Dodaj do ulubionych

Troche poezji...

08.02.05, 12:22
We mgle

Jesteś we mgle
Swiatełkiem nadziei.
Owiana mgłą gęstą
Nie widzę juz ciebie,
Słonce przebija się
Chce mi pomoc
By ujrzec ciebie.
I znow mgła gęsta
Znikasz – odchodzisz,
Nie wiem gdzie jesteś.
Juz nie wierzę,
Ze się spotkamy.
Może kiedys
W krainie nieznanej
I tam we mgle
Mgłą będziesz i ty
I ja.
O – ciepło, słoneczny błysk
I mgła zniknęła.
Jesteś znow ze mną
Promyku słoneczny
Na zawsze,
Ciepły, promienny i wieczny.

( autorem jest poetka zamieszkala w Holandii)
Obserwuj wątek
    • mister1 Re: Troche poezji... 09.02.05, 10:54
      NIE PŁACZ KIEDY ODJADĘ

      Pomiędzy mych nut stronicami
      Warszawskich dni wspomnienie,
      Róża, którą z uśmiechem dostałem,
      Miła, od ciebie.

      Nie płacz, kiedy odjadę, sercem będę przy tobie,
      Nie płacz, kiedy odjadę, zostawię ci tę melodię,
      Piosenkę, która przypomni niepowtarzalne te chwile
      I słowa cicho szeptane, tylko tobie jedynej.

      TI AMO - to znaczy "kocham",
      TI BACCIO - "całuję ciebie",
      Gdy jestem z tobą dziewczyno,
      Tak dobrze mi jak w niebie.
      Chociaż będę daleko,
      Wrócę miłości śladem,
      Więc zanuć naszą melodię
      I nie płacz, kiedy odjadę!

      autorka tego tekstu tez mieszka w Holandii
    • mister1 Re: Troche poezji... 12.02.05, 19:21
      Czy znasz morza brzeg,
      Bez poszumu fal?
      Czy znasz rzeki nurt,
      Co nie płynie w dal?
      Czy znasz? Jeśli nie,
      To dlaczego chcesz zatrzymać
      Prąd rzek, szum fal
      Twoje łzy, mój płacz.



      Żal nic tu nie pomoże,
      Łzy twoje i mój płacz.
      Nikt nie uciszy morza,
      Nie zatrzyma biegu fal.



      Czy znasz taki wiatr,
      Co w bezruch trwa?
      Czy znasz taką noc,
      Która nie ma dna?
      Czy znasz taki dzień,
      Co nie kończy się zmierzchaniem,
      Gdy sen ma przyjść,
      Słyszę znów twój głos.



      Wróć do krainy marzeń,
      Gdzie wiecznie wiosna trwa.
      Spal żółte kalendarze,
      Żółte kalendarze spal.



      tekst tez napisal ktos zamieszkaly ( przynajmniej do niedawna) w Holandii
    • mkornet Re: Troche poezji... 15.02.05, 14:43
      Trzy stare kartki z twego notatnika.
      Słowa dawno wyblakły
      Lecz w twym sercu brzmią nadal
      niczym błoga muzyka.
      A pamięć - gorąca i namiętna jak te
      dawno napisane słowa -
      przywołuje miłość, która już odeszła,
      lecz boli wciąż tak samo .
      I powraca codziennie, wciąż od nowa,
      Niezmiennie……

      Spal wszystkie kartki ze starego pamiętnika.
      Wyrzuć z serca przeszłość, niech umiera,
      Niechaj wraca do swego Tytanika.

      Albowiem jeśliś starej miłości wierny i jej powrotem się łudzisz,
      Ranisz miłość nową - tę nieskalaną, promienną,
      która miast rozkwitać - zdradzona - więdnie i szarzeje.
      A na koniec - bólem umęczona – umiera
      I już jej nigdy więcej do życia nie pobudzisz….


      M.K, Rotterdam, 16 pazdziernika 2004


      Drie verdwaalde blaadjes met een vreemd handschrift
      Zijn uit je la gevlogen,
      zijn ze belangrijk? Vraag ik… stilte, en….
      Ik zie tranen in je ogen..

      Doordringende woorden sloegen weer
      met volle kracht.
      Laat gaan - fluistert je verstand, het hart luistert niet;
      de liefde uit het verleden
      houdt het steeds in macht.

      De liefde uit het verleden - die net zo verdwaald is
      als de blaadjes uit je la -
      zweeft om je heen, stroomt in je bloed,
      zij vergezelt je altijd, waar je dan ook gaat.

      Laat alle verdwaalde blaadjes voorgoed verdwijnen
      Blijf niet koesteren wat er voorbij is gegaan
      Laat het verleden nooit meer verschijnen.
      Kijk om je heen! wat zie je daar staan?
      Een nieuwe liefde in jouw hart probeert door te dringen,
      Maar als je haar kwetst - in plaats van bloeien – dood zal ze gaan …





      • mkornet Re: Troche poezji... 15.02.05, 14:45
        mysle, ze to tej samej poetki wiersz... tylko przetlumaczony na Niderlandzki...

        Er zijn mensen in ons leven…..

        Er zijn mensen in ons leven
        die net als doorvliegende vogels
        in het nest maar héél even komen zitten.
        Er zijn mensen die -zoals meteorieten, bliksems -
        eenmaal in het leven met hun licht door de hemel schieten

        Er zijn mensen in ons leven
        die net als oude bomen met hun wortels, vast en stevig,
        bij de wieg zijn gebleven.
        Tot hen richten wij ons wanneer de eenzaamheid
        van het kwijlend hart de vreugde heeft verdreven.

        Wie ben jij, mijn vriend? Een flitsend licht?
        Of ben je de schaduw die terug blijft komen
        om mij opnieuw te verlaten ..
        Want ik ben de boom die zijn takken tot de hemel richt
        om te vliegen…... maar tevergeefs …


        X 2004

    • mister1 Re: Troche poezji... 20.02.05, 15:25
      Uszanowanie

      Romantyczni ludzie obok mnie na ulicy
      Jest pelnow wielkich ludzi i wszyscy sie znaja
      I spotykaja po setki razy.
      Poznaja sie i klaniaja nawzajem
      Pochylajac sie powiewaja kapeluszami
      I slodko brzmi w ich ustach
      Jestem Twoim przyjacielem, uszanowanie.

      Romantyczni ludzie obok mnie na ulicy
      Jest pelno pieknych pan
      Z ciemnymi oczami i niebieskimi
      A jak pan podchodzi do niej
      Caluje w reke, nachyla sie z kapeluszem w reku.
      Jestem Twym przyjacielem, uszanowanie.

      Romantyczni ludzie obok mnie na ulicy
      Ludzie z pieknym akcentem
      Ich usta mowia, sla dobre przeslania
      Pochylaja sie , w modlitwie jakby
      Przesylajac dobroc cudowna
      I to wszystko brzmi dziwnie, uszanowanie.

      Marysiu,teraz ja musze wyjechac
      (juz pociag stoi ciezki i dmucha para)
      Teraz zostanie wszystko w moich snach
      Przslanie pieknych pozdrowien
      Caluje twa reke i klaniam sie kapeluszem
      Twoje kwiaty pachnal slodko
      Nie masz pojecia, jak rozstanie to boli
      Slonce juz pomaranczowe (hol. Oranje)
      Marysiu, ja jestem Twoj przyjaciel
      I to jest dobrze , uszanowanie…

    • kniklas2000 Re: Troche poezji... 09.03.05, 00:17
      prosze
      ...kilka moich napisanych tu i uwdzie:

      Już niedługo będziemy mogli słuchać szumu traw
      Pójdziemy daleko, od hałasu Boże nas zbaw
      Znajdziemy polanę i drzewa wokół i czas
      Abyśmy mogli spojrzeć głęboko w swe serca
      położyć się w ciepłych ramionach słońca,
      które obejmie nas.
      (Londyn - styczen 2005)


      reszta - Rotterdam - styczen/luty 2005

      przebrani w kostiumy nocy
      przebrani gdy podmuch gorący
      z Twych ust w mych się zatrzyma
      gdy w mroku namiętności
      - nikt nie szuka pomocy
      spotkamy się znowu
      spotkamy się w mroku nocy
      w objęciach miłości gorących.


      moje wiersze,
      moje dzieci, nawet nie wiedzą że mają mamę
      delikatne, białe, niewinne
      stworzone w przypływie literek
      ... falami, falami, falami
      (zagubione w horyzontu błękicie)
      zajmij się nimi troskliwie
      dogładaj czasami, tylko czasami - tyle wystarczy
      one to lubią - niesamowicie.


      pozdrawiam
      KN
    • kniklas2000 Małe czarne słońce 14.03.05, 10:26

      wychyliło się z bieli nieba
      promienie strumieniami objęły
      mnie
      a później całe wzniesienia

      małe czerne śłońca, gwiazdeczki
      spadające, prosto na moje ramiona
      barwne, śmieszne historie
      śpię, śpię, marzę

      wpatrzony w małe czarne słońce.


      14/Mar/2005 10:13, Rotterdam
    • mister1 Re: Troche poezji (brukowej)... 15.03.05, 20:06
      Wyszla raz panienka
      I poszla pod koszary
      Chlopczyka ma na reku
      chlopczyk jak malowany !
      Ulanskie jest to dziecie
      Bo smieje sie do konia
      A panna niechaj powie
      Kto uwiodl w ciemne blonie ?
      Ja nie wiem kto byl ze mna
      Bo wtedy bylo ciemno
      Wiem ze byl to ulan
      I ze z pulku waszego
      Lampasy mial swiecace
      Pokochal mnie goraco
      Odnajde ja urwisa
      Porucznik wnet zawola –
      Panowie !
      Stac na bacznosc !
      A panna posrod kola
      I jak dwie krople wody !
      Pan wachmistrz wnet wykrzyka
      Do kogo jest podobny ?
      Do pana porucznika
      Dziewcze z wielkiej radosci
      Rzucila sie pod nogi
      Ze ojciec juz sie znalazl
      I to – porucznik mlody.
    • mister1 Drodzy nam Kombatanci 03.06.05, 08:38
      Drodzy nam Kombatanci

      Tak mijaja nam lata, tak mijaja nam wieki
      Tak przemija czas bliski nim sie stanie daleki
      I zawroca cie z drogi dawne wojny wspomnienia
      Lata trudnej mlodosci co nam zycie wciaz zmienia.

      I zaszumial wiatr piesnia co slad zycia oznacza
      Bol i zalosc polskiego to zolnierza tulacza,
      Ktory walczyl na swojej, takze na obcej ziemi
      Nie zal bylo krwi przalac bronic sily wszystkimi.

      Tak starszego zolnierza zapytalo raz dziecie
      Czemu wzrok twoj zbolaly i smutno Ci zyc na swiecie?
      Przeciez Tobie to dzieki za wytrwanie w tym boju
      Narod z kleski ocalal i dzis zyje w pokoju.

      A nie jeden zapomnial co pod Arnhem sie dzialo
      Gesto ludzie padali, slonce we krwi gorzalo.
      Sosabowski general cudem w walce ocalal
      Wraz z nim garstka zolnierzy co w Holandii zostala.

      Inni wraz z nim do Anglii utrudzeni wrocili
      A w nagrode nie order lecz tulaczy los wzieli.
      Dzis juz zyje niewielu Kombatantow zolnierzy
      A ich dobro nikomu dzis na sercu nie lezy.

      Spuscil glowe chlopczyna i zolnierza wzial rece
      Pocalunek goracy zlozyl na nich w podziece
      Lza zablysla wnet w oku zolnierzowi spod Arnhem
      Za serca te kochajace nie zal mi krwi przelanej.


    • mister1 Re: Troche poezji... 26.10.05, 17:14
      DO SOSNY POLSKIEJ

      Gdzie winnince, gdzie wonne pomarancze rosna,
      Ty domowy moj prostaku,zakopianska sosno,
      Od matki i siostr oderwana rodu
      Stoisz, sieroto, posrod cudzego ogrodu.

      Jakze tu milym jestes gosciem memu oku,
      Bowiem oboje doswiadczamy jednego wyroku,
      I mnie takze pielgrzymka wyniosla daleka,
      I mnie w cudzej ziemi czas zycia ucieka.

      (…) Wiedniesz.
      Usychasz smutna wsrod kwitnacej plaszczyzny,
      I nie ma dla ciebie zycia,bo nie ma Ojczyzny.
      Drzewo wierne !

      Nie zniesiesz wygnania, tesknoty.
      Jeszcze troche jesiennej i zimowej sloty.
      A padniesz martwa !
      Obca ziemia cie pogrzebie.
      Drzewo moje.
      Czy bede szczesliwszy od ciebie ?

      Pazdziernik 1995 Karol Wojtyla
    • mister1 Joanna Salamon 02.11.05, 09:18
      Joanna Salamon
      * * *
      Przez ten pośpiech
      niczego się nie zdąży
      To co właściwie należało zrobić
      jest już z góry pomniejszone
      przez natłok innych pilnych spraw
      i następną rzecz spotyka
      ten sam lekceważący pośpiech

      I jeśli nie zjawi się Miłość
      która ma zawsze czas
      która się nigdy nie spieszy
      dla której wszystko jest ważne
      i nawet błahostka nie jest za mała —
      jeśli się ona nie zjawi
      nie przygarnie każdej rzeczy do serca
      nie obejmie nie wysłucha
      nie nada rangi nie przeniknie
      jeśli Ona nie wróci
      jeśli nie będzie jaką była jest i będzie

      to przez ten pośpiech
      któremu się wszystko wymyka
      niczego się nie zdąży
    • mister1 Pani Joanna 02.11.05, 10:06

      Salamon Joanna (1932-2001) lekarz, poeta ( wspolpracowala m.in. z "Przekrojem"
      i "Kultura" Jerzego Giedrycia), autorka wielu ksiazek z dziedziny
      literaturoznawstwa (m.in. "Latarka Gombrowicza","Czery godziny albo zegar
      dziadow", " Czas Herberta albo na dom w Czarnolesie") mieszkala przez wiele lat
      w Holandii. Mialem zaszczyt znac Ja i zachowalem pania Joanne we wdziecznej
      pamieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka