18.09.08, 20:18
Byłam tam 3 miesiace. mieszkalam w hotelu z piecioma obcymi
kobietami... pracowałam na ogórkach w agro care. szefowie najarani
czesto nie wiedzieli co jest piec... Rezydenci zalatwiaja sprawy z
wielka łaska. wrocilam ponad miesiac temu i ciagle czekam na karte
do bankomatu bo rezydentka ktora zajmuje sie takimi sprawami
zapomniala.... dzwonie tam co 2 dni a oni dalej nic nie wiedza.
czy jest wyslana czy nie? burdel. moj kolega ktory powiedzial w
prost co mysli o jednym z rezydentow zostal wywieziony pod
retterdam, pobity, okradziony. po 3 dniach dotarl do polski dzieki
rzyczliwosci ludzi z ulicy. ja nie slyszalam zeby ktokolwiek
zarabial tam 7 euro. ja z nizsza stawka(do 21 lat) mialam na reke
5.50. bez rewelacji. ogolnie w papierach maja burdel.w rozliczeniach
jest wiele bledow. trzeba tego dobrze pilniwac. pewnie i tak o
wielu rzeczach zapomnialam...kilometry do wykorzystania ma tylko
kierowca a moglismy 2 razy w tygodniu jechac na zakupy. jedyny plus
to swietna atmosfera na hotelu:) oczywiscie do 22. pozdrawiam
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka