Gość: Iza IP: 62.148.87.* 19.03.01, 19:43 Ja wakacje planuję październik- listopad, miesięczny wypad Indie, Chiny lub Japonia. Jeśli macie jakieś ciekawe wskazówki to chętnie skorzystam z czyjiś doświadczeń. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ania Re: orient IP: 195.41.66.* 20.03.01, 08:18 Chłopiec z Anglii (ale pierwsze 10 lat w RPA) był w zeszłym roku w Indii rowerem. Przejechał z Delhi na samo południe, coś koło 2000km. Zajęło mu to 3 miesiące. Przywiózł 500 zdjęć. Był sam. Leciał do Delhi z przesiadką w Dubaju. Tam dopadła go jakaś choroba i przeleżał w szpitalu 7 dni myśląc sobie “co ja tu robię”. Był styczeń 2000. W Delhi kupił rower, 4 torby, namiot i wyruszył w drogę. Pierwsza częćś trasy przez pustynie, potem Bombaj i dalej plażami wzdłuż oceanu mając góry po lewej. Nocował na plażach. Jadał w restauracjach i czasami kupował warzywa na targach. Wodę pił tylko ze źródeł bo ta z kranu jest niebezpieczna dla zdrowia. W rowerze pękały mu szprychy bo trochę był przeładowany. Chłopiec ma jakieś 25 lat, jest bardzo szczupły i studiuje. Z Indii chciał lecieć do Australii i dalej rowerem, potem do Chin i w dół przez Wietnam do Singapuru ale tęsknił za bardzo za swoją dziewczyną więc wrócił w maju do Europy. Historia może nie specjalnie ciekawa ale te zdjęcia! To była poezja. Paul miał ze sobą dobry aparat i porobił fantastyczne zdjęcia. Ludzie, starcy, kobiety, dzieci. Jest też dużo natury, zachodów i wschodów słońca, plantacji herbaty, słoni, węży, plaż, gór. Jest też wspaniała egzotyka – kobieta niosąca na głowie ze 20 kanistrów po oleju, modły buddyjskie, dzieci ulicy brudne ale roześmiane, Hindusi bawiący się i pracujący. Wszystkie te zdjęcia z wyczuciem światła i kolorów. Coś pieknego. Discovery Channel. Trzeba uwazac na malarie i zaszczepic sie na rozne paskudne choroby. Dzień w Indiach kosztuje 2£, samolot jakieś 200£. Odpowiedz Link Zgłoś