Dodaj do ulubionych

<<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!...>

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 18:14
chcialam sie wypowiedziec na temat tego wszystkiego co sie dzieje, wiec...
matura z kazdego przedmiotu na poziomie podstawowym byla za trudna!! z
polskiego to byla porazka pod kazdym wzgledem... chyba kazdego zaskoczyly
tematy wypracowania... nikt sie nie spodziewal, angielski... Pan Pogodynka :|
tez nie bylo latwo... poziom podstawowy byl zdecydowanie za trudny!! to mial
zdac kazdy kto choc troche umie polski i angielski, a z opinii jakie znajduja
sie na KAZDYM forum wynika co innego!! w telewizji, radiu na stronach
internetowych klamia!! kto mowi ze ta mature chwala uczniowie?? gdzie jest
tak napisane, bo ja tego jeszcze nie zauwazylam!! w wywiadach pytaja sie
glownie tych z Warszawy i czesto z dobrych szkol!! i dlatego mowie ze
bylo "banalnie" a gowno prawda za przeproszeniem!! jakby pojechali gdzies do
jakiegos malego miasteczka to by wyszla cala prawda na wierzch!! 80%
tegorocznych maturzystow, ba... chyba i 90% jest niezadowolona z
nowej "podobno" latwiejszej matury!! na tym forum na palcach dloni moge
wymienic osoby ktore sa z niej zadowolone... a reszta??!! wieksza czesc nas,
maturzystow jest rozgoryczona tym co nas spotyka!! zadaje sobie
pytanie... "dlaczego my, moj rocznik... pierwsi pisalismy gimnazjalny,
pierwsi juz oficjalnie piszemy NOWA MATURE... chyba nie ma osoby ktora nie
czuje sie jak krolik doswiadczalny, bezbronny i pokrzywdzony przez los...
przez CKE" dzis czytajac wypowiedzi innych o matematyce zalamalam sie, po tym
co inni pisza wydaje sie ze 3/4 spoleczenstwa obleje mate!! sama chcialam
pisac mate ale sie rozmyslilam, pisze tylko geografie, jakis tydzien temu
zalowalam tej decyzji, ze nie pisze matematyki a teraz czuje ze "chyba"
dobrze zrobilam... myslalam ze mata bedzie prosta a sie pomylilam, patrzac
na te zadania co pisali inni stwierdzam, ze to dla mnie kosmos a mialam
zawsze 5 a maty!! ja juz sie boje co bedzie jak bede zdawala geografie??
co "Szanowna" Komisja przywali i tym razem?? tak pewnie jak ja boja sie ci co
pisza np. biologie, historie i inne przedmioty... jestem przekonana ze drza
ze strachu i denerwuja!! to chyba jest paranoja!! a co z naszymi Prawami
Czlowieka?? czy to jest normalne??!! matura miala byc latwiejsza od starej a
wyszkodzila wiecej zlego niz dobrego?? przeciez to nielogiczne nauczyc sie w
2,5 roku materialu do matury, pomijajac fakt ze to sie co rok zmienialo, nikt
nie byl niczego pewnym i na nauke mielismy niecaly rok!! dawniej byly 4 lata
liceum i mozna bylo sie dobrze nauczyc do matury a teraz??!! stara matura
moim zdaniem byla lepsza, mozna bylo pisac 5 godzin a nie 2 czy 3?? tak samo
jak ustne egzaminy?? po co bylo sie tego uczyc jak na zadnej uczelni nie
biora tego pod uwage?? a to ze ktos mial 18 czy te 20 punktow to jest jakas
sciema, bo nie problem nauczyc sie na pamiec tekstu i go mowic!! ustna matura
byla niepotrzebna!! zamiast tego mozna bylo uczyc sie do pisemnych!! a
teraz... wszyscy sie denerwuja, zjadaja ich nerwy i sie zastanawiaja "czy ja
zdalem czy nie??" czekanie do konca czerwca to niedorzecznosc!! mozna
zglupiec od tej niepewnosci!! to psuje psychike mlodego czlowieka, a tego
chyba nikt nie chce!! na wyniki starej matury czekalo sie dwa tygodnie a my
mamy czekac dwa miesiace i sie zadreczac caly czas??!! MY MATURZYSCI
powinnismy bronic naszych praw i cos z tym zrobic!! pisanie drugi raz matury
odpada, bo sama nie chcialabym przez to 2 raz przechodzic, ale moim zdaniem
CKE powinna odwolac ta mature a uczelnie powinny zrobic nam egzaminy wstepne
tak jak bylo to kiedys... nie wiem czy ktos sie ze mna zgadza ale dla mnie to
jest najlepsze wyjscie z tej chorej sytuacji!! nie dajmy sie manipulowac!!
dziekuje ze to przeczytaliscie, bo ja musialam, po prostu musialam to z
siebie wydusic!!
Dominika
Obserwuj wątek
    • Gość: yuppie@o2.pl NIE zgadzam się CZĘŚCIOWO z tobą IP: 213.199.254.* 09.05.05, 19:39
      za trudna... spoko zgadzam się; za mało czas (2,5roku) ok też się zgadzam...
      stara była lepsza, a my jesteśmy jakoś tak ciągle doświadczani niewiadomo
      dlaczego. Ale w żadnym wypadku nie moge się zgodzić z tym, żeby zdawać drugi
      raz dany przedmiot na uczelni. Niech uczelnie zrobią podobny stopień swoich
      egzaminów, albo zrobią oddzielną rekrutację jak to się dzieje na niektórych
      uczelniach 60% dla tych co zdawali dany przedmiot na nowej i 40% dla
      pozostałych (mniejwięcej takie będą proporcje starających się na studia). No bo
      niby czemu mają zdawać drugi raz i zmieniać swoje plany Ci którym dobrze
      poszło. Dla wielu osób jedyną szansą studiowania jest wyjazd za granicę żeby od
      czerwca do września zarobić na studia. I jak im zrobić egzaminy w lipcu to
      można wogle nie robić bo i tak na studia nie pójdą z braku pieniędzy. Jedyną
      możliwością jest obniżenie progu zdawalności. 20%? 15%?
    • djkopenec Nie jest tak źle ale nie jest dobrze :-) 09.05.05, 19:58
      Z pogodą na angielskim się zgodzę! Listning ten był na poziomie rozszerzonym!
      Na polskim wypracowanie nie było takie trudne :-) (moim zdaniem) duzo z tekstu
      mozna było wywnioskować, a jak juz ktos lekture przeczytał to miał mega lajt :-
      ) ale za to w dwóch odpowiedział były prawdopodobne dwie odpowiedzi: ten tekst
      ma tyle samo cech felietonu co artykułu (za dużo było własnych opini i rozważań
      autora), no i w tym zadaniu co tracił na zawsze mowe-czytajac tekst mozna
      wywnioskować że tracił na zawsze łatwoś uczenia sie mowy a nie "mowe".
      Matematyka z tego co widze to jest trudna! Poprostu podobnie jak w biologii
      którą zdaje nie ma odpowiedniego rozdziału między podstawowym a rozszerzonym
      poziomem. Czesto na rozszerzonym sa łatwiejsze pytania niz na podstawowym! Bo
      jak sama nazwa wskazuje: podstawowe rzeczy z toku nauczania, a nie szczegóły z
      kosmosu :-) Pozdrowionka
    • Gość: lato Re: <<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 20:06
      Wez sie dziewczyno ogarnij... Ta matura z polskiego była banalna- szzególnie
      tekst. Tematy znowu moze dziwne, ale wszystko mozna było wywnioskowac z danych
      Ci fragmetnów. Angielski jeszcze prostszy. Jezeli ktos nei zda angielskiego mna
      podstawowym to naprawde musi być tłumokiem. Matme nie pisalem wiec nei wiem. To
      jest w koncu matura, a nie egzamin gimnazjalny. Pozdro...
    • Gość: Madziula Re: <<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!! IP: *.kolnet.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 23:14
      Moim zdaniem z tą matematyką przesadzili,ja nie zdawałam matmy,ale mialam
      zawsze 5.Jakbym pisała mate, to dobrze bym nie wypadla,moze dlatego ze nie
      jestem z nią na bierząco. I tu wcale nie chodzi o to czy ktoś się uczył na
      mature,bo moi znajomi zakuwali,a źle im poszlo, natomiast inni znajomi są
      zadowoleni.A poziom podstawowy powinien byc łatwy dla wszystkich i tyle.
      Jesli chodzi o polski- tekst był łatwy,a wypracowania nie powinny sprawić
      kłopotu - chociazby interpretacja fragmentow Potopu, nawet jesli ktos sie nie
      odwołał do calego utworu to juz jakies punkty zyskal,mogl sie tym poratowac.
      Rozszerzony polski znosny - mi podpasowaly wiersze.
      Angielski - dla mnie był całkowicie do zdania, pomimo, ze angielskiego ucze sie
      dopiero od 3 lat, bo zaczełam dopiero w liceum (wczesniej mialam inny jezyk w
      szkole). Pisalam rowniez rozszerzony, co wynika tylko z moich ambicji a nie
      umiejetnosci, nie moge powiedziec, ze jestem zadowolona z rozszerzonego, ale
      wcale nie był za trudny. Przeciez wiadomo-jak sama nazwa mowi, byl to poziom
      rozszerzony czyli wyzsza szkola jazdy.
      Ja jestem z malego miasteczka, a uwazam, że ta matura jest do zdania.
      Teraz mam jeszcze biologie, boje się - to normalne (przeraza mnie mysl,że dadza
      jakis kosmos jak na matematyce, ale z drugiej strony uspokajam się tym,ze przez
      te 2,5 roku uczylam sie a nie obijalam). Życze wszystkim powodzenia!
      • Gość: ktoś Re: <<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 11:32
        Powiem wam, że ta matura to jedno wielkie ****. Zauwazmy ze gimnazjum to bzdura
        byla tylko jeden rok zmarnowany, a w liceum materiał z 4 lat został upakowany
        na 3 lata. I trzeba sie wyrobic prawda? Do .... z ta reforma . Ja z maty zawsze
        miałem 4 i 5, a nie wiem czy zdam z maty:(. Moze i nie byla diabelnie trudna,
        ale czasu było zdecydowanie za mało, tam nie można było w spokoju myslec nad
        zadaniem bo czas nagił, tam trzeba było umiec i sie zrobilo albo nie i koniec,
        trzeba inne zrobic jeszcze. To spowodowalo ze sie zatracilem na tej maturze.. .
        Z zestawowo probnych to od 70-90 miałem a tu nie wiem czy zdam. Matura jest do
        zdania nie wątpie, nie była diabelnie trudna, ale jedno zadanie było
        beznadziejne z tymi dziecmi i spadkiem. Poprostu Za mało czasu na przygotowanie
        do matury (2,5 roku) i nadodatek jeszcze zbyt mało czasu na podstawie. Na
        starej było 5 zadań i 3 wybierało sie i pisało przez 5h a u nas ? 2h na 10
        zadan . Chore to jest. Ale tak i tak nic nie wygramy. Nikt nie poniesie
        odpowiedzialnosci za to. Tylko jak zawsze wina nasza ze sie nie uczymy i bla
        bla bla. Pozdro
        • Gość: dobrzyk Re: <<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!! IP: *.pwr.wroc.pl / *.wcss.wroc.pl 10.05.05, 16:25
          > do matury (2,5 roku) i nadodatek jeszcze zbyt mało czasu na podstawie. Na
          > starej było 5 zadań i 3 wybierało sie i pisało przez 5h a u nas ? 2h na 10
          > zadan . Chore to jest. Ale tak i tak nic nie wygramy. Nikt nie poniesie
          > odpowiedzialnosci za to. Tylko jak zawsze wina nasza ze sie nie uczymy i bla
          > bla bla.

          A wiesz jak jest np. w Wielkiej Brytanii?
          Masz 2 lata na przygotowanie się do matury. Są 2 egzaminy po 3 godziny. Najpierw
          3 godziny na 12 zadań i to ze znacznie szerszego zakresu: pochodne, całki,
          funkcje trygonometryczne (ale nie, że są tylko z ich własności), itd. A potem
          kolejne 3 godziny na 12 zadań ze statystyki. Zadania są sporo trudniejsze niż na
          naszej nowej maturze.
          I jak chcesz mieć najwyższą ocenę to nie możesz się zastanawiać, ani chwili nad
          żadnym zadaniem: czy tą całkę to przez części, przez podstawienie, czy jeszcze
          inaczej - musisz to mieć przećwiczone.
          I tam nikt nie biadoli, że mało czasu. Uczyłeś się, ćwiczyłeś, to masz dobrą
          ocenę. Nie, to możesz mieć pretensje tylko do siebie...
      • Gość: Martiniiiii Re: prawda :) IP: *.is.net.pl 11.05.05, 11:02
        "Jkabyście ćwiczyli i przygotowywali się to byście zdali" Ludzie a co my w
        szkole mamy tylko matematyke ?? Ja mialam w szkole taki zapierdziel, ze nie
        moglam poswiecic calego czasu na matme! Poza tym caly czas pacowalam na
        swiadectwo maturalne, zeby te oceny byly jak najlepsze. A polski? A angielski?
        Ja z angola dostawalam po 20 zadan tygodniowo, i z polaka tez i to na OCENE! To
        co mialam robic ?? Zostawic to, dostac 15 bań i uczyc sie matmy? Oczywiscie
        uczylam sie matmy, ale nie caly czas! Chodzilam na fakultety i nasz nauczyciel
        do konca roku szkolnego robil z nami zadania.A to ze gimnazjalisci zrobili te
        zadania w godzine to jest sciema. Bo jak ja chodzilam do gimnazjum, to nie
        wzielismy ani jednej nowej rzeczy, wszystko powtarzalismy z podst.A moj facet z
        matmy nie mial czasu, zeby nas przygotowywac trudniejszych zadan, prezentowal
        nam zadania podstawowe czyli na mature PODSTAWOWA. Ludzie 2, 5 roku to za malo
        czasu. A zadania byly na myslenie, i jakbym miala wiecej czasu to napweno bym
        wymyslilam, a tak widzac, ze mam malo czasu robilam wszystko na pałe zeby
        zdazyc i mam wszystko źle. A myslalam, ze jestem dobra z matmy.
    • Gość: kg86 Przesadzasz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 00:17
      jesli chodzi o sama nowa mature, to ona jest duzo latwiejsza od starej, zauwaz:
      do starej z polaka musiałas zakuwac, była jeszcze ustna z całego materiału,
      teraz ustna masz z jednego wybranego przez siebie przedmiotu, a pisemna? szkoda
      słów, z polaka zawsze miałem ledwo 3, a do matury nic sie nie uczylem, czesc ze
      zrozumienia tekstu czytanego była prosta, a mozna za nia zdobyc 20/70 punktow,
      co stanowi prawie 30%, a wypracowanie trudno niczego nie napisac... Potopu nie
      czytałem, ale czy tak trudno jest zanalizowac podane fragmenty, napisac wstep i
      zakonczenie - za to dostaniesz wystarczajaca ilosc punktów aby zdac... a wiec
      jesli chodzi o polski to mozna zdac niczego sie nie uczac, bez problemu... na
      starej nie było takiej mozliwosci ;P poza tym, nie kazdy potrafi odwalic
      wypracowanie na kilkanascie stron podaniowych ;P
      Angielskiego podstawowego trudno nie zdac... czesc testowa [ze słuchu i
      czytanie] nawet strzelajac z rachunku prawdopodobienstwa wynika, ze powinnismy
      otrzymac za ta czesc conajmniej 30% mozliwych do uzyskania punktów... czesc
      pisemna jest banalna... wystarczy pisac na temat... nawet na rozszerzny
      angielski zostałem, choc nie miałem tego w planach... i niby nic nie
      zrozumiałem, to i tak mysle, ze ok 50% powinienem otrzymac ;P
      matma - tu nie bede sie wypowiadał, bo nigdy nie miałem z nia problemow, wiec
      obiektywnie nie ocenie... w kazdym badź razie poziom podstawowy był jak
      najbardziej do zdania... poziom rozszerzony to rzeczywiscie troche
      przesadzili... ale moze i lepiej, wyłoni przynajmniej najlepszych...
      poza tym, na starej maturze nie było karty wzorów, wiec teorytecznie nic nie
      umiac z matematyki mozna mature zdac, trzeba tylko umiec do wzoru podstawic, a
      tego uczyli w podstawówce ;P
      podsumowujac - nowa mature jest łatwiej zdac niz stara, i ciesze sie ze nia
      wprowadzili, choc nie ukrywam, ze nie podoba mi sie ze jestem królikiem
      doswiadczalnym... dzieki niej nie ma egzaminów na wiekszosci kierunków, co sie
      równa miesiac wiecej wakacji... wiec zastanów sie, co mowisz, piszesz...
      • Gość: rosquito Re: Przesadzasz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 17:22
        > poza tym, na starej maturze nie było karty wzorów, wiec teorytecznie nic nie
        > umiac z matematyki mozna mature zdac, trzeba tylko umiec do wzoru podstawic, a
        > tego uczyli w podstawówce ;P

        Jasne, tylko dlaczego nie podali w tablicach tych wzorów, które akurat były potrzebne??? Mam tu na mysli wzor na pole czworokata (P=p*r), ktory bardzo ulatwilby sprawe. W tablicach byl podany ale "wylacznie dla trojkata" co sugerowalo, co ja plote - logicznie rzecz biorac w zaden sposob nie odwolywalo sie do czworokata.

        Fakt, ze zadanie mozna bylo rozwiazac innym sposobem, ale skoro juz daja wzory to niech daja te, ktore sa potrzebne do zrobienia ich zadan!!
        • Gość: Ewa86 nie do końca...... IP: *.chorzele.sdi.tpnet.pl 11.05.05, 13:32
          Akurat jeżeli chodzi o to zadanie to nie powinieneś mieć żadnych pretensji. W
          karcie wzorów były własnosci czworokątów opisanych na kole (str.10) i
          wystarczyło skorzystać z tej własności, zauważyć ze h = 2r, podstawic do
          najprostszego wzoru na pole trapezu i załatwione, nikt nie powiedział że w
          tablicach będzie wszystko podane na tacy, to m być pomoc, ta pomoc plus troche
          pomyślunku=sukces :P. To naprawdę nie było trudne, choć mimo wszystko uważam że
          poziom podstawowy był zbyt trudny jak na podstawowy, do zrobienia, ale jedynie
          dla ludzi "szybkich" w liczeniu, bo czasu nie było zbyt wiele.....
    • Gość: ilonka szkoda słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 00:19
      Masz racje Dominika ta matura to jest jedna wielka porażka!!Ja osobiście nie
      pisałam matmy,ale mimo,że pisało ją 90% mojej klasy o profilu mat-inf to jakaś
      połowa osób,co zdawały matme jest pewna,że nie zda jej!!!!!! to nie dorzeczne
      jest!!! dlatego wysłałam dziś DŁUGIEGO maila do CKE z tym,co ja sądzę na temat
      tej matury i ciekawe,czy mi coś odpiszą...a tak wogóle to ciekawe co nam na
      gegrę wymyśla,bo ja też zdaje właśnie geografie i aż się boję pomyśleć o tym,co
      na niej będzie.Pozdro
    • Gość: z.r.m. Re: <<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 00:30
      No coz.. matura to matura i nie mozna sie wypowiadac na temat innej jezeli sie
      jej nie zdawalo. Stara matura miala swoje lepsze czasy i gorze. Czasem byla
      latwiejsza a czasem na odwrot. Pierwszy egzamin dojrzalosci w nowym sytemie
      jest niestety forma testu.. sprawdzenia poziomu naszej mlodziezy. Ale to nie
      znaczy ze jest zawyzony. Nowa matura.. i ogolnie nowy system mial za zadanie
      nauczyc nasza polska mlodziez myslenia. A tak wlasnie owa matura jest na
      myslenie. Jezeli ktos nie umie ruszyc swoich szarych komorek w odpowiednim
      momencie i wykorzystac zdobytej wiedzy, chociaz niekoniecznie, bo czasem
      wystarczy dobrze zakombinowac i mozna wiele zdzialas, to neistety bedzie plakac
      potem przy wynikach. Mowicie ze 2,5 roku to malo.. Ale przez cala wasza
      edukacje zdobywacie wiedze. Z czasem bardziej roszerzona, wiec jezeli ktos jest
      w miare pilnym uczniem to nie bedzie mial problemow. Poza tym to wcale nie jest
      problem sie tego nauczyc. A czas oczekiwania na mature moze posluzyc jeszcze
      jako uzupelnienie wiedzy. Poza tym ja osobiscie uwazam ze jak czlowiek wie za
      duzo to za bardzo kombinuje wiec tez lepiej nie przesadzac;).
      Nowy polski byl .. hm.. bez kitu prosty.. Angielski nie wiem, ale domyslam sie
      ze na odpowiednim poziomie.. niestety musi on odpowiadac pewnym standarda.. No
      chyba nie chcemy zeby nasz narod mial zanizony poziom.. Chociaz i tak nie jest
      zle:)
      Na koniec dodam ze w sumie w starym sytemie mniej motania bylo.. a nasza
      mlodziez nie jest jeszcze na tyle dojrzala zeby temu(nowemu sytemowi) sprostac.
      • Gość: rosquito Re: <<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 17:27
        > nauczyc nasza polska mlodziez myslenia. A tak wlasnie owa matura jest na
        > myslenie.

        Bullshit!!

        Matura w zalozeniu miala uczyc myslenia ale de facto je zabija. Nie chodzi o to zebys byl kreatywny i inteligentny, chodzi o to, zebys trafil w odpowiedz z klucza i napisal dokladnie to, co egzaminatorzy chca przeczytac. A to, ze twoja odpowiedz jest calkiem poprawna to nie ma znaczenia - mialo byc tak jak w kluczu. Szczegolnie mnie to irytuje w przypadku jezyka polskiego.
    • Gość: gosia dzieci czarnobyla to my! :( IP: 62.141.240.* 10.05.05, 01:21
      tez uwazam ze ustna to bzdura... fajnie fajnie mam 100 proc ale po ch... mi to?
      zamiast sobie przypominać do pisemnych to siedzialam i czytalam ksiazki o
      utopiach i utopijne, noowalam wypisywalam redagowalam... niby fajnie bo wiele
      ciekawych rzeczy sie dowiedzialam, ale uwazam ze matura powinna byc bardziej
      praktyczna... albo zrobic tak, ze ustne w odlegllych terminach np w lutym, zeby
      po nich byl czas sie porzadnie przygotowac do pisemnych, tych najwazniejszych
      dla nas! Albo skoro i tak miesiac czekamy na wyniki to w czerwcu ustne....
      jakos tak
    • Gość: olimpijka Re: <<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 06:23
      moim zdaniem tegoroczna matura...była za łatwa. trzeba było się uczyć, to nie
      byłoby krzyku i płaczu. wypowiem się o polskim, bo z innych przedmiotów nie
      znam dokładnie pytań [zdaję za rok] - tematy były banalne - bo w jakiej szkole
      nie mówiono o potopie czy n-b komedii oraz kordianie.
      na rozszerzonym - ocalony! no ludzie...najbardziej znany wiersz różewicza.
      wstyd oblać taką banalną maturę.
      • Gość: Dagon Re: <<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!! IP: *.chello.pl 10.05.05, 09:11
        Dla humanisty zawsze polski bedzie banalny, natomiast umysl scisly nie powinien
        miec problemow np. z matma...
        takie gadanie - banal jest troche nie na miejscu... :)
        co do matury - z polskiego mialem zalozenie, zeby zdac, bo na zadne studia nie
        potrzebuje punktow z tego i ten cel na luzie osiagnalem :)
        angielski - nie narzekam...
        matma - jako, ze zawsze lubilem ten przedmiot, podstawowa nie sprawila mi
        zadnych trudnosci... (jakies male bledy rachunkowe sie pojawily), ale za to na
        rozszerzonej poczatkowo nie wiedzialem, jak niektore zadania ruszyc... Byly
        zupelnie inne od tych, ktore dotychczas robilem...
        i nie podoba mi sie idea, zeby za jedno zadanie bylo 20% mozliwych punktow (mam
        je chyba w wiekszosci dobrze :) ), ale jak ktos nie wiee, jak zaczac, to ma
        przerabane...

        a takie gadanie - stara, czy nowa - latwiejsza, czy trudniejsza...
        jesli chodzi o matme - na starej sie wybieralo 3 z 5 zadan, czyli jak sie
        czegos nie umialo, to sie to odrzucalo...
        na nowej nie ma takiej opcji... jesli cos sie zapomnialo, to punkty leca...
      • Gość: ja*** <<<...ZNOWU COS NAPISZE...>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 10:46
        to znowu ja, na poczatku chcialam sie zwrocic do kilku osob a mianowicie np. do
        kg86... jestem autorka tego temaciku a nie autorem, odkad wiem to jestem
        dziewczynka :) bylam na tyle uprzejma i mila ze sie przedstawilam, teraz do
        yuppie@o2.pl moze masz racje z tymi egzaminami na studia i twoj pomysl o
        odnizenie progu zdawalnosci tez jest dobry, teraz do asiaaa... wiec czy ja
        napisalam zeby kazdy mial te glupie 100%??!! to nie o to chodzi, ale ja znam
        duuuuzo osob ktorym np, mata nie jest do zycia potrzebna a mysla i czuja ze ja
        nie zdali!! mi np. osobiscsie nie jest potrzebny polski a przyznam sie ze
        poszlo mi kiepsko, zwalilam wypracowanie, bo jak na zlosc bylo wszystko to co
        nie umialam i sciemnialam rowno... pisalam o Kordianie a o Mezu nie wiedzialam
        nic!! zero!! pozniej zalowalam ze nie pisalam o Potopie ale juz nic nie moglam
        zrobic :( i u mnie w sql wszystkich zdziwily tematy wypracowan, nikt sie nie
        spodziewal!! kazdy kogo znam mowil, ze bylo to czego nie chcieli!! a test byl
        prosty ale jak ja sie wqrzylam tematami wypracowan to mi juz wisialo czy dobrze
        odpowiem na te powalone pytania i trafie akurat w klucz odpowiedzi!! teraz do M
        rzeszow, heh... milo mi :) tez cie kocham ze tak powiem, a gdzie mieszkasz?? :)
        zartuje of course, dobra to wszystko bylo ze tak powiem motywem wstepu i znowu
        sie zapewne rozpisze ale wqrza mnie to co sie dzieje... zaczne od tego ze
        dlaczego wszyscy sie wszedzie kloca o ta mature??!! trzeba byc nienormalnym i
        sie o to spierac!! denerwuja mnie wypowiedzi innych ze np. stara matura byla
        trudniejsza, albo przechwalanie sie, ze komus dobrze poszlo i na innych pisze
        jakies bluzgi!! w sumie tak samo jest w odwrotna strone, qrde... jak wy wszyscy
        mozecie byc tacy prymitywni?? jeden pisze "matura byla banalna, tymi plebsy by
        jej nie zdaly", nie rozumiem tego... jak mozna tak pisac?? to szczyt ludzkiej
        glupoty... przeciz sa tez na swiecie ludzie co nie sa az tak madrzy i
        inteligentci jak inni, ja sama nie uwazam sie za kujona czy kogos tam, nigdy mi
        nie zalezalo na ocenach, z reguly jestem cholernie leniwa i zawsze wszystko
        sobie olewalam, dopiero pod koniec 2 liceum pomyslalam ze chyba trzeba cos
        zrobic z tymi przedmiotami co mi sie koncza i cos zrobic zeby ocenki w miare
        wygladaly na swiadectwie, tak samo jak w 3 liceum... stwierdzilam ze glupio
        wygladalyby same 2 :| dlatego wzielam sie troche do nauki i jestem teraz
        zadowolona z mojej sredniej bo w pelni na nia zasluguje, mam 4, 1 i stwierdzam
        ze na kazda ocene zasluzylam :) i mialam gdzies moje wyniki z matury, nigdy mi
        nie zalezalo na 80% np. z polaka!! ja chcialam to po prostu zdac, tak samo jak
        z angileskim... na probnej mialam 80% i sie zdziwilam ze bylo takie proste,
        wiedzialam ze teraz bedzie trudniej i mialam racje, chodzilam do klasy z
        rozszerzonym polskim, angielskim i geografia, i na serio trudno bylo u mnie np.
        o 3 z polaka a o 4 to bylo marzenie tylko tych najlepszych, tak samo jak z
        angielskiego!! mialam w tygodniu 5 lekcji z moim nauczycielem + 3 z
        Amerykaninem, takie konwersacje (heh, jak to sie mowilo konserwacje <lol>) poza
        tym mam chrzestnego w USA i dwa lata temu bylam na wakacjach z bratem i jego
        kumplem, Murzynem z Kalifornii... i jakos musialam sie z nim porozumiec wiec
        wydaje mi sie ze umiem angielski a tekstem z pogoda po prostu sie zalamalam, na
        probna kazali nam sie nie uczyc i isc ot tak, wiec ja poszlam i 80%... a teraz
        poziom byl wyzszy oczywiscie, ale chyba troche az za bardzo... moim obiektywnym
        zdaniem, jesli chodzi o matematyke to powiem wam, ze chyba na serio byla trudna
        bo moj kumpel z maty byl genialny, chodzil na mat-fiz i on czuje ze nie zdal :|
        wiec teksty typu "bylo banalnie, trywialnie" sa moim zdaniem nie na miejscu!!
        dobra ja jestem telorancyjna, myslalam, ze potrafie wszystko zrozumiec ale
        pomylilam sie!! to jest glupota wyzywanie na kogos, bluzganie albo pisanie ze
        jest prymitywem czy tumanem!! jak tak mozna?? jak komus dobrze poszlo to spoko
        i chwala mu za to, nie musi sie denerwowac i moze byc spokojny, ale jak wchodze
        na jakies forum to widze, ze 3/4 osob boi sie, ze nie zda!! zalozmy, ze jest
        inna sytuacja, ja np. pisze ze mi zle poszlo i ze pewnie nie zdam to na serio
        moglibyscie na mnie wyzywac, bluzgac mi i co jeszcze chcecie, mialabym to
        gleboko w dupie ze tak powiem, ale takich jak ja sa tysiace, setki tysiecy wiec
        cos do cholery musi byc z ta matura nie tak!! dla nas ratunki takiego wiekszego
        nie ma, nio moze obnizenie progu zdawalnosci ale pomyslmy moze o naszych
        mlodszych kolegach i kolezankach ktorzy sa przerazeni tym co moze ich spotkac!!
        to co sie dzieje w kraju jest katastrofa!! ja naprawde nie rozumiem jak mozna
        sie tak klocic!! i pisanie, ze nowa matura jest prosta, no qrwa mac (sorki ze
        przeklinam ale wqrza mnie to), na starej sciagali rowno, sciagi lataly o
        salach, nauczyciele pomagali i sprawdzali prace, wiec chyba kazdy mial troche
        sumienia zeby komus postawic ta 2 zeby mial juz to z glowy a tu... wez i napisz
        tak zeby zgadzalo sie z powalonym kluczem odpowiedzi, albo ustne kiedys, no
        sorry... nauczyciele wykreslali kilka pytan i zostawalo raptem 100, a nauczyc
        sie ich to nie problem zwazywszy na to ze to bylo jakies 10 zdan!! to w dwa
        tygodnie mozna sie wykuc i zdac... i pokazywalo to prawdziwe umiejetnosci
        ucznia a nie teraz... kupienie pracy i nauczenie sie jej na pamiec!! i gdzie to
        przedstawia prawdziwe umiejetnosci ucznia??!! a poza tym jak juz pisalam to po
        co ten egzamin byl jak nigdzie sie nie przyda?????? i jeszcze chcialam cos
        dodac, nie piszcie na kogos, ze jest tuman bo mu zle poszlo, bo nikt nie jest
        genialny!! a pisaniem takim mozecie kogos bardzij zdolowac!! moze to co
        przeczytacie teraz was rozsmieszy i pomyslicie, ze mam cos nie tak pod kopula,
        ale zdarzaja sie przypadki samobojstw, bo nie zdalo sie matury!! i pytam sie
        was po co to?? ktos kto czuje, ze nie zdal bedzie czekal do tego usranego konca
        czerwca i sie dolowal a jak ktos jest slaby psychicznie to moze siegnac po
        sznurek albo rzucic sie pod pociag i bach... wiec nie piszcie, na kogos, ze
        jest glab bo to komus moze "zaszkodzic"... tak samo nie piszcie, zeby ktos sie
        nie chwalil i ze jest kujon, bo dobrze mu poszlo, bo on przynajmniej ma luzy i
        nie musi sie denerwowac!! zastanowcie sie nad tym co piszecie, bo wasze opinie
        swiadcza o waszej kulturze osobistej!! niech was ruszy wasze sumienie i
        pomyslcie czy tym co piszecie kogos nie urazicie?? :| po co macie kogos jeszcze
        bardziej denerwowac jak i tak 90% maturzystow chodzi poddenerwowana... i nie
        piszcie, ze nikt nie musi miec tych posranych 100%. bo moge sie zalozyc, ze
        bardzo malo osob mialo takie ambicje, wiekszosc chciala to po prostu zdac, tak
        jak ja :)

        na koniec napisze to co na poczatku, PRZESTANCIE SIE DO CHOLERY JASNEJ
        KLOCIC!!!!!!!!!!!!!!! gdzie nie spojrzec to wielkie klotnie a po co to?? pytam
        sie, po kiego wala tak jest?? i chyba nie uzyskam zadnej odpowiedzi... :(

        z powazaniem, hihi <lol> Dominika, dziewczynka :)
        • Gość: z.r.m. Re: <<<...ZNOWU COS NAPISZE...>&# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 11:12
          Ja mam recepte.. przestancie wchodzic na fora i sie dolowac ze ktos mysli ze
          nie zda itp. Nie macie nic innego to roboty?? Moze pouczcie sie.. A nie potem
          gadacie ze nie zdacie, bo zle wam poszlo.
          Stres przy maturze zawsze byl i bedzie! Juz nie robcie z siebie ofiar. Zrobili
          tak i przezyjecie to. A to wrzucacie sobie doly to juz wasza sprawa, bo
          czujecie sie tacy bezbronni i skrzywdzeniu przez GURU od edukacji:) Zobaczycie
          ze wszystko bedzie dobrze, tylko wiecej wairy w siebie i trzezwego myslenia,
          ludzie no.. No normalne jak sie mysli od samego poczatku ze sie nie zda to
          coz.. nie pojdzie wam:)
          Stara Matura i latajace sciagi.. no coz tak bylo czasami, ale nie kazdy to
          potrzebowal, niektorzy umieli. A fakt ze zzynali co sie tylko dalo swiadczylo
          jedynie o braku szacunku dla swoich nauczycieli i komisji(chociaz sama tak
          robilam:) ale wiem ze to nie ladnie:/). I powiem wiecej.. jak sie ma sciagi to
          juz sie nie uzywa za bardzo mozgu:P i to bez sensu.
          A i ustne wcale nie byly takie prste w starym systemie..bez przesady. 10 zdan..
          jasne. Fakt ze to w sumie wszystko co sie przerabia ale tego tzreba bylo sporo
          wiedziec zeby dostac dobra ocenke. Oprocz tego jezyk tez duzo do nauczenia i
          dodatkowo cos jeszcze np. biologia.. I duzo trzeba bylo wiedziec.
          Nio i nie bylo samych 5.. wiele osob nie zdawalo. Wiec to nie zalezy od
          systemu..
      • Gość: z.r.m. Re: <<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 10:50
        ojoj.. ale pomyslcie co wy mozecie zrobic. To przeciez wszystko bylo dokladnie
        przemyslane i dlatego tak dlugo to trwalo.. zlozenie wszystkiego do kupy. Ma na
        celu polepszenia sytuacji i robione jest dla dobra ogolu. A to uczelnie czegos
        nie akceptuja to juz inna sprawa.. ich indywidualna. Poza tym z tego co wiem i
        tak beda normalne egzaminy na wiekszosc uczelni, wiec czym sie martwicie.
        Wiecie.. od samego poczatku jakis procent was wbil sobie do glowki ze to jedna
        wielka lipa i nie zda i wlasnie z takim nastawieniem poszliscie pisac. I
        zamiast sie skupic to w glowie tylko glosy rozpaczy slyszeliscie. Wystarcza te
        teksty typu "..nie podkreslilem/am tematu;(.."..hehe.. Jakby lepiej poszlo tym
        co tu rozpaczaja wcale nie bylo by takich tekstow. Ale niestety niektorzy
        dostaja wiecej inni mniej:) No coz wszystko sie musi rozwijac, tak jak wy, tak
        tez szkolnictwo:) A jeszcze jedno chcialam zauwazyc ze ludzie ktorzy tak tu na
        forach rozpaczaja to NIEWIELKI PROCENT calej spolecznosci maturzystow tego
        rocznych. W radiu i tv nic nie slychac o narzekaniach a przeciez to oni
        najwiecej sensacji szukaja wiec chetniej mowili by o PORAZCE CKE .. Zastanowcie
        sie..
        • Gość: M. Re: <<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!! IP: *.laczpol.net.pl 10.05.05, 14:15
          z.r.m piszesz bzdury o tym ,że większość była zadowolona z egzaminu.Trzeba było
          przyjść pod szkołę gdy wychodziła młodzież po matematyce ,takiego smutku dawno
          nie widziałam,a również na gadu większość mówi że jest niezadowolona.Widocznie
          tym z radia albo tv mówienie o tym z jakiegoś względu nie pasuje.
          Poza tym na wielu uczelniach w ogóle nie ma egzaminów ,więc się i tu mylisz.
          A młodzież miała natłok informacji o nowej maturze i straszenie zewsząd ,że jak
          czegoś nie zrobią to będzie koniec i stąd ten cały szum o niepodkreślenie
          tematu.
    • Gość: niziołka Re: <<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!! IP: *.net.pulawy.pl 10.05.05, 09:03
      ja tez sie z tym zgadzam i naprawde boje sie histy jak nie wiem co...ale co my
      mozemy z tym zrobic??czy ktos nas pytal o zdanie?czy ktos nas teraz wyslucha?
      odp jest prosta NIKT...a co do ustnych...ja mialam 19 p. pisalam ta
      prace,czytalam ksiazki,uczylam sie jej...trudno pozostaje mi wlasna satysfakcja
      bo nikt inny oprucz mamy tego nie doceni,ale wk mnie to,ze ktos kto kupl ta
      prace mial np. maxa...w tym czasie moglam sie nauczyc 1000 innych rzeczy
      zamiast czytac nad niemnem chlopow itp. co do matmy to nie wiem,20 os z mojej
      klasy zdawalo i o kilka naprawde sie martwie...zreszta mam tu na mysli
      wszystkich maturzystow bez wzgledu na przedmioty ktore zdaja...
    • Gość: Cjkaja 100% PRAWDY IP: *.netis.net.pl 10.05.05, 09:23
      Hej widze że wiesz co piszesz i w 100% zgadzam się z Tobą, szkoda tylko że CKE
      nie wie jakiego burdelu narobiło. Zastanawia mnie tylko w jaki sposób możnaby
      było to wszystko teraz odkręcić bo po macie mam duże wątpliwości czy zdam w tym
      roku mature:(:(:(:(:( a o dziennych to mogę sobie pomarzyć:/ pozdrawiam
      • Gość: z.r.m. Re: 100% PRAWDY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 11:20
        ee tam dzienne.. i tak niewiele osob sie dostaje ze wszystkich;) Zawsze mozna
        isc na prywatne dzienne hehe:) Ale ja uwazam ciesze sie ze nie dostalam sie.
        Teraz studiuje zaocznie i jestem zadowalona. Mam wiecej czasu na nauke + praca,
        wiec i wlasne pieniazki. Czego chciec wiecej. Doswiadczenie leci a na
        dziennych, nic tylko zakuwanie a potem zdziwienie czemu nie moge znalezc pracy.
        Chca po studiach osobe ale z doswiadczeniem, ktorego przewaznie sie nie ma, bo
        niby kiedy mialo sie zdobyc:) To oczywiscie moje osobiste zdanko.
      • Gość: z.r.m. Re: 100% PRAWDY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 11:25
        Dodam jeszcze ze licza sie umiejetnosci a nie to ze ukonczylas dzienne. Chociaz
        tak ludzie mowia ze bardziej patrza jaka szkola. Wcale nie.. po co im ktos z
        Uniwerku jak na niczym sie nie zna. Ewentualnei ma teorie dobrze obcykana. I co
        z tego jak nic nie potrafi zrobic. A no i jeszcze trzeba sie umiec odpowiednio
        zaprezentowac i co najlepsze uwydatnic. A wtedy drzwi beda otwarte.
    • Gość: 1986 Re: <<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!! IP: 213.199.252.* 10.05.05, 11:23
      wg mnie temat 1 z polskiego byl banalny <podobno wszystko bylo w tekscie>ale ja
      nie czytalam potopu wiec balam sie za to brac czego baardzo zaluje i czasami
      mam mysli ze moglabym tego nie zdac:/mam nadzieje ze egzaminatorzy beda
      litosciwi:/ad angielskiego pogoda baznadziejna reszta ujdzie matma podstawowa
      raczej normalna ale dla gogos z nie matematycznej klasy to trudna raczej o
      rozszerzonej siee nie wypowiem:/mam zle porobione kilka zadan ale do czego
      zmierzam...chodzi o to ze cke dalo nam inne wyobrazenie o tej maturze fundujac
      nam takie probne jakie byly...a podobno to probna gorzj zawsze
      wychodzi:/:/tylko ze nasze gadki tu nic nie dadza bo my sie trudzimy mamy dolki
      a na tym skorzystaja tylko przyszle pokolenia:/
      • Gość: ja Re: <<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!! IP: *.petrus.pl 10.05.05, 14:11
        A wiecie jaka jest prawda? i tak nikt nie weźmie naszych zażaleń pod uwagę, a
        za 2 miesiące te wszystkie buraki z CKE zapomną ,że kiedykolwiek taka matura
        miała miejsce i zaczną układać następną.
        Zgadzam się też z tym,że w radiu, albo telewizji prezentowane są tylko
        wypowiedzi tych maturzystów, którzy o nowej maturze złego słowa nie powiedzą.
        Tak naprawdę wokół słyszę tylko, jakie to wszystko było banalne.
        Jeżeli chodzi o poziom naszej matury, to myślę,że nie była ani trudna, ani
        łatwa. My po prostu mieliśmy zbyt mało czasu, aby dobrze się do niej
        przygotować. Co to jest 2,5 roku? Pogódzmy się z tym- nasze narzekanie i tak
        już nic nie da:((((
        • Gość: kaszt Re: <<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 14:38
          a pieprzycie glupoty, ze dwa i pol roku to malo i w ogole, sam zdaje w tym roku
          mature i jakbym sie faktycznie pod jej katem przygotowywal przez 2ipol roku to
          bym dzisiaj nie musial czytac o krucjatach. No powiedzcie szczerze, kto juz dwa
          i pol roku temu myslal o maturze, jesli nawet znalezli sie tacy to zostali
          zapewne okrzyknieci mianem kujonow. Wydaje mi sie wiec ze problem bardziej tkwi
          w naszej mentalnosci niz zbyt krotkim czasie na przygotowanie, bo prawda jest
          taka, ze same wiadomosci wyniesione z lekcji, bez powtarzania w domu,
          najczesciej okazuja sie niewystarczajace
    • Gość: realista Re: <<<<...PRZECZYTAJCIE TO!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 14:43
      Dzieci.. wy macie nasrane ze tak powiem w tych łepetynkach. Co wy tu wypisujecie?

      Odwolac mature? W głowe sie puknijcie.

      Jest stara zasada:
      zdałes - uczyles sie
      nie zdałeś - nie uczyles się
      uczyles sie a nie zdales? - uczyles sie za mało!

      Przestanie robic z siebie ofiary losu.. Ludzie wy macie do ku. n.. po 18 lat !!!

      Wiek do czegos zobowiazuje a nei do lamentowania, że nam to jest najgorzej.

      Nawet jeśli was puszczą na te studia to wtedy zobaczycie. I wtedy was nikt was
      nie bedzie pytal czy dał wam zadania wystarczająco proste.

      !!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka