rymbus
09.05.05, 19:04
w ogóle to jest jakaś żenada ja nie wiem no:/
próbnej z matmy nie zdałam, fakt uczyłam sie tyle co się nie uczyłam
ale od grudnia przysiadłam miałam 11 godzin matmy w szkole plus 4 godziny
korków tygodniowo plus ślęczenie po nocach nad zadaniami
mało tego chodziłam do bardzo elitarnego LO i musiałam ryć jeszcze na inne
przedmioty.
mam tylko takie małe pytanie kto mi za to wszystko zapłaci????
chciałabym iść na politechnikę, ale nie sądzę żebym pięknie zdała
a rozszerzenie to w ogóle ktoś z choinki urwał.:/
jak nie wiedziałam o co chodzi w zadaniu to wymyślałam sobie jakąś wartość i
liczyłam zadanie dla błędu.
ja chcę studiować, bo uważam że jestem dosc dobra z matematyki.