Dodaj do ulubionych

Współrzędne punktu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 17:17
Jak zapisujecie?
A=(2,5) czy A(2,5)
nie pytam o przecinek ale o znak równości.
Obserwuj wątek
    • Gość: licealista Re: Współrzędne punktu IP: *.aster.pl 18.12.06, 19:17
      Bardziej poprawne jest A(2,5). A = (2,5) sugerowałoby jakieś przypisanie, a
      przecież punkt może mieć nieskończenie wiele współrzędnuch (no, załóżmy, że maks
      3 - chociaż kto wie... :D). Natomiast widząc zapis A(2,5) widzimy również jakby
      "klasę" obiektu A. W naszym przypadku jest to punkt, jakby funkcja przyjmująca 2
      wartości: X i Y => (X,Y). Jak na tak mało istotną rzecz to się nieźle
      rozpisałem. ;) No ale chyba prawdę piszę, nie? ;P ...Nie? ;D
      • Gość: Julka Re: Współrzędne punktu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 10:30
        Współrzędne punktu to przyporządkowanie: Każdemu punktowi
        na płaszczyźnie - uporządkowana para
        w przestrzeni trójwymiarowej - uporzadkowana trójka
        Rozważać można także przestrzenie n-wymiarowe.
        Moja nauczycielka w szkole podstawowej zwracała uwagę na zapis. Zawsze mówiła
        A(x,y) to punkt, A=(x,y) to obustronnie otwarty przedział liczbowy. I ja tak
        zapamietałam.
        Mam przed sobą kilka podręczników:
        Matematyka "Krok po kroku" stosuje zapis A(1,2)
        Matematyka sie liczy A=(1,2)
        Matematyka przyjemna i pozyteczna A=(1,2)
        Matematyka Bryński, Dróbka, Szymański A=(1,2)
        i jeszcze Mathematiques, Collection N. Dimatheme A(1,2)(to francuski podręcznik
        do matematyki)
        No i jeszcze "Egzamin maturalny z matematyki": ze znakiem równości.
        Może ten zapis jest dowolny a ja robię problem, a moze zależy od szkoły, od
        autora, od województwa... :)
        Proszę abyście napisali jaki zapis stosuje się u Was.
        Licealiście dziękuję za odpowiedź.


        • Gość: Joa Re: Współrzędne punktu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 14:47
          Nauczycielka interpretująca A=(1,5) jako przedział wprowadziła własną,
          uproszczoną, definicję, bo A jako zbiór powinien byc opisany: A={x:xe(15)} lub
          podobnie, Sam zapis (a,b) nie jest jednoznaczny i bez kontekstu może oznaczać
          punkt, przedział, wariację lub jeszcze coś innego, W niektórych podręcznikach
          autor podaje spis symboli i ich znaczenie - wtedy nie ma wątpliwości.Według mnie
          zapis A(3,7)-punkt A o współrzędnych 3,7 łatwiej się czyta niż a równa
          się...(wlasnie , czemu?), ale to już kwestia przyzwyczajenia. Różnymi nawiasami
          domykamy przedziały, kwantyfikatory raz są powiększonymi symbolami alternatywy
          lub koniunkcji, raz odwróconymi skrótami A,E. Podobno sa jakieś przepisy
          normalizacyjne dotyczące symboli matematycznvch, ale, jak widać, nieegzekwowane.
          • Gość: Julka Re: Współrzędne punktu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 15:10
            z kwantyfikatorami też masz rację. Zależy chyba od uczelni.
            UŁ stosował (pewnie jeszcze stosuje) odwrócone A, E i E!. Na innych uczelniach
            wiem, że jest inaczej, czyli chyba bardziej "tradycyjnie".
            Ale to wydaje mi się być trochę innym problemem. Tak, czy tak, jest dobrze.
            Chodzi mi znowu o nową maturę. Czy egzaminator stosujący zapis A=(1,2) da
            maksymalną liczbę punktów za zapis A(1,2) i odwrotnie oczywiście.
            Dzięki Joa :)
    • Gość: Rysiek Re: Współrzędne punktu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 08:00
      Witam
      Są dwie szkoły:
      - pierwsza, reprezentowana przez takich Mistrzów pióra jak Szymański, Dróbka
      itp. A(1,0) PRAWIDŁOWA I JEDYNA LOGICZNA.
      - druga, już nie szkoła tylko grupa oszołomów np. Pawłowski, którym s......
      oczy zalała i p..... o tym i o niczym np. A=(1;3) PARANOJA !!!
      Tylko, żal tej młodzieży och żal strasznie !
      POzdrawiam
      • Gość: Julka Re: Współrzędne punktu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 10:06
        Rysiek, ja myślę podobnie. Byłam kiedyś na spotkaniu z Dróbką. Nawet
        rozmawiałam z nim i dostałam autograf. Ale...
        Mam przed sobą podręcznik do klasy I LO. Autorami są: Bryński, Dróbka,
        Szymański. No i stosują zapis ze znakiem równości.:(
    • tomash8 Re: Współrzędne punktu 25.12.06, 10:57
      Zdecydowanie BEZ znaku równości!
      • Gość: student Re: Współrzędne punktu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 11:08
        tomash8 napisał:

        > Zdecydowanie BEZ znaku równości!

        To zasada dla oszczędnych - zapis P(a,b) ma tę przewagę mad P=(a,b),że mamy o
        jeden znak graficzny mniej. poza tym kazdą konwencje można przyjąc, tak jak
        synonimy w języku. Jakoś nie przeszkadza nikomu(?) zapis wektora u=[a,b], choć
        spotyka się i inne zapisy.
        Ostatecznie problem nie polega na formie, tylko na treści.
      • ellipsis Re: Współrzędne punktu 27.12.06, 02:09
        _Moim_ zdaniem _obie_ rozważane formy zapisu są poprawne. Dla zwolenników
        _nie_pisania znaku równości mam pytanie, czy równie oczywiste jest dla nich
        niepisanie znaku równości w zapisie ,,Niech a=3" jak w zapisie ,,Niech A=(2,5)"?
        ;) (Tutaj znak równości jest znakiem przypisania obiektowi wartości.) Z tego
        powodu chyba lepiej napisać np. ,,Rozważmy trójkąt ABC, gdzie A=(2,5), ...".
        (Nb. tutaj znak równości nie jest znakiem przypisania, lecz znakiem równości
        dwóch obiektów: punktu A i pary (2,5).) Natomiast zapis ,,A(2,5)" sugeruje _mi_
        użycie konstruktora klasy, tj. utworzenie obiektu klasy punkt z jednoczesnym
        przypisaniem mu wartości początkowych 2 i 5. Dlatego nie razi mnie np. taka
        treść zadania: ,,Wyznaczyć x wiedząc, że x>0 oraz punkty A(2,5), B(2,8) i C(x,5)
        są wierzchołkami trójkąta prostokątnego".
        • Gość: Julka Re: Współrzędne punktu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.06, 12:08
          No jasne.
          Mnie razi kiedy w tym samym podręczniku, czasem na jednej stronie, wystepują
          takie zadania:
          1) Punkty A=(1,2)... są kolejnymi wierzchołkami....Oblicz...
          2) Wyznacz sumę, różnicę... zbiorów, gdy A=(1,2)...
          No nie podoba mi się to.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka