Gość: Filip IP: *.chello.pl 16.02.07, 22:03 hej czy wiecie czym jest takie wyrazenie: x=...-2)^2-2)^2-2 i czy w ogole istnieje? czy mozna nazwac szeregiem geometrycznym? jak obliczyc x? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Aśka Re: pytanko.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:07 Zależy, co jest na poczatku. jezeli x = ((....(2^2-2)^2-2)^-_2)^2-... to x=2 ponieważ niezależnie od długosci tego wyrażenia otzrymamy 2, można nazwać to ciągiem geometrycznym o ilorazie q=1.Problem tylko z zapisaniem wzoru ogólnego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re: pytanko.. IP: *.chello.pl 16.02.07, 23:33 wlasnie to nie ma poczatku :) wiemy tylko co jest na koncu: -2 ; rozwiazaniem moze byc takze x=-1, jak obliczyc zeby x bylo rowne -1? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re: pytanko.. IP: *.chello.pl 16.02.07, 23:40 a wlasciwie jak obliczylas ze wyszlo Ci 2 ???????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Re: pytanko.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:49 Jeżeli pierwsza liczba jest 1, tzn x=((...(1-2)^2-2)^2-2)^2-... w pierwszym nawiasie jest -1 ; podnosisz do kwadratu masz1 odejmujesz 2 - masz 1-, do kwadratu itd W poprzednim rozwiązaniu masz 2^2=4 odejmujesz 2 masz dwa, 2 do kwadratu itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re: pytanko.. IP: *.chello.pl 17.02.07, 00:07 no rozumiem, rozumiem :) ale nie mozesz zalozyc ze na poczatku jest 1, pierwsza liczba nie istnieje. najlepiej by bylo gdyby mozna bylo obliczyc to z jakiegos wzoru... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julka Re: pytanko.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 00:36 Co to za zadanie, w którym są tylko nawiasy zamykające a nie ma otwierających? Liczba nawiasów otwierających musi być taka jak liczba nawiasów zamykających. Nawet gdyby się podstawiło niewiadomą w miejsce kropek to i tak nic z tego nie wynika. Przynajmniej dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Re: pytanko.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 01:19 Chyba należy sie domyślać,że na początku jest tyle nawiasów ile trzeba, dlatego napisałam !x=(....( y-2)^2-2)^2-2)^2-2)^2.... x może mieć wartość skończoną dla y=1 lub y=3. W poprzedniej "wersji" źle umieściłam wykładnik potęgi (po 2 a nie po nawiasie) i tam wynik jest inny. Otrzymujemy x=-1 Możemy dobierać y tak,zeby np (y-2)^2=3 (lub 1) i wynik będzie również x=-1. To samo z następnym "ogniwem". Nie wiem skąd Filip wziął takie zadanie, ale pomysł ciekawy, choć niedopracowany "graficznie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julka Re: pytanko.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 01:26 Ale on ma takie x=...-2)^2-2)^2-2 Na końcu ma -2, czyli od całości, wszystko jedno ile nawiasów, ma to -2. Ty kończysz kropkami. Może to rzeczywiście niedopracowanie graficzne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re: pytanko.. IP: *.chello.pl 17.02.07, 22:13 ale dlaczego "niedopracowane graficznie"? rownaonie ma postac x=...-2)^2-2)^2-2 i na koncu (z prawej strony prawej strony rownania) jest -2 i chyba nie mozna na poczatku podlozyc y poniewaz ogniwa beda isc w nieskonczonosc "...-2)^2-2" wiec nie moze to byc w zadnym wypadku y=3. moge Was za to zapewnic ze x=-1 i x=2, tylko szukam sposobu dojscia do tego jak to obliczyc... dobra zalozmy ze y istnieje, ale w jaki sposob mozna otrzymac y oprocz metody prob i bledow?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joa Re: pytanko.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 23:58 Jak to zauważyła julka , w wyrażeniu musi być tyle samo nawiasów otwierających i zamykających - u Ciebie są tylko zamykające.Aśka zaproponowała wprowadzenie odpowiedniej liczby nawiasów otwierających i wtedy mozna by nazwać wyrażenie "dopracowane graficznie". Jeżeli na końcu nie ma kropek, to całe wyrażenie mozna odwrócić i x=-2+(2-(2-(2-(2-...)^2)^2)^2...)^2)^2 równoważne x+2 =(2-(2-(2-...)^2)^2...)^2 i powinna zachodzić równość x+2=(2-(x+2)^2)^2 gdyz wyrażenie w drugim nawiasie ma taką samą wartość jak wyrazenie w nawiasie pierwszym.Podstawiając x=2=z mamy równanie z=(2-z^2)^2 <=> z^4-4z^2-z+4=0 stąd z=1 lub z^3+z^2-3z-4=0 czyli x+2=1 <=>x=-1; pozostałe wartości x sś niewymierne. jeżeli ta odpowiedź Cie satysfakcjonuje, to przemyśl to rozwiązanie. jeśli masz ochotę, wyznacz jeszcze pierwiastki równania trzeciego stopnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bimbek Re: pytanko.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 00:08 Można to zrobic prościej, pod warunkiem,że poczatkowe kropki zawierajaodpowiednia liczbę nawiasów, co pisała Aska X=...-2)^2-2)^2-2)^2-2 <=> x=x^2-2 bo wyrazenie w ostatnim nawiasie jest takie jak całe wyrażenie. Masz równanie x^2-x-2=0 stad x =-1 lub x=2 .Proste? Metoda joe jest prawidłowa, tylko pewnie coś sie pomyliło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joa Re: pytanko.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 02:20 W moim rozwiązaniu omyłkowo wpisałam(x+2)^2. powinno być x+2=(2-(x+2))^2 i po podstawieniu z=x+2 mamy z=(2-z)^2 <=> z^2-5z+4=0 stad z=1 lub z=4 a stad x=-1 lub x=2 tak jak u bimbka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re: pytanko.. IP: *.chello.pl 19.02.07, 21:13 Dzieki kocham Was Ale tak w ogole to wychodzilem wlasnie od postaci x=x^2-2 :) tylko szukalem innego sposobu obliczenia :) Odpowiedz Link Zgłoś