Gość: Backu
IP: *.kopnet.pl / *.kopnet.pl
17.05.05, 23:14
Jechałem cały czas za tym Honnkerem z małej miejscowości o nazwie Bronów.
Wieżli miny (jak sie zaraz po wypadku okazało)przez małe wioski , krętymi i
wąskimi drogami 100 km/h. W Goczałkowicach wiechali na skrzyżowaniw lewym
skrajnym pasem do skrętu w lewo na czerwonym świetle. Nawet nie zaolnili.
Zostali uderzeni w lewą strone pojazdu przez Tico kierowaną przez starszą
panią. Dziecko i jej mamie siedzących na tylnim fotelu nic sie nie stało byli
tylko w szoku. Honnker uderzony najpierw jechał na prawych 2 kołach potem
przewróciłsie na lewą strone i jechałna na lewych kołach. Az sie wywrócił na
bok. Irytuje mnie zachowanie kierowcy Honkera który wydrapał się z samochodu i
zaczoł krzyczeć na kobietę ( kierowcę Tico) że wiezie miny używająć wólgarnych
słów. Pozostali kierowcy ( oprócz kierowcy Palio Weekend i Seiciento oraz pani
ze sklepu obok ) patrzyli na skrzyżowaniu jak na film zamiast jakoś zareagować
i pomóc. A dzwoniąc na 997,998,999,112 to albo się nikt nie złasza albo jakaś
automatyczna sekretarka ( skandal 21 wiek )