alex.stela
15.05.06, 16:23
Książę Sułkowski chce odzyskać bielski zamek
Marcin Czyżewski 12-05-2006 , ostatnia aktualizacja 12-05-2006 20:31
Książę Aleksander Józef Sułkowski chce odzyskać zamek w centrum Bielska-
Białej. Przed bielskim Sądem Rejonowym próbował zawrzeć ugodę ze Skarbem
Państwa, ale sprawa zakończyła się fiaskiem.
czytaj dalej »
r e k l a m a
Zamek to najbardziej rozpoznawalny z bielskich zabytków. Mieści się w nim
Muzeum. Kiedyś należał do rodziny Sułkowskich - kupili go w 1752 roku i był
ich własnością do końca II wojny światowej, kiedy został znacjonalizowany.
Ostatnim właścicielem był Aleksander Ludwik Sułkowski (w czasie wojny
traktowany przez Niemców jak Polak), który wraz z żoną Austriaczką pod koniec
wojny wyjechał do Niemiec. Książę zmarł w 1956 roku. Teraz jego syn,
Aleksander Józef Sułkowski, postanowił odzyskać rodową posiadłość.
Jarosław Sablik, rzecznik bielskiego Sądu Okręgowego, powiedział
wczoraj "Gazecie", że arystokrata na razie próbował zrobić to w tzw. trybie
przedprocesowym. Chciał nakłonić Skarb Państwa, który jest właścicielem
zamku, do zawarcia ugody i przekazania mu obiektu. Otrzymał jednak odpowiedź
odmowną. W takim przypadku sąd, który nie rozstrzyga sprawy merytorycznie,
tylko sprawuje nadzór nad zawarciem ugody, obligatoryjnie umarza sprawę. Tak
właśnie postąpił w czwartek bielski Sąd Rejonowy.
- Na drodze ugody można czasem dość szybko i skutecznie załatwić sprawę.
Jednak żeby ugoda została zawarta, potrzebna jest zgoda obu stron. W innym
przypadku postępowanie jest umarzane, a strony mogą dochodzić swych praw już
w normalnym trybie procesowym - tłumaczy Sablik.
Rzecznik dodał, że książę Sułkowski może teraz pozwać Skarb Państwa o wydanie
nieruchomości. Wtedy bielski sąd już merytorycznie będzie rozstrzygał spór.
Na razie nie wiadomo jednak, czy arystokrata tak uczyni.
Bielski zamek długo był w fatalnym stanie. Jednak od kilku lat Muzeum
systematycznie odnawia jego wnętrza. Odrestaurowano już westybul
(reprezentacyjną klatkę schodową), sień wjazdową, zbrojownię, pokój myśliwski
i Galerię Wystaw Czasowych. Wypiękniały salony muzyczny i biedermeierowski
oraz hol z unikatową polichromią. Teraz w planach jest odnowienie ogromnej
zamkowej elewacji oraz stworzenie w zamku centrum historii i kultury regionu.
Iwona Purzycka, dyrektorka Muzeum w Bielsku-Białej, przyznaje, że słyszała
wcześniej o tym, że książę Sułkowski ma w planach starania o odzyskanie
dawnych dóbr rodzinnych. - Ale nigdy nie było mowy o zamku. Nie wyobrażam
sobie zresztą, żeby ten obiekt wrócił w jego ręce. To nie pusta ruina.
Przecież Muzeum jest tu od 60 lat, to instytucja bardzo ważna dla regionu,
cały czas trwają jakieś inwestycje. Na razie jesteśmy spokojni i czekamy na
rozwój wypadków - mówi Purzycka. Dodaje, że w razie ewentualnej wygranej
arystokraty przed sądem zamiast zamku na pewno otrzymałby od Skarbu Państwa
odszkodowanie.
Muzeum od kilku lat jest za to w dobrych kontaktach z węgierską linią
Sułkowskich. Mieszkający w Paryżu Hubertus Sułkowski, którego dziadek urodził
się w bielskim zamku, nie tylko nie ma żadnych roszczeń, ale co roku
przekazuje pieniądze na konto Muzeum.
Z księciem Sułkowskim nie udało nam się skontaktować.
Bielski zamek został wzniesiony przypuszczalnie przez księcia cieszyńskiego
Przemysława I Noszaka, żyjącego na przełomie XIV i XV wieku. Rozbudowano go
na przełomie XV i XVI wieku
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3342252.html
-----
To by dopiero było! Mam nadzieję, że potomkowie Larischów się w ten sposób
nie upomną o "swoje" :-)