Dodaj do ulubionych

Coś dla bebokków

30.10.03, 09:52
Cytat z forum Gliwice:

• Slazacy IP: *.dip0.t-ipconnect.de
Gość: ant 30.10.2003 08:24 odpowiedz na list odpowiedz cytując


basz 29-10-2003, ostatnia aktualizacja 29-10-2003 14:26

88 lat temu, 30 października 1915 r., "Ostrawski Dennik" zamieścił
następującą informację: "W którymś oddziale cieszyńskiego 31. pułku obrony
krajowej dzielono w celach wojennych żołnierzy wg narodowości. Porucznik
zarządził, by Niemcy ugrupowali się po prawej stronie, Czesi po lewej, a
Polacy w środku koło studni. Żołnierze spełnili rozkaz, ale na miejscu, gdzie
pierwotnie znajdował się oddział, pozostało coś 30 żołnierzy. - Czy nie
słyszeliście? - zawołał porucznik. Niemcy w prawo, Czesi w lewo, a Polacy ku
pompie. Żołnierze obserwowali się nawzajem w trwodze, lecz nikt z nich nie
ruszył się z miejsca. Tylko jeden zdobył się na odwagę. Wystąpił i rzekł:
Melduję posłusznie, nie jesteśmy ani Niemcami, ani Czechami, ani Polakami. -
Czem tedy jesteście? - zapytał porucznik. - Melduję posłusznie, Ślązakami -
odparł żołnierz

-------------
Ale borokom hitlerowiec Kożdoń w głowach namieszał.
Obserwuj wątek
    • neukirch Re: Coś dla bebokków 30.10.03, 11:19
      slezan napisał:

      > Cytat z forum Gliwice:
      >
      > • Slazacy IP: *.dip0.t-ipconnect.de
      > Gość: ant 30.10.2003 08:24 odpowiedz na list odpowiedz cytując
      >
      >
      > basz 29-10-2003, ostatnia aktualizacja 29-10-2003 14:26
      >
      > 88 lat temu, 30 października 1915 r., "Ostrawski Dennik" zamieścił
      > następującą informację: "W którymś oddziale cieszyńskiego 31. pułku obrony
      > krajowej dzielono w celach wojennych żołnierzy wg narodowości. Porucznik
      > zarządził, by Niemcy ugrupowali się po prawej stronie, Czesi po lewej, a
      > Polacy w środku koło studni. Żołnierze spełnili rozkaz, ale na miejscu,
      gdzie
      > pierwotnie znajdował się oddział, pozostało coś 30 żołnierzy. - Czy nie
      > słyszeliście? - zawołał porucznik. Niemcy w prawo, Czesi w lewo, a Polacy ku
      > pompie. Żołnierze obserwowali się nawzajem w trwodze, lecz nikt z nich nie
      > ruszył się z miejsca. Tylko jeden zdobył się na odwagę. Wystąpił i rzekł:
      > Melduję posłusznie, nie jesteśmy ani Niemcami, ani Czechami, ani Polakami. -
      > Czem tedy jesteście? - zapytał porucznik. - Melduję posłusznie, Ślązakami -
      > odparł żołnierz
      >
      > -------------
      > Ale borokom hitlerowiec Kożdoń w głowach namieszał.
      Masz racje Herr Slezan ale z jednym wyjątkiem. To nie był żaden "Ostrawski
      Dennik" tylko "Voelkischer Beobachter", który pewnie znalazłeś gdzies u
      dziadka na strychu. Radzę ci nie pij tyle bo czeski juz ci się miesza z
      niemieckim.
      • Gość: kreator Re: Coś dla bebokków IP: 62.233.185.* 30.10.03, 11:47
        Panie neukirch, slezan posłużył siuę cytatem z dzisiejszego katowickiego
        dodatku "GW". Jeżeli pana zdaniem to dzisiejszy odpowiednik nazistowskiej
        prasy, to chyba powinien pan się leczyć.
    • alex.stela Re: Coś dla bebokków 30.10.03, 11:50
      slezan napisał:

      > Cytat z forum Gliwice:
      >
      > 88 lat temu, 30 października 1915 r. (...)

      Kurde, to całkiem niedawno! :)))

      Moja babcia też podawała się za Ślązaczkę. I mój dziadek. I mój pradziadek, a
      nawet trzech pradziadków etc.
      Nie pamiętam jednak, żeby ktoś tak bluźnił przeciwko RP, jak Wy teraz, choć ich
      poczucie odrębności było o stokroć bardziej zasadne. Pamiętam też, że każdy z
      nich, którego zdążyłem poznać, umiał mówić piękną polszczyzną, a niemieckiego
      ni w kij. Nikt wtedy nie zaprzeczał, że Ślązacy mogą być Niemcami, Polakami,
      Czechami. Jeśli ktoś przyjechał z terenów Małopolski lub innych mówiło się na
      niego "Polok", bo po prostu nie był "stela". Ale nie słyszałem, aby o Polakach
      mówiło się w taki sposób, w jaki Wy mówicie teraz.

      Kiedyś bycie Ślązakiem, i to Cysarokiem, było powodem do dumy. Teraz, dzięki
      Waszemu bełkotowi, ludzie zaczynają się wstydzić słowa "Ślązak". A zauważyłem
      to szczególnie na Śląsku Cieszyńskim.

      Zostawcie nas więc w spokoju, Prusoki jedne, to wyjdzie to na dobre i nam, i
      Wam. Nie przepchniecie wielbłąda przez ucho igielne. Amen.
      • slezan Re: Coś dla bebokków 30.10.03, 16:28
        W roku 1915 trudno było bluźnić przeciwko RP. Zgadnij dlaczego?
        Samo sformułowanie "bluźniź przeciw RP" świadczy o bałwochwalstwie
        autora. "Moje królestwo niejest z tego świata" - znasz to?
        Jeżeli obwytale któregoś z państw niemieckich niez nal niemieckiego, to tylko
        kiepsko świadczy o jego wykształceniu. Nieznajomość języka (jakiegokoliwek)
        jako atut - to ci dopiero! Doceniam poczucie humoru.
        A teraz, złociutki, napisz mi kiedy i gdzie twierdziłem, że Ślązak niemoże być
        Polakiem, Niemcem czy Czechem? No i jeszcze, jeżeli to nie sprawi kłopotu, w
        jaki to sposób mówię (czy raczej piszę) o Polakach. Będę niezmiernie
        zobowiązany jeżeli zechcesz mi wskazac te niegodziwości, bym mógł się w
        przyszłości poprawić.
        • alex.stela Re: Coś dla bebokków 30.10.03, 17:41
          Hej, drogi Slezanie!

          Oczywiście, że w 1915 nie można było bluźnić przeciw RP. Ja pisałem o mojej
          rodzinie w latach późniejszych. Poza tym powiedzmy sobie szczerze - każdy
          bluźni przeciw państwu w ten czy inny sposób. Mnie też nie podoba się Polska,
          to co tutaj się dzieje. Też bluźnię. Ale nie sieję nienawiści i nie podjudzam
          przeciwko państwu, bo mimo wszystko to także moje państwo. Dla mnie zawsze
          ważniejsza będzie moja "mała ojczyzna" niż Polska, ale Polskę szanuję i
          identyfikuję się z nią. Ale to sprawa indywidualna.

          Nie podoba mi się, że każde moje stwierdzenie przyjmujesz jako atak na siebie.
          Ja mówię bardzo ogólnie, a to co piszę, wynika z moich doświadczeń, a nie z
          rozmów z Tobą na tym forum. Więc sorry! Nigdzie nie napisałem, że "Slezan
          twierdzi jakoby Ślązak nie mógł być Polakiem, Niemcem czy Czechem"! Ja po
          prostu często stykałem się ze sformułowaniami "Jesteś albo Ślązak, albo Polak".
          Jeśli Ty tak nie stawiasz sprawy, to się bardzo cieszę.

          Co do języka niemieckiego w państwach niemieckich - nie zapominaj, że choć
          miasta (w tym Cieszyn) były zdominowane przez ludność niemieckojęzyczną, to
          wieś posługiwała się językiem potocznym, a więc gwarą, która z niemieckim nie
          miała wiele wspólnego. Poza tym Śląsk Cieszyński był w rękach austriackich, a
          austriacy wręcz chlubili się tym, że w ich cesarstwie mieszka aż tak wiele
          różnych narodów posługujących się różnymi językami. Przypadki świadomej
          germanizacji były tu więc nieliczne. Oczywiście niemiecki był językiem
          urzędowym, więc każdy musiał umieć się choć trochę nim posługiwać. Ale
          wcześniej językiem urzędowym był czeski (używali go nawet cieszyńscy Piastowie)
          i musieli go choćby pobieżnie znać także Niemcy z Cieszyna! W tamtych czasach
          język czeski i język polski (w tym gwara cieszyńska, która bardzo bliska jest
          językowi staropolskiemu i starosłowiańskiemu) były o wiele bardziej zbliżone,
          więc dla większości ludności nie stanowiło to problemu.

          Polacy, Niemcy, Czesi żyli sobie zgodnie, aż ktoś nie wymyślił tożsamości
          narodowej i państw narodowych. I zaczęło się. Ale tak widocznie miała potoczyć
          się historia i już. Ja nie płaczę nad rozlanym mlekiem, bo ten płacz na nic się
          zda...

          Pozdrawiam!

          • alex.stela Mały cytacik sprzed tygodnia... 30.10.03, 18:07
            > willym2 napisał:

            > Wkrotce RAS wygra wybory i Sloonsk uzyska niepodleglosc ,a wtedy za to ,ze
            > trzymacie z Goralami zaoramy wasz Cieszyn i posadzimy las!!!!!

            > Pyrsk!

            Właśnie o takich mówiłem... Milutkie, nie ma co!
            • slezan Re: Mały cytacik sprzed tygodnia... 30.10.03, 18:26
              Ten gość to wszechpolski prowokator wielonickowiec. Chyba jeden z dwóch
              działaczy stowarzyszenia Niklot, aktywnych na śląskich forach. Podszywa się pod
              niemieckiego Ślązaka z okolic Rybnika, niejakiego willi2 (uwag na liczbę
              liter "l"), który święty wprawdzie nie jest, ale takich bredni by nie wypisywał.
              Nie przeczę, że wśród Ślązaków mojej opcji (czyli śląsko-narodowej) są
              szowiniści. Jak ktoś z nas kiedyś napisał - w każdym narodzie są oszołomy,
              więc dlaczego naród śląski miałby być lepszy.
              Teraz co do spraw niemieckich, które powracają jak bumerang w śląskim
              kontekście. Mam propozycję - przejrzyj teksty np. bebokka czy tomka ileś tam i
              pod słowo "Niemiec","faszysta" itd. podstaw "Polak". To pożyteczne ćwiczenie.
              Czym ta germanofobia różni się od poglądów polakożercy wykrzyknika (kreatura z
              forum Gliwice)?
              • slezan dup! 30.10.03, 21:03

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka