Dodaj do ulubionych

prawo jazdy - gdzie w gliwicach?

IP: *.broker.com.pl 10.01.07, 20:47
Jaką szkołe nauki jazdy polecacie w Gliwicach? Narazie słyszałam dobre opinie
o babskiej i prestiżu potwierdzacie? Którą radzicie?
Obserwuj wątek
        • Gość: JaroW zdać za pierwszym razem IP: *.centertel.pl 21.05.08, 09:34
          To że ktoś zda egzamin za pierwszym razem to w 99% przypadek i
          kaprys egzaminatora. Ja zaliczyłem i "super?" Lanette i pożal się
          Boże "Babską Szkołę Jazdy" nawiasem mówiąc moim zdaniem straszna
          lipa i niczego rewelacynego mnie tam nie nauczono. Poszukałem sobie
          małej i nowej szkoły gdzie instruktorom zalerzy na kursantach
          trafiłem na "normalnego" egzaminatora i od 4 m-cy mam prawko.
          Pozdrawiam JaroW
        • Gość: inez Prestiż to dno :-) IP: *.gprs.plus.pl 07.03.09, 02:32
          Ostrzegam przed Prestiżem na Zwycięstwa. Wprawdzie teoria do
          strawienia, ale jazdy to dno, zwłaszcza z takim karłem, który jest
          podobno jego właścicielem. Nie dosyć że nie zwracał uwagę na błędy,
          to jeszcze jest ograniczony umysłowo w stopniu znaczącym. Pierwszy
          egzamin to katastrofa na placyku, drugi katastrofa na mieście.
          Uratowało mnie dopiero wykupienie 14 godzin w innej szkole, gdzie
          dopiero dowiedziałam się o co w tym wszystkim chodzi. Trzecie
          podejście - sukces :-)
          • Gość: Marlena Re: Polecam Prestiż ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.09, 09:26
            Trzeba być naprawde karłem moralnym żeby pisać takie oszczerstwa !
            Rozumiem konkurencje bo tylko tak można to wytłumaczyć ! Twoje
            brednie są chore ! nie piszesz co naprawde było nieprawidłowe w
            Twoim kursie, co w znacznym stopniu pomogło by forumowiczom,
            dlaczego nie wybrałaś sobie innego instruktora ja z właścicielem
            ośrodka miałam zaledwie cztery godziny, chociaż bardzo mi się
            podobało, niestety z racji swoich obowiązków jeździ mało.Pokazał mi
            wiele miejsc gdzie najcześciej oblewają, pomógł w szybszym ustaleniu
            egzaminu,pokazał jak parkować równolegle bo z tym miałam największe
            problemy. Kurs roz. w sierpniu ub roku a egzamin miałam już z
            początkiem października , zdany za pierwszym razem ! Do tej pory
            poleciłam i polecam wszystkim moim znajomym , wszyscy są zadowoleni,
            chociaż co niektórzy nie mieli tyle szczęscia i zdali za drugim
            razem.
                  • Gość: kinga Re: Polecam Vector IP: *.204.85.193.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.10.13, 19:06
                    Z tego co wiem to banery musieli zdjąć sami bo powiesili nielegalnie i administracja ich się czepiała. Wiem to od właściciela bo robiłam tam miesiąc temu kurs i z nim jeździłam. Jak się zapisywałam na kurs to kazali mi czekać 3 tygodnie bo niby zbierają grupę a jak przyszłam na wykłady to i tak byłam tam sama przez wszystkie wykłady. Jeden koleś jest właścicielem, kierownikiem, wykładowcą i instruktorem. Mało profesjonalnie. Taka firemka "kogucik"
                    • Gość: Krynia Re: Polecam Vector odpowiedź dla kingi IP: *.play-internet.pl 17.10.13, 14:41
                      Kinga zaczynasz swoje wypociny od słów cyt. : " Z tego co wiem ....." a ja wiem, że nic nie wiesz i wszystko co napisałaś na temat Vector-a jest podłym kłamstwem. Nikt nie zabronił Vector-owi reklamować się za pośrednictwem banerów i żadna administracja się o to nie czepiała. Nie mogłaś tego wiedzieć od właściciela, ponieważ nie robiłaś miesiąc temu kursu, ani też nie jeździłaś w szkole Vector. Przy zapisie nie mogłaś czekać 3 tygodnie, gdyż Vector nie stosuje takiej metody i bez względu na to czy jest jedna czy więcej osób kurs zaczyna się terminowo i nikt nikomu nie każe czekać na stworzenie grupy. Na tym między innymi polega profesjonalizm Vector-a, że nie ważna jest ilość ale jakość ! Dla jasności, Vector w Łabędach jest dopiero 5 tygodni a Ty miesiąc temu robiłaś kurs i wiesz wszystko na temat jego reklam w Łabędach i to od samego właściciela hehehe...jesteś śmieszna, albo tak zdeterminowana konkurencją, ze sama nie wiesz co piszesz. Zarzucanie komuś braku profesjonalizmu tylko dlatego, że jest właścicielem, kierownikiem, wykładowcą i instruktorem, jest wielkim nieporozumieniem, tak jest w większości OSK. Ponadto dla Twojej wiedzy i Tobie podobnym taka firemka "kogucik" (tak nazwałaś szkołę VECTOR), oprócz jednego kolesia zatrudnia instruktorów, osobę do prowadzenia biura, posiada 3 TOYOTY 6-biegowe w tym jedną nową taką jak na egzaminie, dlatego też jest solą w oku dla konkurencji w imieniu, której wypisujesz te wszystkie kłamstwa na temat Vector-a, dając tym samym do zrozumienia komu zależy na tym by szkoła Vector nie miała bytu w Łabędach. Stąd też niszczenie banerów, reklam, ulotek i szkalowanie na forum. Konkurencja boli co ?





      • Gość: pablo Re: Zdałem za pierwszym podejściem IP: 83.230.36.* 04.09.08, 16:39
        szkola ta jest nastawiona na totalna masowke,na zajeciach teoretycznych tego
        jeszcze nie widac,ale przy jazdach wszystko wychodzi.nabieraja taka mase
        kursantow ze naprawde trzeba miec szczescie zeby moc dostac termin u swojego
        instruktora prowadzacego,jezdzi sie na wszystkim i z kim popadnie byle udalo sie
        tylko zaliczyc w koncu godziny.Pani sekretarka jest centrum tego chaosu bo to
        ona umawia nas z intruktorami ,lubi czesto sie mylic i odwolywac jazdy,bo.....
        tego nikt niewie.kolejnym minusem dla mnie to sposob odbywania sie jazd,po
        pierwsze jazdy zawsze zaczynaja sie spod osrodka i tez sie tam koncza
        (standartem w innych szkolach jest to ze instruktorzy przyjezdzaja po nas i nas
        odwoza) po 2 godzina jazdy nigdy niejest godzina,tylko max 50 min bo
        instruktorzy przed zakonczeniem jazdy maja dla siebie 10 min na wypisanie
        papierow,czesto tez jazdy zaczynaja sie kilka lub kilkanasie minut po ustalonej
        godzinie bo malo komu zalezy na tym ze nam czas leci (to nie jest przypadek
        jezdzilem z kilkoma instruktorami ).tak to sie wlasnie konczy gdy sie liczy
        tylko kasa,bo tak wlasnie sie czulem jak produkt a hipermarkecie ,zapomniej juz
        dawno ze my za to placimy
        • uruk-hai Re: prawo jazdy - gdzie w gliwicach? 20.01.07, 12:08
          Nie wiem czy cos sie zmienilo w 'L' szkole ale nauczyli mnie jeździć i złego
          słowa o nich nie powiem, dodam tylko ze było to w ... 1986 roku :P

          Babską szkołę polecam - jeździ tam moja koleżanka, jak ktoś ma chęć to nauczy
          jeździć ciężarówką o ile pamiętam ma uprawnienia 'na wszystko'

          Może kiedyś też założę szkołę to zaproszę do siebie :D - na razie jednak omijam
          to szambo z daleka .......
    • tonieja14 Re: prawo jazdy - gdzie w gliwicach? 23.01.07, 21:50
      problem polega na tym,że nie jest łatwo trafić na dobrą szkołę,dlatego ważne są
      opinie tych,którzy są już po kursie i mają w tej kwestii doświadczenie.również
      stoję przed wyborem szkoły,myślę o prestiżu lub lanett,ale przydadzą się jakieś
      wskazówki.czy jeszcze ktoś doradzi?
    • Gość: dred Re: prawo jazdy - gdzie w gliwicach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 22:21
      wg opini egzaminatorów:
      generalnie nie ma lidera, trzeba poprostu popytać wśród znajomych o dobrego
      instruktora i do niego konkretnie iść.
      egzaminatorzy mówią tak:

      Lanette: robi za dużo szumu wokół siebie tak naprawdę o nic, uczą bardzo słabo,
      jedyny plus to mata poślizgowa
      Babska szkoła: właścicielka jest bardzo nielubiana za chamstwo, tak naprawdę
      nie potrafi uczyć, zrobiła sobie darmową reklamę w TV
      L szkoła - poszli na masówke


      oczywiście jest to ogólna opinia, to nie znaczy że w tych szkołach nie pracują
      dobrzy instruktorzy, osobiście wybrałbym L szkołe ale nie szedł do żadnego z
      młodych instruktorów - znam tam jednego i kompletny idiota z niego
      • Gość: :) Re: prawo jazdy - gdzie w gliwicach? IP: *.gl.digi.pl 27.10.11, 08:45
        ODRADZAM PZMOT - Gliwice Skonczylem Tam kurs jakies 5 miesiace temu fatalnei przygotowany jestem bez wykupienia jazd uinnego instruktora z szkoly perfect ktorego bardzo polecamnaucyzl mnie wiecej w 5 godzin niz spedzilem 30 w pzmocie i szczegolnie odradzam instruktora Sławka K. Fatalny intruktor w Lce siedzi jak by za kare szz szkoda slow i strasznie traci czas na pie... typu siedzenei jego w sklpei po 10 min :/ pare jazd i godziny nie ma .
        • Gość: NAIWNA Re: prawo jazdy - gdzie w gliwicach? IP: *.pools.arcor-ip.net 18.02.12, 05:27
          UWAGA!!!!!!! Slawomir K to ohydny zboczeniec i dewiant.Miałam nieprzyjemna okazje się o tym przekonać.Przeszczegam wszystkie dziewczyny wsiadające z nim do samochodu.Po kilku jazdach
          i przejsciu na per ty pokierował mnie na Czechowice( parking przy jeziorze).Zostałam tam zgwałcona .Bylam bardzo mloda i głupia bałam się środowiska więc nie poszlam na policje.
          Teraz wiem ,ze byłam głupia ,ale musiało upłynac duzo czasu ,aby to zrozumiec.W brew porzekadłu czas nie wyleczył ran,natychmiast przerwalam kurs,w biurze nawet nie zapytali o powód .Kiedy widzę "L" mam odruchy wymiotne

            • Gość: instruktor Re: prawo jazdy - gdzie w gliwicach? IP: *.gliwice.pl 17.05.12, 11:03
              Powiem krótko większość z Was się uczy, to powinniście wiedzieć, co to jest statystyka i jak nią można żąglować.
              Najlepsze szkoły to takie gdzie nowi kursanci przychodzą z czyjegoś polecenia, bo byli zadowoleni. Takie informacje rozchodzą się pocztą pantoflową.
              Nie polecam żadnej szkoły bo nie oto mi chodzi. Weźcie pod uwagę, że przychodzą czasami kursanci z innych szkół (nie powiem jakich) i oczy przecieram ze zdumienia, a tego nierobiłam tego mi nie mówili itd., albo osoby naprawdę z ciężkim talentem i co wtedy? Jeżeli ktoś myśli, że za 30 h. jazdy jest super kierowcą, to później wychodzi najczęściej brawura i wypadek.
              Wracając do wątku, trzeba pytać znajomych, internet - tu już ostrożnie bo wiele postów piszą pewnie właściciele OSK.
              Przedewszystkim uczcie się (również teorii), myślcie na drodze nie tylko za siebie i przewidujcie.
              Lepiej egzamin zdany za X-podejściem (chociaż szkoda kasy) i trochę pokory, niż odwrotnie - zdać za 1 razem, duma, chwalisz się, a potem ............ i płacz.
    • Gość: scin Re: prawo jazdy - gdzie w gliwicach? IP: 195.116.246.* 08.12.07, 18:03
      Wątek stary, ale może komuś informacje się przydadzą. Taki mały
      poradnik dla niezdecydowanych.

      Jestem świeżo po egzaminie, zdałam za 2. razem ( 1. raz - nerwy mnie
      zjadły) i uważam, ze jest to jedno z moich największych osiągnięć
      życiowych :) Nic dotąd nie kosztowało mnie tyle wysiłku, z niczego
      tak się nie cieszyłam. Ale do rzeczy.

      Czas oczekiwania na egzamin w Gliwicach jest dramatycznie długi 2 do
      3 miesięcy, dlatego w tzw. międzyczasie zasięgałam opinii na temat
      mojej jazdy w kilku ośrodkach.

      Kurs zaczęłam w LOKU www.lok.slask.pl/nasze.html?id=26 -
      polecano mi tę szkołę jako pewną, dobrą i skuteczną. Znajomi
      wymieniali zamiennie 3 nazwiska dobrych instruktorów.
      Moja opinia: DNO.

      Typowa państwowa firma, gdzie każdy robi łaskę. Teoria na niskim
      poziomie. Jazdy...zależy u kogo. Nie mogłam zapisać się do osoby, do
      której chciałam, zapisano mnie do gościa, który z każdych 2h jazdy
      urywał mi 25 minut na papieroska i 30 minut na załatwianie jego
      prywatnych spraw. Przez 12 h nie nauczył mnie niczego. Woził (a
      raczej ja jego) po zadupiach i na zakupy w Makro. Gdy mu zwróciłam
      uwagę, że coś tu jest nie w porządku, usłyszałam, ze jestem
      bezczelnym beztalenciem...
      Kurs robiłam od początku marca do końca lipca co mówi samo za siebie.

      Po zmianie instruktora - 3 tyg. przerwy bo pan szanowny nie miał
      czasu.
      Po kolejnej zmianie - instruktor super: sympatyczny, cierpliwy,
      spokojny, rzetelny, punktualny, wymagający, prawdziwy talent. Od
      kilku osób usłyszałam, że Tomek z każdego zrobi kierowcę. I to
      prawda.
      Co z tego skoro był tak obłożony, że jeździłam góra 2h w tygodniu, a
      zwykle 2h na 2 tygodnie.
      Skończyłam kurs w LOKU i razem z moim ostatnim instruktorem
      przeszłam do jego nowej szkoły - Klaksonu www.klakson-gliwice.pl

      Nagle wszystko stało się możliwe :) Mała szkoła, która dopiero
      zaczyna, ale z taką kadrą (a szczególnie z jednym Panem :) mają duże
      szanse na sukces.
      Moja opinia: super, każdemu polecam, lepszego instruktora niż Tomek
      nie znajdziecie :)
      A mam porównanie - o czym za chwilę.

      Przed 1 egzaminem skorzystałam z 3h dodatkowych w szkole DAP na
      Warszawskiej www.dap.sgl.pl/

      Moja opinia: bardzo pozytywnie.
      Jeździłam z Panem Darkiem, który dał mi kilka rad, ocenił moją jazdę
      w sposób uczciwy. Każda godzina - pełna. Sądzę, że to uczciwa szkoła
      i godna polecenia.

      Po oblanym 1. egzaminie (na łuku - moja wina) kolejno odwiedzałam:

      1. L szkołę na Jagiellońskiej
      2. Elmot x2
      3. Formułę L na Jagiellońskiej

      L - szkoła www.l-szkola.gliwice.pl/ - trochę przestarzała
      szkoła z dziwnym podejściem do klienta, ale mają fajny placyk,
      instruktor (Pan Głąb) zrobił na mnie dobre wrażenie. Nie jeździłam z
      nim na mieście, więc nie oceniał mojego przygotowania.

      Elomot www.elmot.pl- po godzince z Robertem i Łukaszem. Placyk
      trochę nierówny, instruktorzy bardzo w porządku. Miła atmosfera,
      kilka cennych rad. Moim zdaniem pozytywnie.

      Formuła L z Jagiellońskiej, placyk na Portowej - trochę z polecenia,
      trochę po znajomości. Instruktor nie zrobił na mnie dobrego wrażenia
      i to nie tylko dlatego, że skrytykował mnie za każdy praktycznie
      element mojej jazdy. Kilka uwag na łuku, zbyt dużo niemiłych uwag w
      mieście. Ewidentnie nie nadawaliśmy na tych samych falach. Przyczyny
      takiego zachowania mogły być też bardziej prozaiczne, no ale to nie
      historia na forum.

      Usiłowałam się również zapisać do Prestiżu, Babskiej i Pol-kursu. W
      jeden ze szkól coś się na mnie wydarło przez telefon, że nie ma
      wolnych godzin, w jeden przeraziła mnie cena w kolejnej placyk w
      innym mieście.
      Jeśli ktoś ma ochotę skomentować to zapraszam.

      Marzena
    • Gość: ad Re: prawo jazdy - gdzie w gliwicach? IP: 80.51.185.* 11.12.07, 18:18
      Sam robiłem prawo jazdy w Babskiej Szkole. Miałem kilka zajęć z Mandrykową i
      wiem że ma świetne podejście do kursantów. Jak robiłem tam prawko w 1999 roku
      uczył tam też jeden facet w okolicach 40 paru tal z wąsem. nie znam nazwiska ale
      był rewelacyjnym instruktorem. Świetnie tłumaczył, był cierpliwy i cały czas
      interesował się jazdą. Nie wiem czy jeszcze uczy.

      A co do prestiżu to jeżdżąc po Gliwicach i obserwując poczynania niektórych "L"
      z tej firmy miałem kilka niemiłych sytuacji z nimi.
    • Gość: Monia TYLKO ELKAR!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 12:22
      Czytalam niektore opinie na temat Elkar i pewnie te negatywne pisaly osoby z
      jakims kompleksem. Ja bardzo milo wspominam tam nauke- mialam zajecia ze
      wszystkimi instruktorami, nie tylko z jednym. Na dodatek sprawy finansowe mozna
      bylo dopasowac do swoich warunkow placowych, rozlozycz na raty jak komu
      dogodnie. Jezeli chodzi o jazdy to ciesze sie ze trafilam na takich
      instruktorow- dzieki ich zaangazowaniu i solidnemu prowadzeniu zajec zdalam za
      pierwszym razem:) Na dodatek slyszalam inne opinie o znajomych, np w babskiej
      szkole instruktorki wydzieraja sie na kursantki, moja kolezanka miala sytuacje
      ze przez pol godz musiala sluchac klotni instruktorki z jej mezem i potem
      jeszcze na nia sie wydarla- zdala dopiero za 4 podejsciem i to dlatego pewnie ze
      wykupila jazdy w innej szkole. Z kolei elmot to mega-deorganizacja, chamscy
      wykladowcy olewajacy kursantow- NIE POLECAM. Natomiast ELKAR to tylko same
      zalety!!! :)
      • Gość: Wojtek Ch. Re: TYLKO ELKAR!!! IP: 194.165.48.* 20.10.11, 13:09
        Wypisujesz jakieś totalne głupoty!!! Uczyłem się w "Babskiej" i mało, że bez stresu, solidne wykłady to fantastyczni instruktorzy. NIKT na nikogo się nie wydzierał, przez cały okres jazd próbnych ani razu Instruktorka (nb. p. Ala Sz. nie podnosiła na mnie głosu, co najwyżej z uśmiechem stwierdzała "ale to spieprz...."). Szefowa, p. Małgosia Madryk jest sympatyczna wesołą osobą i jakoś nie poznałem jej z tej chamskiej strony o której niektórzy piszą. A efekt był taki, ze zdałem za pierwszym razem i teorię i praktykę, a nie tak jak z innych szkół oblewali cofanie tyłem na łuku na placu manewrowym przy pierwszym podejściu. A Ci co mają takie straszne problemy z instruktorami i egzaminatorami to może po prostu nie mają predyspozycji do prowadzenia samochodu???
      • Gość: małgosia Re: TYLKO ELKAR!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.11.11, 19:29
        Ja robiłam kurs w elkar... Na początku nie byłam zadowolona,zaczełam jazdy z instruktorem(p.Dominik Kogut) który spoznial się notorycznie,załatwiał swoje sprawy osobiste w trakcie moich jazd. Umawiał się ze mna na jazdy co dwa tygodnie co skutkowalo tym ze robiłam kurs trzy miesiące:( Ale ostatnie 15 godzin zaczełam z innym instruktorem(p.Robert) który jest idealnym nauczycielem,cierpliwym,rzetelnym.Naprawde z czystym sumieniem polecam ta szkole pod warunkiem ze wybierzecie sobie na instruktora p.Roberta
        • egipcjanin5 Re: TYLKO ELKAR!!! 02.04.12, 08:54
          Chciałbym dodać ze szkoła o nazwie "ELKAR" już nie istnieje, teraz mogę polecić szkołę "ENTEL" w której uczy Pan Robert jest on teraz jej właścicielem i głównym instruktorem.
        • Gość: qba Akademia Bezpiecznej Jazdy Lanette IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 11:46
          boże , znowu typowa śpiewka kogoś z pracowników Lanette. Żygac mi
          się chce jak słyszę tą ich propagande " lepiej się nauczyć jeździć
          samochodem czy pod egzamin".
          Do cholery przestańcie wreszcie ściamniać i powiedżcie otwarcie:

          - różne samochody którymi jeździcie to specjalnie zaprojektowana
          akcja marketingowa - chcecie się wyróżniać

          - jak macie wydać 45 tysięcy na nowe Grande Punto to za tą cenę
          możecie mieć dwa lub trzy stare i używane samochody. ładnie je
          pomalujecie, oblepicie i najważniejsze: propaganda iż uczycie
          jeżdzić a nie zdawać egzaminu.

          zróbmy kalkulację: jedno Grande Punto kosztuje 45 tysięcy. Wy za te
          same pieniądze kupiliście: Fiata Barchette, Volkswagena Polo i
          pewnie coś jeszcze na Golfa zostało. Czyli zamiast jednego samochodu
          macie trzy.

          Czyż tak nie jest ?? dokładnie tak.
          Ta wasza płyta poślizgowa to też jedna wielka ściema. Nie spełnia
          jakichkolwiek standarów. Powiedżcie lepiej dlaczego wyrzucili was z
          Kamienia Śląskiego
          • Gość: Gosia Re: Akademia Bezpiecznej Jazdy Lanette IP: *.chello.pl 27.03.09, 15:43
            człowieku co Ty gadasz? Piszesz tak bo pewnie zazdroscisz a nigdy nie miales do
            czynienia z Lanette. Ja jestem kolejna osoba z grona osob ktore znam ktore robia
            tam prawo jazdy i jestem bardzo zadowolona. Inni z reszta tez. Wyklady byly
            ciekawe, mimo ze trwaly dlugo. Nie nudzilam sie na nich chociaz jak wiadomo
            teoria bywa nudna. Co do jazd- instruktorzy sa super, sa chetni do pomocy i sa
            bardzo cierpliwi. Zastanow sie co piszesz czlowieku.
          • Gość: WYRA Re: Akademia Bezpiecznej Jazdy Lanette IP: 193.17.54.* 26.09.09, 03:10
            SZKOLA LANETTE JEST DO DUPY, SKONCZYLAM TAM KURS JAKIES 2 MIESIACE
            TEMU. Jezdzilam tym starym fiatem barchette i tym bialym
            dostawczakiem. Nie mialam nic wspolnego z samochodem, ktory mialam
            miec na egzaminie. Tymi starymi gownami nie da sie nauczyc jezdzic,
            dokupilam dodatkowe jazdy w szkole w Rybniku, w koncu konkretni
            instruktorzy, nie jak Pan Adam z Lanette itp. Zreszta jak
            powiedzialam w Rybniku na jakich samochodach uczylam sie jezdzic to
            instruktor zrobil wielkie oczy i powiedzial "pojebalo ich w tej
            szkole? Takimi to mozna sie przejechac ot tak dla "frajdy", ale
            uczyc sie na nich?". I mieli racje w Lanette nie nauczylam sie
            jezdzic, dopiero w Rybniku.Zdawalam dzisiaj i ... zdalam za
            pierwszym razem:D Lanette to wyrzucone pieniadze. Najwiecej
            jezdzilam z Adamem, a to wyskoczyl na poczte, a to po pizze, a czas
            lecial, za ktory to ja placilam. ODRADZAM LANETTE!!!
          • Gość: kursantka Re: Akademia Bezpiecznej Jazdy Lanette IP: *.146.14.100.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.10.10, 20:21
            Opinia na temat LANETTE Gliwice niestety nie jest pochlebna. Beznadzieja, naciąganie ludzi na górnolotne hasełka, jedna wielka reklama i nic poza tym. Jak już się zapiszesz to mają Cię w głębokim poszanowaniu (postarałam się ładnie to ująć!). Kilka marek aut i niestety jedno jedyne grandepunto. Dostać się na jazdę nim nie jest łatwo, wierzcie mi! I ta durna Pani Kamila, zabiegana, roztrzepana. Niektórym instruktorom woda sodowa uderzyła do głowy i wydaje się im że sa tacy fajni. Tak, tak Panie Marcinie to m.in. o Panu mowa. Tylko jednego, jedynego będę bronić i polecam: Pana Mirka (mogłam pomylić imię), który jeździ grandepunto. Skromny, opanowany, dobrze tłumaczy. Jazdy zaczynają się i kończą przy ośrodku. Naprawdę w Gliwicach są świetni instruktorzy, którzy podjeżdżają pod dom. I ja takiego właśnie sobie ostatnio znalazłam. Dokupiłam 10 godzinek i proszę, dzisiaj zdałam prawko. Ale to instruktor mi powiedział, że we mnie wierzy i dzięki niemu ja uwierzyłam we własne siły. Jeszcze raz dziękuję Ci Piotrze. B.
    • Gość: foken Re: prawo jazdy - gdzie w gliwicach? IP: *.gprs.plus.pl 11.05.08, 19:59
      Będzie to chyba pierwsza negatywna opinia o babskiej szkole. Ale do
      rzeczy. Co mi się nie podobało?
      1. Instruktorka urywała z każdej godziny jazdy. Szczytem było, gdy
      mając 2 godziny pod rząd zakończyła jazdę po 1h15min i twierdząc, że
      jak przejechałam tego dnia jakąś-tam liczbę km to czas nie ma
      znaczenia bo swoje wyjeździłam.
      2. Częste jazdy po chleb i kocią karmę na jakieś odludzia. Bardziej
      zależało mi na jazdach po mieście.
      3. Raz (ale jednak) zdarzyło się, że jazda została odwołana, a nikt
      nie raczył zadzwonić i zawiadomić. Dowiedziałam się na placu.
      4. Ostatnia godzina jazdy, tuż przed egzaminem odbyła się pod okiem
      kierowniczki, która zgnoiła mnie do imentu za "brak dynamiki jazdy"
      na koniec dodając, że jeżdżąc w ten sposób na pewno obleję. Dodam,
      że naprawdę nie wlekłam się 30km/h!! I oczywiście oblałam, bo czułam
      się jak beztalencie:(

      Zatem nie polecam, chyba że od tamtego czasu coś się zmieniło.
      To tylko moja opinia i proszę bez komentarzy typu "jak ktoś nie umie
      jeździć...". Bo szkoła jazdy jest po to żeby się nauczyć, a nie
      cwaniakować jak wyjeździło się na czarno z tatusiem 50h (chociaż to
      też jest sposób).
      • Gość: AndrzejD Re: prawo jazdy - gdzie w gliwicach? IP: *.eimperium.pl 15.06.08, 16:15
        Gość portalu: Dziku napisał(a):
        Mam 36 lat,
        > jestem kompletnym antytalenciem i mam kompleksy związane z tym, że
        > od 18 lat powinienem jeździć.
        Jeżeli mogę Ci coś doradzić w sytuacji w jakiej jesteś, to myślę że
        zanim zapiszesz się do jakiejś szkoły, powinieneś dużo czasu poświęcić na
        pojeżdżenie "na czarno" pod okiem doświadczonego kierowcy (min. 10lat jazdy i
        przejechane 300tyś km bez wypadku) najpierw na jakimś dużym pustym placu, a
        później jak już nie będzie ci sprawiało problemu ruszanie z miejsca do przodu,
        tyłu i kręcenie kierownicą, to po uliczkach mało uczęszczanych na jakimś
        zadupiu. Natomiast zanim jeszcze wsiądziesz do auta kup sobie i dokładnie
        poczytaj jakąś dobrą książkę na temat techniki jazdy, tak żeby od początku uczyć
        się dobrych nawyków.
        Jeżeli jesteś wewnętrznie zmotywowany to powinieneś nauczyć się jeździć, i
        raczej myśl o tym żeby właśnie nauczyć się jeździć a nie tylko żeby zdać exam.
        Powodzenia !
    • Gość: DankaRopucha Re: prawo jazdy - gdzie w gliwicach? IP: *.net.brewet.pl 24.09.08, 09:53
      POLECAM "KLAKSON"!!! Jest to mała szkółka, która rzetelnie przygotowuje do egzaminu. Ta szkoła jest jak osiedlowy sklepik - towar i usługi najwyższej jakości z indywidualnym traktowaniem klienta, a nie jak w "supermarketach", wielkie szkoły nastawione tylko na zysk. Szkoła daje możliwość indywidualnych terminów zajęć teoretycznych, błyskawiczne terminy jazd. Nie tylko sucha teoria ale też dodatkowe materiały - ciekawostki. Każda jazda z pełnym zaangażowaniem instruktorów - pod oczekiwania i potrzeby klienta a nie "odfajkowanie godzin". Dobre samochody, cierpliwi i weseli instruktorzy. No i... Jak ja zdałam, to znaczy, że wszystkich nauczą. W poprzedniej szkole zdawałam 9 razy i tylko raz wyjechałam z placyku - oblałam na drugim skrzyżowaniu. Po "KLAKSONIE" nie było mowy, żeby nie wyjechać z placyku lub nie zrobić "zatoczki", manewry na placyku i w ruchu drogowym miałam w jednym paluszku. Zdałam za 3 razem,a te dwie porażki to błędy wynikające z mojej paniki a nie braków w szkoleniu (np. zapomniałam, że mam włączony kierunkowskaz w lewo a chciałam jechać prosto i egzaminator musiał kręcić kierownicą, aby nie było czołówki). POLECAM Danka J.