salony- Poznań

09.09.07, 02:45
Hej dziewczynysmileJakie salony w Poznaniu polecacie i w jakich cenach wahają sie
w nich suknie?
    • evita120708 Re: salony- Poznań 18.09.07, 21:56
      Polecam Julie na Piekarach: punkty za ciekawe kroje, miłą obsługę i umiarkowane
      ceny oraz Ich Dwoje na Głogowskiej: z pozoru wieje tandetą, zyskuje przy
      bliższym przyjrzeniu się sukienkom - ceny również umiarkowane ( ja np kupuję
      swoją ze znaczną zniżką bo sukienka z salonu a nie szyta na mnie) a obsługa
      bardzo ciepła i sympatyczna - jak będziesz chciała sobie potańczyć w
      przebieralni, żeby sprawdzić, jak się czujesz w kreacji to nikt na Ciebie krzywo
      nie spojrzy smile

      Generalnie moje wrażenia po sobotnich wojażach są takie, że w chwili obecnej w
      większości salonów Cię spławiają - najlepiej, żebyś wpadła w grudniu-styczniu,
      bo będę nowe kolekcje ( w domyśle wyższe ceny).
      • karmazyna Re: salony- Poznań 19.09.07, 07:08
        Ja również polecam gorąco Julię, z tym,że salon jest w tej chwili w
        przeprowadzce,sklep jest jeszcze na Piekarach ale pracownia już na
        ul.Ogrodowej 18 (zaraz za rogiem)i tam tez sklep docelowo będzie
        przeniesiony. Ja swoja sukienke wczoraj odebrałam i jestem
        b.zadowolonasmile Bardzo miłe panie,które służą chętnie pomocą. O tej
        porze roku (pewnie podobnie jak w innych salonach)są przeceny
        sukienek i to spore,nawet za mniej niz połowe ceny możńa kupić
        sukienkę. I co ważne!!honorują karty magazynu ślubnego!! Ja w ramach
        rabatu dostałam welon gratissmile

        Pozdrawiam
        karmazyna
        • mada.d.n Re: salony- Poznań 19.09.07, 11:22
          to ja będę 3 za Julią!
          moja suknią tam szyta wszytkim się podobała, panie miłe, umiały dopasowac suknię
          do mojej nietypowej sylwetki tak, ze wyglądałam lepiej, niż się spodziewałam smile
          poza tym nieoporne smile na moje sugestie i życzenia (zrezygnowałam bez problemu z
          np. ozdobnych guziczków). przymiarki -na ustalony termin wszytsko było gotowe,
          żadnych problemów, nawet w jednym miejscu zaproponowano mi "poprawkę" (na
          pierwszej przymiarce miałam inny stanik i mój niemały biust się później zupełnie
          inaczej układał -trzeba było poprawiać)
          ceny - ja kupiłam za neicałe 2000zł, z welonem i halką. ale są również tańsze
          modele, zwłaszcza teraz po sezonie. no i nikt nei wyrzucił mnie z salonu jak
          powiedziałam, że do ślubu mam jeszcze 10 mies i chcę po prostu czegoś poszukać -
          i opłaciło im się! smile)

          podobnie jeśli chodzi o obsługę -salon na Półwiejskiej, chyba Łukiewska


          czas mija...
          Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
          jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
          • oliwka_24 Re: salony- Poznań 21.09.07, 08:39
            a Ja szyję w małym saloniku na Ślusarskiej i nie jestem zadowolona,
            wciąż jakieś problemy.......... czasem mam wrażenie, że szyją mi
            zupełnie inną suknię niż zamiawiałam, a wmawiają, ze to ta sama, a
            widzę, ze rękawy od bolerka sa szersze, inny dekolt, itd. Ciekawa
            jestem efektu końcowego, ale jak narazie po dwóch przymiarkach
            zadowolona nie jestem sad
      • sensiblue Re: salony- Poznań 03.01.08, 00:56
        a ja odradzam salon "ich dwoje" - są powszechnie znani z tego, że
        próbują wciskać wlaśnie suknie już uszyte... z
        odpowiednimi "rabatami";
        znani są równieź z tego, że przymiarki "ustawiają" na terminy "tuż
        przed uroczystością", potem okazuje się, że suknia/smoking
        kompletnie nie pasują i dopiero wtedy zaczyna się kłopot. A po
        totalnie złym zdjęciu miary i ewidentnie ich błędzie - nie czują się
        w obowiązku, aby przeprosić czy zwrócić zaliczkę. Błąd w numeracji -
        rozmiarze o 3 i 5 rozmiarów nie zdarza się "ot tak", prawda? smile
        nie spotkałam się z wrogim nastawieniem w jakimkolwiek salonie -
        można uznać, że zaczynają dbać o klientelę - ze "swoim" salonem mam
        świetny kontakt do dziś
      • bamisia Re: salony- Poznań 12.02.08, 23:40
        tez polecam Julie Rose. co prawda jescze jestem przed przymiarka, ale mysle ze wszystko bedzie dobrze, suknie sliczne, ceny 2190, 2490, do 2700 chyba. tyle ze tam nie ma wypozyczalni.
        a z wypozyczalni:
        Gracja na Strzeleckiej
        Agnes na Glogowska/Hetmanska
        (wlasciwie innych salonow juz nie odwiedzalam)
        • madm Re: salony- Poznań 13.02.08, 21:23
          Polecam 3 salony: Anna Lachor, Julia Rosa, Visual Chris - w tym
          ostatnim znalazłam moją sukienkę....

          pozdrawiam
          smile
    • sueno Re: salony- Poznań 21.09.07, 13:50
      Nie polecam salonu ICH DWOJE na Głogowskiej, zero zainteresowania klientem
      wchodzacym do sklepu byłam tam 5 minut i zadna z Pan tam pracujacych do mnie nie
      podeszla, choc jedna podpierala sciane. Rownie dobrze moglabym wziac jakakolwiek
      sukienke pod pache i wyjsc. Moze to moj stroj byl tak niezauwazalny (dzinsy,
      bluza i plecak), przypomina mi sie scenka z Pretty Womanwink No coz stracily
      klientke...
      • dg27 Re: salony- Poznań 23.03.08, 15:29
        Ja mam zupełnie inne wrażenie po wizycie w tym salonie, to był pierwszy salon od
        którego zaczęłam swój maraton po salonach i jak się okazało tam pomimo tego że
        nie byłam zapisana zostałam obsłużona. Dodam tylko że jak się okazało w sobotę
        graniczy to z cudem we wszystkich salonach. W Madonnie natomiast potraktowano
        mnie okropnie od razu powiedziano, że nie ma szans na przymiarkę więcej uwagi mi
        nie poświęcono, kazano przyjść w tygodniu. Podam tylko że jak wzięłam urlop i
        zjawiłam się tam rzeczywiście w środę koło godziny 13:00 w salonie było pusto
        żadnej klientki a i tak spytano mi się czy mam zarezerwowaną godzinę!!! W życiu
        nie widziałam bardziej leniwej obsługi!
    • fotobern Re: salony- Poznań 28.09.07, 09:36
      Wtracę się do Waszej rozmowy i napiszę, że mój kolega z firmy Visual
      Chris ma w tej chwili sukienki juz od 400 zł. Zapraszam do nowego
      numeru Kuriera Weselnego znajdziecie tam wiecej informacji...
      • georgia37 Re: salony- Poznań 28.09.07, 09:47
        wszystko możliwe,możecie uwierzyć Marcinowi,sama będę tam szyć
        sukienkę.Moja koleżanka też tam szyła za niewygórowana cenę.Myślę,że
        są w miare tani,bo nie mają lokum w centrum,tylko w budynku
        przedszkola w piwnicy,aż trudno ich za pierwszym razem odnaleźć,ale
        w środku jest już ładnie.Salony w centrum niestety muszą zarabiać na
        czynsze za wynajem lokalu+ opłaty,stąd nieraz kosmiczne ceny za
        suknie i dodatki.Pozdrawiam.
      • sueno Re: salony- Poznań 28.09.07, 10:07
        Tanie to moze sa w sprzedazy, ale szycie u nich juz takie nie jest. Sukienka
        prosta bez zadnych bajerow kosztuje 1200 zł jak na uszycie to bardzo wygorowana
        cena. Na Bukowskiej za ta sama sukienke chca 800 zł i to z halka. Podobna cena
        jest kolo szpitala na Polnej szycie 500 zł + materiał.
    • georgia37 Re: salony- Poznań 28.09.07, 15:59
      Sueno,możesz dać namiary na tą Polna,czy to jest zakład krawiecki?
      Zainteresowało mnie to,wiem ,że gdzieś przy Starym Rynku na
      Szewskiej szyją w miare tanio i w Wągrowcu jest jakaś krawcowa która
      szyje za 500 zł-tylko ta droga.Pozdrawiam.
    • nina_persson Re: salony- Poznań 14.10.07, 22:28
      Dziewczyny a czy cena szycia nie różni się w zależności od kroju i
      skomplikowania sukni? Ja bym chciała coś prostego i subtelnegi, ale z koronkami.
      • katarzyna821 Re: salony- Poznań 15.10.07, 10:30
        cena sukienki oczywiście uzależniona jest od jej kroju, ale przede
        wszystkim od materiałów jakie sobie na tą sukienkę wybierzesz. Jeśli
        ma być cała z koronki to na pewno cena będzie wyższa.
        Jeśli chodzi o Visual Chris to szyły tam sobie sukienki 2 moje
        przyjaciółki i siostra wszystkie były zadowolone. I co ważne cena
        która jest na umowie się już nie zmienia. Pani jest bardzo cierplina
        i otwarta, na wszelkie zmiany nie reaguje minami tylko po prostu
        robi co chcesz. Można też liczyć na dobrą rade przy wyborze fasonu
        itd.
    • piwnooka182 Re: salony- Poznań 19.10.07, 10:20
      ja polecam salon mariees de paris na glogowskiej. zamowilam u nich przesliczna
      sukienke - model flamenco.. pani zdjela wymiary i dobrala rozmiar... wszystko
      bylo idealnie...jedynie musieli ja wyprasowac...zadnych poprawek... ceny sa
      rozne, ale generalnie mozna sie zamknac w 3 tysiacach.... goraco polecam
    • samateczka Re: salony- Poznań 19.10.07, 15:03
      ja polecam salon Lisa Ferrera - fajne kiecki w cenach 0d 2-3,5 tys. z moliwoscia
      wypozyczenia za polowe ceny, mila obsluga, niezla lokalizacja (choc zawsze
      moglaby byc lepsza...)
      Ogolnie duzy pozytyw smile
      • nina_persson Re: salony- Poznań 04.01.08, 13:07
        Polecam wątek "pierwsze wrażenia z wizyty w salonach" i wątek "do nina persson"
        - tam są moje opinie i opinie innych dziewczyn.
        • zawsze_do_przodu Re: salony- Poznań 20.02.08, 15:13
          Też polecam Julię, piękne sukienki, super ceny, bardzo miłe Panie,
          wszystkie przeróbki tak jak sobie klientki życzą - super!
          A nie jakieś kobiety z fochem ....
          Ja nawet jak byłam u nich - jak jeszcze nie brałam ślubu, to Panie
          mnie bardzo miło potraktowały, a przecież nie byłam osobą, która
          zaraz u nich zamówi sukienkę, poza tym, taki salon bez kiczu!
          Sukienki raczej proste smile
          • zawsze_do_przodu Re: salony- Poznań 20.02.08, 15:15
            www.julia.ig.pl/
            ja uwielbiam 818,819,824,825 smile
            Ja mam budowę klepsydry i rozmiar 40, więc nic innego nie wchodzi w
            rachubę smile
    • editchenm Re: salony- Poznań 22.02.08, 14:48
      ufff...przeczytałam i już nei wiem co myśleć. W sobotę byłam w Lisie
      Ferrerze, Madonnie i salonie Warchlewskiej na rogu sw. Marcina i
      Piekar.
      Lisa Ferrera - obsługa miła, ale byłam umowiona na 10 i o 10.40 pani
      juz nerwowa patrzyła na zegarek, po nastepna klientka byal umowiona
      o 11. O 10.50 powiedziala, ze na dzis to koniec... ogladalam jeszcze
      z mama katalogi, a klientka z godz. 11 nie zjawila sie.... sukienki
      robia swietne wrazenie na stronie. Po przymiarkach zrezygnowalam.

      W Madonnie okazalo sie, ze pani siedzaca za kontuarem (ktora sprawia
      wrazenie swietej obrazonej krowy z tlenionymi wlosami i opaleniza
      prosto z solarium) zapomniala mnie wpisac na termin. Koniec koncow z
      laski wyznaczyla mi pania do opieki (pani Ilona - b. mila i widac
      bylo ze sie stara zatrzec wrazenie po pani Krowie). Przymierzylam 3
      sukienki i do widzenia, bo w soboty masz tylko pol godziny...
      niestety - to tam sukienki mnie zachwycily.

      Warchlewska - pusto, wiec zajely sie mna 4 panie. Sukienek mialam
      wrazenie ze najmniej. Poza tym zlekcewazyly tate (w koncu jakis
      mezczyna tez musi te sukienke obejrzecsmile) i powiedzialy mu ze on
      jest mezczyzna i sie nie zna. Wymadrzaly sie i wsciskaly tzw kit.
      Wiecej mnie nie zobacza.

      Wczoraj wrocilam do Madonny - byłam umowiona na 16. PRzed wizyta
      zadzwonilam, zeby upewnic sie, ze bede miec wiecej czasu niz w
      sobote, zwlaszcza, ze specjalnie zwolnilam sie z pracy. Mialam miec
      godzine, ale pani Ilona przyniosla tyle sukienek, byla bardzo
      cierlipwa, pomagala, doradzala i zrobila sie 17:45. O tej godzinie
      znow przyszla Pani Krowa, odwolala pania Ilone, ze cos tam ma zrobic
      a ona tu posprzata! A ja wciaz stalam w jednej z sukienek i chcialam
      jeszcze zalozyc jedna!!! Pani Ilona wrocila po chwili i znow bylo
      widac, ze jej glupio za Pania Krowe....
      Koniec koncow - ze wzgledu na fasony sukienke na pewno kupie w
      Madonnie. Ceny jak na jakosc, fasony odpowiednie (mierzylam takie od
      2000zł do 4500zł). pani Ilona b. mila, kolezanka ktora ja chwilke
      wspomagala rowniez (w trakcie przymierzania obserwowala nasze
      wyczyny i symapatycznie usmiechala sie z daleka). Natomiast Pani
      Krowa, kotra wydaje sie byc wlascicielka/ kierowniczka..... szok....
      nie wiem, jak mozna tak trakotwac klienta. o 17:55 (salon czynny do
      18) zgasila mi swiatlo zanim wyszlam z tej bocznej czesci gdzie jest
      pojedyncza przymierzalnia.....
      Pech chce, ze wymarzona sukienka jest wlasnie u Pani Krowy....
      ehhh....

Inne wątki na temat:
Pełna wersja