Dodaj do ulubionych

załamana karmieniem i gotowaniem jestem!

20.10.09, 16:40
Kiedyś gotowanie było dla mnie przyjemnością a teraz jest smutnym
obowiązkiem. Dlaczego człowiek musi tak często jeść???? NOrmalnie
pół dnia spędzam w kuchni na gotowaniu i karmieniu dzieci (to drugie
trwa zdecydowanie za długo). CHoć zupki gotuje zawsze na dwa dni a i
obiady czesto planuje na dwa dni to i tak za dużo czasu mi to
zajmuje. Życie byłoby prostsze gdybysmy zjadali np. raz dziennie:)
Ale przecież z drugiej strony to jedzenie jest przyjemnością! Chyba
jesienna depresja mnie dopada!
Obserwuj wątek
    • alcea3 Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 20.10.09, 20:44
      przybij piatke :)
      • a.l.a.s.k.a77 Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 20.10.09, 22:10
        przybijam:)
    • lee_a Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 20.10.09, 21:28
      alaska, jak ja Ciebie rozumiem... Gotowanie dla nas, dla Marty, karmienie Marty,
      która jest nad wyraz oporna w tej materii, wywalanie zupek, których nie zje,
      dojadanie deserków, których nie lubi... No frustruje mnie to...
      • anula_82 Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 20.10.09, 21:32
        ja narazie nie gotuje młodszemu, zjada zawartosc słoiczków ale ja
        mam problem z jego jedzeniem w/w gdzyz cwaniak tylko pierś by jadł,
        zje 2-3 łyżeczki i nie chce wiecej :((
        a ja juz chcialam sie nieco 'uwolnic' od karmienia na żądanie.
        nie wiem, dać mu czas ?? wybyc z domu na czas obiadu i ktos inny mu
        poda, moze zje porządnie? ze mna cwaniak wie ze zaraz dam mu pierś
        jak nie zje czegoś tam.....
      • a.l.a.s.k.a77 Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 20.10.09, 22:06
        A mój Filip woli gotowane zupki niż te ze słoika. W sumie to mi to
        nawet pochlebia ale ja z lenistwa wolałabym podać słoik:) Ach no i
        zupka nie może byc zmiksowana tylko lekko rozgniecione warzywka.
        Papki odpadają. A na początku tak lubił słoiki:) tak ze dwa tygodnie
        lubił!
        • lee_a Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 20.10.09, 22:38
          alaska - u nas to samo, żeby zjadła słoikowe to muszę wymieszać z domowym a i to
          nie zawsze działa... Szlag mnie trafia jak otwieram słoik i muszę wywalać potem.
          No i skąd ja wezmę królika albo jagnięcinę żeby jej ugotować?
    • lipiec_2007 Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 20.10.09, 21:42
      a wiesz, ja ostatnio dokladnie o tym samym myslalam.

      kuchnia to moja druga skora. lubie troche w niej poszalec,
      poimprowizowac, i kojarzy mi sie z bardzo rodzinna i przyjemna
      atmosfera. niestety mam coraz mniej czasu na kulinarne szalenstwa, a
      jesli juz musze gotowac, zeby nie byc glodna, to cala przyjemnosc
      pryska :(
    • f3f Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 20.10.09, 22:05
      moja rada - planuj i gotuj na 3 dni :)))
      ps. ja też nie przepadam za gotowaniem
    • klarysa007 Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 20.10.09, 22:23
      Jakbym siebie słyszała! Nigdy nie przepadałam za gotowaniem, a teraz jak muszę
      jeszcze dodatkowo dietowo gotować to mam wrażenie, że nic oprócz stania przy
      garach i myślenia "co jutro" nie robię :(
      Łącze się w bólu!
      • zurawina100 Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 21.10.09, 06:54
        Mam tak samo, w domu jestem ok 16 i jak pomyślę o gotowaniu to jestem chora, a
        wieczorem mi się nie chce gotować na następny dzień. Dobrusi gotuje zupy -
        zamrażam i daję niani, Staś je na szczęście w przedszkolu ale my też musimy coś
        jeść :(
    • boazeria Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 22.10.09, 14:47
      to samo wczoraj powiedzialam
      czasem mam dosc
      leziesz po zakupy, potem obierasz, stoisz przy garach pol dnia,
      gotujesz makaron, i masz caly zlew zmywania po to zeby talerzyczek
      zupki zjesc.........................
      normalnie wnerw
      • boazeria Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 22.10.09, 14:51
        a najbardziej wnerwiala mnie mama
        pamietam jak syn mial z 5 miesiecy:
        cala noc nie przespana po karmieniach piersia, ledwo widzac na oczy
        zaczynam gotowac dla siebie cos zeby maly kolki nie mial- bez
        przypraw itd
        drugi obiadek dla malego jakas jarzynowa
        a moja mama- no pieknie mi ziecia chowasz, ja was troje urodzilam a
        odbiad z 3 dan zawsze stal gotowy, no bys ugotowala cos temu
        biednemu........
        • lee_a Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 22.10.09, 16:51
          > odbiad z 3 dan zawsze stal gotowy,

          a moja teściowa: ja to ZAWSZE trzy surówki robiłam na obiad... A ja kuźwa robię
          zapiekankę w jednej misce żaroodpornej, nawet makaronu nie gotuję, tylko sosem
          zalewam... taka wyrodna synowa jej się trafiła. Ha, ale za to chleb piekę, czego
          ona przeboleć nie może ;)
          • ankas4 Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 22.10.09, 19:56
            OJ ja jestem z Wami, NIENAWIDZE gOTOWAC, glownie ostatnio robi to moj
            maz,wieczorem gotuje dla siebie na dwa dni i dla mnie i Tymona, ja jak mam
            gotowac to chora jestem, i wlasnie jeszcze jak Tymus byl maly to te teksty
            mojej mamy...'jak Ty bylas mala, to ja mialam posprzatane,i jeszcze obiad z 2
            dan + deser..." Ludzie... masakra jakas, wkurzajace to bylo na maksa,
            szczesliwie jak Tymon mial ro wyjechalismy do Kanady, moja mama odwiedzila nas
            po roku,,, i moglam zatriumfować i jej pokazać Tymka ,ktory wyglada jak 3 latek
            i silny jest jak byk, jak widac nie zmarnowalam dziecka na moim gotowaniu,...

            Trzymajmy sie jakos z tym gotowaniem, najbardziej chcialabym miec babcie
            ,ktoraby nam z przyjemnoscia gotowala codziennie obiadki, bo jak pomysle o kims
            obcym to jakos mnie brzydzi, ale kto wie ...czy po powrocie i takiej opcji nie
            wezmę pod uwage jesli sie pojawi drugie dziecko.

    • boazeria Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 23.10.09, 19:37
      a swoja droga to wierzycie w te opowiesci naszych mam i tesciowych
      jak to one sobie swietnie radzily?
      mi jakos ciezko uwierzyc ze mojej mamie bylo lekko majac nas troje
      maluchow i pracujac na 3 zmiany
      a z tego co pamietam to obiady jadlam na stolowce u mamy w pracy
      albo w szkole a w domu tylko w niedziele byla i drugie danie
      • lee_a Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 23.10.09, 20:32
        dokładnie boazeria, do tego pieluch jednorazowych nie było, zmywarek nie było,
        pralek automatycznych... Z drugej strony internetu też nie było i forów
        internetowych... ;)
        • boazeria Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 23.10.09, 20:36
          no fakt co do pieluch to sie zgadzam :-/
          • a.l.a.s.k.a77 Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 23.10.09, 20:48
            ja już nieraz spotkałam się z opinią, że dawniej dzieci były inne:)
            Bo kobiety szły do pola, w domu posprzatały, obiad ugotowały i
            jeszcze przy okazji dzieci wychowywały. Z tego wynika, że dawniej
            się tak z dzieckami nie cackano.....a my teraz za dużo czasu im
            poswiecamy:) dzieci latały brudne i usmarkane i jakoś to nikomu nie
            przeszkadzało.
            • lee_a Re: alaska 23.10.09, 21:02
              coś w tym jest... ja na przykład nie pamiętam, żeby mama się z nami na podłodze
              bawiła a ja to non stop siedzę na dywanie, aż mi się spodnie poprzecierały na
              kolanach ;)
    • kamamama2 Re: załamana karmieniem i gotowaniem jestem! 23.10.09, 20:59
      echhhhhhhh u mnie to samo
      pół życia gotowanie, drugoe pół sprzątanie
      a gdzie ja???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka