narttu
09.11.09, 07:47
kawe wypije na miescie. Wczoraj jakas puszke Pandory chyba ktos
otworzyl bo nie dosc ze rodzicow rano okradli rano to jeszcze babcie
wzieli do spzitala w poludnie a w stanach znajomy popelnil
samobojstwo- jego siostrzenica mieszka na stale w stanach ale teraz
pomaga naszej rodzinie przy babci i dzwonila do niego ze zostanie
dluzej w Polsce a tu takie cos..
W dodatku moj prezent na dzien Ojca nie doszedl na czas..
A wieczorem pies ukradl mi salami z kanapki..
Moze dzis bedzie lepiej.
Meza wywialo na delegacje i wroci w srode nad ranem. greta odstawia
szopki sraniowa a Ida spi jeszcze .. a ja jem sniadanie mimo
zapachow pieluchowych )