hapie
17.11.09, 14:04
Tosia już chyba zapomniała co to przedszkole od 2tygodni walczymy z
infekacjami i wyjść z tego nie możemy. Już wyglądało na to że będzie
dobrze a młody zaczął wymiotować i dostał biegunki że już myśleliśmy
że nas szpital czeka. Na szczęscie pięknie pił orsalit i dziś już
nawet dwa razy przyjął kleik na mleku i nie zwrócił więc widzę
światełko w tunelu. Ja też kaszlę jak gruźlik i już nie wyrabiam w
tym domu. Jutro Tosia ma pasowanie na przedszkolaka więc chyba na
samą uroczystość pojedziemy a jak będzie dobrze to od poniedziałku
już na etat:) wróci. Nowa niania na razie na próbnych zajęciach, w
pokoju obok z Tosią i powiem szczerze że nawet fajna. Mankament że
dojeżdża 15km a auta nie ma. Paweł mówi że jej kłopot, skoro chciała
a mi tak jakoś żal że taki kawał jeszcze z tego pksu ma do nas.
Proponuję że ją odwiozę na dworzec ale nie chce. Studiuje
pedagogikę, jej mama jest przedszkolanką, ona odbyła 9miesięczny
staż w przedszkolu i do konca listopada pracuje tam jeszcze na pół
etatu.
Tosia cyganka już ją zaakceptowała, zobaczymy jak Tymonek.
To tyle co u nas nowego. Mam nadzieję że jutro będzie zdrowiej.