Dodaj do ulubionych

maly hardcore

10.12.09, 16:41
po obiedzie czesto dojadamy slodkim :)
np rodzynkami.
no to wysypalam troche rodzynek na miseczke a misie przyniosl je
tutaj, do ogladania bajek, bo nM sie polozyl lekko zmeczony :)
wrocilam sie po miglady dla siebie wracam a misiek ...sie krztusi...

hmm no to uderzam go reka po karku patrze na niego a on ma coraz
wieksze oczy...
mowie, wypluj to wypluj, bo on pewnie chcial polknac i nie mogl!
w koncu wyplul mi na dlon cala garsc (swoja) rodzynek.
och...normalnie :)
oczy nie powiem gdzie trzeba miec.
uff...
Obserwuj wątek
    • agusiajasia Re: maly hardcore 10.12.09, 17:53
      Znam to. Niestety trzeba uważać jak nie wiem co.
      Moje dzieciory strasznie lubią żurawinę suszoną. Kiedyś Zosia jadła
      nagle patrzę, a ona robi się sina i nie może powietrza złapać. Naet
      się nie krztusiła, tylko widocznie utkwił jej kawałek w przełyku i
      nie mogła złapać powietrza.
      Szybko wzięłam ją za nogi, głową do dołu, i klepnęłam w plecy. Wtedy
      ten kawałek wystrzelił jej z buzi i mogła spokojnie złapać oddech.
      Sęk w tym, że jadła te żurawiny w spokoju. Nie wariowała, nie gadała
      i tak po prostu jej kawałek wpadł.
      Trzeba mieć dzieci na oku, jak jedzą takie malutkie rzeczy i już.
      • boazeria Re: maly hardcore 10.12.09, 18:38
        niedawno ja pisalam ze molody sobie okno otworzyl bo
        chcial "powygladac na kopare"

        ech moi rodzice tez malo odpowiedzialni- pelno lekow w zasiegu reki,
        mlodego zostawiaja samego z torba rodzynek w czekoladzie itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka