14.12.09, 18:10
dziewczyny chcę zrobic pierwszy raz, tym bardziej ,ze tutaj wogole nie wiedza
co to :)
A ze potrawa pochodzi ze SLąska trzeba sie popisac ;)
Macie jakis sprawdzony przepis?
Obserwuj wątek
    • uczula Re: Moczka 14.12.09, 18:36
      tak pochodzi ze slaska, ja mam w rodzinie slazakow wiec zdarzylo mi
      sie ja jesc i nie podeszla mi :(
      kutia z kolei troche kluje w zeby bo jest bardzo slodka.
      wiec alcea wiesz:)
      • kurdkowa Re: Moczka 14.12.09, 18:51
        Uwielbiam moczke, robi ją moja babcia- to u nas taki bardzo gęsty
        piernikowy kompot z całą masą suszonych owoców i ogromna liczba
        bakali- pychotka...do tego kapusta z grochem, makówki i mam troszke
        Śląska nad morzem
    • zuzaze_78 Re: Moczka 14.12.09, 22:15
      Szkoda, nie znam zupełnie kuchni śląskiej, moczka brzmi interesująco (przejrzałam net-wszystkowied ;), ciekawa jestem, jak to smakuje. Je się na ciepło?
    • agatka_1979 Re: Moczka 14.12.09, 22:17
      ja uwielbiam, ale nigdy jeszcze nie robilam, bo korzystam z tego co
      moja Mama zrobi - caly wielki garniec :-) i robi to jakos tak, ze
      mieli piernik i zalewa woda (nie wiem czy wrzatek - moge dopytac), do
      tego suszone sliwki, rodzynki, migdaly zmielone (chyba), miodu albo
      cukru troszke dodaje - tyle ze nie robi tego bardzo slodkiego, zalezy
      ja kto lubi... i chyba to wszystko... nie wiem jak dlugo sie to
      gotuje - tez moge dopytac. Natomiast babcia mojego taty to zawsze
      robila taka max slodka i "twarda" jak galaretka, co mi nie
      smakowalo.. ta mojej mamy to taka papka bardziej :-)
      • alcea3 Re: Moczka 14.12.09, 22:31
        Agatka dopytaj prosze.
        Moczke je sie na cieplo jest przepyszna!!!
    • agatka_1979 Partycja, po konsultacjach :-) 15.12.09, 14:56
      No więc tak... piernika tak z pol kilo zmielic trzeba... na dno
      garnka wlewasz troszke wody do zagotowania (zeby sie potem nic nie
      przypalilo), wrzucasz piernik i zalewasz wrzatkiem..mozna na poczatek
      nie za duzo, tak by sie namoczyl, ale ogolnie wody dosc troche trzeba
      nalac, bo piernik ja "pije" :-) osobno gotujesz sliwki suszone
      (kompot) i po ugotowaniu mielisz - ale same sliwki, bez wody.. acha,
      te sliwki to moga byc razem z morelami suszonymi, ale to wg uznania.
      Laczysz sliwki zmielone z tym piernikiem w garnku, niech sie troszke
      pogotuje razem (z 5 minut moze), dodajesz zmielone migdaly i
      rodzynki. Troszke posolic trzeba. Moja mama jednak nie dodaje ani
      miodu ani cukru , ale mozna np tyle duzych lyzek, ile osob bedzie
      jadlo :-) to juz na tzn oko. No i trzeba zrobic zasmazke - tak jak do
      zupy, tylko troszke wiecej. Ogolnie calosc gotuje sie z 20-30 minut.
      A, no i najlepiej zrobic dzien wczesniej by wsystko sie przeszlo :-)
      Ja uwielbiam moczke na zimno, prosto z lodowki :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka