Dodaj do ulubionych

Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg

26.03.10, 15:29
u swojego dziecka-rzecz jasna;)

Raaaany, jak ja się stresuję, Młodszy przeszedł całą procedurę związaną z
wizytami u laryngologów i innych dochtorów.
Zrobiliśmy wszelkie konieczne badania i w poniedziałek Marcinek ma mieć
zabieg, wiem tylko,że w znieczuleniu ogólnym i w tym samym dniu wychodzimy do
domu.

Dziewczyny napiszcie jak to zniosły Wasze dzieciaki, bo od czytania netu
zwariować można, więc zaufam Waszemu doświadczeniu. No i jak długo trwa
rekonwalescencja?
Obserwuj wątek
    • f3f Re: Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg 26.03.10, 20:04
      Michał nie miał tego zabiegu. Miał natomiast znieczulenie ogólne - więc w tym wzgledzie chciałąm Cię uspokoić. Takie dziecko jest usypiane poczatkowo gazem - bo tak szybciej, a dopiero później na spokojnie robią wkłócie i podają narkozę dożylnie.
      To usypianie na maskę tak jak pisałam jest szybkie, u nas wyglądało to tak, że trzymałam synka pleckami do siebie na kolanach a do buzi przystawiono mu maszeczkę, oczywiście się buntował (nie miał wtedy jeszcze dwóch lat, teraz może łatwiej wytłumaczyć) ale szybciutko zasnął - to takie nieprzyjemne uczucie, bo nagle dziecku oczka się zamykają i przelewa ci się przez ręce, ale wszystko jest OK.
      Wtedy mama wychodzi z sali.
      Po zabiegu przywiezli synka jeszcze śpiacego i jeszczeze 2-3 godziny mi pospał z małymi pobudkami. W szpitalu pobyliśmy jeszcze do jakiejś 16-17 (zabieg był o 9 rano) w miedzyczasie synek isę troche bawił, trochę spał. Miał podaną też kroplówkę. Weż mu jakieś zabawki/ksiażeczki by go jakoś zająć. Ja o tym zapomniałam ( byłam zresztą przekonana, że on ciągle będzie spał...)
      Tak sie rozpisąłam, ale chciałam Ci chociaż napisać o tej narkozie, żebyś wiedziała czego sie spodziewać.
      • f3f Re: Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg 26.03.10, 20:05
        A przed włąściwą narkozą podają takeigo głupiego jasia, ale u nas średnio zadziałał.
        • myrtille Narkoza 26.03.10, 20:18
          U nas niestety tylko raz Amelka była usypiana przez maseczkę początkowo.
          Tak to zwykle najpierw dormicum w wenflon, a potem morfina, a potem już dalsze
          specyfiki (a narkoz miała już ze 20:()
          Proponuję by wcześniej porozmawiać z lekarzem i umówić się na ten gaz, dla
          dziecka mniej stresu. Choćby z założeniem wenflonu
    • alcea3 Re: Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg 26.03.10, 20:05
      bodajze borowkowy synek miał.
      Asia a dlaczego ma miec podcinany??
    • domatorka.amatorka Re: Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg 26.03.10, 21:09
      dziękuję Wam dziewczyny za liczny odzew, trochę mi lepiej, szczególnie po
      szczegółowych info o narkozie :* a były jakieś nieprzyjemności po wybudzaniu
      /wymioty, mdłości itd/ ?

      Alcea, Młodszy od zawsze miał bardzo powiększony migdał, normalnie to nie jest
      problem, tyle że u Niego połączyło się to z kilkunastoma zapaleniami oskrzeli
      plus problemy z naciekowym zapaleniem ucha, no i kłopoty ze snem. Tzn spanie ma
      mocne ale biedulek tak okrutnie chrapie /spytaj Katx, miała okazje posłuchać Go
      w aucie;)/ a przy okazji oddycha buzią co dodatkową drażni Mu gardło.
      Na dodatek nasza logopeda twierdzi, że Jego problemy z mówieniem mogą mieć
      związek z owym nieszczęsnym migdałem.

      Farmakologicznie walczyliśmy prawie rok, niestety zero efektów dlatego
      podjęliśmy decyzję o zabiegu i teraz jak głupia się denerwuje a On pewnie
      zniesie to dzielnie i szybko zapomni :D
      • f3f Re: Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg 26.03.10, 21:14
        u nas nie było żadnych nieprzyjemności przy wybudzaniu, Michał obudził sie pogodny i w miarę przytomny, powiedział "mama" i się uśmiechnął.
        Przed narkozą informowano mnie, że on się moze przy tym wybudzaniu, rzucać - tak jak by się budził z koszmaru sennego - ale u nas tak nie było.
        • domatorka.amatorka Re: Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg 26.03.10, 21:24
          Asiu dziękuję Ci za tak szczegółowe i na dodatek dobre informacje:)
      • alcea3 Re: Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg 26.03.10, 21:45
        Pytam,bo Malwina też ma przerośniety.
        Była badana endoskopowo i widziałam na własne oczy ;)
        Tez chrapie przeokrutnie,cały czas oddycha przez buzię,ale nam laryngolog z
        centrum laryngologicznym powiedział,aby czekać do 3 rz.
        Ale u Was widze inna sytuacja-czeste choroby (powazne) u nas konczy się na
        szczescie na katarze i kaszlu.
        Macie juz datę zabiegu?
        • domatorka.amatorka Re: Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg 26.03.10, 22:02
          w poniedziałek jedziemy do Bielska i tam około 8 mają Mu to dziadostwo usuwać:/
          u nas dalsze czekanie było bezsensowne i dlatego podjęto decyzję na już tak żeby
          od września Młodszy bez kłopotu ruszył do przedszkola
          • alcea3 Re: Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg 26.03.10, 22:13
            wow faktycznie błyskawicznie;)
            No tak jesli tyle infekcji się was ima to czekanie nie ma sensu.
            Trzymam kciuki za sprawny zabieg i Twoj spokoj:)
    • solaris31 Re: Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg 27.03.10, 08:56
      my przechodziliśmy adenotonsilotomię z paracentezą - my tzn Elka ;)
      miała 3, 5 roku.

      trzęsłam portkami strasznie. samo odprowadzenie dziecka na zabieg
      jest koszmarem rodzicielskim :(

      ale dzisiaj mówię - luzik ;) Elka przeszła zabieg bez powikłań,
      wybudziła się szybko, nic nie pamięta ;) a poprawa stanu uszu i
      gardła była natychmiastowa. w końcu słyszała co do niej mówimy.

      musisz się przygotować na niepiękny obraz dziecka po zabiegu -
      będzie trochę zaschniętej krwi, moga być krwawe wymioty. to nie jest
      fajne - ale odczujecie wielką ulgę. naprawdę ;)

      co do rekonwalescencji - dzieci latają po szpitalach nawet w ten sam
      dzień ;) najdalej na drugi. ból gardła jest do zbicia zwykłym
      paracetamolem. 2 dni - i spokój.

      na wszelki wypadek - pozostaw dziecko w domu przez jakiś tydzień,
      żeby osłabione narkozą nie złapało jakiejś choroby. do jedzenia
      posiłki letnie, i takie, które nie będa drażnić gardła - czyli
      odpadają na przykład słone paluszki.

      będzie ok, nie martw się!!!
    • solaris31 Re: Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg 27.03.10, 08:58
      aha - adenotomię przeżyl także mój osobisty małżonek w wieku lat
      7 :D ale mial niefajnie - za znieczulenie słuzyły 3 pielęgniarki
      trzymające go za ręce i nogi... ech, niefajne czasy ;) teraz ze
      znieczuleniem ogólnym dzieci mają jednak łatwiej ;)
    • domatorka.amatorka Re: Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg 27.03.10, 14:32
      jeszcze trochę Was ponękam;)

      Młodszy kumaty jest bardzo ale nie mówi nic, no prawie nic:/
      Myślicie, że powinnam Go wcześniej jakoś przygotować na to co go tam spotka?
      Jestem w rozterce, gdyby On mówił pewnie tak bym się nie zastanawiała ale tak to
      martwię się, że On nie będzie w stanie zakomunikować swoich obaw :( Hmm, no nie
      wiem, nie wiem ...
      • metanira Re: Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg 27.03.10, 15:36
        Myślę, że powinnaś prostymi słowami powiedzieć Marcinkowi, co go czeka: że
        pojedziecie do szpitala, że tam dostanie takie lekarstwo, po którym będzie spał,
        a pan doktor w tym czasie wyleczy mu gardełko. Może nie mów, że później będzie
        bolało, po co ma się denerwować i bać, może nie będzie tak źle, a tylko się
        chłopczyk zestresuje.
        Współczuję takich przeżyć, ale widzę, że to koniecznie. Za to potem będzie tylko
        lepiej :) Rozumiem, że się denerwujesz, ale to szybko minie, wrócicie do domku i
        wszystko będzie dobrze :) Powodzenia, będę trzymać kciuki.
      • alcea3 Re: Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg 27.03.10, 15:40
        Ale w jakim sensie przygotowac?
        powiesz,ze pojdzie spac a jak wstanie gardelko bedzie zdrowsze i nie bedzie tyle
        chorowac.
        • solaris31 Re: Adenotomia-która z Was przeżyła ten zabieg 27.03.10, 18:48
          dziecko nawet małe trzeba przygotować - oczywiście na jego
          poziomie ;)

          ja powiedziałam Eli, że idziemy do szpitala naprawić uszy, żeby nie
          bolały. przygotowałam ją na motylka - czyli na wenflon. to jest dla
          dziecka najgorsze tak naprawdę. oczywiście, ryk i tak był, ale ja
          nigdy niczego nie ukrywam przed dziećmi, nie mówię, że nie będzie
          bolało jak wiem, że będzie - i tak dalej. coś powiedzieć trzeba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka