Kawa wtorkowa

14.09.10, 06:51
Właśnie piję mocną z fusami, z mlekiem i cukrem ;-)
Miłego dnia dziewczyny !!!
    • narttu Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 07:18
      a poprosze. dalszy ciag ostatniego tygodnia ponad 3letniego urlopu -macierzynsko-wychowawczo-urlopowego :)
      • tri-mamma Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 07:34
        ja też poproszę tylko cappuccino :)
        hehe, urlopu, piękna nazwa, prawda? Tak jakbyśmy my na tych wychowawczo-macierzyńskich opalały się, zażywały kąpieli i leżały na leżaku z drinkiem,i jeszcze piękny młodzian by nas wachlował, hehe!
        No więc u mnie cd ponad 6-letniego urlopu ;P
        A tak poważnie to Zosia jakiś kryzys a w p-kolu. Od trzech dni płacze praktycznie cały dzień, nie można jej uspokoić. Dziś M ją zawiózł. Zobaczymy jak to będzie. Mam nadzieję, że jej przejdzie i wreszcie zacznie normalnie funkcjonować w p-kolu.

        Dziś wieczorem moja teściowa ma zabieg. Proszę o dobre myśli i modlitwy. Nie będzie to prosta sprawa.... Powiem wam tylko tyle, że jest mi ona często bliższa niż własna matka...

        No to miłego dnia!
        • burdziaa Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 08:10
          z herbatka do Was przyszła,a powinnam z melisa bo zdenerwowana jestem-dzis po raz pierwszy Julek ma zostac dłuzej w p-kolu na drzemkę i juz na samo wspomnienie o tym płakał załosnie i sie prztulał, ciezko mi tym bardziej ze nie musze go tam zostawiac-do tej pory odbierałam po zupce w południe i było fajnie,potem mi spał w domu 3 godziny jak zawsze,boję sie co to bedzie.
          A poza tym Jasia mam dzisiaj w domu bo choruje.
          • szaszanka21 Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 08:25
            Oj kawa potrzebna bo padnieta jestem okropnie.Po tym tygodniu z praktycznie z kazdym 13 godzinnym dniem pracy i to na "bacznośc" .Dziś na szczęście tylko szkola.Burdziu będzie dobrze zobaczysz na pewno się Julek przytuli do podusi i zaśnie.Tri-mama trzymam kciuki za powodzenie tego zabiegu u Twojej teściowej.Miłego dnia wszystkim dziewczynkom :)
          • maniulka_25 Burdzia! 14.09.10, 09:12
            Przestań przeżywać, bo Julek wyczuwa Twoje zdenerwowanie.... Moja Jula chodzi do przedszkola od grudnia i krzywda jej się nie dzieje. Za bardzo trzęsiecie się nad Julkiem. Najlepszym lekarstwem byłoby drugie dziecko.
            Burdzia odwagi i głowa go góry !!!!
            • aurinko Re: Burdzia! 14.09.10, 14:50
              maniulka_25 napisała:

              > Przestań przeżywać, bo Julek wyczuwa Twoje zdenerwowanie.... Moja Jula chodzi d
              > o przedszkola od grudnia i krzywda jej się nie dzieje. Za bardzo trzęsiecie się
              > nad Julkiem. Najlepszym lekarstwem byłoby drugie dziecko.
              > Burdzia odwagi i głowa go góry !!!!

              Sorry Maniulka, ale dawno nie słyszałam tak głupiego tekstu - drugie dziecko jako lekarstwo na cokolwiek (w tym przypadku jako lekarstwo na (Twoim zdaniem) "trzęsienie się" nad dzieckiem. Po prostu ręce opadają jak widzę/słyszę takie rady :-/
        • gosia399 Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 08:19
          trzymam kciuki aby zabieg sie udał oczywiście się pomodle bo intencji nazbierało sie troszke

          boże nie weim mój mały miał tydzień przerwy od przedszkola(bez antybiotyku się nie obeszło)wyje niemiłosiernie jak go zaprowadzam,i woła ze chce do domu i z mama być i tatą i on tylko dom.załamana jestem az teraz łezki mi leca co moje dziecko przeżywa,jako jedyny w szatni ryczy,płaczący odchodzi na sale z pania za rączkę a ja do domu i za drzwiami w ryk....
          ahhhh...nie wiem nie ma na to złotej rady ale jakos mi cięzko ze moje jdyne dziecko cierpi........
          wiem ze to nowe otoczenie aleeeeee.....zawsze jakieś ale...............
          pani wychowawca mówiła ze w ciagu dnia poplakiwał wczoraj i pytał o mamę a moze jest niedostatecznie przygotowany na przedszkole?????
          ciezko mi bardzo bo wszystko się układa super a przedszkole to problem

          dzis mam dzień wolny za niedziele przepracowana wiec za mamet miotła i mop do reki,potem obiad podszykuje i po małego na 12.15do przedszkola
          miłego dnia kobietki
          • burdziaa Trimamama 14.09.10, 08:23
            Trzymajcie sie,musi byc dobrze,daj koniecznie znac jak bedzie po !
          • guciowamama Gosia399 14.09.10, 09:18
            Gosiu399 wiem, ze jest Ci teraz bardzo ciezko. Widocznie Twoj maluszek potrzebuje wiecej czasu zeby przyzwyczaic sie do nowej sytuacji. Ta choroba i tydzien wolnego tez tu nie pomogly niestety. Ale bedzie dobrze - zobaczysz, musi byc! Przytualm!
        • maadga Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 08:34
          Tri-mama trzymam kciuki za udany zabieg.
        • guciowamama Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 09:20
          Calym serduszkiem jestem z Toba i Twoja Tesciowa. Sciskam cieplo!
    • lucy_cu Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 08:28
      Trzymam kciuki, Tri. Musi być dobrze.

      Dziś w planach- prasowanie. A po południu balet i Muzeum Przyrodnicze.

      Przedszkolaczkom życzę porannych pożegnań bez łez, chorowitkom- odegnania zarazy!

      A wszystkim- miłego wtorku!
      • a090707 Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 08:42
        Moj dzis mial isc do p-la, ale ciagle okropnie kaszle ( najgorzej noca i jak wstanie) gile tez jeszcze sa. Wczoraj spotkalismy dzieci na spacerku i panie powiedzialy zeby go puszczac do p-la bo i tak kazde zakatarzone. Mam wizyte u ginekologa, no i chyba musze z nim isc nie mam z kim zostawic. Zab mnie boli, co za dzien ! :(
        • boazeria Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 09:05
          tri- wysylam cieple mysli :-)
          burdzia- bedzie dobrze, najwiecej stresujemy sie my mamy

          a09- u mnie eryk tez kaszle i gile leca... jeja w nocy ibufen dalam ael w dzien nie ma goraczki
          dzis zostawilam go w domu chociaz wole jak chodzi do przedszkola

          wczoraj taka sloneczna, piekna pogoda byla a dzis na razie zimno- mam nadzieje ze jednak sie wypogodzi to jak malz z pracy wroci skoczymy na dzialke i odpalimy grila
          • kamamama2 Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 09:13
            tri i ja myślę ciepło

            Burdziu, dzielna mamo przedszkolaka - wiem łatwo mówić, bo Rozalka do przedszkola jak na skrzydłach, ale pamiętam Ruperta - przedszkole dobrze dzieciom służy, a po południu Julek ma Ciebie tylko dla siebie
            swoją drogą zazdroszczę spiocha :)

            Ja dopijam kawkę i biegnę, księgowa, spotkanie, odbieram z dworca ojca, co spędza zostatni tydzień w Polsce i szermierka.
            ufff
            ale w weekend naładowałam akumulatory mam nadzieję, że na dłuuuugo :)
            • aga_junior Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 09:32
              Tri-mama trzymam mocno kciuki za zabieg. Napisz "po" ci i jak.

              burdzia mogę się przyłączyć do klubu stresa ? Mój Maciuś dziś pierwszy raz płakał :( nie chciał zostać:-( nie chce jeść w przedszkolu. Serce mi pęka jak patrzę w jego załzawione smutne oczka :-( buuuuuu Obiecałam odebrać go po obiadku.

              Dziś w planie usiąść w końcu chwilkę w spokoju coś zjeść, poprasować, ogarnąć mieszkanko.

              Miłego dnia dziewczynki
      • asiak_83 Lucy :) 14.09.10, 10:03
        Uwielbiam czytać Twoje wątki kawowe :) Tak pięknie dobierasz słowa, za każdym razem jak je czytam to się uśmiecham. Dziękuję!
        • lucy_cu Re: Lucy :) 14.09.10, 21:55
          :-) Dzięki. :-) Cieszę się, że parę zdań potrafi poprawić humor. :-) Kawowy wątek tak poza tym jest fajny, ja też lubię go czytac, od niego zawsze zaczynam. :-)
    • cui Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 11:16
      Tri-mamma - trzymam mocno kciuki za teściową - będzie dobrze.
      Głowa boli mnie od rana. Popijam herbatkę owocową i rozkręcam się w pracy. Mikołaj poszedł dziś do przedszkola ze szczeniaczkiem-uczniaczkiem. Dawno zapomnianym :)
      M. wybywa dziś służbowo - wraca w czwartek. Jestem sama w domu :) Kto wpadnie na jakieś winko wieczorkiem?
      • aga_junior ciu 14.09.10, 11:23
        Nic nie pisz o winku :-)
        Mnie dziś od rana główka boli po wczorajszych drinkach :-)

        ale mogę się z tobą połączyć w wolnym wieczorze bo tez słomiana wdowa ze mnie :D
        • cui Re: ciu 14.09.10, 11:30
          Hehe :)
          Sama pić nie będę, jedno takie samotne picie skończyło się dla mnie kiedyś mega-kacem stulecia.
          Spałam na drugi dzieńw pracy na faksie.... Ale to stare czasy ;)
          To może jakiś czat wieczorkiem? Może ktoś będzie chętny.
          • aga_junior Re: ciu 14.09.10, 11:41
            no jak nikt mnie ze znajomych nie nawiedzi mogę na czat się pisać :D
    • motylek1407 Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 11:35
      To i ja... ale dosiadam sie z platkami prazonymi z susz owocami... Moze to pomoze na ten katar i kaszel?
      Wszystkim milego dnia i spelnienia wszelakich zyczen na dzis.
      Ja moze poprasuje...... :|
    • maryjka60 Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 11:51
      dołączam do grona chwilowo samotnych matek, męża nie będzie do jutra wieczorem. Dzieci chore i co chwilę któreś ma kryzys i płacze, Maciek nie cierpi czyszczenia i zakraplania nosa, już jak sadzam go sobie na kolanach to dostaje histerii, czy ktoś ma jakiś czarodziejski sposób na przekonanie malca do fridy?
      Tri-mamma będę trzymała kciuki za udaną operację teściowej i powrót do zdrowia.
      Burdziu przytulam Cię mocno i trzymam też kciuki z Julcia w przedszkolu, moja po tygodniu poleciała sama do sali choć wcześniej oddawałam ją w ręce Pani rozhisteryzowaną, na wszystko potrzeba czasu. Miłego dnia.
      • ankas4 Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 12:49
        tRZYMAM Kciuki za teściową,musi byc dobrze!

        Burdzia sciskam, rozumiem co czujesz!

        A ja stawiam kawę z ekspresu mocną jak diabli, cisnienie mnie wykańcza- za niskie oczywiscie.
      • gosia399 Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 14:35
        odebrałam Kube o 12 ,udało mi się zamienic pare zdań z wychowawczynia i stwierdziła ze wszedł rano na salę z płaczem ale zajoł sie po jakims czasie zabawą,potem przypomnialo wspomniał "gdzie mami moja????"i popłakał troszke pochlipał i mu przeszło....
        i takich napadów z płaczem miał pare
        swietnie zato bawił sie godzine na dworze na placu zabaw
        po powrocie do sali złapał doła i wołał ze chce do domu do mamy
        przy obiedzie oczywiście troszke tylko spróbował i zwymiotował co zjadł

        kurcze nie wiem ale podobno jako jedynemu dzis w gropie nie smakował obiad,najwiecej płakal(inne też płakaly ale nie tak jak on)przeżywam to przedszkole jak głupia tak mi go zal przy nim jestem twarda ale teraz jak spi mysle mysle mysle....i sie zadreczam....
        wiem czasu trzeba na to wszystko bo precież swiat o sto80 stopni mu sie przewraca
        fajnie ze choć wam moge sie wyzalić bo mąz tylko mowi"dzielny facet z niego da rade i nie panikuj kobieto"
        • cui Re: Kawa wtorkowa 14.09.10, 14:51
          To ja też powtórzę za mężem - "dzielny facet, nie panikuj kobieto" ;)
          Ale też przytulam, bo wiem, że ciężko nie przeżywać emocji naszych dzieci.
          On płacze bo tęskni za Tobą (Wami), a nie dlatego, że tam jest niefajnie lub dlatego, że obiad mu nie smakuje. ALe niedługo stwierdzi, że w przedszkolu jest cool i będzie chodził z radością. Na wszystko trzeba czasu. Wierzę, że się ułoży.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja