enya81 14.10.10, 12:21 mam cycki kurczaka i nie mam pomysłu co zrobić, więc liczę na waszą wenę Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lipiec_2007 Re: Odwieczny problem-obiad 14.10.10, 12:32 a ja wlasnie mam przed nosem Jamiego Oliver, ktory kusi: - strogonowem z kurchaka i pora z ryzem - fajitas z kurczaka ze juz nie wspomne o makaronie z pieczonym cambertem, bo to juz nie kurczaczo. ale wyglada i brzmi bardzo kuszaco:) Odpowiedz Link
enya81 Re: Odwieczny problem-obiad 14.10.10, 12:47 jakieś szczegóły, tylko wiesz ja nie moge robic z niczym co pochodzi z mleka :( Odpowiedz Link
lipiec_2007 Re: Odwieczny problem-obiad 14.10.10, 12:56 przepisy znalazlam w dodatku do dzisiejszej gazety wyborczej. to z camambertem musze koniecznie wyprobowac, choc sam pieczony camambert (z czosnkiem, oliwa i rozmarynem), w ktorym maczam swieza bagietke, od dawna gosci juz na moim stole i w moim zoladku:) to takie banalne, a takie dobre i powiem nawet, ze wykwintne:) Odpowiedz Link
lilka.k Re: Odwieczny problem-obiad 14.10.10, 13:08 a włąsnie, chyba też się skuszę, bo dzis w wyborczej faktycznie Olivier, o ile nie wykupili już.. Odpowiedz Link
lilka.k Re: Odwieczny problem-obiad 14.10.10, 13:08 a jak ten camembert dokładnie robisz? Bo cos czuje, ze dziś zrobię ;) Odpowiedz Link
lipiec_2007 Re: Odwieczny problem-obiad 14.10.10, 15:07 lilka, najlepiej kupic camembert w takim drewnianym opakowaniu. ale ja tez robie na zwyklym camembercie. odpakowujesz z papierka, wkladasz z powrotem do dupelka. nakluwasz wykalaczka i w dziurki wpychasz slupki czosnku. ja lubie duzo. polewam oliwa, jesli mam swiezy rozmaryn to posypuje rozmarynem, pieprze i wkladam do pieca 180 stopni na 20-30 az w srodku ser sie rozpusci i bedzie plynny. Odpowiedz Link
lilka.k Re: Odwieczny problem-obiad 14.10.10, 15:16 dzięki dzięki, rewelacyjny przepis, idę dziś po ser, bo chyba nie mam w domu i zaserwuję na kolację. mężowi się należy dziś, bo walczy tam z naszą chatą i upiększa ;) Odpowiedz Link
lipiec_2007 Re: Odwieczny problem-obiad 14.10.10, 15:21 o! to sie chlopu dobre jedzenie nalezy, jak psu micha:) ser mozna podac na swiezej salacie z chrupiaca bagietka, ktora wydlubuje sie ze srodka ten mieciutki ser.... Odpowiedz Link
lilka.k Re: Odwieczny problem-obiad 14.10.10, 15:29 mhm, ale go zaskoczę :), lipiec, Ty wiesz, że ja uwielbiam te wątki kulinarne z Tobą..coś czuję, że w kuchni by nam nieźle szło ;) Odpowiedz Link
lipiec_2007 Re: Odwieczny problem-obiad 14.10.10, 15:46 no, ba! w kuchni, jak w kuchni (bo ty balaganiara jestes, a ja pedantka), ale w jadalni to na pewno by nam niezle poszlo:) Odpowiedz Link
lilka.k Re: Odwieczny problem-obiad 14.10.10, 15:52 hahaha, ale wypominasz...hehe, fakt, pod tym względem mój mąż by Ci się bardziej przypodobał ;) Odpowiedz Link
lilka.k Re: Odwieczny problem-obiad 14.10.10, 15:53 usrawiedliwiam się pewną wrażliwą, artystyczną duszą ;) Odpowiedz Link
lilka.k Re: Odwieczny problem-obiad 14.10.10, 12:52 ja mam chyba innego oliviera w domu,bo cos nie kojarze tych przepisów ale ten przepis na makaron brzmi super lipiec..zrób fote ;) ja z kurczakiem robie najczesciej...makaron...:), wiem, nudna jestem, ale lubię, hehe chyba do tych włoch się duży szybciej przeprowadzę, hehe zrób szaszłyki :), ja robie z cukinią, papryką tez, pieczarkami..mniam, do tego jakis dip. Odpowiedz Link
akrobat Re: Odwieczny problem-obiad 14.10.10, 14:24 piersi pokroic na kotlety lekko zbic, połozyc na papierze do pieczenia na blaszce, posypac przyprawami + duzo czosnku, na to ciennkie krazki cebuli i majonez i do piekarnika na 25 min w 180 C, po tym czasie posypac startym serem zoltym i trzymac w iekarniku do rozpuszczenia.pychota:)) Odpowiedz Link
boazeria Re: Odwieczny problem-obiad 15.10.10, 10:39 chinszczyzna marynuje kawalki kury w sosie sojowym,. oleju sezamowym, skrobi ziemniaczanej i rozmaconym jajku, pieprz, sol, smaze na patelni brokuly obgotowuje we wrzatku 3 minuty robie sos- ocet ryzowy, sos sojowy, olej sezamowy i lyzka cukru, 5 lyzeczek skrobi ziemniaczanej tym sosem polewam brokuly a reszte wlewam do kurczaczkow i chwile gotuje az zgestnieje Odpowiedz Link
paris4 Re: Odwieczny problem-obiad 15.10.10, 11:14 ten makaron Jamiego z roztopionym camembertem jest genialny! ja dziś próbuję z tego zeszyciku dołączonego do GW makaron z boczkiem i zielonym groszkiem Odpowiedz Link
enya81 Re: Odwieczny problem-obiad 15.10.10, 11:25 w końcu stanęło na tym że zrobiłam z mozarella i pomidorami a Szymowi zamiast serka wsadziłam cukinię i wyszło pyszne. dzisiaj dorsz będzie królował na stole :) Odpowiedz Link
lilka.k Re: Odwieczny problem-obiad 19.10.10, 19:39 świetny ten camembert, robiłam przed chwilą, zajadalismy sie z Piotrkiem, genialne. a ten zapach! dzięki :), będę robić często :) Odpowiedz Link
lipiec_2007 Re: Odwieczny problem-obiad 20.10.10, 09:36 fajnie. moje camemberty wietrza sie w lodowce i czekaja na przyjazd meza na weekend. sprobuje podac je z pasta, tak jak j. oliver:) Odpowiedz Link
lilka.k Re: Odwieczny problem-obiad 20.10.10, 09:45 to jak coś nowego wykombinujesz, to się podziel :) Odpowiedz Link
a_beatle Powiem Wam 20.10.10, 11:00 że stałam się chyba fanką Jamiego, bo z jego przepisu nawet mój mąż zrobił obiad. I to dobry:-) Sięgnął po ten przepis na makaron z boczkiem i groszkiem:-) Ja z kolei zrobiłam stroganow, pyszności! Jutro pamiętajcie następna wkładka z przepisami, a co się z tym wiąże, w piątek m. gotuje obiad:-) Odpowiedz Link
asiak_83 Re: Powiem Wam 20.10.10, 12:03 a to w Gazecie Wyborczej są te wkładki? Są w formie książeczek? Odpowiedz Link
enya81 Re: coś niemięsnego 03.11.10, 10:23 podpowiedzcie na obiad, tylko nie ryż z jabłkiem ani naleśniki :) Odpowiedz Link
pabia_a Re: coś niemięsnego 03.11.10, 10:32 placki ziemniaczane, zapiekanka np. z ryby i pieczarek (chyba, że ryba nie wchodzi w rachubę), kluski leniwe z bułką tartą lub kopytka, bułki na parze w sosem pieczarkowym bądź z musem owocowym, pierogi, pyzy, krokiety z kapustą i grzybami, jajko sadzone z ziemniakami, spagetti z tuńczykiem lub z sosem pieczarkowym , pizza Odpowiedz Link
lilka.k Re: Powiem Wam 03.11.10, 10:26 Tak, mój mąż też Jamiego polubił. Z ostatniej wkładki zrobił w poniedziałek wołowinę w guinnessie. Strasznie długo to piekł, bo 3,5 godziny, ale wołowina rewelacyjnie miękka. Zrobił te wersje z ziemniaczkami piecznymi, choć i tak zmodyfikował i dodał o wiele wiecej warzyw. Pycha! Odpowiedz Link