27.10.10, 07:32
niestety przeczytalam watek z forum o historii i juz mam gule w gardle i power mi oklapnal.. Nie chce sluchac takich historii- i tak sie takie rzeczy dzieja i nie mozna na to nic poradzic wiec wole sie nie zadreczac. Juz mi sniadanie wraca :/
Herbata i kop w pupe. Artykul idzie dobrze ale pracy zostalo duzo a oficjalny czas do poniedzialku.. W pracy dzis duzo zebran w tym jedno bardzo pozno- mamy gosci z Brazylii i duzo rozmow z nimi.. wiec dziewczyny dzis odebrane beda przez tate..
Milego dnia. A kto ma slabe nerwy jak ja niech nie wchodzi na watek "historia.." :)
Obserwuj wątek
    • cui Re: kawa 27.10.10, 07:55
      Straszna historia...
      Grysik na mleku zjedzony. Gardło jakby odrobinę lepiej, boli mocno, ale i tak jakby mniej. Antybiotyk chyba zaczyna działać.
      Chłopaki wybyli z domu o 7.15 a ja mam wakacje, jakich jeszcze nie miałam.
      Oczywiście praca zdalna z domu czeka, bo nie ma mnie kto zastąpić a koniec miesiąca bywa dla mnie ciężki.
      Miłego dnia dla wszystkich!
    • klarysa007 Re: kawa 27.10.10, 08:00
      Mnie też wątek Joasi rozwalił :(
      A dziś Młoda nadal kaszle jak wściekła i do przedszkola nie idzie. Zawożę ją do mojej mamy, bo idę do byłej firmy gimnastykować mózg nad kampanią wyborczą. Z jednej strony fajnie wiedzieć, że wciąż jestem w tym dobra, a z drugiej wymyślanie tych okrągłych zdań i chwytliwych hasełek ciut mnie brzydzi. Ech ale jeśli nie ja to komuś innemu zapłacą...
      Miłego dnia mimo wszystko!
      • a090707 Re: kawa 27.10.10, 08:09
        My dzis w domu, kichamy i smarkamy, ech herbatke jakas trzeba zaparzyc i sie kurowac.
      • burdziaa herbata z nerwem 27.10.10, 08:24
        oczywiscie po przeczytaniu postu joasi kw ...powinnas Asiu napisac ostrzezenie przed wejsciem,ja mam słabe nerwy i juz mnie sciska
        zapomnialam z tego co mialam napisac- lece do kuchni zaparzyc melisy
    • tri-mamma Re: kawa 27.10.10, 08:38
      faktycznie koszmar..

      A my dziś ciężki poranek mieliśmy. Zosia nie w sosie wstała. Normalnie ich budzę o 6.15, a dziś schodziliśmy na dół dopiero 6.40. Tyle trwało ubieranie i mycie. Zosia generalnie nastawiona na NIE!! Chyba się niewyspała. No i oczywiście mój M musiał się wkurzyć i zepsuć dodatkowo atmosferę, ech te chłopy!

      Dziś w planach popołudniowych znowu piątka dzieci u nas. Będzie wesoło.
      A zaraz przyjeżdża moja mama i będziemy pracować ciężko. Kurde, odpadła nam jedna duża impreza w listopadzie. Słabo....

      No to miłego dnia!
    • borowka78 Re: kawa 27.10.10, 08:42
      Mnie też ten wątek Asi zdołował ;-(
      Dopijam drugą kawkę, chłopaków już nie ma, ja dochodzę do siebie po chróbsku. Do końca tygodnia jeszcze luzik, chociaż tak jak cui komputer firmowy włączony...życie.

      Ide do łóżka poleniuchowac z książką :)

      za oknem piękne słonce, chociaż u mnie na wysokośćiach termometr pokazuje tylko +1 st...brrrr
    • paris4 Re: kawa 27.10.10, 08:49
      się witam
      mroźno jest na drodze trochę szklanka, więc podróż do uczelnie dzieci z lekką dozą adrenaliny
      zaraz do roboty i do nauki trochę bo się za niemiecki wzięłam i dziś przychodzi pani guwernantka;) i tak łyso być nie przygotowanym
      szczerze mówiąc nie widzę sensu w przytaczaniu jakiś takich tragicznych dla kogoś historii które nas nie dotyczą, nie lubię robienia sensacji wokół czyjegoś dramatu
      • aga_junior Re: kawa 27.10.10, 09:12
        Mnie w życiu to chyba nic nie zdziwi :-(
        Każdego dnia, w każdej sekundzie los może nam wymierzyć tak siarczysty policzek że zaplujemy się po pachy :-/
        Jedne osoby mają więcej w życiu szczęścia inne mniej, zawsze tak było... ech życie

        Dosiadam się z kawką która mi już wystygła trzy razy. Niestety nie dostaliśmy się dziś do lekarza :-/ kurde blaszka. Najpierw było zajęte a potem numerków brak. No cóż może jutro się uda. Trochę boli mnie głowa pół nocy nie spałam, mnóstwo myśli kołowało mi w głowie. Muszę dziś kupić melisę i wypić przed snem.

        Miłego dnia dziewczynki
        • alcea3 Re: kawa 27.10.10, 09:58
          Witam i ja.

          Kawa już zdążyła wystygnąc. Planów na dzis mnostwo, oby wszystkie punkty udało się zrealizowac ;)
          • malea1 Re: kawa 27.10.10, 10:42
            Ja dziś jestem w stresie bo mam popołudniu na cito usg piersi. Trzymajcie kciuki.
            • a090707 malea1 27.10.10, 11:10
              Trzymam mocno !
              • paris4 Re: malea1 27.10.10, 11:30
                trzymam kciuki
                rok temu miałam podobny alarm i stresujące to było okropnie, ale okazało się, że wszystko ok - teraz robię co roku kontrolne usg biustu
            • alcea3 Re: kawa 27.10.10, 11:22
              malea1 napisała:

              > Ja dziś jestem w stresie bo mam popołudniu na cito usg piersi. Trzymajcie kciuk

              A co się dzieje??!
              • malea1 Re: kawa 27.10.10, 11:48
                Dzięki dziewczyny.
                |A co się dzieje? Od kilku tygodni boli mnie pierś i w końcu zdecydowałam się pójść do lekarza, no i coś wyczuła :(
                A te które nie chodzą regularnie na badania, mają ode mnie kopa na rozpęd.
                • aga_junior malea 27.10.10, 14:33
                  daj znać po usg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka