Dodaj do ulubionych

Choróbka jasna...

08.11.10, 16:50
Zadzwoniła do mnie Siostra prowadząca Zosi grupę podczas leżakowania, że Zosia płacze, bo boli ją ucho. ZMierzyłajej temperaturę, doszło do 37, ale Zosia się tak wierciła, że nie sposób jej było zmierzyć dalej.
Zanim dojechałam do p-kola, Zosia już ryczała na całego. Biedulka....
Wzięłam ze sobą nurofen, mając przed oczami podróż powrotną (conajmniej 0,5h). Dałam jej ten nurofen i zasnęła w samochodzie.
Teraz jest jakby ok, ale taka niewyraźna ciągle.

Niestety nasz pediatra na urlopie. Muszę jakiegoś innego znaleźc.

I skąd jej się to wzięło? Ani jej nie przewiało, ani kataru nie miała ostatnio..

A jutro termin szczepienia Franka, no i raczej odwołam, bo jak to jakieś wirusowe.......

brrrrrrrrrr
Obserwuj wątek
    • zabka11 Re: Choróbka jasna... 08.11.10, 17:02
      No choróbka jasna, Jaska z goraczka odebrałam z przedszkola...juz rano widziałam, że niewyraźny...
      Zdrówka dla małej, mam nadzieje, że będzie brykać za chwilę jak Jasiek po nurofenie, własnie bryka:)
      Pozdrawiam
      • ankas4 Re: Choróbka jasna... 08.11.10, 17:14
        No choróbka jasna, u nas podobnie , dzis bylo pasowanie na przedszkolaka,wiec dalismy nurofen ,bo juz rano było 38, spadła, pasowanie super wypadło, ale zabralismy do domu, w domu okolo 15;30 temperatura znowu 38,5 maz dał nurofen -Tymek jak nigdy padł i spał do 17, temmperatura cały czas sie utrzymuje, teraz okolo 37,5 , juz sie boję nocy.


        A jak mowila,ze ucho to chyba jak najszybciej do lekarza ,przed nocą, bo w nocy moze ją bardzo bolec jesli to zapalenie ucha.
        sciskam i zeby juz nikt nie chorował!
        • takatoszymura Re: Choróbka jasna... 08.11.10, 20:21
          Biedactwo....:-( Uszko niestety to bolesna sprawa, przerabialiśmy to juz wiele razy z dzieciakami. ale na szczęście szybko przechodzi.
          Zdrówka wszystkim chorowitkom!
    • domatorka.amatorka Re: Choróbka jasna... 08.11.10, 20:41
      tym razem i ja się dołączam z Mlodszym:/ piąty dzień ospy za nami-dzisiejsza noc koszmar, gorączka prawie 40' plus mega swędzenie-odsypiał w dzień i teraz dzieciaki brykają a ja już bym się do łóżka kładła;)
      duuuużo zdrówka
      • f3f Ankas 09.11.10, 08:34
        Qrde czy ja dobrze zrozumiałam - zawiozłaś dziecko ze zbitą nurofenem gorączką do przedszkola by nie omineło go pasowanie????
        Serio jestem w cieżkim szoku...
        Fajny dłuższy weekend mozesz zafundować innym przedszkolakom...
        • f3f Trimamma 09.11.10, 08:35
          pewnie już sytuacja opanowana - ale w razie co przypominam o dr Pleskocie jak nikogo nie znajdziecie.
          • ewlinp Re: Trimamma 09.11.10, 19:29
            hmm my własnie po tygodniowej rekonwalescencji po uchu a raczej uszach w których wdało się zapalenie, p. doktor powiedziała że to zapalenie najprawdopodobniej wirusowe, Jasiek miał przez tydzień szlaban na przedszkole i na szczęście antybiotyk nie był potrzebny.
            A jak u Was lepiej z uszkami?
        • ankas4 f3f ...przeciez to mogła byc tempe. z powodu nerwó 09.11.10, 21:27
          A skad miałm pewnosc ,ze cos sie wykluwa ?
          Dziecko znajomych przed pasowanie miało prawie 40 stopni... i po pasowaniu jak ręką odjął,
          Tymek mówił wierszyk, bardzo przezywał cały występ, nie miał innych objawów...wiec? CZEMU miałam zakładac ,ze to wirusowa sprawa?
          • zabka11 Re: i ja zapytam... 09.11.10, 22:28
            ...z powodu nerwów, temperatura u 3 latka...ała, poproszę mnie uszczypnąć, bo jestem chyba niedokształcona albo śpię....naprawdę 3 latek może dostać gorączki z przejęcia się wypowiadaniem wierszyka....znam przypadki gorączki z histerii....ale tego nie wiedziałam, jak bum cyk cyk;)
            Jak dla mnie to: 38 to już gorączka. Kropka. A czy wirusowe, czy bakteryjne, to pewnie i jeszcze CRP by nie pokazało. Choroba się wykluwała, a czymkolwiek się okaże, zapewne jest zaraźliwa, dla innych osłabionych organizmów. Kropka. I dodatkowo osłabiła organizm Tymka, również mógł złapać jakiegoś "bonusa", typu ospa?( to tylko dla przykładu)
            Reszta w domyśle. Nie oceniam, nie pokazuję palcem. Piszę co myślę. Kropka;)
            Pozdrawiam
            • ankas4 no to douczyłyście lekarza:))) 10.11.10, 11:38
              Ciekawa sprawa:), bo znajomi byli z dzieckiem u lekarza w ten dzien , z temperaturą juz zbita ale rano bardzo wysoką, lekarz zbadal ,nic nie znalazł, powiedział aby przyszli na drugi dzien:dziecko na drugi dzien bez temperatury ale pojechali, lekarz zbadał, zapytal czy dziecko moze cos przezywało-oni,ze miało pasowanie na przeszkolaka , a on na to,ze trzeba było od razu mówic, ze skoro nic nie ma na drugi dzien to mozliwe ,ze to wynik emocji....
              • f3f Re: no to douczyłyście lekarza:))) 10.11.10, 20:04
                wiesz Ankas u Was to nie był chwilowy skok temperatury tylko gorączka utrzymywała się drugi dzień, a w nocy przed pasowaniem dzwoniłaś do szpitala... więc wybacz dla mnie to nieodpoweidzialność i niepatrzenie dalej niz czubek swojego nosa - by synka nie omineło pasowanie...
                oczywiście mam nadzieję, że szybko uporacie się z choróbskiem.
                • ankas4 f3f Wszystko Ci sie pomyliło:))poczytaj uwaznie 10.11.10, 20:16
                  f3fczekam na przeprosiny:)))
                  A powaznie wez no sobie doczytaj dokladnie, dziecko zaczęlo miec gorączke w poniedziałek rano, w poniedziałek rowniez było pasowanie na godz.11, w niedziele bylo ok,procz tego,ze uczylismy sie wierszyka i piosenki i oczywiscie widzielismy ,zedziecko bardzo to przezywa.
                  Rano w poniedzialek byl cieply idlatego zmierzylismy mu temperature, dalismy nurofen,bo po 1, tymek chcial bardzo isc i występowac(zaproszeni byli dziadkowie i my :), a po 2). naprawde myslelismy ,ze to moze byc od przezywania taka sytuacja ,bo wiedzielismy od znajomych jak przezywala ich coreczka...wiecKochana wiesz co masz robic:) ja tu czekam na przeprosiny OFICJALNE:) I KAWAjakas:)))
                  • ankas4 i jeszcze dokladna data wpisu:) f3f przepraszaj:) 10.11.10, 20:19

                    I jeszcze dokladna data mojej wypowiedzi:), akurat ja to jestem na tyle panikara,ze juz nawet z mezem gadalam,ze jakby Tymek byl taki chory własnie w noc przed pasowaniem to w zyciu nie poszedłby do przedszkola:)

                    "Autor: ankas4 08.11.10, 17:14
                    Dodaj do ulubionych
                    Odpowiedz cytując Odpowiedz
                    No choróbka jasna, u nas podobnie , dzis bylo pasowanie na przedszkolaka,wiec dalismy nurofen ,bo juz rano było 38, spadła, pasowanie super wypadło, ale zabralismy do domu, w domu okolo 15;30 temperatura znowu 38,5 maz dał nurofen -Tymek jak nigdy padł i spał do 17, temmperatura cały czas sie utrzymuje, teraz okolo 37,5 , juz sie boję nocy.


                    A jak mowila,ze ucho to chyba jak najszybciej do lekarza ,przed nocą, bo w nocy moze ją bardzo bolec jesli to zapalenie ucha.
                    sciskam i zeby juz nikt nie chorował! "
                    • f3f Przepraszam :) + Kawka 10.11.10, 21:44
                      Bo rzeczywiscie daty mi się jakos pomyliły - tzn nie analizowałam tego dokładnie, więc przepraszam :)
                      Ale i tak uważam, że były to oznaki choroby i prowadzeni Tymka do przedszkola było lekko mówiąc nieroważne.
                      • ankas4 :) 10.11.10, 22:15
                        Wiesz co jakbym slyszala o takim przypadku na forum to pewnie tez byłabym przeciwna, ale zebys widziała jak Tymek czekał na to pasowanie... na usprawiedliwienie dodam,ze jeszcze trojka dzieci byla z temperaturą zbitą rano, i zaraz po pasowaniu powędrowali do domu:(
                        To kawka ranna jutro ;) albo moze dzis juz mi zaparzaj, bo cos mi glowa pęka...mam nadzieje,ze nie podłapałam po Tymku chorobska...
                        • alcea3 Re: :) 11.11.10, 09:38
                          ankas4 napisała:

                          > Wiesz co jakbym slyszala o takim przypadku na forum to pewnie tez byłabym prze
                          > ciwna, ale zebys widziała jak Tymek czekał na to pasowanie... na usprawiedliwie
                          > nie dodam,ze jeszcze trojka dzieci byla z temperaturą zbitą rano, i zaraz po pa
                          > sowaniu powędrowali do domu:(

                          o to to!!
                          Dlatego nie lubię jak ktoś na forum (nie chodzi tu teraz o Ciebie Asia ;) tylko ogólnie) pisze, ze ...NIGDY W ZYCIU! Tak samo było z katarem i posyłaniem do żlobka/ przedszkola matki, które piusały,ze tak robia zostały prawie publicznie ukamienowane hehe, a teraz te które kamieniować chciały robią tak samo .. ;)

                          No cóz punky widzenia zalezy od punktu siedzenia ;)
                          • f3f Re: :) 11.11.10, 14:41
                            nie wiem czy tak robią inne mamy, ale ja nadal nie posyłam z katarem czy kaszlem :P
                            • zabka11 Re: Gdybym... 11.11.10, 15:03
                              ... nie pracowała, nie posyłałabym z katarem i kaszlem, bo:
                              1) generalnie lepiej podleczyć te paskudne katarzyska, bo potem ( w 50%- moja subiektywna statystyka)) choróbsko sie rozhula na dobre,
                              2) płaciłabym mniej za przedszkole;)
                              ale...pracuje, więc mimo kataru i kaszlu posyłam, licząc że będę w tych lepszych 50%;)
                              Super jak sie ma teściowa, babcię czy kogokolwiek, kto "przechowa" na czas kataru i kaszlu, i można miec 2w1, ale nie zawsze jest to możliwe.
                              Wiec kolejne potwierdzenie dla teori :punkt widzenia zależy od punktu siedzenia:)
                              pozdrawiam
          • lipiec_2007 Re: f3f ...przeciez to mogła byc tempe. z powodu 10.11.10, 21:02
            ankas...no cos ty?:) czy tak wysoka temperatura nie wystarczy, zeby miec podejrzenie, ze cos sie wykluwa? a o tej smiesznej diagnozie lekarza (jak dla mnie od 7miu bolesci:) kolezanki Tymka i tak przeciez dowiedzieliscie sie post factum, czyli dzien po pasowaniu....

            no dziwie ci sie, przeciez taka rozsadna dziewczyna z ciebie:) chyba cie bog w tamtym momencie opuscil....jak pragne zdrowia (dla Tymka i wszystkich chorych dzieci)
            • ankas4 :) 10.11.10, 22:17
              Przy dziecku Bog mi rozum odbiera:)a szczegolnie jak on o cos prosi:'mamusiu ale pojdziemy na pasowanie"....:))))))

              sciskam ,chyba mnie pokaralo, głowa mi pęka, moze od Tymona odziedziczyłam wirusa:(brrr
    • boazeria Re: Choróbka jasna... 10.11.10, 08:54
      tri mama a nie masz jakies prywtnej? zapytaj w przychodni?
      albo idz do przychodni na szczepienie i popros przy okazji skierowanie do audiologa/laryngologa

      juz pisalam- u mnie byl placz ze ucho boli, dalam nufoen i przeszlo, kilka dni pozniej wylecialo cos z ucha a teraz (po miesiacu) okazalo sie ze Eryk ma ciagle obustronne zapalenie ucha i niedosluch
      • boazeria Re: Choróbka jasna... 10.11.10, 08:57
        juz doczytalam w innym watku ze masz skierowanie

        moja pediatra tez do ucha nie zagladala za to u audiologa czylam sie jak w statku kosmicznym tyle urzadzen i przyrzadow do badan- zagladali do ucha, robili usg czy przeswietlenie nie wiem, badali co slyszy i czy dobrze jakims urzadzeniem i zapis wychodzil z drugiej strony

        daj znac jak wrocisz
        • tri-mamma Re: Choróbka jasna... 10.11.10, 09:05
          Dziś po nocy znowu wyciek z ucha.
          Mam na dziś wizytę u laryngologa.

          Mam nadzieję, że to nie jakiś rzeźnik. Kurcze, nie znam tu lekarzy i muszę eksperymentować.
          Raz poszłam do dermatologa przypadkowego z Zosią. Nie skończyło się to dobrze.....

          No ale komuś trzeba w końcu zaufać, tak? Chociaz powiem wam, że naprawdę ciężko u mnie z tym zaufaniem do lekarzy ostatnio...
    • tri-mamma Re: Choróbka jasna... 10.11.10, 13:45
      Mamy ostre zapalenie ucha. I zinnat na 5 dni. W poniedziałek wizyta kontrolna.

      Boazeria!! Dziękuję za twój post, bo dałaś mi kopa na rozpęd :)

      Jak mój najstarszy przechodził zapalenie uch, miał ok 39stopni. Zosia nie ma, więc się tym kierowałam. Nie wiedziałam, że można przechodzić bez większej temperatury.

      Thx
      • zabka11 Re: Choróbka jasna... 10.11.10, 14:00

        Kurcze, przykro mi, ale super, że wiesz co i jak....
        Gorączka to zawsze indywidualna sprawa organizmu....ja jako dziecko nawet przy szkarlatynie (!) nie miałam gorączki. Mam i miałam niedobór igA i ponoć dlatego...nie wiem, organizm nie broni sie jak trzeba.
        Jasiek właśnie leży jak lepek, a raczej śpi z okładem na czoło i gardło...bo zaczął się skarżyć, że boli (ma anginę ropna, diagnoza z poranka)
        Pozdrawiam
        • burdziaa Re: Choróbka jasna... 10.11.10, 14:08
          przykro mi Aguś,zdrowia dla Zosieńki
          • ankas4 Re: Choróbka jasna... 10.11.10, 15:13
            No ale najwazniejsze,ze juz wiecie co, zdrowia zyczymy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka