Dodaj do ulubionych

Zwiazek z chorym facetem

05.08.08, 21:21
Mam nerwice,zaburzenia nastroju itp. W szpitalu poznalam fajnego
chlopaka,do ktorego cos poczulam,ale tez ma podobnie...Sam mowi,ze
nie moze dac mi takiego wsparcia,jakie by chcial bo z nim nie jest
najlepiej.Czy pchanie sie w taki zwiazek ma jakis sens?Chce miec
podpore,bo nie est mi latwo,a jego nastroje tez maja na mnie duzy
wplyw...
Obserwuj wątek
    • sundry Re: Zwiazek z chorym facetem 05.08.08, 21:22
      Rozumiem,że te stany nie nadają się do leczenia?
      • kct.kct Re: Zwiazek z chorym facetem 05.08.08, 21:27
        Oboje sie leczymy,ale tak naprawde tylko osoba,ktora miala do
        czynienia z lękami,wie o co w tym tak naprawde chodzi i ak ciezko to
        przezwyciezyc...:(
        • stokrotka_malenka Re: Zwiazek z chorym facetem 05.08.08, 21:36
          pewnie ze probojcie razem:) jesli macie leki troszeczke inne bo ja np
          straaaaasznie boje sie ciemnosci nigdy nie usypiam przy wyłączonej lampce,
          zawału bym dostała jakbym w nocy miała isc sama ciemną ulicą byłam u psychologa
          z tym i tak nic mi nie pomógł...i jakbym miała miec faceta co sie boi tak
          panicznie ciemnosci jak ja to chyba byłby troche problem:/ wszystko zalezy jakie
          te lęki macie jakie nastroje ale sprobowac zawsze mozna:)
    • bertrada Re: Zwiazek z chorym facetem 05.08.08, 21:38
      Spróbować zawsze warto, najwyżej wam nie wyjdzie. ;))
    • kadfael Re: Zwiazek z chorym facetem 05.08.08, 21:52
      Z jednej strony życie razem dwu takich nadwrażliwców może być
      trudne. Z drugiej jak się samemu ma taki problem łatwiej jest
      zrozumieć tę druga osobę i jej pomóc....
    • kredka_kredka_kredka Re: Zwiazek z chorym facetem 05.08.08, 21:55
      Niestety wiem co nieco na ten temat i pomimo szczerych chęci odpowiem Ci szczerze- że moim zdaniem taki związek nie ma szans na dłuższą metę.

      Pomimo tego, że będziecie się dobrze rozumieć,w pewnych sytuacjach możecie być do siebie bardzo podobni co stanowić będzie ogromną przeszkodę. Jeśli nie daj Boże, popadniecie w jakiś destrukcyjny humor, związek ten stanie się patologiczny i nie będzie spełniał podstawowych funkcji. Jedno drugiego może ciągnąć na dół zamiast motywować, mobilizować, chcieć zmienić...
      Możecie się też pożreć jak pies z kotem, bo niekiedy podwójna dawka pewnych cech charakteru to mieszanka wybuchowa. Wg mnie korzystniejze dla osoby z zaburzeniami jest bycie w związku z kimś kto takowych problemów nie ma, co niekoniecnzi edla tej strony jest pozytywne. A w takim układzie oboje, zamiast się rozwijać możecie obydwoje popadać w coraz większą paranoję, wycofywać się z życia społ...itp..

      Przepraszam, że tak pesymimistycznie. Nie dysponuję dużą wiedzą na Wasz temat, bo za mało napisałaś, ale z doświadczenia wiem jak wygląda w realu owo "zaburzenie nastroju" i jak związek z kimś takim...I nie wróże najlepiej. Niemniej życzę, aby się wszystko udało. Abyś przede wszystkim Ty się wyleczyła i czuła rześko, zdrowo i tak nromalnie...;)
      Mnie do dziś się to nie udało, a mimo tego jestem w związku i ojoj, bywa różnie:D
      pozdrawiam cieplutko.
      • mell24 Re: Zwiazek z chorym facetem 06.08.08, 07:11
        Ten Chłopak powiedział Tobie, że nie chce się wiązać? Coś takiego
        chyba napisałaś, jeśli dobrze sobie przypominam... Że nie byłby w
        stanie dać Tobie oparcia, jakiego Ci potrzeba... Wiesz, wszystko
        zależy od Was samych - facet był z Tobą szczery i powiedział Tobie
        jak sprawa się ma. Decyzja należy do Was. Na pewno łatwo Wam nie
        będzie, szczególnie jeśli oboje będzie potrzebowali wpsarcia,
        którego nie będziecie jednocześnie umieli dać drugiej osobie...ale
        człowiek jest istotą na tyle nieprzewidywalną, że trudno coś
        orzec "na pewno".
    • carla.bruni Re: Zwiazek z chorym facetem 06.08.08, 17:13
      kct.kct napisała:

      > Mam nerwice,zaburzenia nastroju itp. W szpitalu poznalam fajnego
      > chlopaka,do ktorego cos poczulam,ale tez ma podobnie...Sam mowi,ze
      > nie moze dac mi takiego wsparcia,jakie by chcial bo z nim nie jest
      > najlepiej.Czy pchanie sie w taki zwiazek ma jakis sens?Chce miec
      > podpore,bo nie est mi latwo,a jego nastroje tez maja na mnie duzy
      > wplyw...
      ja bym zaryzykowala;). pozdrawiam serdecznie;).
    • kochanica-francuza Brawa za odwagę, przede wszystkim! 06.08.08, 17:25
      o takich rzeczach pisać na forum... hm... przemyślałam, i stwierdzam: na dwoje
      babka wróżyła, to zależy też od innych Waszych cech, całości Waszych charakterów
      etc.

      możecie się wzajemnie dołować albo być sobie wzajem azylem, zależnie, jak
      ogólnie do siebie pasujecie

      przykro mi, ale czuję się odpowiedzialna za to, co piszę do Ciebie, i dlatego
      nie odważam się wyrazić jednoznacznej decyzji

    • dynema Re: Zwiazek z chorym facetem 06.08.08, 21:04
      Kiedys przeczytalam artykul o tym iz dwoch pesymistow jest w zwiazku
      ze soba bardziej szczesliwa niz zestaw pesymista-optymista.

      Bo rozumieja swoje problemy i leki, czasem irracjonalne dla innych
      ludzi, a juz zupelnie nie do pojecia dla hurra-optymistow.

      Ale decyzja nalezy do ciebie.
    • izabellaz1 Re: Zwiazek z chorym facetem 06.08.08, 21:07
      Nie wchodziłabym w taki związek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka