tri-mamma
09.11.10, 07:07
Ale noc!!! Franek obudził się o 1.30 z rykiem i tak ryczał z przerwami krótkimi do.. po 4. W międzyczasie obudziła sie Zosia, przyszła do mnie i oświadczyła, że jest wyspana. Lalalala......
W końcu ona zasnęła, M kładł bez przerwy Janka do łóżka, bo jemu też Franuś przeszkadzał.
Ale dziwna sprawa z tym uchem Zosi. Nie udało mi się wczoraj znaleźć żadnego pediatry dla niej. Dałam jej na noc nurofen i cisza. Coś jej w nocy z ucha wypłynęło, a teraz siedzi koło mnie i robimy książeczkę z naklejkami. Wogóle nic jej nie jest...
Oczywiście pójdziemy dziś do lekarza. Ciekawa jestem sama, co to za cholerstwo jej tak wczoraj przeszkadzało.
Miłego wtorku!
Jan 2004, Zofia 2007, Franciszek 2009