Dodaj do ulubionych

A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2

09.02.11, 08:54
Chyba już tamten był za długi, bo dziewczyny nie widzą.
Kopiuję więc ostatnie wpisy


zabka11 09.02.11, 08:04
Ja nawet nie wiem co napisać, jak ubrać to w słowa, by było właściwie....
Wieczór i noc, to był koszmar, dla Amelki i Asi...., zaczęło się od puchnięcia i zbierania się wody w organizmie, potem doszedł ciężki oddech, Asia wzywała lekarza...potem gorączka znów wzrosła, i leki podano na wszystkie te dolegliwości, żeby ulżyć.
Dziękujemy przytomnej Pani doktor, która z sercem i zrozumieniem podeszła do obaw, przewidywań i paraliżującego strachu Asi i pomogła. Dziękujemy również pielęgniarkom.
Dzisiaj Amelka płacze...tyle wiem, płacze, nic nie mówi tylko płacze....czekamy na badania, zalecenia lekarzy....
Proszę los o spokój i stabilność dla Kwiatka i jego mamy.....

Obserwuj wątek
    • dziunia27 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 08:59
      Boże drogi mniej litość!
      ile to dzieciątko musi wycierpieć;(
      modlmy się i prośmy o ulgę w cierpieniu
      oby było lepiej!!!
      dużo siły dla Kwiatka!!
    • paris4 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 09:02
      jezu:(
      aż boli jak się to czyta:(
      siły dla Amelki i rodziców!!!
    • burdziaa Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 09:04
      Dziekuje Lilka za nowy watek
    • borowka78 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 09:11
      ja nie mam siły już pisac...
      co za parszywy dzień, pod każdym względem...każda wiadomość , która do mnie dzisiaj dociera...jest zła...;-/
      • gismol77 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 09:15
        rzadko piszę bo wydaje mi się, że nie mam dobrych słów by wyrazić to wszystko co bym chciała. dzis się znowu poryczyłam, Amelko nie daj się Kochana, nie daj. Kruszynko nasza zwalcz tego gada, proszę!!!
    • leluchow1 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 09:21
      JUż sama nie wiem co pisać. Serce ściska to wszystko.
    • domatorka.amatorka Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 09:23
      Amelko, Asiu przytulam Was mocno
      • zabka11 Re: wyniki ciut w górę... 09.02.11, 09:25
        Amelka dostanie płytki, wzmocni ją to jeszcze bardziej. Konsultacja lekarska, powie nam co dalej. Myślę...że Wasz fluidy pomagają, więc ślijmy ich na maxa. Niech już dziewczyny odetchną i sytuacja się ustabilizuje. Mocno tego pragnę...jak niczego innego na Świecie, w tej chwili.
        • lillaj Re: wyniki ciut w górę... 09.02.11, 09:27
          Amelko kochana. Ja także nie wiem co napisać. Tak mi przykro:( Los się musi odwrócić w końcu, MUSI. Myślę wciąż o Tobie Kwiatuszku.
        • a_beatle Re: wyniki ciut w górę... 09.02.11, 09:40
          Z taką nadzieją zasypiałam, ze już będzie tylko lepiej, ech, tak strasznie mi przykro:-((((
          Ślę dobre myśli, modlę się za poprawę.
        • tsunami05 Re: wyniki ciut w górę... 09.02.11, 10:52
          Nie jestem z Waszego forum, ale ślę fluidy ile się da i co chwilę sprawdzam co słychać. MUSI się udać, niech to już będzie za nimi!!!!!!!!! Jeszcze tylko dwa cykle. Amelko - dasz radę!
      • andzia84 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 09:26
        codziennie mi stają łzy w oczach jak czytam wieści od Amelki... Amelko trzymaj się kochana, walcz, musi się udać! musi! musi!
    • lucy_cu Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 10:46
      Płaczę z Tobą, Kwiatuszku. Taka już jesteś zmęczona, Malutka.
      Ale wytrzymasz, ja to wiem!
      Jak dobrze, że te wyniki choć troszkę lepsze.
      Tak bardzo bym chciała już przeczytać, że jest dobrze. Trzymam kciuki cały czas...
    • tri-mamma Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 10:52
      Słodki nasz Kwiatuszku!
      Modlę się za Ciebie i Twoją mamę o siły dla Was! Niech to się wreszcie skończy!
      Łzy same płyną...
      Trzymajcie się dzielne kobitki!
    • klaudia020707 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 10:59
      ciężko na sercu gdy czyta się takie wieści.....
      Trzymaj się malutka, jest dzielna dziewczyna, wygrasz!
    • lee_a Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 11:44
      bałam się otworzyć ten wątek... Amelko, przekazuję po raz kolejny Twoje zdrówko do omodlenia przez Siostry ze Zgromadzneia Opatrzności Bożej...
    • azi77 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 11:48
      Brak słów... tylko łzy same płyną...
      Dasz radę Amelasku!
      Ślę fluidki.
      Jesteś najdzielniejszą dziewczynka na świecie!
      • cota Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 12:17
        ja tez jestesm z innego forum, ale gorąco kibicujemy Amelce, jestem z nią cały czas myłsami, modlitwą..nie wiem czy cos jeszcze możemy zrobić. Był u mnie ksiądz kiedys na wizycie duszpasterskiej, który uczestniczy w mszach o uzdrowienia chorych, mówił, iz zdarzało mu sie uzdrawiac, mimo, iz nie wiedział co dolega osobie, czuł mrowienie w danje cześci ciała. napisałam do niego z prośba o modliwtę..jak ktos coś wie niech napisze co z malutką
        • jbasko Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 12:25
          ja mogę tylko powiedzieć że nasza grupa mam macierzanka modli sie za Amelkę juz od dość dawna, a od wczoraj zaczęliśmy odmawianie nowenny za wstawiennictwem Sługi Bożego o. Rudolfa Warzechy o jej uzdrowienie. Moze modlitwa wspólna zdziała wiecej... Dla Amelki wszystko. Jak ktoś chce przyłaczyc sie do nowenny mogę podesłać na maila dokładne dane, odmawia sie ją przez 9 dni.
          Amelasku przytulam...
          • cota jbasko 09.02.11, 12:26
            ja poprosze modlitwę..bo nie wiem co mogłabym innego zrobić :(
            • jbasko Re: jbasko 09.02.11, 12:46
              Modlitwa za wstawiennictwem Sługi Bożego o. Rudolfa Warzechy:

              Boże, najlepszy Ojcze, który sprawiłeś, że o. Rudolf Warzecha był siewcą Twojego miłosierdzia i pod opieką Niepokalanej Dziewicy z Góry Karmel prowadził dusze do ewangelicznej doskonałości, niosąc pociechę chorym, cierpiącym i strapionym, udziel nam za jego przyczyną łaski..., o którą Cię prosimy i spraw, aby dostąpił on chwały ołtarzy w Twoim Kościele. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

              (Imprimatur: kard. Stanisław Dziwisz, Kraków 2009)

              a po niej Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu…
              • jbasko Re: jbasko 09.02.11, 12:49
                szturmujmy więc niebo!
                • nozen888 Re: jbasko 09.02.11, 16:18
                  Szturmuję niebo z Wami, bo codziennie modlę się o Amelaska. To niesamowite jak ta Mała jest nam wszystkim bliska :) Ten Maluszek ma w sobie jakąś MOC i tam MOC pomoże mu wygrać z chorobą :)
    • solaris31 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 12:20
      ech, ja od kilku dniach jestem intensywnie myślami we Wrocławiu... nie umiem spokojnie o tym wszysykim myśleć, no nie umiem :( tak mi żal Asi i Amelki, tak żal wszystkich dzieci, które sie muszą zmagać z tą potworną chorobą :(

      trzymajcie się dziewczynki, trzymajcie mocno!!!
      • cota Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 13:44
        a coś ktoś wie bliższego na tą godzinę jak z malutką?
    • burdziaa Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 13:54
      tyle co na FB jest napisane-kopiuję:

      Wieczór i noc były okropne :( A teraz Kwiatuszek dostał płytki, kolejne badania "się robią" więc znów czekamy. I mocno, mocno, mocno zaciskamy kciuki!
      • cota Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 13:56
        a gdzie to jest na fb? bo ja cały czas tylko o niej myslę...
        • efa102 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 13:59
          www.facebook.com/#!/profile.php?id=100001573819618
          • gapix Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 14:17
            co chwilę tu zaglądam. Jak wszyscy czekam z ogromną nadzieją na informację, że gorączka spadła i to już jest ustabilizowane.
            To ogromnie przykre czytać o Twoich cierpieniach Kwiatuszku i chciałbym Ci ich ująć...
            Wspieram myślami Twoją Mamusię i Twojego Tatusia, żeby byli silni i dzielni.

            Jestem z Wami cały czas.

            Do zobaczenia w Krakowie.
    • klarysa007 CRP spada :) 09.02.11, 14:12
      Asia napisała, że crp 150 z 300 spadło. Kwiatek dostanie jeszcze albuminy i jest pod tlenem. Żeby jeszcze samopoczucie Amelkowe się poprawiło to już będzie super!
      • efa102 Re: CRP spada :) 09.02.11, 14:14
        Boże jak codownie!!!! Żeby to już był przełom, żeby to już był przełom, PROSZĘ!!!!

        dziewczyny, dziękuję Wam że piszecie, że informujecie nas na bieząco, ze nie dajecie nam popaść w beznadzieję, bezsilność i niemoc kompletną!!
      • borowka78 Re: CRP spada :) 09.02.11, 14:17
        :-)
      • lucy_cu Re: CRP spada :) 09.02.11, 14:41
        Pięknie, Amelko!
        Kciuki trzymamy cały czas.
      • paris4 Re: CRP spada :) 09.02.11, 14:49
        Niesamowite jest to dziecko!!!!
        Brawo Amelciu!!!! Będzie coraz lepiej
      • maadga Re: CRP spada :) 09.02.11, 15:21
        Dziękuje Klarysa za wieści. Oby tak dalej. Asiu jestem z Wami myślami cały czas.
        • nozen888 Re: CRP spada :) 09.02.11, 16:20
          Dzięki za dobre wieści :)
    • klarysa007 Asia na stronce napisała :) 09.02.11, 17:00

      • cui Re: Asia na stronce napisała :) 09.02.11, 17:39
        Oby było już tylko lepiej...
        • leluchow1 Re: Asia na stronce napisała :) 09.02.11, 18:06
          Dokłąanie to samo chciałam napisać
      • motylek1407 Re: Asia na stronce napisała :) 09.02.11, 20:08
        Lubie czytac o tych rosołkach :) Od razu sobie wyobrazam jak płynie wraz z nimi niesamowita moc i sila i zdrowie! Trzymaj sie Amelasku i pij pij pij i zdrowiej zdrowiej zdrowiej!! Calym Sercem z Wami.
        A.
        • szaszanka21 Re: Asia na stronce napisała :) 09.02.11, 20:41
          Amelasku jestes cudowna.Będzie coraz lepiej ,zobaczysz.
          Asiu w Tobie tez jest niesamowita siła!!!!!
          Przytulam mocno!!!!
          • zalasso Re: Asia na stronce napisała :) 09.02.11, 21:49
            Trzymam kciuki, myślę, modlę się cały czas za Amelkę i całą Jej rodzinę!
      • yvonne79 Re: Asia na stronce napisała :) 09.02.11, 22:19
        Jak dobrze czytać, że jest lepiej. Niech będzie jeszcze lepiej! Kwiatuszku jesteś taka dzielna! Trzymam nadal kciuki. Walcz Amelko! Jesteś niesamowita, dasz radę.
      • lucy_cu Re: Asia na stronce napisała :) 09.02.11, 22:25
        Rosołek zaprawiony miłością- lepszy niż hydrokortyzon. :-)

        Trzymam kciuki, żeby już było dobrze. Musi być.
        Głaski i ucałowania od nas wszystkich.
        • alcea3 Re: Asia na stronce napisała :) 10.02.11, 07:28
          Jak dzisiaj??? Jak się czuje Amelka??
          • olus-ia80 Re: Asia na stronce napisała :) 10.02.11, 07:32
            Temp 38,1
            Noc bardzo płakała.
            Kolejna noc Asi nie przespana .
            Mama Asi dziś wyjeżdża .
            Tyle wiem
            • zabka11 Re: Niestabilnie;( 10.02.11, 08:10
              Tak jak Olusia już napisała, jest po prostu niestabilnie. Ta gorączka paskudna wciąż wraca, rano podano pyralginę, brzuszek duży, płyny wciąż zalegają Kwiatkowi. Amelcia zmęczona, tęskni za domkiem, za tym by móc już chodzić. Asia....ja nawet nie jestem w stanie pojąć, jak Ona biedna funkcjonuje po kolejnej, chyb już 4-5? nie przespanej nocy;(;(;(
              Niech już się sytuacja ustabilizuje, niech już będzie spokojniej....
              • lucy_cu Re: Niestabilnie;( 10.02.11, 08:52
                Nawet nie próbuję sobie wyobrazić, jakie one są wyczerpane...
                Amelasku Kochany, jeszcze troszkę i pojedziesz do domku.

                Dziewczyny, a te wyniki badań na chorobę resztkową już są? Wiecie coś może?

                Żeby już dziś był dobry dzień- niech los już odpuści, naprawdę już wystarczy na jedną malutką dziewczynkę tego cierpienia.
                • klarysa007 Wyników choroby resztkowej jeszcze nie ma. 10.02.11, 08:58
                  Ale powinny być na dniach, już 2 tygodnie mija.
                  • lucy_cu Re: Wyników choroby resztkowej jeszcze nie ma. 10.02.11, 09:28
                    Dziękuję za info, Klarysko. Trzymam kciuki, mocno, najmocniej, ze te wyniki też- one przeciez takie ważne.
                    • lucy_cu Re: Wyników choroby resztkowej jeszcze nie ma. 10.02.11, 09:29
                      "za" wyniki miało być oczywiście, nie "że"
                • cota Re: Niestabilnie;( 10.02.11, 09:06
                  matko, zby było juz lepiej, ile mozna dziecku zsyłac cierpienia....już wystarczy
                  • efa102 Re: Niestabilnie;( 10.02.11, 11:53
                    Czy znane są jakies najświeższe info o samopoczuciu Amelaska? jak ona isę dziś czuje? jak wyniki? matko kochana, człowiek nie ma nawet jak sie na pracy skupić, tak mu ta mała Kruszynka w głowie i w sercu zaległa...
                    • olus-ia80 Re: Niestabilnie;( 10.02.11, 12:20
                      Crp spadło do 100.
                      Asia jedzie teraz do domu , Amelka dzwoniła że chce makaron i kanapki .
                      Trzymamy kciuki dalej o lepsze samopoczucie Amelki .
                      • efa102 Re: Niestabilnie;( 10.02.11, 12:22
                        O jak dobrze! Oby tylko lepsze wynki przełożyły sie na lepsze samopoczucie, na brak płaczu i cierpienia, na przespane wreszcie noce. tak bardzo żałuję że nie mogę pomóc inaczej niż swoimi myslami...Kurcze! Zrobiłabym ten makaron i te kanapki i po sto razy zeby tylko zobaczyć usmiech Amelkowy i przeczytac że wszsytko juz dobrze....
                        • julia78 Re: Niestabilnie;( 10.02.11, 12:52
                          Wspaniale! Amelko jesteś najdzielniejszą dziewczynka jaką "znam".
                          Zdrowiej szybciutko!!!
                          Oby teraz już tylko takie wiadomości na nas czekały!
                          • olus-ia80 Cota. 10.02.11, 13:32
                            Można wykorzystać zdjęcie Amelki z FB, ale warunek jest takie że jezeli są zbiórki pienięzne to nie moga one wpłynac na ich prywatne konto , tylko na subkonto fundacji na rzecz Amelki, taki jest regulamin fundacji.
                            Na stronie fundacji jest o tym informacja .
                            Tak przekazała mi mama Amelki .


                            Najnowsze wiadomości to takie że Amelka ma sie niezle ., nie ma jeszcze gran i wciąz nie sika brzuszek puchnie , ale juz wolniej , jutro rano bedzie miała USG
                            • cota Re: Cota. 10.02.11, 13:39

                              super, jest wyłącznie konto fundacji, jelsi chcesz to mogę ci podesłac tę ulotkę na maila
                              • zabka11 Re: Cota. 10.02.11, 14:00
                                Witaj:)
                                wspaniałe jest to co robisz, mam nadzieję, ze Twoja akcja to będzie 100% sukces:)
                                Dzięki:)
                                Aha i mnie tez prześlij proszę tę ulotkę na maila
                                zabka11@gazeta.pl
                                Pozdrawiam serdecznie:)
                              • olus-ia80 Re: Cota. 10.02.11, 14:01
                                ok a ja powiem Asi wszystko.
                                Wyslij na gazetowy
            • nozen888 Re: Asia na stronce napisała :) 10.02.11, 08:27
              :( trzymamy kciuki żeby to był przełomowy dzień i Amelka zaczęła zdrowieć na dobre!
            • efa102 Re: Asia na stronce napisała :) 10.02.11, 08:28

              Nie, no to jest po prostu niemozliwe.... Ileż to jeszcze może tak trwać? Amelasku sle dalej całe swoje siły i tak bardzo bardzo w ciebie wierze!!!
            • jbasko Re: Asia na stronce napisała :) 10.02.11, 08:31
              :( biedactwo już tak zmęczone i cierpiące, że płacze:( Oby dzisiejszy dzień przyniósł lepsze samopoczucie, powolnymi krokami jest lepsze, ale ile to jeszcze ma trwać....?
              Amelasku nie ustaje w modlitwach i myslach.
    • takatoszymura Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 09.02.11, 21:55
      Sercem jestem z Amelką i Jej cudowną mamusią! Modlę się za Was, trzymam kciuki za zdrowie dla tego dzielnego dzieciaka!!!!! Będzie dobrze, będzie!!!!!!
      • cota zbiórka pieniędzy 10.02.11, 09:23
        Pogadałm dziś z dyrektorem mojej firmy - ogólnopolska firma znana wszystkim, będzie zbiórka w całej firmie pieniedzy jupiii, choć tyle, mam przygotowac informacje celem rozesłania pracownikom. Choć tyle..
        może ktoś ma gogotwe informacje jak to streścić to podeslijcie plizzz
        • aga_junior Amelko 10.02.11, 09:35
          walcz!!!! kochana
        • efa102 Re: zbiórka pieniędzy 10.02.11, 09:38
          Cota, moze wykorzystaj informacje z banerka, ze strony Amelki? Tam są w sumie gotowe apele o pomoc. Super że wyszłas z taką inicjatywą!
          • olus-ia80 Cota 10.02.11, 09:39
            mail.google.com/a/gazeta.pl/?ui=2&ik=94a4b69b9d&view=att&th=12d0fcec8bdc9213&attid=0.2&disp=inline&realattid=f_ghqookwz1&zw
            • cota Re: Cota 10.02.11, 09:42
              olusia - wyskakuje mi błąd , mam w pracy starą przeglądarke, jelsi mogłabys mi podesłac na pocztę, z góry dziękuję. Dziś po 14 mam zanieśc do dyrektora, byłam bardzo przejęta, wię powiedział,z e wysle mojego maila do Dyr naczelnego z wawy, aby rozpowszechnić wśród pracowników. Była jakas zbiórka z miesiąc temu, udałos ie zebrac ok. 8 tys. może choć połowe tej sumy sie uda, psotaram się
              • olus-ia80 Re: Cota 10.02.11, 09:49
                Wysłałam na gazetowy.
                • cota Re: Cota 10.02.11, 10:02
                  już dostałam dzieki!
                  czekam na info od dziewczyn które to pisza o wynikach, chrzestna mojej młodszej jest onkologiem w instytucie onkologii w warszawie i chxce się jej podpytac
          • cota Re: zbiórka pieniędzy 11.02.11, 09:37
            dyrektor zaakceptował moja ulotke, mam nadzieje, ze cos sie uda, porozyłałam wczoraj maile do znajomych z rpośba o wspracie, moze ktoś coś przeleje, ja tez cos przeleje w weekend, chociaz tyle..
      • ewlinp Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 10.02.11, 17:45
        jak dzisiaj kwiatuszek? macie jakieś info?
        • ewlinp Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 10.02.11, 17:49
          juz doczytałam wyżej, zaciskam coraz mocniej kciuki za Amelkę i Asię, oby ta noc przyniosła spokój i poprawę!
          • alcea3 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 10.02.11, 22:03
            jak teraz????????
            • madziszka Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 10.02.11, 23:17
              z FC, chyba tata pisze:
              "Zmęczona mama poszła spać :) Amelka miała dobry dzień tylko z zatrzymywaniem wody wciąż jest problem. Ale to też przejdzie, Kwiatek wszystko zwalczy!"
              spokojnej nocy życzę, i dobrych wieści z rana.
              • klarysa007 Na FC piszę ja :) 11.02.11, 00:01
                Wiadomości mam od Asi ale tylko ja tam bazgrzę :D
                • klarysa007 FB oczywiście! :D 11.02.11, 00:01

                  • madziszka Re: FB oczywiście! :D 11.02.11, 09:50
                    aaaaa! ;)
                    a jak dzis?
                    • zabka11 Re: Dzisiaj 11.02.11, 10:09
                      Dzisiaj Amelka ma usg brzuszka i tyle wiem, bo pisała z poczekalni Asia. Na resztę wiadomości czekam sama z niecierpliwością.
                      • zabka11 Re: Dzisiaj... jest naprawdę dobrze!!:) 11.02.11, 10:19
                        Wieści są super, brzuszek ok, wyniki krwi rosną, jest szansa po weekendzie na 3 dni do domku:):):)
                        Hip, hip...huraa...nareszcie:)
                        Brawo Amelko, jesteś niepokonana:):):)
                        • cui Nie wierzę :D:D:D:D 11.02.11, 10:30
                          Co za Dziecko... No szok po prostu!
                          Amelko - jesteś wielkim wojownikiem!
                          I trzymaj tak dalej, mała wielka kobietko!
                        • lucy_cu Re: Dzisiaj... jest naprawdę dobrze!!:) 11.02.11, 10:37
                          Juhuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                          Siły ma dziewczyna za pięciu chłopa, będę to powtarzać przy każdej okazji!!!
                        • szaszanka21 Re: Dzisiaj... jest naprawdę dobrze!!:) 11.02.11, 10:44
                          Cudowne wieści!!!!!!!
                          Nasza kochana Siłaczka!!
                          teraz tylko do domku na odpoczynek i ulubione rosołki! :)
                          Asiu cieszę się i pozdrawiam :)
                          • aga_junior Re: Dzisiaj... jest naprawdę dobrze!!:) 11.02.11, 11:17
                            tak
                            taaaaaaaaaaaaaaaaaaak
                            taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak!!!!!!!!!!!!
                            • jbasko Re: Dzisiaj... jest naprawdę dobrze!!:) 11.02.11, 11:29
                              :))))))))))) cudownie!!!!!!!!!!!!!!!!
                              • ilga100 Re: Dzisiaj... jest naprawdę dobrze!!:) 11.02.11, 13:32
                                ufffff, kamień z serca! Brawa Amelko, nie po raz pierwszy!
                          • efa102 Re: Dzisiaj... jest naprawdę dobrze!!:) 11.02.11, 11:26
                            Boże jak sie ciesze!!!!! Co za wspaniałe wiesci!!! Amelka, jestes prawdziwą bohaterką, siły w Tobie tyle, że zajdziesz na koniec świata i z powrotem dwa razy:)
                        • yvonne79 Re: Dzisiaj... jest naprawdę dobrze!!:) 11.02.11, 14:23
                          Juuuuupppppiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!!! Brawo Amelko! Jesteś niesamowita :D Buziaki dla Ciebie i Rodziców :*
                          • ewlinp Re: Dzisiaj... jest naprawdę dobrze!!:) 11.02.11, 16:50
                            Brawo dziecinko tak trzymaj! Odetchnęłam pełną piersią i czekam na wieści że jest z każdym dniem i nocą coraz lepiej! :)
      • szaszanka21 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 10.02.11, 22:05
        Amelko ! Mocno wierze, że za moment poczujesz się lepiej i na Twoim kochanym buziaczku zagości wielki uśmiech.
        Jesteś taka dzielna jak nikt na swiecie!
        Przytulam z całych sił :)
    • tri-mamma Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 10.02.11, 10:56
      Amelko kochana!
      Niech już to się wreszcie skończy!! Jesteś bardzo dzielną dziewczynką!!!
      Dużo sił!!
      • cota facebook 10.02.11, 12:45
        juz prawie zorbiłam ulotke, tylko czy ktoś wie? może ma kontakt czy moge wykorzystac zdjecia amelki ze strony FB? Chciałam to dziś dac dyrektorowi, bo moja mała jest chora - jutro mąz wziąłz zwolenienie - a mnie od pn nie będzie w pracy i chciałam to juz mu dzis zanieść
        może ktoś wie?
        • jbasko Re: facebook 11.02.11, 10:43
          jak ktoś cos bedzie wiedział jak po usg to piszcie...
          Amelko jesteś supersilną dziewczynką!
      • anmroz Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 11.02.11, 21:46
        Jak dobrze,że z Amelką lepiej. Cieszę się z Wami :)

        Maciuś, maj 2010
        Michał, lipiec 2007
        Martyna, grudzień 1999
        • alcea3 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 11.02.11, 22:06
          C U D O W N I E !!!!!!!!!!!!!!!!
          • margarettka Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 11.02.11, 23:38
            Jupiiiiiii! :)
            Wspaniała Malutka Kochana Dziewczynka :)
            • jbasko Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 12.02.11, 11:18
              cały czas jestesmy z Tobą Amelko, oby się udało wyjść trochę do domku!!!
              • alcea3 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 12.02.11, 15:38
                Ostatni wpis to sama slodycz!!!
                • zabka1233 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 13.02.11, 11:05
                  super ze jest lepiej :D
                • asia-ch Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 15.02.11, 14:21
                  Amelko i ja pamiętam.
                • zabka11 Re: Kciuczymy co sił w rękach i sercach Kochane! 27.03.12, 13:40
                  pomoz-amelce.pl/kronika
                  "TO" NIE MOŻE WRÓCIĆ!!!!
    • klarysa007 Amelka w domku :) 13.02.11, 14:22
      Na jedną dobę co prawda ale zawsze to coś :D Jutro powrót na Bujwida na ekg, a potem echo serca. W środę przyjęcie na oddział, od czwartku 9 cykle chemii. Oby spokojniejszy!
      • joasia83m Re: Amelka w domku :) 13.02.11, 14:50
        cudnie! trzymam kciuki za 0 problemow i spokojny zblizajacy sie cykl
      • tri-mamma Re: Amelka w domku :) 13.02.11, 18:45
        Jak super!
        Zawsze to jedna doba w swoich pieleszach.
        Dużo sił Amelasku!
        • dziunia27 Re: Amelka w domku :) 13.02.11, 19:06
          ;)
          oby tak dalej;)
          tzrymaj się słoneczko nasze!
          • effka_81 Re: Amelka w domku :) 13.02.11, 19:35
            Swietna wiadomość!! Amelko jesteś dzielna;) Trzymam kciuki oby kolejny cykl przebiegł spokojnie!!
            • aga_junior Re: Amelka w domku :) 13.02.11, 20:55
              świetna wiadomość!!!!
            • efa102 Jak Amelasek po dzisiejszych badanaich? 14.02.11, 14:58

      • solaris31 Re: Amelka w domku :) 14.02.11, 10:48
        ale super :D Amelka to silna dziewczynka, przejść coś tak strasznego i tak szybko się podnieść!!! no zuch dziewczyna i tyle :)
      • lucy_cu Re: Amelka w domku :) 14.02.11, 11:13
        Amelka jest wielka!
        Gigant z niej twardzielka!
        Chorobie da radę
        Pogoni szkaradę!

        Całujemy Cię, Ameluniu!
        I kciuki trzymamy, żeby kolejny cykl minął jak z bicza trzasł!
      • klarysa007 Asia na stronce opisała badania 14.02.11, 17:34

        • jbasko Re: Asia na stronce opisała badania 16.02.11, 13:30
          jak Amelaskowi mija pobyt w domu? dziś już wraca na chemię...? Jestesmy z Tobą, dasz radę, zuch dziewczynka!
          • szaszanka21 Re: Asia na stronce opisała badania 16.02.11, 21:28
            Mocno trzymam kciuki,żeby ten cykl minął szybciutko i bezstresowo.
            Amelasku jesteś bardzo silna i dzielna dziewczynka!!!! :)))
            • zabka11 Re: 9 cykl rozpoczęty 17.02.11, 08:10
              Jeszcze ten i 10ty, oby bez powikłań. Zmęczeni są wszyscy okrutnie, zmiażdżeni stresem i jego skutkami.....nie wypoczęli po 8 cyklu, w domku, żadne z nich nie zdążyło odreagować 3 tyg pobytu w szpitalu;(...i znów kolejny tydzień przed nimi. Dlatego oby bez powikłań był, bo "siódmeka" do domku pojadą na 2 tyg i odsapną. Asia twierdzi, że optymistka jestem, że nie wierzy już w to, że coraz więcej powikłań jest i będzie po cyklach, bo organizm Amelki wycieńczony....może i tak, może ma racje, ale ja muszę wierzyć, że los będzie dla nich łaskawszy....i oto proszę ten LOS, by był w końcu łaskawszy...drań jeden.....
              • a_beatle Re: 9 cykl rozpoczęty 17.02.11, 08:35
                Mocno trzymam kciuki i ślę dobre myśli!
              • motylek1407 Re: 9 cykl rozpoczęty 17.02.11, 13:08
                Asia ma prawo wątpić, dlatego MY NIE!!! My będziemy podtrzymywać tą energię, kiedy Jej trudno :) Do czegos musimy sie przydać !!!!!
                Sciskam i mysle cieplo!!!!!
                • cui Re: 9 cykl rozpoczęty 17.02.11, 15:43
                  Już niedaleko do mety... Za daleko od startu, żeby teraz zwątpić.
                  Myślę o Was.
              • efa102 Są wyniki punkcji? 18.02.11, 10:27
                Jak się nasz Maluszek czuje? bardzo trzymam za nich kciuki żeby tym razem przesżło spokojnie i bezbolesnie.
                • alcea3 Re: Są wyniki punkcji? 18.02.11, 18:09
                  jak wyniki???
                  • lucy_cu Re: Są wyniki punkcji? 19.02.11, 12:29
                    Dziewczyny, wiecie coś. Asiu, myślę, myślę, nie piszę każdego dnia, bo wiesz, jak jest- ale mam Was cały czas w myślach i w sercu. Trzymaj się, Kochana! Całuję Was mocno
                    • lucy_cu Re: Są wyniki punkcji? 19.02.11, 12:31
                      To "coś" miało być ze znakiem zapytania oczywiście
                    • klarysa007 Wyników wciąz nie ma 19.02.11, 13:01
                      ani tych choroby resztkowej z zabrza ani z punkcji szpikowej - te mają być w poniedziałek, chyba. :/
                      • lucy_cu Re: Wyników wciąz nie ma 19.02.11, 13:55
                        Dzięki, Klarysko. Ależ to się ciągnie wszystko...Trzymam kciuki!!!
        • motylek1407 Re: Asia na stronce opisała badania 18.02.11, 18:23
          Asiu tule mocno, czekam na najpiekniejsza wiadomosc dnia i ta nagrode, tysiace nagrod ktore Wam sie naleza. Wysylam duuuuzo sil i energii. Mysle wciaz.
    • klarysa007 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 20.02.11, 09:14
      Próby wątrobowe przekroczone pięciokrotnie. Od 2 w nocy Amelcia płacze, że brzuszek boli :( Nie chce jeść. Trzymajmy kciuki, bo to dopiero 4 dzień serii się zaczyna. Walcz Amelciu!
      • lucy_cu Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 20.02.11, 09:31
        Ożesz, no. Musi być pod górkę. Nie wyrabia to umęczone małe ciałko już. :-(((
        Ameluniu, trzymaj się, całujemy Cię mocno!
        • zabka11 Re: Biedny mały brzusio boli;( 20.02.11, 10:49
          Jak Klaryska napisała, brzusio boli i nie przestaje;(...Amelcia słabiutka, spi mamie na rączkach.
          Z dobrych wiadomości, że tata wraca do sił, być może będzie mógł już jutro z Amelcią noc spędzić, a Asia zdrzemnąć dłużej niż 2h...w sumie, w nocy;(
          Amelciu Rybko kochana bombarduje Cie ta chemia, a Ty jeszcze sił po ostatniej nie odzyskałaś i zapaleniu płuc;(....trzymaj sie Maleńka, bo Dzielna jesteś ...Najdzielniejsza.
          • blanka0 Re: Biedny mały brzusio boli;( 20.02.11, 11:27
            ile dni trwa ta chemia?
            Amelko jeszcze troszke i bedzie dobrze
            Kochamy Cie maleńka
            • zabka11 Re: Biedny mały brzusio boli;( 20.02.11, 14:28
              Chemia 6 dób chyba, czyli w środę koniec, albo we wtorek, nie wiem dokładnie.
              Amelcia smutna i płaczliwa, nie ma sił, humorku, ani krzty uśmiechu na jej buźce;(
              Tak przykro patrzeć......
    • klarysa007 SĄ DOBRE WYNIKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.02.11, 15:39
      Asia napisała, że blastów w szpiku jest tylko 1%. To BARDZO dobrze!!!
      Brzuszek co prawda wciąż boli ale to podobno skutek uboczny skumulowanej chemii. Więc mimo smutnej minki Amelki i bólu trzeba się cieszyć, bo leczenie DZIAŁA!
      • lucy_cu Re: SĄ DOBRE WYNIKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.02.11, 15:44
        Ufffff, bardzo się bałam. Klarysko, daj pyska, buziak za tak dobre wieści!!!
        Amelko, jesteś zuch dziewuszka!!!
      • ridibunda Re: SĄ DOBRE WYNIKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.02.11, 18:06
        O jak się cieszę ,najlepsza wiadomość dnia, suuupeer!
        • aga_junior Re: SĄ DOBRE WYNIKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.02.11, 07:34
          Najważniejsze, że leczenie działa !!!!
          Uf jak się cieszę :D!!!!
          • alcea3 Re: SĄ DOBRE WYNIKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.02.11, 07:46
            TAK TAK TAK!!!!!
            Amelko jesteś wspaniała, jeszcze troszkę, troszunię!!
            • zabka11 Re: Dziś punkcja znów 21.02.11, 08:11
              Trudny dzień przed Amelcią. Słabiutka, nie je nic, buzia już boli i brzuszek, a dziś jeszcze punkcje dwie. Amelcio kochana...trzymaj się Serduszko, jeszcze troszeczkę, jeszcze troszeczke
              • jbasko Re: Dziś punkcja znów 21.02.11, 08:35
                myszko kochana trzymaj się, niech ten ból ucieka daleko od Ciebie, proszę proszę proszę!!!!
                • jbasko Re: Dziś punkcja znów 21.02.11, 10:52
                  Asia napisała na stronce
              • cui Re: Dziś punkcja znów 21.02.11, 11:03
                Myszko mała. Już tak blisko finału. Trzymaj się. I niech w Twoich smutnych oczkach zagości ponownie radość. Myślę...
                • efa102 Re: Dziś punkcja znów 21.02.11, 11:25
                  najdzielniejszy nasz Szkrabku - dasz radę - koniec już tuż tuż, jeszcze trochę tylko i odpoczniesz od tego wszsytkiego!
              • lucy_cu Re: Dziś punkcja znów 21.02.11, 11:45
                Dobrze będzie, dobrze będzie, dobrze będzie. Serce się kraje, to zdjęcie na blogu mówi wiele o tym, jak Malutka cierpi...Te oczka biedne...
                Ale już najgorsze z głowy, te dwa lata miną i bedzie już tylko dobrze.
                • zabka11 Re: Dziś punkcja znów 21.02.11, 12:15
                  Serce mi Kwiatuszku pęka, jak patrzę na Ciebie taką smutną...;(
                  Ale już niedługo, już tylko chwilkę.....
                • yvonne79 Re: Dziś punkcja znów 21.02.11, 12:15
                  Amelko, Ty nasza dzielna, trzymaj się Kochana! Jeszcze trochę.
                  Serce mi pęka, jak patrzę w te smutne oczka :-(
                  • szaszanka21 Re: Dziś punkcja znów 21.02.11, 13:10
                    To minie Kwiatuszku. Jesteś taka dzielna !Jeszcze tylko troszkę wytrzymaj słoneczko.
                    Przytulam i głaszcze delikatnie po obolałym buziaczku.
                    • zabka11 Re: Dziś koniec chemi 22.02.11, 08:09
                      Ostatni dzień, do wieczora i koniec. I aby wyniki pozwoliły na domek....tyle niewiadomych...
                      Amelcia Smutek, już wiem, na własnej skórze wczoraj poczułam...ja wygląda Ten Smutek, Smutny...Wielki Smutek...3 letniej kochanej dziewczynki, która powinna tryskać energią...to niepojęte i niezrozumiałe dla mnie przeżycie.
                      3 małe uśmieszki , i obietnica zjedzenia ciasta czekoladowego od cioci...tyle udało mi się wczoraj od Amelci wyłuskać....ale dziś ostatni dzień. Domek, tylko domek da Amelci siłę, i będę optymistką, i będę wierzyć, że w środę do domku pojadą...muszą. Na caaałe 2 tyg, by siły -najpierw starcić, bo stres musi "odpuścić", by potem je odzyskać, i naładować baterie, przed ostatnim, 10tym cyklem.
                      Amelciu przesyłam uśmiechy do Ciebie:)
                      • lucy_cu Re: Dziś koniec chemi 22.02.11, 08:14
                        Ze ściśniętym sercem to czytam, Aniu. Bidulek Malutki.
                        Ameluniu, już niedługo, przyjdzie wiosna, będziesz duuuużo w ukochanym domku!
                        Całujemy i trzymamy kciuki
                        • a_beatle Re: Dziś koniec chemi 22.02.11, 08:37
                          Moc uśmiechów Malutka! Codziennie jestem przy Was myślami.
                          • malea1 Re: Dziś koniec chemi 22.02.11, 12:34
                            Jeszcze trochę, jeszcze trochę.
                            • jbasko Re: Dziś koniec chemi 23.02.11, 08:49
                              czy wiadomo jak Amelka? jak się czuje? wyjdą do domku?
                              • lucy_cu Re: Dziś koniec chemi 23.02.11, 08:51
                                No właśnie? Domek???
                                Uściski ślemy
                              • zabka11 Re: Czekam na wieści:) 23.02.11, 08:53
                                Czekam na wieści jeszcze Asia rano nie odpisała...mam nadzieję, że się pakują do mieszkanka lub do domku:),
                                • zabka11 Re: Na razie domek nieosiągalny;( 23.02.11, 10:42
                                  Amelka czuje się źle, boli buzia, brzuszek...wszystko;(...nie je i nie pije. Wyniki spadają....Amelka jest wykończona chemią.....
                                  I dość gadania/pisania..."będzie dobrze"....odgórnie przyszło, więc piszę....sama nie lubię tego stwierdzenia, wolę...."będzie jak będzie"....z wiarą, że lepiej będzie....ale i świadomością, że wpływ mam żaden...mimo pragnień....
                                  • jbasko Re: Na razie domek nieosiągalny;( 23.02.11, 10:49
                                    może uda się jutro, a organizm zacznie się podnosić po chemii. Amelko Kochana, tulę mocno!!! I modlę się za Ciebie mocno!!!
                                    • malea1 Re: Na razie domek nieosiągalny;( 23.02.11, 10:56
                                      Oby już jutro było lepiej. Jeszcze tylko jeden cykl musi przetrwać. A potem niech się organizm regeneruje i niech Amelka wraca do zdrowia i sił.
                                  • solaris31 Re: Na razie domek nieosiągalny;( 23.02.11, 11:19
                                    kurcze no :( biedna maleńka :( serce mi sie kroi jak myślę o tym biedactwie wykończonym kolejnymi cyklami.

                                    i ta bezradność... nasza, lekarzy, rodziców... słów brak :(
                                    • zabka11 Re: Domek nieosiągalny, ale do mieszkanka mogą:) 23.02.11, 11:27
                                      ...choć na kilka godzin. Amelka musi jeść, to jest warunek, wtedy pojadą do domku:)
                                      • nozen888 Re: Domek nieosiągalny, ale do mieszkanka mogą:) 23.02.11, 13:12
                                        b. dobre wieści :)
                                  • alcea3 Re: Na razie domek nieosiągalny;( 23.02.11, 20:41
                                    A ja znow napiszę, ze bedzie dobrze, to normalne,ze Amelka slabva jest po takiej dawce lekow:(
                                    Ale zycze by jak najszybciej odzyskała siły i pojechała do ukochanego domku.
                                    • jbasko Re: Na razie domek nieosiągalny;( 24.02.11, 09:15
                                      a jak dzisiaj?
                                      • zabka11 Re: Dziś jest tylko ból;( 24.02.11, 09:51
                                        Boli Amelkę brzuszek, przełyk, cała buzia...nie może jeść i pić, od wczoraj co zje, czyt., kęsa ugryzie to wymiotuje, jeszcze nigdy tak buzia, przełyk i cały ukł.pokarmowy nie były uszkodzone czyt.WYPALONE, przez chemię;(
                                        Amelka CHCE JEŚĆ, a nie może:(:(:(, w nocy dostaje kroplówki dożywiające, i nawadniające.

                                        Do tego wyniki spadają na łeb na szyję, już jest aplazja, odporność zerowa, a z braku miejsc w szpitalu położono z Nią na sali (sali? to klitka 2 m na 2m) gorączkującego i kaszlącego:(:(:( pacjenta.....
                                        Asia i Martin walczą....walczą o Amelkę.....
                                        • lucy_cu Re: Dziś jest tylko ból;( 24.02.11, 09:57
                                          Trzymam kciuki z calych sił- tyle tylko napiszę, bo i tak na co się zdadzą moje słowa w takich chwilach...
                                          • aga_junior Re: Dziś jest tylko ból;( 24.02.11, 10:08
                                            :(
                                        • jbasko Re: Dziś jest tylko ból;( 24.02.11, 10:05
                                          jak można??? dziecko kaszlące kłaść z dzieckiem w aplazji? Boże Jedyny, żeby tylko nie złapała nic od niego. Amelko KOchana walcz nie daj się!!!!
                                        • solaris31 Re: Dziś jest tylko ból;( 24.02.11, 10:22
                                          Boże drogi :( biedne, biedne maleństwo :(
                                          • efa102 Re: Dziś jest tylko ból;( 24.02.11, 10:29
                                            Boże jedyny, miej nad nimi litość! Ile to biedne dziecko musi jeszcze wycierpieć? nie potrafię tego wszsytkiego pojąć, zrozumieć - DLACZEGO???? Pozostaje mi modlitwa, wiara, zaciskanie kciuków i nadzieja że trafią na madrego lekarza, na współczucie i pomoc, których tak bardzo teraz potrzebują....
                                            • joasia83m Re: Dziś jest tylko ból;( 24.02.11, 10:39
                                              normalnie nie wierze ze to dzieje sie na prawde!!! Ludzie miejcie litosc! toz to ryzykowanie Zycia Dziecka!! :((((
                                        • borowka78 Re: Dziś jest tylko ból;( 24.02.11, 11:15
                                          to tak boli....
                                          nie moge tego ogarnąć ;-(
                                          • margarettka Re: Dziś jest tylko ból;( 24.02.11, 11:39
                                            :(
                                            • zabka11 Re: Amelka do mnie zadzwoniła:):):) 24.02.11, 12:49
                                              ...więc wnioskuję delikatnie optymistycznie, że jest ciut lepiej, ból nie jest ciągły, tylko przy próbach jedzenia, ...ale Amelcia mówi jak Amelcia:):):), do tego jak tylko zacznie dziś jeśc to pójdą do mieszkanka na noc:):):)
                                              Więc...wcinaj Amelciu, wcinaj:)
                                              • jbasko Re: Amelka do mnie zadzwoniła:):):) 24.02.11, 13:00
                                                Aniu, a czy to dziecko chore nadal na sali z nimi?
                                                • szaszanka21 Re: Amelka do mnie zadzwoniła:):):) 24.02.11, 13:42
                                                  Dzielny,kochany Kwiatuszek:) Powolutku trzymam kciuki za pójscie do domku.:)
                                                  • dziunia27 Re: Amelka do mnie zadzwoniła:):):) 24.02.11, 19:02
                                                    kochany Kwiatek;)
                                                    jedz Amelciu, wracaj do sił jak najszybciej!!!!!
                                                  • zabka11 Re: Noc w mieszkanku 24.02.11, 20:20
                                                    Nie wiem jaka "bitwa" sie stoczyła, ale wypuszczono ich na noc do mieszkanka, by nie kisić sie w jednym pokoju z chorym i gorączkującym chłopcem;(
                                                    Amelka wciąz nie je, tzn. mikro ilości, ma odruchy wymiotne i buźka boli;(
                                                    Spokojnej nocki Kochani Wam życzę.
                                                  • blanka0 Re: Noc w mieszkanku 24.02.11, 21:07
                                                    Amelko odpocznij w domku, zjedz coś maleńka, moze jakies zupki, przecierane
                                                    jeju nie wiem, juz sama
                                                  • cui Re: Noc w mieszkanku 25.02.11, 12:41
                                                    Mam nadzieję, że noc w mieszkanku minęła spokojnie.
                                                    Trzymajcie się mocno...
                                                  • zabka11 Re: Amelka miała wstrząs.... 25.02.11, 17:07
                                                    Kochani, Amelka miała wstrząs po podaniu ludzkich immunogloulin, które miały ja ochronić przez zakażeniem wirusem ospy (!), którą stwierdzono u jednego z pacjentów. Wszyscy pacjenci zostali objęci taką ochroną. Dostała dreszczy i gorączki.....Asia i Martin w porę zareagowali, Amelka źle sie czuje....nie wiem co dalej, i jakie skutki tego są/będą....na razie ma gorączkę;(.....
                                                    Wciąż nic nie je, i ma odruchy wymiotne....
                                                  • juleg Re: Amelka miała wstrząs.... 25.02.11, 17:50

                                                  • borowka78 Re: Amelka miała wstrząs.... 25.02.11, 17:52
                                                    Amelko, kochanie!
                                                    Jestesmy z Tobą...

                                                    Boze, pomóż !
                                                  • zabka11 Re: zapobieganie ospie trwa... 25.02.11, 18:22
                                                    Po obniżeniu gorączki, podawanie immunoglobulin zostało wznowione...trzeba za wszelką cenę ochronic organizm od ospy....
                                                  • dziunia27 Re: zapobieganie ospie trwa... 25.02.11, 19:03
                                                    O Boże drogi...
                                                    chroń ją!
                                                  • aga_junior Re: zapobieganie ospie trwa... 25.02.11, 19:35
                                                    O Rany!!!!!!!!
                                                  • efa102 Re: zapobieganie ospie trwa... 25.02.11, 19:47
                                                    Ja już tego nie ogarniam....Trzymam kciuki żeby Amel szybko z tego wyszedł...
                                                    Czy ten stan nie zagraża życiu Amelki? Czy są jakieś najnowsze wieści jak ona się czuje?
                                                  • zabka11 Re: Amelka w mairę ok 25.02.11, 19:58
                                                    Nie jest bardzo źle, jest po prostu "tylko" źle....przede wszystkim z powodu realnego zagrożenia ospą, ogólnego osłabienia Amelki, nie jedzenia i nie picia, słabych wyników i mdłośći....
                                                    Ale może na noc do mieszkanka pójdą, bo w szpitalu nie ma miejsc...tyle dzieci choruje....;(
                                                  • alcea3 Re: Amelka w mairę ok 25.02.11, 20:10
                                                    zabka11 napisała:

                                                    > Nie jest bardzo źle, jest po prostu "tylko" źle....przede wszystkim z powodu re
                                                    > alnego zagrożenia ospą, ogólnego osłabienia Amelki, nie jedzenia i nie picia, s
                                                    > łabych wyników i mdłośći....
                                                    > Ale może na noc do mieszkanka pójdą, bo w szpitalu nie ma miejsc...tyle dzieci
                                                    > choruje....;(

                                                    Ania a skad ospa??!!
                                                  • alcea3 Re: Amelka w mairę ok 25.02.11, 20:11
                                                    Teraz doczytałam...
                                                  • yvonne79 Re: Amelka w mairę ok 25.02.11, 20:27
                                                    Biedna Amelka :-( Niech szybko wraca do sił. Jesteśmy z Tobą Dzielny Kwiatuszku.
                                                  • lucy_cu Re: Amelka w mairę ok 25.02.11, 21:33
                                                    Co za pech potworny z tą ospą...
                                                    Znowu pod górkę.
                                                    Ameluniu, całujemy i trzymamy kciuki, żebyś szybko poczuła się lepiej.
                                                  • cui Re: Amelka w mairę ok 25.02.11, 23:36
                                                    Eh.... Trzymamy mocno kciuki aby ten podły wirus nie dopadł Amelki.
                                                    Myślimy cały czas.
                                                  • burdziaa Re: Amelka w mairę ok 25.02.11, 23:43
                                                    i znów pod gorkę :( tyle przeszkód-mocno chcę,zeby bylo dobrze!!!!
                                                  • lucy_cu Jak dzisiaj? 26.02.11, 07:57
                                                    Amelko, moc uśmiechów i życzeń siły Ci ślemy, Malutka!
                                                  • aga_junior Re: Jak dzisiaj? 26.02.11, 09:17
                                                    Oj Amelko myślami jestem z tobą :-) trzymaj się malutka.
                                                  • zabka11 Re: Słabo, słabo bardzo słab....;( 26.02.11, 09:29
                                                    Spędzili noc w mieszkanku, ale Amelcia jest słaba...Asia napisała, że tak słaba, że nie mogli jej dobudzić. Buzia jeden ogień "wypalona" do krwi, nie je i nie pije...wracają (chyba?) do szpitala, choć ze strachu nie mogą mówic, bo w te bakterie ospowe....ale jaki wybór mają? no jaki?
                                                  • lucy_cu Re: Słabo, słabo bardzo słab....;( 26.02.11, 09:32
                                                    Trzymam kciuki. Mocno, najmocniej.
                                                    Dzięki za wieści, Aniu.
                                                  • cui Re: Słabo, słabo bardzo słab....;( 26.02.11, 10:21
                                                    :(
                                                    Ameleczko, trzymaj sie malutka...
                                                  • aga_junior Re: Słabo, słabo bardzo słab....;( 26.02.11, 12:21
                                                    :(
                                                  • lucy_cu Lepiej choć troszkę? 26.02.11, 23:15
                                                    Przepraszam, że się tak dopytuję. Do Asi nawet nie próbuję pisać, ona ledwo żyje na pewno.
                                                    Cholera mnie poza tym tłucze po tym, co przeczytałam po południu na blogu. No, faktycznie, jest ubaw po pachy. :-/
                                                    Amelko, myślimy o Tobie, Maluszku!
                                                  • zabka11 Re: Granulocyty "0", czekają na miejsce w szpitalu 27.02.11, 09:53
                                                    Niestety żadne kciuki, i życzenia nie pomogły....wyniki są zerowe, Amelka czeka na przyjęcie na oddział....
                                                    Mam ochotę wrzeszczeć.........
                                                    Jesli złapie tam jakąś infekcję......
                                                  • blanka0 Re: Granulocyty "0", czekają na miejsce w szpital 27.02.11, 10:27
                                                    szlag, szlag no kurwa mać
                                                  • anmroz Re: Granulocyty "0", czekają na miejsce w szpital 27.02.11, 10:27
                                                    O matko :(
                                                    Mimo wszystko zaciskam mocno dalej...
                                                  • azi77 Re: Granulocyty "0", czekają na miejsce w szpital 27.02.11, 10:49
                                                    Ile jeszcze?!
                                                    Boli od samego czytania...
                                                    Biedny kwiatuszek. Modlę się z całych sił, Boże spójrz na Amelke i pomóż jej.
                                                    Trzymaj się Amelasku!!
                                                    Jesteśmy z Tobą w myślach i modlitwie.
                                                  • zabka11 Re: Jest tragicznie.......;( 27.02.11, 10:51
                                                    Wyniki, szczegółowe....tzw. prokalcytonina 150!!!! przy normie 0,05!!! To czulszy wskaźnik infekcji!!!!, wskazujący aktualny stan organizmu (CRP pokazuje sprzed 2-3 dób) Jesli on jest 150, to Crp jest chyba z 600!!!!!
                                                    Amelka dostanie 2 mega antybiotyki....szukają im miejsca, przemieszczają pacjentów, by byli sami, bo To już zagrożenie życia!::(:(
                                                    Jadę do nich, ok. 14 tej, z obiadem i jakąs mocą od Was, bo są przerażeni.........
                                                  • lucy_cu Re: Jest tragicznie.......;( 27.02.11, 10:59
                                                    ..................trzymam kciuki......po prostu nie dam rady więcej napisać
                                                  • yvonne79 Re: Jest tragicznie.......;( 27.02.11, 11:36
                                                    Trzymam kciuki! Tak bardzo mocno...
                                                  • motylek1407 Re: Jest tragicznie.......;( 27.02.11, 12:10
                                                    Mysle mocno, tak bardzo...... Zawiez Żabko tej mocy od nas ile sie da.....
                                                  • dziunia27 Re: Jest tragicznie.......;( 27.02.11, 13:21
                                                    ;((((((

                                                    niemogę nic napisać, bo już niewiem co...
                                                    ale kciuków niepuszczam!!
    • aga_junior Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 27.02.11, 10:53
      O to samo chciałam zapytać
      Ile jeszcze? Ile jeszcze? przecież to tylko małe niewinne dziecko :(
      • sierpniowa27 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 27.02.11, 11:20
        Łzy lecą....brak słów...:(
        • zalasso Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 27.02.11, 12:22
          o mój Boże, nie wiedziałam, Myrtille założyła wątek i jakoś tak optymistycznie spojrzałam, a tu. Brak słów, o 14 będę na mszy, za Amelkę!
          • szaszanka21 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 27.02.11, 13:56
            Myśle i modle się. Myśle i modle się...............
            słowa tu sa bezsilne.
            • azi77 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 27.02.11, 14:35
              Matko Święta...
              Amelku trzymaj się! Jesteśmy z Tobą! Bierz od nas moc!
              Kwiatuszku wierzę w Ciebie!
    • lucy_cu Coś wiadomo, jak Malutka? 27.02.11, 15:48
      Jaka to infekcja tak potwornie rozhulana, co się dzieje????
      Nie przestaję myśleć, zaglądam tu co chwilę.
      A może to podanie immunoglobuliny tak zadziałało i nie jest tak źle??? Wymyślam oczywiście, to było pytanie laika...
      • zabka11 Re: Coś wiadomo, jak Malutka? 27.02.11, 16:35
        Jak byłam Amelka spała, ale co chwilka się przebudzała z płaczem...rozmawiałam z Asią za szklanymi drzwiami....antybiotyki kapią, pewnie teraz neupogen już....goraczka wzrosła do 38, ale po 9h od podania nurofenu , więc na razie sytuacja pod tym względem opanowana. Jutro będą pewnie kolejne wyniki, więc się okaże, czy infekcja hula, czy w pore jest zatrzymana....oby to drugie. Mam nadzieję, że buźka ja przestanie bolec, choć na tyle by zjeśc ciociowy obiadek....i siłek nabierać...bidulka tęskni za domem, tęskni nawet za mieszkankiem, tak ma juz dośc tego szpitala;(...
        • szaszanka21 Re: Coś wiadomo, jak Malutka? 27.02.11, 16:46
          Stale zagladam. Dobrze ,że choć maleńka stabilizacja jest. Może zje póżniej troszke Twojego obiadku Aniu . Zaciskam kciuki ,żeby już nic się wiecej nie rozwinęło. Tak cierpi biedulka. eh Brak słów.
          • azi77 Re: Coś wiadomo, jak Malutka? 27.02.11, 18:19
            Z drżeniem ręki i serca otwieram stronę.
            Nie chce juz tych zlych wiadomości!
            Do choinki musi być lepiej!
            Amelasku walcz!
        • lucy_cu Re: Coś wiadomo, jak Malutka? 27.02.11, 17:39
          Serce się kraje...To taki mały człowieczek jeszcze, a cierpienia tyle.
          Trzymam kciuki za jutrzejsze wyniki- oby pokazały, że nie jest tak bardzo źle. Bardzo bardzo mocno trzymam.
          I żeby odpuścił ból w buzi, będzie jedzenie, będą siły. Trzymaj się, wielka Malutka!!!
          • tsunami05 Re: Coś wiadomo, jak Malutka? 27.02.11, 19:13
            Mysle, mysle, trzymam mocno za Amelke, za sily dla niej, za przytomnosc i kompetencje lekarzy.
            Bo mnie sie to w glowie nie miesci, jak dziecko po 9 cyklach chemii, tak wyniszczone terapia nie moze lezec i dochodzic do siebie w izolatce, ze szpital to bomba zegarowa, jedno leczy, za to stwarza inne zagrozenia... I ze terapia dziala ale polowa tych wszystkich powiklan moglaby nie nastapic gdyby z Amelka obchodzili sie jak z jajkiem- a tak byc powinno.
            Oby to minelo. Bardzo wspieram myslami Amelke i Jej Rodzicow. Bede skakac z radosci za te kilka tygodni kiedy juz Amelka znajdzie sie w domu po 10 cyklu. Niech to sie juz stanie!
            • gdynianka_11 Re: Coś wiadomo, jak Malutka? 27.02.11, 21:56
              Straszne jak to Maleństwo cierpi. Nie mam odpowiednich słów,by napisać co czuję. Wierzę, że nastąpi poprawa samopoczucia Amelki, zaczną wracać jej siły i radość.
              • sabeena Re: Coś wiadomo, jak Malutka? 27.02.11, 22:02
                Modlę się codziennie i czekam na lepsze - jak najlepsze wieści, niech się Kwiatek mocno trzyma i nie daje (ciocia od broszek z einsteinami).
                • ridibunda Re: Coś wiadomo, jak Malutka? 27.02.11, 22:15
                  Cały dzień myślami jestem z tobą, Malutka. Jeszcze troszkę i pójdziesz do domku, Kwiatuniu.
                  • klaudia020707 Re: Coś wiadomo, jak Malutka? 27.02.11, 22:28
                    Przeczytałam rano, czytałam teraz z nadzieją, ze jest lepiej.....
                    trzymaj sie maleńka
                    • alcea3 Re: Coś wiadomo, jak Malutka? 28.02.11, 07:48
                      Czy wiadomo juz dzisiaj jak się ma Amelka?
    • klarysa007 Gorączka nie spada :( 28.02.11, 08:03
      Niestety na razie nic więcej nie wiadomo...
      • lucy_cu Re: Gorączka nie spada :( 28.02.11, 09:05
        Jesteśmy z Wami myślami, Kochani
      • efa102 Re: Gorączka nie spada :( 28.02.11, 09:12
        dziewczyny, ja nie wiem....czy taki Nergal na przykład tez przez taką gehenne przechodził? też go narazali na kpiny, infekcje i zaniedbania? czy tu już kurcze bez nasłania Jaworowicz i miłych panów z "Uwagi" nie da się normalnie w tym kraju???? Szlag mnie trafia, scyzoryk w kieszeni otwiera i najchętniej wsiadałabym w auto, pojechała do tego cholernego Wrocławia i postawiła kilka osób do pionu!!! Amelasku, wiem, że już nie masz siły, że jestes zmęczona, że chcesz do domku, do zabawek, do ciepełka i przysmaków twojej mamusi, wiem że masz dość i nie chce ci się już walczyć - ale musisz jeszcze trochę siły z siebie wykrzesać! Dla twojej mamy i taty, dla ciotek, szaleńczo w tobie zakochanych, dla wszsytkich dla których jestes teraz tak wazna. Pani Joanno, wytrwałości i wiary - tylko tego mogę teraz zyczyć. a jak trzeba dzwonić do Jaworowicz, to jestem pierwsza!!
        • zabka11 Re: Gorączka nie spada, ale apetyt wrócił:) 28.02.11, 09:35
          ...i buźka się goi, bo zjadła Amelcia, wczorajszy obiadek ciociowy, dziś na śniadanko:)
          Brawo Amelka, Dzielna Dziewczynko. Promyczki słoneczka ciocia Ci wysyła, zdrowiej Maleńka:)
          • dziunia27 Re: Gorączka nie spada, ale apetyt wrócił:) 28.02.11, 09:37
            Brawo Kwiatuszku!!!!
            Dzielna dziewczynka;)
          • efa102 Re: Gorączka nie spada, ale apetyt wrócił:) 28.02.11, 09:43
            Brawo Maleńka!!!! jesteś Mistrzynią Świata i najdzielniejszym Bąbelkiem na świecie!
          • jbasko Re: Gorączka nie spada, ale apetyt wrócił:) 28.02.11, 10:11
            Amelciu ja wiem, ze wygrasz! Jestes naprawdę b. dzielną dziewczynką.

            Aniu, a jak wyniki dzisiaj? crp i inne...
            • myrtille Re: Gorączka nie spada, ale apetyt wrócił:) 28.02.11, 10:50
              Amelasek zjadła rano kotlecika od Cioci.
              Jak Ją zostawiałam z M. to usiadła do oglądania bajki. A ja szybko do sklepu i kolejne porcje jedzenia gotować. Niech już zacznie normalnie jeść, bo te 10 dni samych smaków, a potem stwierdzenia"potem Mamusiu bo boli" mnie już załamują.
              Napuchnięta jest i taka otumaniona, boję się tej wankomycyny bo to strasznie silny antybiotyk, a idzie jeszcze z drugim...

              Efa, co do Nergala.
              On leczył się na oddziale przeszczepowym/zgoła inne warunki.
              Zachorowała w lecie, szybko poszło, bo już jest "po".
              My już 3 rok, więc też i nasz zakres tolerancji dużo mniejszy.
              O tym, że klinika wrocławska to ruina wiedzą wszyscy, o tym, ze sufit spadł w jednej sali na łóżku (gdyby tam było dziecko już by Go nie było) niejednokrotnie mówiono w mediach.
              Trzeba pieniędzy na nową klinikę i tyle.
              Pieniędzy nie ma, szybko nie będzie.
              Dzieci przyjeżdżające na cykl będą nadal odsyłane z kwitkiem, chore będą leżeć ze zdrowymi, umierać nadal będą nie tylko te najbardziej chore, ale te co przypadkiem niestety danego dnia znalazły się na sali z chorym.
              Co my możemy z tym zrobić?
              Nic.
              Skoro fundacja wrocławska, prof. z kiliniki, lekarze nie są w stanie zebrać tych pieniędzy, zaangażować w to rządu to co może zrobić rodzic?
              Mi już brak energii w ogóle, a co dopiero na jakąś szerszą akcję.
              Nie mam sił.
              A kwestia traktowania nas...
              Są świetni lekarze, są sympatyczni lekarze, ale są też tacy co nie umieją zawodowo udawać, po prostu nas nie lubią. Ale może my już tacy nie-do-lubienia, bo niektórzy rodzice też nas nie lubią (np. gdy wypraszamy z sali 4 osobową reprezentację rodziny z niedzielnymi obiadkami).
              Ale tu zdrowie, życie Amela najważniejsze jest i mam w nosie sympatie i antypatię, choć przyznam że mniej asertywna jestem niż M. i ciężej mi walczyć o swoje prawa, a właściwie prawa bezbronnej Amelki.
              Kto wie czy to nie ja zawiniłam teraz tą infekcją?
              Tych 8 studentów wchodzących po kolei do sali?
              Studenci sprzedali już raz Amelowi zapalenie oskrzeli, raz zapalenie płuc. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy że mamy prawo się nie godzić.
              Ja się nie zgodziłam teraz, ale chłopiec, który z nami leżał (ten gorączkująco-kaszlący) to nowy pacjent. To swego rodzaju rozrywka, że ktoś przyjdzie zapyta gdzie boli, osłucha etc.
              Ja się nie godzę, ale On łóżko obok tak i co ja mam zrobić (Ania widziała jakie te sale są, ledwo metr jest pomiędzy naszymi łóżkami?. Wszyscy sobie siedzą na głowie).
              Z ostatniej chwili-mają nas dać do jedynej jedynki, czyli chociaż spokój, nie będę myślała że kogoś nam chorego dorzucą
              • jbasko Re: Gorączka nie spada, ale apetyt wrócił:) 28.02.11, 11:11
                realia są okropne, współczuję naprawdę...
                Joasiu, tą infekcję co Amelka złapała to zapewne od chłopca kaszlacego i goraczkującego z pokoju, nie miałaś na to wpływu, zę dali Wam dziecko chore do sali.
                Jesteśmy tu z Tobą cały czas myślami, robicie dobrze walcząc o prawa Amelki, nawet jakby inni się obrażali, i co z tego, niech sie obrażają. Amelasek jest naj naj najwazniejszy!!!
                Chciałabym sił Wam dodac, ale obiecuję, że robie to modlitwą i bedę do skutku, nie ustawam.
          • lucy_cu Re: Gorączka nie spada, ale apetyt wrócił:) 28.02.11, 10:14
            Siły Ci wrócą, Malutka, po tych Ciociowych i Mamowych jedzonkach! Jedz, zdrowieji usmiechaj się do nas!
          • yvonne79 Re: Gorączka nie spada, ale apetyt wrócił:) 28.02.11, 11:49
            Jak dobrze, że apetyt wrócił :-) Kwiatku, jedz i nabieraj sił!
    • marina_nie_vlady1 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 28.02.11, 11:59
      Nie jestem lipcówką 2007, ale czytam regularnie co się dzieje z Amelką. Jesteście wspaniałe i ona jest wspaniała... trzymam kciuki za nią i wierzę, że wyjdzie na prostą!
      • aga_junior Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 28.02.11, 15:02
        jedz kochana
        nabieraj sił
        jeszcze tylko jedna seria, jedna....
        • gosia_4 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 28.02.11, 16:37
          Jak dobrze Kwiatuszku, ze już troszkę dajesz radę jeść... teraz nabierzesz szybciutko sił......
          • szaszanka21 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 28.02.11, 19:05
            Trzymaj się Amelasku kochany. Jedz i nabieraj sił . Czekamy na coraz lepsze wiesci i Twoje usmiechy na buziaku.:)
            • efa102 jak Amelasek dzisiaj? 01.03.11, 08:49
              Zajada smakołyki? nie gorączkuje? Bardzo, bardzo o niej myslę i wysyłam słoneczno-wiosenne buziaki
              • klarysa007 Dziś 01.03.11, 09:49
                Temperatura ok 37 ale na szczęście nie rośnie. Kwituszkowi krew z nosa leci, odwodniony chyba. Asia pisze, że płaczliwe Maleństwo :(
                Trzymaj się Kochana!!!!
                • cui Re: Dziś 01.03.11, 09:53
                  Wciąż i nieustannie o Was myślimy...
                  Gdyby cudze myśli mogły przywracać zdrowie już dawno zapomnielibyście o chorobie.
                  Przytulamy!
                • zabka11 Re: Dziś, krew podadzą 01.03.11, 10:10
                  Już przygotowana, bo wyniki słabe już wczoraj były. Słaby Kwiatek, i płaczliwy. Czekamy z niecierpliwością na wyniki, które pokażą stopień infekcji. Oby było mniej , niż w niedzielę...co by znaczył, że antybiotyki działają...
                  • solaris31 Re: Dziś, krew podadzą 01.03.11, 10:46
                    biedny Amelek :( wytrzyma to wszystko, nieraz już nam pokazała, że jest silną dziewczynką z wielką wolą życia!

                    niech ta krew jej pomoże, a potem juz będzie z górki! mocno w to wierzę i tego życzę z całego serca!
                    • aga_junior Re: Dziś, krew podadzą 01.03.11, 11:02
                      trzymamy :-) wszyscy bardzo mocno.
                      niech antybiotyki działają!
                  • lucy_cu Re: Dziś, krew podadzą 01.03.11, 11:21
                    Wierzę, że szybko będzie lepiej, coraz lepiej. Calujemy Cię, Malutka, moooooocno!
                  • yvonne79 Re: Dziś, krew podadzą 01.03.11, 11:31
                    Trzymaj się Amelko! Wszyscy jesteśmy myślami z Tobą. Wierzymy, że teraz już będzie coraz lepiej.
                  • juleg Re: Dziś, krew podadzą 01.03.11, 13:46
                    Oby, oby, czekam i ja, myślę o Amelu i Myrtylijce naszej...
                    • zabka11 Re: Nie ma tej infekcji:) 01.03.11, 14:11
                      Wyniki infekcyjne, tak je nazwę...dobrze? idealne, że tak powiem...nie ma żadnej infekcji, prawdopodobnie ten wzrost wskaźnika prokalcytoniny, był spowodowany podaniem tego białka ludzkiego...ech.....
                      Ta ulga jaką odczuwam, jest nie do opisania:):):):)
                      Amelka dostała krew, ale zamówienia kulinarne sie sypią , więc apetyt jest, i siły tez przyjdą:):):)
                      Amelko słoneczne promyki na buźkę Ci przesyłam:)
                      • indra2 Re: Nie ma tej infekcji:) 01.03.11, 14:17
                        Ufff ale cudowne wiadomości. Ale ile strachu te wyniki wcześniej napędziły wszystkim, przede wszystkim biednym rodzicom Amelki :-(
                        Ciągle wpadam do was na forum i czekam na nowe wieści co u Amelki. Dobrze, że piszecie.
                        Całuski dla dzielnego Kwiatuszka :-)
                        Pozdrawiam
                      • lillaj Re: Nie ma tej infekcji:) 01.03.11, 14:19
                        Super. Amelka debeściarka:)
                      • dziunia27 Re: Nie ma tej infekcji:) 01.03.11, 14:23
                        ooo jak dobrze;)
                      • jbasko Re: Nie ma tej infekcji:) 01.03.11, 14:28
                        ależ się cieszę :) są jakieś szanse, ze wyjdą w takim razie? czy ten antybiotyk trzeba ciągnąć jeszcze?
                        • 27agnes72 Re: Nie ma tej infekcji:) 01.03.11, 14:31
                          UFFFF! :-)))
                      • borowka78 Re: Nie ma tej infekcji:) 01.03.11, 14:33
                        kamień z serca!
                        Amelko, jedz i nabieraj sił!!
                        buziaki Kwiatuszku śliczny :)
                      • lucy_cu Re: Nie ma tej infekcji:) 01.03.11, 14:52
                        Ale numer, czyli dobrze przypuszczałam- jak fantastycznie!!!
                        Amelko- jesteś wielka jak słon! Co tam- jak stado słoni!!!! Super!!!!
                        Uściski od cioci!
                      • blanka0 Re: Nie ma tej infekcji:) 01.03.11, 15:03
                        boze drogi jak sie ciesze- kocham Cie Amelasku
                        • szaszanka21 Re: Nie ma tej infekcji:) 01.03.11, 20:16
                          Najlepszy dla mnie prezent urodzinowy!!!!!Tak się cieszę :))))
                          Jesteś taka dzielna i silna Kwiatuszku!
                  • efa102 Re: Dziś, krew podadzą 01.03.11, 14:52
                    I od razu słońce jasniej świeci. I ptaszki radośniej ćwierkają. Ech! Żyć się chce po prostu!! Amelasku tak sie cieszę że apetyt wrócił i usmiechasz sie częściej!!
                    • zurawina100 Re: Dziś, krew podadzą 01.03.11, 15:56
                      Cudowna wiadomość! Trzymaj się Amelko!
                      • ridibunda Re: Dziś, krew podadzą 01.03.11, 15:59
                        Świetnie, super, wspaniale! Rewelacyjna wiadomość!!
                        Tylko te dwa megaantybiotyki chyba niepotrzebnie poszły... Ale Kwiatek na pewno sobie poradzi.
                        • azi77 Re: Dziś, krew podadzą 01.03.11, 16:15
                          Cudowne wieści! Kochana Amelka ;)
                          • zabka1233 Re: Dziś, krew podadzą 01.03.11, 17:11
                            naprawde dobre wiesci :D kochany malutki Kwiatuszku trzymaj sie :D
                            • malea1 Re: Dziś, krew podadzą 01.03.11, 17:36
                              Ale dobrze. nabieraj sił, bo przed tobą ostatnia taka trudna runda.
                              • aga_junior Re: Dziś, krew podadzą 01.03.11, 19:20
                                świetne wieści :-)
                                super!!!!!

                                to co dalej z tymi antybiotykami?
                                • gosia_4 Re: Dziś, krew podadzą 01.03.11, 20:21
                                  Na takie wiadomości wszyscy czekaliśmy _ kochany Amelek :-)...ale antybiotyków to i tak przerwać raczej nie można ... może ewentualnie "skrócą" do minimalnego czasu podawania...ale oczywiście nie jestem lekarzem.
                                  • alcea3 Re: Dziś, krew podadzą 02.03.11, 07:56
                                    Amelka jestes GIGA, MEGA cudowna!! Mas zmoc za 1000!!!! Juz koncówka, juz z aniedługo bedziesz odpoczywac w domku !! Jeszcze chwilka!!
                                    • yvonne79 Re: Dziś, krew podadzą 02.03.11, 08:16
                                      Cudowne wiadomości! Brawo Amelko! :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka