Dodaj do ulubionych

A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2

    • klarysa007 Wtorek 02.03.11, 09:58
      Nocka przemarudzona ale to brzydki antybiotyk i tęsknota za domkiem dają znać :( Ale gorączki nie ma, a apetyt jest :) Dzielny Kwiatek!
      • nozen888 Re: Wtorek 02.03.11, 09:59
        :) dobre wieści!
      • lucy_cu Re: Wtorek 02.03.11, 10:03
        Bardzo bardzo się cieszę. Tak trzymaj, Twardzielko nasza!
        • aga_junior Re: Wtorek 02.03.11, 10:19
          dzielny Kwiatek!!!
          • zabka11 Re: Wtorek cd:) 02.03.11, 14:16
            Asia właśnie napisała, że był Kwiatek 15 min na spacerku, pod szpitalem, w słoneczku:) Baaardzo szczęśliwa, bardzo:)...i baaardzo nieszczęśliwa, bo zamiast do mieszkanka/domku, musiała do szpitalka wracać. Jeszcze troszkę Amelciu:)...może już w weekend?...domek zobaczysz...trzymamy za to kciuki już od dziś:);)
            • jbasko Re: Wtorek cd:) 02.03.11, 14:29
              dzięki za takie super wieści!! :)
              Musi się udać wyjście do domku!
              • ridibunda Re: Wtorek cd:) 02.03.11, 17:01
                Niesamowite jest to Dziecko:) Napisać, że jesteś cudem, to za mało, Maleńka.
                • szaszanka21 Re: Wtorek cd:) 02.03.11, 19:24
                  Trzymam kciuki za plany domkowe :))!
                  Jeszcze troszkę wytrzymaj Kwiatuszku.
                  • margarettka Re: Wtorek cd:) 02.03.11, 21:01
                    kochane malenstwo!
                    buziaczki dla Ameleczki!
                    • asia-ch Re: Wtorek cd:) 03.03.11, 09:31
                      Dzielna dziewczynka. Trzymajcie się, ja tez o Was pamiętam.
                      • joasia83m Re: Wtorek cd:) 03.03.11, 11:56
                        alez sie ciesze, ze Malutka nabiera sil. w weekend skamieniala czekalam na poprawe
                        Amelko, jestes cudowna
                      • zabka11 Re: Czwartkowe wieści:) 03.03.11, 11:57
                        Granulocyty 0, niestety, ale, ale...do mieszkanka pójdą na parę godzin, może jakiś mały spacerek po drodze w słoneczku:)
                        Apetyt Amelkowy jest, sił tez Kwiatek nabierze...w sobotę kolejne badania krwi, jak będą lepsze wyniki...to????;).....może się uda:)
                        • lucy_cu Re: Czwartkowe wieści:) 03.03.11, 11:59
                          mocno wierzę, ze się uda!
                          buziaki
                          • malea1 Re: Czwartkowe wieści:) 04.03.11, 08:21
                            Ja te z wierzę, że wyniki pozwolą wrócić do domku. Od kiedy OSTATNI cykl?
                            • jbasko Re: Czwartkowe wieści:) 04.03.11, 09:17
                              i jak tam Amelasek dziś?wraca do szpitala czy są szanse, że dzień spędzi w mieszkaniu?
                              • myrtille Re: Czwartkowe wieści:) 04.03.11, 10:27
                                Ania ani Klarysa nie wiedzą co u nas bo zostawiłam telefon w szpitalu.
                                Wczoraj o 17 wróciłyśmy do szpitala, ciężka noc była, kroplówka na 12h.
                                Dziś miałyśmy wyjść koło 15, miało nie być badań, bo mamy zlecenie na jutro, ale dr zleciła i czekamy...
                                Jeszcze antybiotyk o 12 (podawany jest co 6h, 6,12,18,24)
                                A następny cykl od 10.03 (przyjęcie do szpitala planowane na 9:00).
                                Przeraża mnie to wszystko.
                                A najbardziej wizja naświetlań główki, z codziennym usypianiem Amelki. Planowany na to jest cały kwiecień, o ile dobrze przejdzie Amelka ostatni cykl.
                                Czy to już koniec?
                                Nie wiem.
                                Nie mamy wyników choroby resztkowej, już z 3 kolejnych pobrań (ostatnie z 22.12).
                                A te wyniki wszystko mogą zmienić
                                Miłego dnia, ja sprzątam mieszkanie na przyjście Kwiatka (oby) i gotuję brokułka na parze-wedle zamówienia
                                • cui Mam nadzieję, że w tym wątku.... 04.03.11, 10:52
                                  ... już niedługo nikt nie będzie się wpisywał.
                                  Bo nie będzie się działo już nic złego. A my przerzucimy się na inny wątek "Powrót Amelki do zdrowia".
                                  Życzę Wam jeszcze więcej siły niż dotychczas. Buziaki dla Amelaska!
                                  • dziunia27 Re: Mam nadzieję, że w tym wątku.... 04.03.11, 16:25
                                    ja też mam nadzieję że ten watek niedługo stanie się historią, że niebedzie trzeba do niego zaglądać..
                                    zdrówka kochana, zdrówka i jeszcze raz zdrówka,
                                    już niedługo KONIEC tej męki,
                                    wytrzymaj Aniołku jeszcze chwilke;)
                                    • szaszanka21 Re: Mam nadzieję, że w tym wątku.... 04.03.11, 20:56
                                      Mocno trzymam kciuki za domkowy odpoczynek i nabranie sił.
                                      Dasz radę Amelasku nasz siłaczku :)
                                      • jbasko Re: Mam nadzieję, że w tym wątku.... 05.03.11, 12:45
                                        czy Amelka wyszła do domku?
                                        • zabka11 Re: Tak, tak sa w domku:) 05.03.11, 16:32
                                          Dopiero teraz piszę, bo z pracy wróciłam. Pojechali do domku, już w nim są, Amelka zapewnie szaleje wśród swoich zabawek:)
                                          Asia pewnie wieczorem na stronce cos skrobnie:)
                                          • dziunia27 Re: Tak, tak sa w domku:) 05.03.11, 21:02
                                            WSPANIALE!!!
                                            bardzo sie ciesze że niunia w końcu w swoim kochanym domku;)
                                            cieszcie kochani sobą;)
                                            • zabka11 Re: A dzisiaj...wciąż domek:) 09.03.11, 12:04
                                              Zrobiłam radosną buźkę na końcu, bo kocham jak Kwiatek w domku jest:)
                                              Mieli jednak dziś jechać do Wrocka, by od jutra zacząć 10ty(ostatni!)...cykl chemioterapii Niestety nie ma miejsc w szpitalu, mają dzwonić jutro. Asia się martwi, bo znów obsunięcie, a cykle muszą iść regularnie, ale ja mam nadzieję, że ten dzień/dwa w domkowym ogrodzie dadzą Amelce takiego powera, że raz dwa do domku, bez powikłań wrócą:)
                                              • dziunia27 Re: A dzisiaj...wciąż domek:) 09.03.11, 12:15
                                                to już się zaczyna 10-ty cykl, ja myslałam że za kilka dni, że kwiatek posiedzi sobie jeszcze troche w domku i nabierze sił..
                                                ale w sumie im szybciej zaczną tym szybciej skonczą to wszystko i już na dobre wrócą do domku;)
                                                powodzenia
                                                • ridibunda Re: A dzisiaj...wciąż domek:) 13.03.11, 19:38
                                                  Co z Amelcią? Zaczął się już ostatni cykl?
    • klarysa007 Ostatni cykl rozpoczęty 13.03.11, 21:49
      Amelcia leży na trzyosobowej sali :( Martin musiał wyjechać, a Asia poparzyła wrzątkiem dłoń aż do nadgarstka :/ Kiepsko im się ten cykl zaczyna niestety. Oby był NAPRAWDĘ ostatnim cyklem takiej silnej chemii!
      • malea1 Re: Ostatni cykl rozpoczęty 14.03.11, 07:36
        Może jak się kiepsko zaczął, to pewnie przebiegnie i skończy się bez komplikacji. Za to zaciskam kciuki. Oby już nigdy malutka nie musiałam wracać do tej chemii. Trzymaj sie kochana.
        • cui Re: Ostatni cykl rozpoczęty 14.03.11, 08:27
          Zaciskam mocno kciuki! I myślę o Was.
          • zabka11 Re: Dzisiaj 14.03.11, 09:05
            Asia cierpi z powodu bólu dłoni....
            Amelka przed 2 punkcjami na czczo....
            Niestety zła passa trwa...nie mogę napisać, ale niech szlak trafi wszystkich złodziei na świecie.....
            Trzymajmy kciuki za brak powikłań.
            • joasia83m Re: Dzisiaj 14.03.11, 09:48
              no nie, dlaczego nie moze byc odrobiny spokoju:( co sie dzieje? zlodziejom poodcinalabym konczyny...
              Trzymam kciuki za Was
            • jbasko Re: Dzisiaj 14.03.11, 11:54
              trzymamy kciuki, niech gorszy początek obfituje lepszym rozwojem sytuacji! Amelko, myslę i pamietam w modlitwie, za Ciebie i Twoich rodziców!
      • lucy_cu Re: Ostatni cykl rozpoczęty 14.03.11, 09:05
        Dziewczyny, trzymajcie się!!!
        Myślę, myślę wciąż!
        • szaszanka21 Re: Ostatni cykl rozpoczęty 14.03.11, 10:39
          Mocno zaciskam kciuki za ostatni cykl.
          Mysle i przesyłam dużo pozytywnych,energetycznych fluidów dla Was !!!
        • yvonne79 Re: Ostatni cykl rozpoczęty 14.03.11, 12:25
          Trzymam kciuki i wysyłam pozytywne fluidy. Niech wszystko idzie dobrze i ku dobremu.
          • joasia83m Re: Ostatni cykl rozpoczęty 15.03.11, 10:46
            widzisz Asiu ile troski od Amelki w zamian otrzymalas :)
            wierze, ze juz bedzie z górki
            • jbasko Re: Ostatni cykl rozpoczęty 16.03.11, 11:49
              i jak Amelasek ma się? jak ma się Asia?
              • lucy_cu Re: Ostatni cykl rozpoczęty 16.03.11, 12:05
                Czytam o tym, co Asia pisze, o Amelkowym smutku. To jest nie do ogarnięcia, ja sobie po prostu nie wyobrażam, jak miałabym rozmawiać z takim maluchem w takiej sytuacji...
                Asiu Kochana, trzymaj się. Ameluniu- to mnie, Maluszku Kochany. Ściskam.
                • gdynianka_11 Re: Ostatni cykl rozpoczęty 16.03.11, 21:16
                  Tak, ten wpis jest strasznie smutny. Nie można sobie nawet wyobrazić, jak Amelka cierpi, co ona przeżywa. Takie malutkie dziecko. Podobnie jej rodzice. Jednak to już ostatni cykl, a potem już będzie tylko lepiej i lepiej. Mocno w to wierzę.
                • zabka11 Re: Udało się wygonić Wielki Smutek:) 16.03.11, 21:20
                  ...pewnie nie na zawsze...;(...ale choć na kilka chwil...bo było malowanie farbami - dla Mamy i Taty, było pstrykanie zdjęć i kamerowanie;)...było przekomarzanie sie z ciocią, że nie uda jej sie Smutku wygonić, i były nawet zakłady o lizaka, bo ciocia była pewna, że Smutek zniknie na 100%;), a Amelka mówiła, że Nigdy nie zniknie!!!...no i w końcu udało się:) było i uśmiechanie i chichotanie:)
                  Amelka ma rówieśniczkę w sali, Super Patrysię...mam nadzieję, że sie dziewczyny będa dogadywać tak wyśmienicie i grzecznie jak dziś:)
                  • klarysa007 Re: Udało się wygonić Wielki Smutek:) 16.03.11, 22:30
                    Wreszcie jakieś milsze wieści. Super!
                  • lucy_cu Re: Udało się wygonić Wielki Smutek:) 16.03.11, 23:13
                    Aniu, jesteś wielka. Miałaś niebylejakiego przeciwnika, ten Amelkowy Smutek to hardkorowiec- a Ci się udało. :-)
                    Jak dobrze czytać takie wieści!
                    • malea1 Re: Udało się wygonić Wielki Smutek:) 17.03.11, 07:30
                      No i się popłakałam. K...a, ja nie jestem w stanie pojąć dlaczego 3,5 latek musi przez coś takiego przechodzić. Dlaczego Amelka nie może mieć normalnego dzieciństwa tak jak nasze maluchy. Jestem człowiekiem zbyt małej wiary, żeby umieć to racjonalnie wytłumaczyć.
                      Przepraszam. Dziecwzyny trzymajcie się.
                      • motylek1407 Re: Udało się wygonić Wielki Smutek:) 17.03.11, 08:24
                        Az Serce sie raduje :) Pakuj sie smutku i wyjezdzaj do domu!!!!!!!!
                        Sciskam, mysle.
                        • cui Re: Udało się wygonić Wielki Smutek:) 17.03.11, 12:19
                          Smutek - a kysz!
                          :)
                  • jbasko Re: Udało się wygonić Wielki Smutek:) 17.03.11, 12:51
                    a ile dni tej chemii przed Amelaskiem jeszcze?
                    • zabka11 Re:jbasko 18.03.11, 08:47
                      Chemia kończy się w sobotę wieczorem, to ostatni, 10blok. Potem spadek wyników będzie, i oby bezinfekcyjnie. We wtorek (22.03) pierwsze konsultacje w innym szpitalu w sprawie niedalekich naświetlań, być może trzeba będzie zrobić rezonans. Początek naświetlań, wyznaczony na 4 kwietnia, przez 3 tyg, codziennie narkoza, naświetlanie, wybudzanie, i powrót karetką na oddział. I następnego dnia to samo;(
                      To będzie trudniejsze niż bloki chemii;(
                      • lucy_cu Re:jbasko 18.03.11, 11:04
                        Boję się razem z Wami. I wierzę razem z Wami, że ten trudny czas minie bez powikłań i będzie już względny spokój (bo zupełnego spokoju nie będzie jeszcze przez lat (lat!- jak "wesoło" to brzmi) klika, wiadomo). Ale już będzie dom.
                        Bardzo trudne to wszystko.
                        Ściskam mocno i jak zawsze myślę i trzymam kciuki.
                        • myrtille Re:jbasko 18.03.11, 11:20
                          Może Amelka ma rację? Nigdy już nie będzie dobrze. Powtarza to jak mantrę, a mnie brakuje argumentów.
                          Kolejne dzieci ze wznowami wracają po 2, 5, 8 latach.
                          Tak ma być zawsze?
                          Lęk nas prędzej zabije...
                          • zabka11 Re:Asia 18.03.11, 12:52
                            Oswoimy ten lęk, nauczymy się z nim żyć, i odgonimy, jak nas będzie za bardzo dopadał....Amelka zdrowa będzie bo jest WYJĄTKOWA!!! i każdy to WIE!
                            Tulę Cię mocno, mocno i dłuuuugo....bo tu mogę długo, w realu zawsze gdzieś pędzimy....
                            • zabka11 Re: Amelka w Fundacji Mam Marzenie 18.03.11, 21:25
                              www.mammarzenie.org/marzyciel/8536,17,pomaranczowy-aparat-fotograficzny-z-mozliwoscia-krecenia-filmow
                              • cui Re: Amelka w Fundacji Mam Marzenie 19.03.11, 14:02
                                Śliczna mała myszka. Mam nadzieję, że niedługo będzie zamęczać wszystkich robieniem zdjęć pomarańczowym aparatem :)
                                • tsunami05 A jak się Amelka czuje? 19.03.11, 16:39
                                  Czekam na jakieś wieści na blogu i na FB i jak zwykle w takich chwilach zaglądam na Wasze forum, ciekawa jak tam ostatni cykl. Mam nadzieję, że "brak wiadomości to dobra wiadomość" i poza standardowymi efektami ubocznymi wszystko dobrze. Mocno, mocno trzymam kciuki za te ostatnie dni ostatniego cyklu!
                                  Na zdjęciach tej fundacji Amelka jest taka smutna, że aż się łza w oku kręci :( Nawet nie wiem jak to napisać, by wyrazić.
                                  • zabka11 Re: A jak się Amelka czuje? 19.03.11, 22:21
                                    Amelcia skończyła właśnie 10ty cykl mega chemi. Jest słaba, nie je, ale są w mieszkanku, z powodu kolejnej szerzącej sie infekcji na oddziale;(
                                    Asia napisze więcej na blogu dziś lub jutro.
                                    Pozdrawiam
                                    • olus-ia80 Re: A jak się Amelka czuje? 20.03.11, 08:07
                                      Asiu , myślami i sercem jestem z Wami i Amelką i tak już zostanie .
                        • sierpniowa27 Re:jbasko 18.03.11, 11:20
                          Boze,modle sie za Was!!musi byc dobrze!!zawsze juz dobrze!!
    • klarysa007 Nareszcie dobre wieści!! 20.03.11, 08:59
      Asia na blogu napisała :D
      • zabka11 Re: Nareszcie dobre wieści!! 20.03.11, 09:03
        Bardzo dobre wieści:):):)
        • zurawina100 Re: Nareszcie dobre wieści!! 20.03.11, 13:17
          Cudowne wieści oby już takie były do końca leczenia!
          • azi77 Re: Nareszcie dobre wieści!! 20.03.11, 14:22
            Jejku jak się cieszę!
            Dzielna Amelka!
            • anmroz Re: Nareszcie dobre wieści!! 20.03.11, 15:35
              Brawo, Amelciu! Oby tak dalej!

              Maciuś, maj 2010
              Michał, lipiec 2007
              Martyna, grudzień 1999
              • gdynianka_11 Re: Nareszcie dobre wieści!! 20.03.11, 20:40
                Jaka dzielna dziewczynka z naszej kochanej Amelki! Tak się cieszę, że ostatni cylk już za Wami.
                • lucy_cu To dziś konsultacje 22.03.11, 08:44
                  w Zakładzie Telegammaterapii, prawda?
                  Trzymam kciuki, żeby Asia trafiła na dobrych, empatycznych fachowców, którzy jej wszystko dokladnie wyjaśnią i uspokoją.
                  Uściski serdeczne, całuski dla Amelki
                  • myrtille Re: To dziś konsultacje 22.03.11, 09:47
                    Doła mam ogromnego.
                    Nie ma szans na sedację, będzie to całkowita narkoza.
                    Ryzyko wtórnych nowotworów mózgu jest wysokie, często zdarza się też zaćma popromienna.
                    Objawy po naświetlaniu to objawy obrzęku mózgu, musimy być na to gotowi.
                    Na razie czuję się jakbym była poza tym, mam mdłości, głowa mi pęka, Amela nadal nie je, krewka leci z ustek.
                    Postanowiliśmy, że jak ładnie zje to uciekamy do domu, choć na chwilę bo muszę złapać dystans, muszę iść ze sobą do lekarza, muszę się wyspać.
                    • lucy_cu Re: To dziś konsultacje 22.03.11, 10:03
                      Trzymajcie się, Kochani. Tyle jestem w stanie napisać...
                    • bastam Re: To dziś konsultacje 22.03.11, 10:08
                      ja wierzę, ze te wszystkie złe skutki Was ominą, Amelka jest najdzielniejsza pod słońcem. Uściskam Was!
                    • jbasko Re: To dziś konsultacje 22.03.11, 10:17
                      nie znam się, ale pewnie u każdego to inaczej przebiega, Amelka już tyle przeszła, tak dzielnie i odważnie, z takim męstwem można by rzec, że i z tego wyjdzie obronną ręką. Ja ufam, że tak będzie! Asiu i Amelko, trzymajcie się!!!
                      • malea1 Re: To dziś konsultacje 22.03.11, 11:46
                        Trzymajcie się a my będziemy trzymać kciuki, żeby Amelki nie dotyczyły te skutki uboczne i aby nigdy, ale to nigdy to paskudztwo do nie nie wróciło.
                        • dziunia27 Re: To dziś konsultacje 22.03.11, 19:16
                          ja wierze że nic z tych rzeczy się niewydarzy!!!!
                          że Amelka przejdzie to bez komplikacji
                          wciąż trzymam kciuki
                          • maryjka60 Re: To dziś konsultacje 22.03.11, 19:42
                            Asiu już tak dużo za Wami, teraz to już końcówka, małymi kroczkami zbliżacie się do normalnego życia, Amela będzie zdrowa, ściskam Was bardzo mocno, jesteście w moim sercu.
                            • szaszanka21 Re: To dziś konsultacje 22.03.11, 20:44
                              Bardzo mocno wierzę ,że przeszliście już tak wiele to przejdziecie także następny etap do pelnego wyleczenia.
                              Wyśpij sie Asiu, zadbaj o siebie i poczuj siłe naszej wiary i pozytywnej energii.
                              Zawsze i o każdej porze myślami jesteśmy z Wami!!!!
                    • yvonne79 Re: To dziś konsultacje 23.03.11, 08:50
                      Trzymam kciuki, żeby było dobrze. Będzie!
                      Jesteście tacy dzielni Asiu. Trzymajcie się!
                      • solaris31 Re: To dziś konsultacje 23.03.11, 20:49
                        kochane nasze dziewczyny, ja także zaciskam kciuki za Was, i odganiam złe myśli! będzie dobrze, Amelka tyle juz przeszła, że musi być! sciskam mocno , trzymajcie się!
                        • aga_junior Re: To dziś konsultacje 24.03.11, 08:58
                          Nic mądrego nie napiszę, chyba tylko tyle, że już tyle za wami... więc musi być dobrze MUSI!!!!
                          • zabka11 Re: Asia chora:( 24.03.11, 09:07
                            Ech....dopadło ją na maxa...leży i ruszyć się nie może, 2 dzień;(
                            Amelka wyzerowana, nie je i mało pije...oby tylko infekcji od Asi nie złapała.....
                            Ślemy fluidy Asiu do Ciebie, byś zdrowiała, i Amelki, by jadła i sił nabierała.
                            • joasia83m Re: Asia chora:( 24.03.11, 10:02
                              o nie:(
                              Asia wykonczona na maxa, to i organizm osłabiony
                              była u lekarza?
                              Dziewczyny szybkiego powrotu do sił Wam życze!
                              • sierpniowa27 Re: Asia chora:( 27.03.11, 20:44
                                Przeczytalam ostatnie wpisy na blogu.Nie wiem jak to ujac slowami.Jestescie dla mnie Superbohaterami.Tacy dzielni,kochani,walczący...Ciagle bdanie,zycie szpitalne,ciagly strach...Az wszystko sie sciska w srodku...Nawet nie wyobrazam sobie co musicie przezywac...Dla mnie prawie koncem swiata bylo chorowanie pzedszkolne u starszaka i niemowlaka..czlowiek sie przejmuje na codzien tak naprawde pierdolami, a "obok" sa takie historie:(...Podziwiam Rodzicow i Amelkę...Jest taka dzielna,dojrzala,cudna...Dlaczgo musi znosic tyle cierpienia?:(Modle sie za WAs, zeby to wszystko sie juz skonczylo i zebysci wrocili do prawdziwej "normalnosci"....sciskam serdecznie.....
                                • zabka11 Re: Wrócili do domku 28.03.11, 14:31
                                  Po wczorajszym szybkim przyjeździe do Wrocka, podaniu płytek Amelce, wrócili dziś do domku....
                                  • myrtille Re: Wrócili do domku 28.03.11, 15:56
                                    I podaniu krwi również, i wątpliwościach czy zostawić nas na antybiotyk bo crp podwyższone, a granulocytów nie ma i po wyrokowaniu, że będzie gorączka, i po kolejnych nowych wieściach odnośnie radioterapii jak to strasznie będzie męczyć Amelkę...
                                    M. chory, ja już doszłam prawie do siebie, Amela zapchany nos i krew nadal się puszcza.
                                    Nie wiem co będzie
                                    • zabka11 Re: Znów szpital:(:(:( 29.03.11, 08:31
                                      Już wiadomo co będzie i jest, bo Asia retorycznie pytała w poście wcześniejszym "co będzie dalej, nie wiem co będzie..."...wieczorem Amelcia dostała gorączki, pojechali do szpitala, przyjęcie na oddział, 2 antybiotyki, i totalne załamanie....;(
                                      Ja, tylko ja, stojąca obok, mam taki wkurw na ten los, ze im odpocząć w spokoju nie da....sił zregenerować, dystansu nabrać....k.......ciśnie mi się na usta...złość i żal....antybiotyk 5 dni...a potem...nie wiadomo co potem....
                                      • lucy_cu Re: Znów szpital:(:(:( 29.03.11, 08:41
                                        Cholera, nie może być spokoju, no, nie może. :-(
                                        Trzymajcie się, Kochani!
                                        • malea1 Re: Znów szpital:(:(:( 29.03.11, 08:48
                                          No żesz......
                                          Tak bardzo mi przykro, że nie możecie nawet przez kilka dni złapać oddechu.
                                          • aga_junior Re: Znów szpital:(:(:( 29.03.11, 09:07
                                            brak mi słów :((((((((((((
                                            • cui Re: Znów szpital:(:(:( 29.03.11, 10:48
                                              Myślę o Was...
                                              • tsunami05 Re: Znów szpital:(:(:( 29.03.11, 12:16
                                                Bardzo trzymam! Niech ta infekcja jak najszybciej mija.
                                                Chciałam jeszcze zapytać - czy przy profilaktycznym naświetlaniu główki, jak u Amelki, jest możliwość zastosowania naświetlania protonowego zamiast klasycznej radioterapii?
    • klarysa007 Asia na stronce Amelkowej napisała... 29.03.11, 13:04
      ....a mnie znowu serce krwawi jak takie rzeczy czytam....
      :(
      • lucy_cu Re: Asia na stronce Amelkowej napisała... 30.03.11, 09:04
        Czytałam wczoraj, nawet nie pisałam, bo tu słów brak. :-(
        A jak Amelka, jak się dziś czuje? Antybiotyki działają?
        Uściski ślemy najserdeczniejsze.
        • zabka11 Re: Dzisiaj 30.03.11, 09:23
          Amelka wciąż gorączkuje...wczoraj do 39st, dziś rano 38st...antybiotyki podane i teraz tylko trzeba czekać. Crp nie za wysokie, być może ta gorączka spowodowana jest płytkami, jakie Amelka dostała w sobotę.
          Wczoraj wieczorem rozmawiałyśmy z Asią, że jak dziś będzie lepiej, to może na spacerek na sekundkę wyjdą, Wrocław dziś ma być bardzo ciepły i słoneczny. Najbliższe palny to tomograf Amelki, być może już jutro...no i od poniedziałku naświetlania;(
          • lucy_cu Re: Dzisiaj 30.03.11, 09:53
            Już, od poniedziałku? O rany, taka słabiutka, a tu już trzeba...
            Niech ta gorączka sobie pójdzie, a sił szybko przybywa!
            Całuję
            Aniu, uściski, dzieki za wieści.
            • myrtille Re: Dzisiaj 30.03.11, 12:29
              Na pewno nie będzie naświetlań od pon. Symulacja i tomograf dopiero za tydz. w środę.
              Amelka gorączkuje, ale energii ma za 10 Amelek i apetyt też.
              Gorzej że dalej 0 granulocytów, a chłopak z sali ma ciągnącą się od 3 tyg niezidentyfikowaną infekcję i żadne antybiotyki na niego nie działają. Także nawet jeśli u Amelasa nie było tak źle, to może załapać coś od tego chłopca.
              Sala obok 2 ospy, a immunoglobulina którą Amel dostała w lutym działa tylko 3 tyg., kolejnej podać nie mogą więc...
              Same ryzyko.
              I bezsilność nasza.
              • joasia83m Re: Dzisiaj 30.03.11, 13:21
                ehh, a do mieszkania we Wrocku nie mozecie uciec i tam walczyc z ta temp. czy antybiotyk ma w domiesniowo, tak?
                moze ten antybiotyk byl nie potrzebny?
                niech to slonce przepedzi wszelkie infekcje od Amelki!
                • azi77 Re: Dzisiaj 30.03.11, 15:51
                  Nie wiem co napisać aby choc troszke pomóc...
                  Zaglądam tu prawie co dnia, prosząc w duchu o dobre wieści.
                  I cały czas nie rozumiem po co tyle cierpień dla malutkiej i zmartwień dla jej najbliższych.
                  Przytulam mocno i wierzę,że wszystko będzie dobrze.
                  • aga_junior Re: Dzisiaj 31.03.11, 09:03
                    Kiedyś bardzo mocno wierzyłam, ze wszystko co spotyka nas po drodze służy "czemuś" z biegiem moich lat zdanie zmieniam.
                    • lucy_cu Re: Dzisiaj 31.03.11, 10:22
                      Oj, tak, Aga, masz rację...
                      Dobrze, że Amelka rozrabia za dziesięć sztuk Amelek- mam nadzieję, że dziś już gorączki nie ma i energii jeszcze razy dwa co najmniej. ;-)
                      Myślę, myślę wciąż i trzymam kciuki!
                      • jbasko Re: Dzisiaj 04.04.11, 14:12
                        Amelko słonecznych dni !!!
    • sierpniowa27 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 05.04.11, 16:47
      czytalam przed chwilka na blogu wspaniale wiesci:)zeby juz tak bylo zawsze:)samego zdrowka!!!!
      • zabka11 Re: Trzymajmy kciuki za tomograf 06.04.11, 09:11
        Już są pewnie w trakcie badania.....mam nadzieję, że Amelcia po narkozie będzie się dobrze czuć, by z dobrym humorkiem i siłami o 15tej przyjąć gości:)
        • zabka11 Re: Po tomografie 06.04.11, 14:14
          Asia napisała na stronce, ja tylko dodam, że o 15tej będzie Wielka Niespodzianka dla Amelki ....tort i inne radości, dlatego teraz będzie ta milsza część dnia dla Amelki:)
          • myrtille Tak, spotkanie to było NIESAMOWITE 08.04.11, 13:34
            A tu podziękowania:-)
            www.youtube.com/watch?v=RAEW0NbwDVs&feature=player_embedded
            • zabka11 Re: Spełnienie marzenia w Fundacji MM:) 08.04.11, 14:56
              www.mammarzenie.org/marzyciel/8536,17,pomaranczowy-aparat-fotograficzny-z-mozliwoscia-krecenia-filmow
            • lucy_cu Re: Tak, spotkanie to było NIESAMOWITE 08.04.11, 15:08
              Podziękowanie fantastyczne! Jaka ta Twoja córa jest kochana, jak ślicznie mówi. :-)
              Czytałam opis spotkania- gęba mi się śmieje od wczoraj. :-) Coś pięknego!!!
            • jbasko Re: Tak, spotkanie to było NIESAMOWITE 08.04.11, 16:01
              wzruszyłam się :) jest cudna!
              • olus-ia80 Re: Tak, spotkanie to było NIESAMOWITE 08.04.11, 16:08
                Dla takich , chwil warto żyć , takie spotkania , pamięta się do końca życia .
                Wspaniała jest ta Nasza Amelka .
                Mam nadzieje, że bedzie sie tak czuc juz zawsze , taka zadowolona i beztroska jak teraz.
                Trzymam kciuki za poniedziałek i myślę o Was .
                • jbasko Re: Tak, spotkanie to było NIESAMOWITE 11.04.11, 08:59
                  Amelko, trzymam kciuki i modlitwę za pomyślne naświetlania i jak najmniej skutków ubocznych. Jestem z Wami!!!
                  • malea1 Jak się czuje Amelka po naświetlaniach 11.04.11, 15:53
                    Myślę o niej i Asi cały dzień.
                    • domatorka.amatorka Re: Jak się czuje Amelka po naświetlaniach 11.04.11, 19:45
                      Asia na blogu napisała
                      • solaris31 Re: Jak się czuje Amelka po naświetlaniach 12.04.11, 11:32
                        biedne dziewczyny :( serce się kroi na kawałki :(

                        Asiu, głowa do góry, jeszcze tylko 9 razy.. sądze, że o tej godzinie to tylko 8.. dacie radę.

                        pita zaniosłam, oczywiście, procencik dla Amelki. oby za rok nie był potrzebny! trzymaj się kochana!
                        • jbasko Re: Jak się czuje Amelka po naświetlaniach 12.04.11, 11:57
                          i jak sie ten nasz Amelasek czuje po 2 dniach naświetleń?
                          • lucy_cu Re: Jak się czuje Amelka po naświetlaniach 12.04.11, 18:12
                            Jestem. Myślę. Całuję mocno!
                            • szaszanka21 Re: Jak się czuje Amelka po naświetlaniach 13.04.11, 20:24
                              Mocno trzymam kciuki.Przesyłam uściski dla dzielnego Amelaska.
                              1% od nas i rodzinki oddany :)))
                              • alcea3 Re: Jak się czuje Amelka po naświetlaniach 22.04.11, 10:33
                                Tak wspaniale czyta sie te ostatnie wpisy!
    • klarysa007 Uwielbiam jak w tym wątku jest cisza :) 13.05.11, 21:14
      Bo wtedy wiadomo, że nic się nie "dzieje" co w wypadku Amelki oznacza nudę, której im tak brakuje :) pomoz-amelce.pl/kronika
      • zabka11 Re: Amelcia we Wrocku na kontroli 20.05.11, 11:15
        Dziś musieli jechać, niestety...bo nie znoszą tu wracać.
        Krew już pobrana, czekają teraz w aucie na wyniki, oraz na wyniki poprzednich badań...resztkowych i punkcji.
        Niech one w końcu będą do wglądu, i niech będą idealne!!!
        Pozdrawiam serdecznie:)
        • zabka11 Re: 1/10 dni chemii w kroplówkach 27.05.11, 20:44
          Dziś Amelka miała pierwszą kroplówkę, z 10ciu. Przez kolejki, badania, dopiero o 18tej wrócili do mieszkanka, i juz do domu nie pojadą. Jutro na 9 tą znów kroplówka, i domek, choć na kilka godzin. Amelcia czuje się dobrze, z tatą dzielnie przeszła te męczące godziny.
          Myślcie o nich ciepło, zarówno o Amelce jak i Asi, która nie może w tym czasie z Amelcią być;(
          • jbasko Re: 1/10 dni chemii w kroplówkach 28.05.11, 14:04
            myślimy myślimy, dużo i ciepło. Trzymajcie się Amelko i Asiu!!!
    • zabka11 Re: Kochane trzymajmy kciuki.... 06.07.11, 10:48
      Wątek cichutki był szczęśliwie przez długi czas, ale trzeba Amelce znów dobrych fluidków od Nas, niech siły jej przybywają i żadne złe prognozy się nie sprawdzą...NIGDY!!!!
      Asia napisała w kronice.
      pomoz-amelce.pl/kronika
      • a_beatle Re: Kochane trzymajmy kciuki.... 06.07.11, 11:54
        :-((((
        Myślę ciepło....
      • borowka78 Re: Kochane trzymajmy kciuki.... 06.07.11, 12:53
        trzymam kciuki!!!

        nie cierpie jak pojawiaja sie nowe wpisy w tym wątku :-(
        • klarysa007 Re: Kochane trzymajmy kciuki.... 06.07.11, 16:49
          Pozytywne myśli wysłane!!! A kciuki trzymam zaciśnięte cały czas!!!!
          • zabka11 Re: Poczekamy do jutra 07.07.11, 14:06
            Piszę, bo wiem, ze myślicie jak ja, już dawno powinnam napisać, że Amelkowe badania krwi zostaną powtórzone jutro, ponieważ trzeba dać czasu tym tabletkom, jakie Amelka wczoraj dostała, na zadziałanie.
            Więc kciuki trzymajmy, tak na wszelki wypadek, bo jutro i tak okaże się, że Amelcia zdrowa jest:)
            • malenkie7 Re: Poczekamy do jutra 07.07.11, 19:32
              trzymam moooooocno kciuki i myślę o Amelce.
              • alcea3 Re: Poczekamy do jutra 07.07.11, 21:09
                Nie lubię, jak ten wątek się rozrasta :(
                Trzymam ksciuki by jutro okazało się to tylko chwilową wariacją.
                • zabka11 Re: Wyniki ok:) 08.07.11, 11:08
                  Unormowały się na tyle, że można powiedzieć, że to była jakaś chwilowa "wariacja organizmu":)...tak w skrócie napiszę.
                  Uff, uff, uff....:):):):):):):):):):)
                  Więcej pewnie Asia na stronce napisze:)
                  • zabka11 Re: Przygody Amelki:):):):) 13.07.11, 21:08
                    Tak Jasio mój powiedział, po obejrzeniu relacji z Amelkowych mini wakacji:)
                    Same zobaczcie, no same zobaczcie...ile radości i szczęścia nie do opisania:):):)
                    pomoz-amelce.pl/kronika
    • klarysa007 Kciuki znów potrzebne 07.09.11, 12:01
      Każda modlitwa, kciuki i czary potrzebne: pomoz-amelce.pl/kronika
      • zabka11 Re: Kochane, proszę trzymajmy kciuki.... 07.09.11, 12:03
        Znów sytuacja alarmowa, niepokój zasiany, aż żołądek mi się skurczył....

        pomoz-amelce.pl/kronika
        Mocno mocno trzymajmy kciuki, by to był kolejny! fałszywy alarm....
        • zurawina100 Re: Kochane, proszę trzymajmy kciuki.... 07.09.11, 12:21
          Właśnie przeczytałam, trzymam mocno!!!!
          • joasia83m Re: Kochane, proszę trzymajmy kciuki.... 07.09.11, 16:57
            :((((
            wiadomo już coś??
            Żabko?
            • lucy_cu Re: Kochane, proszę trzymajmy kciuki.... 07.09.11, 17:13
              Jutro rano szpital i badania. Amelka wstała, ale słabiutka. Tyle wiem.

              Od rana chodzę z gulą w gardle. Trzymajmy kciuki, Dziewczyny!
              • dziunia27 Re: Kochane, proszę trzymajmy kciuki.... 07.09.11, 19:00
                trzymamy trzymamy!!!! nieustannie zaciśnięte!!!
                • zabka11 Re: Myśli pozytywne potrzebne... 08.09.11, 07:58
                  Wiem z wczoraj, że rano o 8mej czyli już, mają się stawić na Bujwida, a potem na 11tą Amelcia ma badanie dna oka.....
                  Mocno trzymajmy kciuki, żeby ten trudny dzień okazał się dobrym dniem...
                  • jbasko Re: Myśli pozytywne potrzebne... 08.09.11, 08:36
                    ciągle myślę i pamiętam
                    • paris4 Re: Myśli pozytywne potrzebne... 08.09.11, 08:37
                      trzymam aby los nie okazał się aż tak okrutny
                      • leluchow1 Re: Myśli pozytywne potrzebne... 08.09.11, 13:16
                        Zaglądam co chwilę z nadzieją na dobre wieści.
                        • zabka11 Re: Dobre wieści są.... 08.09.11, 14:38
                          ...bo innych nie przyjmujemy prawda:)
                          Wracają do domku, badanie dna oczka nie wykazało ŻADNYCH zmian ani wzrostu ciśnienia, wyniki krwi lekko niepokojące, ale mogą być.
                          NiesteTy ziarnko niepokoju zasiane, bo gdy tylko powtórzy się taka "słabość" Amelki, to punkcję zlecą natychmiastowo...ALE JAK WIEMY, nic się nie powtórzy, bo Amlecia zdrowa jest:) I KROPKA...A NAWET DWIE:)
                          Dziękujemy za kciuki, pomogły ogromnie:)
                          • maadga Re: Dobre wieści są.... 08.09.11, 14:42
                            Odetchnęłam i wierzę że to chwilowe było np ze względu na zmiany pogody, tego się trzymam i nie dopuszczam innej myśli. Kwiatuszku zdrowiej nam.
                          • leluchow1 Re: Dobre wieści są.... 08.09.11, 14:43
                            Super. :-) Teraz mogę się skupić już na myszy :-)
                          • joasia83m Re: Dobre wieści są.... 08.09.11, 14:45
                            jeah! będzie dobrze i nie może być inaczej!!!
                            a tak w ogóle, jak ona dzisiaj sie czuje?
                            • paris4 Re: Dobre wieści są.... 08.09.11, 14:49
                              świetnie!
                              będzie dobrze, musi być!
                          • lillaj Re: Dobre wieści są.... 08.09.11, 15:31
                            Super wiadomość. To przesilenie letnio-jesienne - nie ma innej opcji.
                            • motylek1407 Re: Dobre wieści są.... 09.09.11, 13:57
                              Asiu sciskam i mysle, nie moze byc inaczej. Slonka dla Was!!!!
                              • dziunia27 Re: Dobre wieści są.... 09.09.11, 19:31
                                ufff
                                oby tak dalej!!!
                                • zabka11 Re: I znów kciuki bardzo potrzebne.... 09.10.11, 17:33
                                  Kochane moje co Amelke w sercu mają...znów trzeba kciuczyć i fluidy dobre przesyłać... Amelcia źle się czuje...od tyg ma infekcję, stwierdzone zapalenie krtani, duszności zazwyczaj w nocy, co noc nawet, ale i w dzień:( Do tego osłabienie, niepokojący spadek sił, bolą ją nóżki, nie chce jeść, mówić, chodzić...i pojechali dziś do Wrocławia na badania, na RTg klatki piersiowej i badania krwi,...i czekam na wyniki, z ściśniętym żołądkiem...
                                  Kciuczymy mega mocno Kochane!!!
                                  • wronka30 Re: I znów kciuki bardzo potrzebne.... 09.10.11, 18:02
                                    Brak po prostu slow........... :( :( :( :( :( :( Przeczuwalam cos bo Asia nie pisala od 5 dni :( Mam ogromna nadzieje, ze to ta infeckja ja oslabila. Daj znac jak bedzie wiadomo cos wiecej. Czekam absolutnie tylko na pozytywne wiesci.
                                    • zabka11 Re: Nie bedzie pozytywnie... 09.10.11, 18:25
                                      Amelka ma ciężkie zapalenie płuc, zostaje z tatą w szpitalu, Asia z powodu, 7 msc ciąży, nie może;(....można zwariować...
                                      Czekam na odpowiedź smsa....
                                      • klarysa007 Re: Nie bedzie pozytywnie... 09.10.11, 18:31
                                        Kciuczę, czaruję, klnę......
                                        • paris4 Re: Nie bedzie pozytywnie... 09.10.11, 19:25
                                          faktycznie można oszaleć :/
                                          bardzo mocno trzymam kciuki!!!!!! wierzę, że Amelka jak już nie raz pokazała pokaże choróbsku gdzie raki zimują
                                          • paris4 Re: Nie bedzie pozytywnie... 10.10.11, 09:17
                                            myślę cały czas o Amelce, mam nadzieję, że antybiotyki które już pewnie dostaje zadziałają i że będzie z dnia na dzień lepiej
                                            Czy Asia się odzywała? Jak sobie radzi?
                                      • wronka30 Re: Nie bedzie pozytywnie... 10.10.11, 10:06
                                        :( :( :( Walcz Amelko!! My czarujemy dla ciebie rzeczywistosc w nadziei, ze jak zawsze wybronisz sie z chorobska.
                                        • margarettka Re: Nie bedzie pozytywnie... 10.10.11, 10:46
                                          o matko tez sie niepokoilam, bo asia nie pisala...
                                          trzymaj sie Maleńka!!! wspolczuje Asi, bo jeszcze to oddzielenie od malej... ehhhhh czekam na dobre wieści!
                                      • maadga Re: Nie bedzie pozytywnie... 10.10.11, 11:28
                                        Kurcze znowu pod górkę, trzymam kciuki za Kwiatka żeby szbciutko wyszedł na prostą.
                                        • zabka11 Re: Wieści z dzisiaj;( 10.10.11, 14:21
                                          Amelkę przeniesiono na ostry dyżur, tzw. OWN, w klinice w któej leży, tzw. oiom;/
                                          Pogorszyło się od wczoraj, podawano jej tlen w nocy;/
                                          Tęsknota za mamą jest ogromna....to nie są dobre warunki do zdrowienia;/...ale musi Kwiatek silny być, i radę, przy pomocy taty sobie dać. Mamusia będzie gotować pyszności na zmianę z babcią, by tylko siły przyszły Amelce i poprawa jakaś była.
                                          Pytacie jak Asia? ...bardzo smutna, przerażona, zmęczona....
                                          • cui Re: Wieści z dzisiaj;( 10.10.11, 14:44
                                            Trzymam mocno...
                                            I myślę...
                                          • dziunia27 Re: Wieści z dzisiaj;( 10.10.11, 18:39
                                            o Jezu...
                                            myslę non stop, kciuków niepuszczam!!!!
                                            • motylek1407 Re: Wieści z dzisiaj;( 10.10.11, 19:58
                                              Trzymam mysle, modle sie by szybko wrocilo zdrowko Naszej Amelki do normy. Asiu sciskam, najmocniej jak moge.
                                              • juleg Re: Wieści z dzisiaj;( 10.10.11, 21:43
                                                Zabko, wiadomo coś nowego?
                                                • klarysa007 Amelka wciąż na ostrym dyżurze 10.10.11, 21:54
                                                  leży bidulka i ciężko jej oddychać. Asia u niej siedziała dwie godzinki i mówi, że Kwiatuszek zmęczony...
                                                  • cui Jakie wieści?? 11.10.11, 11:57
                                                    Czy wiadomo co u Ameleczki?
                                                  • lucy_cu Re: Jakie wieści?? 11.10.11, 12:12
                                                    Kilka godzin temu Asia mi napisała, że w nocy nie było za dobrze. Na FB też informacja, że na razie poprawy nie ma, kiepskie ciśnienie, dodatkowe kroplówki z elektrolitami. :(
                                                    No czasu jeszcze troszkę Malutka potrzebuje, wzmocni się i ruszy, wierzę w to mocno.
                                                  • cui Re: Jakie wieści?? 11.10.11, 14:04
                                                    Wierzę i ja.
                                                    Dzięki Lucy!
                                                  • paris4 Re: Jakie wieści?? 11.10.11, 14:59
                                                    Ja też w to wierzę. I ciągle tu zaglądam w oczekiwaniu na nowe wiadomości z Wrocławia
                                                  • zabka11 Re: Lepsze wieści 11.10.11, 20:40
                                                    Tak na "oko Asi" jest lepiej z Ameleczki zdrówkiem...wprawdzie tlen jest wciąż, bo płucka słabe, ale apetyt wrócił, i zajada Kwiatek co mama ugotuje, a Babcia podrzuci:)

                                                    Dziś Asia też była Kwiatka ucałować...ech...co Wam napiszę, to że Amelka tak mamusie pocieszała, by ta się nie smuciła, że bez niej jest...piosenki śpiewała i tuliła mamę, by smutna nie była...dech mi zaparło, tyle mądrości w Amelce jest!

                                                    A teraz moje proroctwo i "chcenie", które spełnić musi się i kropka...w weekend wychodzą do domku;)...i tak ma być!
                                                  • motylek1407 Re: Lepsze wieści 11.10.11, 20:44
                                                    Niech tak jest!!! Serce sciska.... Mysle i tule...
                                                  • anmroz Re: Lepsze wieści 11.10.11, 22:01
                                                    Jejku, niech już będzie coraz lepiej! Trzymaj się maluchu!
                                                  • malea1 Re: Lepsze wieści 12.10.11, 09:02
                                                    I tak ma zostać, poprawa z dnia na dzień.
                                                    Asi strasznie współczuję, że nie może być z Amelką. Ale jeszcze tylko troszkę, na pewno.
                                                  • wronka30 Re: Lepsze wieści 12.10.11, 10:06
                                                    Kochane malenstwo. Czaryjmy kobietki, zeby w weekend juz wszyscy w domku byli razem :)
                                                  • jbasko Re: Lepsze wieści 12.10.11, 14:05
                                                    witajcie,
                                                    mam wieści od Asi, prosiła, aby Wam przekazać. W związku z tym, ze nie ma miejsc w szpitalu, a pojawił się cięższy przypadek niż Amelki oficjalnie są w szpitalu, ale do jutra rana zostali wypuszczeni do domu. Jutra na badania na 8 i może ich wtedy juz wypuszczą. "Oddech urywany, ciśnienie też nie bardzo ale stwierdzili, że bezpieczniej dla Kwiatka w czystym mieszkaniu niż tam" - tak napisała Asia.
                                                    Jeśli wieczorem uda sie Asi podłączyć internet pewnie napisze coś więcej.
                                                  • aga_junior Re: Lepsze wieści 12.10.11, 17:15
                                                    Nie mogłam nic tu napisać.
                                                    Gdy czytam ostatni wpis ... ach brak mi słów i tak mi :(

                                                    Dziewczyny dzielne mam nadzieję, ze przed wami spokojna noc i szybki powrót do domu ;-)
                                                  • paris4 Re: Lepsze wieści 12.10.11, 18:12
                                                    cieszę się że Amelka jest z mamą ukochaną - teraz już musi być znaczna poprawa
                                                    z drugiej strony stan naszej służby zdrowia wprawia mnie w osłupienie
                                                  • zabka11 Re: Już w domku są:) 13.10.11, 20:45
                                                    No, i tak ma być:) Moje "chcenie" sie spełniło, szybciej niż miało być:)
                                                    Tylko w domku Amelka sił nabierze:)
                                                    A Asia na stronce napisała też:)
                                                    Dziekujęmy za kciuki:):):) jak zawsze pomogły wyśmienicie:):):)
                                                  • paris4 Re: Już w domku są:) 14.10.11, 09:30
                                                    Mówisz i masz żabko ;)
                                                    A tak serio to FANTASTYCZNA wiadomość, bo tylko tak Amelka dojdzie do siebie
                                                  • zabka11 Re: Dziś kontrola we Wrocławiu 20.10.11, 09:31
                                                    Więc miliony kciuków wskazane, potrzebne, a nawet niezbędne Kochane Forumki, ślijmy, myślmy i dajmy czadu w wysyłaniu pozytywnych fluidków!!!
                                                    Niech niepokojące wyniki z wczoraj, nie powtórzą się dziś, niech objawy niepokojące z wczoraj/dziś - znikną i będzie wszystko dobrze! Życzę sobie zakończenia antybiotyku, czystych płucek po badaniu rtg i aby dziś do domku wrócili z powrotem:) Caaała czwóreczka:)
                                                    Kto się do tych życzeń dołącza?:)
                                                    Pozdrawiam serdecznie:)
                                                  • joasia83m Re: Dziś kontrola we Wrocławiu 20.10.11, 10:10
                                                    ja się przyłączam! niech spełni się absolutnie wszystko, co Żabko napisałaś!
                                                  • 27agnes72 Re: Dziś kontrola we Wrocławiu 20.10.11, 19:18
                                                    Żeby nie było- ja oczywiście też się dołączam. Śledzę wszystko co możliwe i wciąż czekam na następne wiadomości...
                                                  • lucy_cu No niestety, jeszcze trochę trzeba powalczyć :( 20.10.11, 16:48
                                                    Zerknijcie na bloga. :(
                                                    Amelko, zbieraj siły, Kochana. Jeszcze troszkę.
                                                  • paris4 Re: No niestety, jeszcze trochę trzeba powalczyć 27.03.12, 15:29
                                                    Czytałam :( Bardzo współczuję tych nerwów, tego strachu.
                                                    Zaciskam kciuki za Amelkę! Z całych sił.
                                                  • lucy_cu Trzymajmy kciuki, mocno! 27.03.12, 15:45
                                                    Jak ja nie lubię kiedy ten wątek ożywa. :((((((
                                                  • dziunia27 Re: Trzymajmy kciuki, mocno! 28.03.12, 10:40
                                                    oby to się okazał fałszywy alarm!!!
                                                  • paris4 Re: Trzymajmy kciuki, mocno! 28.03.12, 11:03
                                                    Ja też wierzę, że to fałszywy alarm i dziś Amelka wstała rano bez tych niepokojących objawów.
                                                    Mimo to jak czytam wpisy na blogu to mi serce pęka. Bo ten strach, te nerwy, te wewnętrzne monologi Amelki.
                                                    Kurde to nie powinno nikogo spotykać. Nikogo.
                                                  • lucy_cu Zerknijcie na bloga :((( 13.04.12, 09:26
                                                    pomoz-amelce.pl/kronika
    • paris4 Re: A M E L K A - wieści i dobre słowa - cz.2 18.04.12, 21:24
      Asiu
      Przytulam i się fluidy pozytywne bo tak niewesoło u Was :((( Przykro mi bardzo bo mogę się tylko domyślać jak ci ciężko
      Wierzę, że to przejściowy kryzys. Trzymajcie się dzielnie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka