fassollka
06.04.11, 19:05
i depresję chyba. Ale o tym to na ukrytym raczej.
Półpasiec wyszedł wczoraj na twarzy. Boli jak cholera - dlatego poszłam już dziś do lekarza. Miałam robione usg twarzy - obrzęk na 7mm, okropnie wyglądające "owrzodzenie". Ale najgorszy jest ten ból... jakby mnie jakiś bokser zmasakrował. I nie wiadomo kiedy to przejdzie.
Miesiąc temu miałam zapalenie gardła, krtani i tchawicy. Straciłam głos. Trzy tygodnie temu mieliśmy zatrucie. Pierunek poszedł dzisiaj pierwszy raz od ponad dwóch tygodni do p-kola, wczoraj skończył leczenie szkarlatyny.
Mniej więcej co kwadrans zaczynam ryczeć i się nad sobą użalać. Są jeszcze jakieś fajowe, bardzo rzadkie choroby, których ostatnio nie mieliśmy?