Dodaj do ulubionych

Matka wariatka :-) rozjaśnia sprawę :-)

11.04.11, 08:09
Pisałam w wątku o mukowiscydozie że robilismy 2 lata temu badania Piotrusiowi (chlorki w pocie) z uwagi na czeste choroby. Wyszły w normie a mnie muko - obsesja została. Każdy kaszel przyprawia mnie o skurcz żołądka, jeszcze niedawno podlizywałam małego czy nie mocno słony jest.
Wbiła mi się do głowy ta mukowiscydoza i siedzi choć wszyscy lekarze jakich pytam mówią że mam być spokojna, łącznie z lekarzami zajmującymi się chorymi na mukowiscydozę.
A objawami towarzyszącymi muko są : m.in. refluks, i słabe przybieranie na wadze. Tak więc jeśli ..... cokolwiek moze mieć jakikolwiek maleńki związek z muko, ja zaczynam obsesyjnie się bać. Niebieska krew nie jest objawem muko, nie poszukuję jej więc u dziecka :-)
To tak w ramach wyjaśnienie moich irracjonalnych niekiedy postów. :-)
Obserwuj wątek
    • paris4 Re: Matka wariatka :-) rozjaśnia sprawę :-) 11.04.11, 08:30
      a nie myślałas o tym żeby z jakimś specjalistą o tym pogadać?
      wiadomo, że każda matka ma jakieś lęki związane ze zdrowiem dzieci, ale to co opisujesz to nie wygląda na zwykłe matczyne obawy tylko jakąś obsesję meczącą i dla Ciebie i dla otoczenia pewnie
      • solaris31 Re: Matka wariatka :-) rozjaśnia sprawę :-) 11.04.11, 08:44
        ja tez jestem bardzo zeschizowana... naczytam się, napłaczę w wątku Amelki, no i potem tez wymyślam... ale po badaniach się uspokajam zwykle, i na jakiś czas jest spokój.

        myślę, że skoro badania wyszły ok., to powinnaś wrzucić jednak na luz. mukowiscydozą zarazić się nie można przecież. nie można na nią od tak, zachorować i już. przetłumacz to sobie, bo zwariujesz i będziesz gnębić siebie niepotrzebnie.
        • paris4 Re: Matka wariatka :-) rozjaśnia sprawę :-) 11.04.11, 09:15
          a tak naprawdę najgorzej mają dzieci które ciągle są jak pod lupą
          może pomyśl o tym jak twoja "schiza" wpłynie na syna który jest ciągle podejrzewany o cięzką chorobę - i nie myśl, że nie zdaje sobie z tego sprawy - dzieci doskonale wyczuwają taki niepokój
          • leluchow1 Re: Matka wariatka :-) rozjaśnia sprawę :-) 11.04.11, 09:21
            A myślisz, że ja tego nie wiem? Byłam u lekarza i dostałam tabletki, po których było znacznie lepiej ale na wadze 15 kg do przodu. Powiem Wam że w porównaniu z tym co było 2 lata temu, jest dużo lepiej i dużo spokojniej. Teraz z tymi lękami radzę sobie znacznie lepiej niż kiedyś. Mam nadzieję, że to co było kiedyś, życie jak w amoku, nie wróci.
          • malenkie7 Re: Matka wariatka :-) rozjaśnia sprawę :-) 11.04.11, 09:24
            choroba, ktora wbijamy sobie do glowy, potrafi popsuc zycie, cos o tym wiem. ja na poczatku bawal sie porazenia mozgowego, a pozniej autyzmu. zwlaszcza tego autyzmu sie balam, jawilo mi sie to jak jakis potwor, demon, cos niezrozumiałego... a zaczelo sie od lekarki, ktora mocno nas nastraszyla po porodzie, a pozniej to juz poleciało - internet i dopasowywanie rzeczywistosci do teorii.

            moge podpowiedziec, ze rozmowa ze specjalista pomaga. no i farmakologia, skutecznie wycisza lęki i paranoje.
            matki nie są dobrymi diagnostami. skoro tylu lekarzy Cie uspokaja, to zaufaj im - ciesz sie macierzynstwem.
            • burdziaa Re: Matka wariatka :-) rozjaśnia sprawę :-) 11.04.11, 09:39
              nie jestes wariatka,po prostu wrażliwą mocno osobą,przytulam mocno i zobacz jakich masz fajnych synków
    • ridibunda Leluchow 11.04.11, 14:31
      Mam nadzieję, że się nie obraziłaś o to określenie, to żart był, i to wynikający z któregoś Twojego poprzedniego postu. Jeżeli poczułaś się dotknięta, to oczywiście przepraszam - nie chciałam Cię urazić.
      Ale meritum sprawy pozostaje - skoro wykluczono muko, to Piotrek NIE JEST chory, więc nie doszukuj się objawów. Pamiętaj, że to ,co czujesz i robisz, odbija się na synkach, więc nie projektuj na nich swoich obaw. Tak jak napisała Paris - to utrudnia życie Tobie i otoczeniu, szkoda psuć życie wyimaginowanymi chorobami. I przeczytaj, co napisała Maleńkie - ja pamiętam jej posty podobne do Twoich, a teraz już cieszy się synkiem i życiem bez doszukiwania się czegoś złego.
      Moja też kaszle, ma astmę, alergię, jest cały czas na lekach, łapie częste zapalenia krtani z dusznościami, teraz ma zapalenie płuc. Mimo to uważam, że mam szczęście, bo mam zdrowe dziecko:)
      Bardzo serdecznie pozdrawiam, życzę rozprawienia się z czarnymi myślami i przypuszczeniami, trzymam mocno kciuki i jeszcze raz przepraszam ,jeśli poczułaś się urażona.
      • borowka78 Re: Leluchow 11.04.11, 15:49
        " matka wariatka" to ja napisałam i to w zartobliwym tonie...wiem, ze nie poczułas sie urazona, prawda?

        Sciskam
        • leluchow1 Dziewczynki! 11.04.11, 19:44
          No co wy! Ani przez moment nie poczułam się dotknięta, urażona ani obrażona! Ja zwyczajnie wiem jak z boku czasem wyglądają moje posty. I tak generalnie chciałam napisać skąd to po części wynika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka