Dodaj do ulubionych

kawa sobotnia

30.04.11, 06:56
witam się ze słonecznej Gdyni:P
dzis slub i wesele naszych przyjaciol, wczoraj poznym wieczorkiem dobilismy do Hotelu Nadmorskiego i morze mamy tuz za oknem. fajnie:)
na kawke zejdziemy dopiero za jakąś godzinke, wiec narazie sączę soczek jabłkowy.
Piotrus u tesciowej. wiec mamy luz.
milego dnia!
Obserwuj wątek
    • szaszanka21 Re: kawa sobotnia 30.04.11, 08:24
      Kawka z mleczkiem i słoneczkiem :)
      Siedzę i myśl mi kiełkuje ,żeby popołudniową kawę wypić na Brackiej a wcześniej pokazać Miśkowi smoka wawelskiego :)))
      Idę obudzic M.zapytam co on na to.
      Wszystkim dziewczynkom milego,słonecznego dnia.
      Lucy-jak tam gwiazda sceny Emilka?
      Klaryska-zdrowiejesz? bo zlot coraz blizej :))
      • anmroz Re: kawa sobotnia 30.04.11, 08:37
        Malenkie, miłego balowania :)
        Witam się przy śniadaniu. Kawę wypiłam o 5 rano z najmłodszym :(
        U nas na razie bez słońca. Mam nadzieję,że wyjrzy i dzieci pójdą na podwórko, bo inaczej oszaleję przez cały dzień. Dają czadu od świtu:D
        Na razie zmykam na dwie godzinki do pracy. Miłej soboty :)

        Maciuś, maj 2010
        Michał, lipiec 2007
        Martyna, grudzień 1999
    • borowka78 Re: kawa sobotnia 30.04.11, 08:51
      Maleńkie, baw się dobrze i pozdrow ode mnie morze;)
      Ja mam nieciekawy nastrój, czekam aż się poprawi, bo tego stanu nie cierpię.
      Chłopcy dzisiaj wracają, będzie gwarno i pełno:) spotykamy się w Wolsztynie na Paradzie Parowozow :) a potem wspólny powrót do Poznania i majowkowe lenistwo:)
      Udanego dnia kochane!
    • klarysa007 Re: kawa sobotnia 30.04.11, 09:09
      Kawka cichutka, bo uszy nadal nie działają ;)
      Szaszaneczko - na zlot to ja nawet głucha i ślepa się dotelepię :D A póki co leżę i tracę wiarę w medycynę, bo zamiast czuć się coraz lepiej to ja coraz mniej sprawna jestem. Ale nic to, pewnie jak zwykle choroba minie po wolnych dniach :)
      Miłego dnia dziewczynki!
      • alcea3 Re: kawa sobotnia 30.04.11, 09:39
        i ja i ja!!
        Od dzis urlop...nareszcie, bo juz zakręcona jak domek ślimaka chodziłam:)
        Planu na dzis nie ma :) Coś wymyslimy:)
        • aga_junior Re: kawa sobotnia 30.04.11, 09:52
          Słodka z herbatka z cytryną. Młody nie gorączkuje więc antybiotyk chyba działa. W planie dziś trochę ogarnięcie mieszkania i wieczorne harce :D
    • guciowamama malenkie7 30.04.11, 09:50
      Jesli kawa to na koncu Bulwaru Nadmorskiego w kawiarence MINGA (koniecznie zamowcie tez szarlotke!). Gdzie slub i przyjecie weselne? Bawcie sie wspaniale !

      U nas tez piekna sloneczna sobota. Dzis Noc Walpurgi - palenie czarownic wiec wybieramy sie wieczorem z przyjaciolmi na ognisko i pokaz sztucznych ogni. Tymczasem od rana mysle intensywnie o golabkach z mlodej kapusty :-)

      Milego weekendu :-)
      • aga_junior Re: malenkie7 30.04.11, 09:53
        zazdroszczę ci tego widoku

        bawcie się dobrze ;-)
    • boazeria Re: kawa sobotnia 30.04.11, 10:25
      Pogoda z lekka się zepsuła ale humor mam ok. Zaraz pranie wywalę na balkon i albo pędzimy po jakąś dobrą kawkę i z ta kawką na działkę ogródkową posiedzieć albo pakujemy się do domku na mazurach :-)))
      A jutro znajomi mają nas odwiedzić więc jakąś pyszną polędwiczkę w sosie zrobię i szarlotkę z morelami.

      MIłego dnia!
      • gismol77 Re: kawa sobotnia 30.04.11, 10:57
        Ja tez pozdrawiam nadmorsko. Własnie kawka się parzy. Mimo słabego samopoczucia wsadzilam dziewczyny wczoraj w auto po południu i o 20 witalysmy się z morzem. Dzięki ci Boze za niemieckie autostrady. Milej majowki wszystkim
    • takatoszymura Re: kawa sobotnia 30.04.11, 12:11
      Witam się z herbatką z cytryną. Ale chyba powinnam strzelić sobie dużą melisę- bo moja dzieciarnia dokucza sobie cały czas, mam juz kwadratową głowę od tych ryków. Zaraz nakarmię ich rosołem i wywiozę ich z Krakowa do Kryspinowa- gdzie jest fajny zalew z plażą- niech sobie pokicają po piasku, może nadmiar energii z siebie wyrzucą. A ja potrenuję jazdę samochodem, bo choć mam prawo jazdy 2,5 roku, to do tej pory jeździłam kilka razy po mieście. Wciąż nie mogę przełamać strachu, a samochód stoi pod domem i tylko na mnie czeka.......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka