Dodaj do ulubionych

Kawa wtorkowa:)

10.05.11, 08:19
Witam słonecznie, na styk do pracy dojechałam. Szybki łyk z ekspresu i do roboty...
Aaaaa....Jaś wczoraj sam z siebie obiecał, przed snem, że nie będzie płakał w p-kolu...i dziś spełnił ta OBIETNICĘ:) Przełom?;)...mam nadzieję.
We Wrocku lato, w krótkim z domu wyszłam o 7mej, i pewnie goła wrócę, bo ma być 26st;)
Miłego dnia kochane:)
Obserwuj wątek
    • lucy_cu Re: Kawa wtorkowa:) 10.05.11, 08:26
      Brawa dla Jasia!!!
      A w tym Wrocku to jakieś dzikie ludzie mieszkajom- żeby gołe latały?!? Chłopy też?!? ;-DDD

      U nas też "lampa", przepięknie jest. Wieczorem do zaliczenia lekarz z Jaksą, bo nie wiem, czy go mogę wywalić do ogrodu z tą tajemniczą różyczkowo-trzydniówkową wysypką. ;-)

      Miłego, słonecznego, zdrowego wtorku, Dziewczyny!
      • olus-ia80 Re: Kawa wtorkowa:) 10.05.11, 08:45
        Witam się i ja .
        Jak wyszłam z psem , to taki gorąc , że dziś koniecznie krótkie spodenki, zreszta moje dzieci już opalone .
        Wspominam sobie wizytę Malwinki u Nas i tak fajnie się wczoraj bawili w basenie z błotem , to dzis już mogliby się kapać caly dzień.
        Radość wielka .
        A dziś czuje , że wszystko mnie boli , nic mi się nie chce .
        Może po kawie się naładuje .
        Miłego dnia.
        • burdziaa Re: Kawa wtorkowa:) 10.05.11, 09:06
          herbatka numer 2 i na 10ta biegne do fryzjera,akurat kolezanka zadzwoniła ze ma miejsce dla mnie :)
    • metanira Re: Kawa wtorkowa:) 10.05.11, 09:32
      Witam się z domu, ehhh... Konrad chory, na antybiotyku od wczoraj, a ja na L4 :( Tak mi szkoda słoneczka, ciepła, taka ładna pogoda się zrobiła, a my w domu uziemieni :/ Ale antybiotyk działa, Konrad nie ma już gorączki, dom roznosi, jak ja go utrzymam w domu do piątku? No chyba, że zabiorę go na jakiś spokojny spacer w południe jutro, jak się upewnię, że gorączka nie wróciła.
      Miłego dnia, dziewczynki :)
    • tri-mamma Re: Kawa wtorkowa:) 10.05.11, 09:36
      Witam się przy śniadanku i z kaweczką :)

      Jaś! Super!! Brawo chłopie!! Wszystkie Jaśki to mądre chłopaki :))

      Jaksa, zdrowiej chłopaku, bo dziś nago można latać, tak ciocia Żabka mówi :))

      Dzieci zawiezione do p-kola, zakupy zrobione. Teraz jemy z F śniadanko drugie (pierwsze po drodze w samochodzie:) i zaraz idziemy do ogródka! Normalnie w słońcu mam 36stopni!!

      A wczoraj wieczorem z moim najstarszym synem pojechałam do lau na rowerach! Ale było super! Dziś tez napewno pojedziemy! Jak wiecie las mam praktycznie za płotem, więc nie jest to jakaś długa wyprawa, ale zawsze coś! Wstyd się przyznać, ale na rowerze jeździłam ostatnio... 7 lat temu.. masakra...

      No to miłego upalnego dnia!!
    • cui Re: Kawa wtorkowa:) 10.05.11, 09:50
      Brawo Jasiu!

      W Krakowie też ciepło :) Kocham słońce. I tą zieleń wokoło.

      Żal mi tylko Mikołajka, który siedzi zamknięty w domu :/ Lekarka powiedziała, że jak zaczną mu przysychać krosty to może wyjść na dwór. Pod warunkiem, że będzie ciepło, przynajmniej 18-20 st. U dziadków nie ma kontaktu z innymi dziećmi i ma duży ogród do dyspozycji. Mam nadzieję, że mu nie zaszkodzę...

      U mnie pracowity dzień a wieczorem wspomniany wczoraj charytatywny koncert Zakopower. Ależ się cieszę :)

      Miłego dnia!

    • klarysa007 Re: Kawa wtorkowa:) 10.05.11, 10:24
      Druga kawa z Wami
      Za mną wizyta w szkole Starszaka i rozmowa z wychowawczynią syna, która NIEMIŁĄ osobą jest. Ech, szkoda, że nie każdy ludź to człowiek, bez względu na zawód. Reszta dnia ma szansę być miła :)
      Aniu - super, że Jaś nie płakał!
      Chorowitkom - zdrowia!
    • amalota Re: Kawa wtorkowa:) 10.05.11, 10:30
      U nas dalej ospa. Mimo pieknej pogodys iedzimy w domu. Wczoraj wzywałam wizyte domową, bo mamy jakis ekstremalny przypadek.
      • cui Amalota 10.05.11, 10:36
        Co się dzieje? Ciężko Jaś przechodzi?
        Trzymam kciuki, żeby było lepiej.
        • amalota Re: Amalota 10.05.11, 14:52
          Już dzisiaj jest lepiej, ale miał dosłownie krostę na kroście. Właściwie to smarowalismy go całego, a nie punktowo, bo nie bylo innej mozliwości. Krosty wszędzie i wielkości grochu - na spodach stóp, genitaliach, a jak zaczeły mu się przy kanaliku łzowym pojawiać, to wezwałam lekarkę, żeby obejrzała, czy nie mam się wybrać z nim do okulisty.

          Wczoraj połozyłam się o 5ej rano spać, bo młody nie mógł usnąć, więc pilnowałam mu rąk, żeby się nie drapał, dziś udało się przespać przy nim.

          Poza tym on nawet przy zapaleniu oskrzeli był jak zdrowe dziecko, a od dwóch dni się pokłada.
          Lekarka mu przepisała leki przeciwwirusowe do oczu i antybakteryjne, bo się nadkaziło i zaczęło ropieć.
          Dała też antybiotyk ogólnie, bo podobno ma gardło superczerwone, ale z tym się wstrzymałam i raczej nie podam, bo ospa to wirus, objawy mogą być też gardłowe, już się dzisiaj nie skarży na ból gardła (wczoraj jadł tylko kaszkę i pił wodę), więc chyba idzie ku dobremu.
          • cui Re: Amalota 10.05.11, 15:18
            Rany :( Strasznie współczuję :(
            Uściskaj Jaśka, będzie dobrze.

            U nas też krotski na genitaliach i na dolnej powiece. Ale nie ekstremalnie. Na twarzy już przysychają.

            Mam nadzieję, że szybko dojdziecie do siebie - on fizycznie, Wy psychicznie.
          • aga_junior Re: Amalota 10.05.11, 17:18
            rany współczuję ci bardzo. Jak moja Andżela miała ospę mój M od niej załapał. To tez była masakra!
    • lucy_cu Re: Kawa wtorkowa:) 10.05.11, 10:38
      Ale lipa z tym siedzeniem w domu, no nie? Przy ospie nam lekarz pozwalał wychodzić, oczywiście nie w jakąś pluchę czy zawieruchę. No i nie na słońce.
      Nie wytrzymałam, przed chwilą wróciłam z ogrodu z Jaszczurkiem- on już nie wyrabiał, tak płakał pod drzwiami, że serce się krajało. Jeśli ma trzydniówkę, to mu na bank krzywdy nie zrobiłam. Jeśli jednak to różyczka, hmmm, tez mam nadzieję, że go te kilkadziesiąt minut nie zabije. ;-)
      Trzymajcie się, ospowaci!
      • aga_junior Re: Kawa wtorkowa:) 10.05.11, 17:17
        Późna kawka choć nie wiem czy powinnam podwyższać sobie ciśnienie. Regularnie mi podskakuje od wczoraj. Przez 1,5 dnia spaliłam 2 garnki, obtarłam samochód (auuuuu :( )
        zaraz muszę napisać ważnego maila i aż się boję żeby mi komputer nie wybuchł.
        Dni przeplatane z pracą. Wygnałam dzieci na dwór z bańkami a sama muszę ogarnąć się jakoś.
        Klarysa współczuję ci rozmowy szkolnej. Mnie czeka w czwartek BRRRR U mnie o tyle dobrze, że wychowawczyni jest człowiekiem :-)

        miłego popołudnia dziewczynki ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka