Dodaj do ulubionych

Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :)

21.08.11, 21:00
Wróciłam i to dużo wcześniej niż zamierzałam. Wyjazd tak mocno we mnie siedział, że nie bardzo wiedziałam czy, jeśli zacznę, to kiedykolwiek skończę o nim opowiadać. Więc to opisałam:
ciutciutukrainy.blox.pl/html
To jednorazowy wpis, edycji ani ciągu dalszego nie będzie. Miłej lektury :)
Obserwuj wątek
    • klarysa007 hihihihiiiiiiiiiiiiiiiiiiii reflaksje :D 21.08.11, 21:01

      • myrtille Re: hihihihiiiiiiiiiiiiiiiiiiii reflaksje :D 21.08.11, 21:31
        :))))
        Fajnie, fajnie.
        Przeczytałam pierwsza?:)
      • tri-mamma Re: hihihihiiiiiiiiiiiiiiiiiiii reflaksje :D 21.08.11, 22:03
        Dobrze, że nie refluksje :)))
        Już się biorę do czytania.
    • tri-mamma Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 21.08.11, 22:30
      Przeczytałam i podziwiam!
      Ja po pierwszym noclegu natychmiast bym wracała do domu :)) Ten kibelek :) Rewelacja!!
      • alcea3 Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 21.08.11, 23:35
        Niesmaowita opowiesc!! :)

        Nie ma co - macie co wposminać. Przy niektorych rzeczach cierpła mi skora ;)

        A co oznacza: " ajpierw ukraińscy celnicy pytają skąd jedziemy i co wieziemy, czy mamy muszle lub papierosy. " ??

        Czemu muszle?
        • klarysa007 Alcea 22.08.11, 08:52
          Podobno nie wolno wywozić od nich dużych muszli, można tylko takie zwykłe, które sie na plaży zbiera. Ale to z Krymu raczej wożą te wielkie, bo tam gdzie ja byłam nawet na stoiskach nie zauważyłam.
    • domatorka.amatorka Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 21.08.11, 23:41
      przeczytałam i cieszę się, że już więcej w taką podróż się nie wybieracie, bo strach się bać co mogłoby Was spotkać;) aaa, ukraińskie patenty sanitarne są powalające :D
      • ridibunda Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 22.08.11, 07:19
        Ja byłam we Lwowie może z 8 lat temu - doskonale pamiętam te przerażające drogi, u nas to są autostrady w porównaniu z nimi:) I te dziurawe kibelki też, kafelki na ścianach i dziura w podłodze:) I bieda, mnóstwo żebraków na ulicach czekających na każdy nadjeżdżający autokar.
        I pamiętam, jak kierowca chciał zatankować, przyjechaliśmy na stację benzynową i okazało się że nic z tego, bo nie ma prądu...
        Szok kulturowy lekki, ale Lwów jest przecudowny i ja kiedyś jeszcze tam wrócę. Myślałam jeszcze o Odessie, ale po przeczytaniu Twoich świetnie napisanych wspomnień chyba jeszcze kilka lat poczekam:)
        • malenkie7 Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 22.08.11, 08:17
          ciekawa historia, czytalam i nie mogłam sie nadziwic - czemu to sobie zafundowaliscie?
          wiem, ze teraz zapewne wspominacie te wakacje z usmiechem - ale przyznaj, czy warto bylo? tak sie po prostu zastanawiam, bo ja jestem z gatunku tych, co jakies minimum poza domem musza miec zapewnione. czyli chocby zarezerwowany nocleg. zastanawiam sie czy tylko to odwaga czy lekkomyslność - ja na takie atrakcje nie narażalabym rodziny.
          z drugiej strony - podróże kształcą, kazde, a zwlaszcza te ekstremalne. najwazniejsze, ze cało wrociliscie do domu.
          • klarysa007 Malenkie 22.08.11, 08:58
            Mówiąc szczerze nie przyszło nam do głowy, że w XXI wieku znalezienie normalnej kwatery z WC to będzie TAKA trudność.
            A co do tego, że powinnam mieć "minimum poza domem musza miec zapewnione. czyli chocby zarezerwowany nocleg". Nad naszym polskim morzem już tyle razy jakość wynajętej kwatery rozminęła się z jej opisem, że od kilku lat nad Bałtyk jeździmy w ciemno.
            • zurawina100 Re: Malenkie 22.08.11, 09:27
              Super! Świetna relacja!
              Uwielbiam takie wojaże. Pamiętam podróż przez Ukraine, kiedy jechaliśmy do Rumumii. 10 lat temu:)
    • takatoszymura Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 22.08.11, 10:03
      Rozważałam taką podróż w przyszłym roku! Jednak wybiorę się w Pieniny ;-) Już widzę miny mojej rodzinki, jakby mieli mieszkać w takich warunkach..........
      Ale świetnie sie czyta! Klarysko masz talent!
      • anmroz Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 22.08.11, 16:13
        Dobrnęłam do końca :)
        Podziwiam za wytrwałość, pewnie wróciłabym jeszcze szybciej :)
        • burdziaa Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 22.08.11, 16:30
          ale hardcore! klarysko to fatalnie trafiliscie,kurcze moi przyjaciele w ub,roku byli i mieli w Odessie super apartament wynajety i zupełnie inne wrażenia przywieźli.
          • klarysa007 Burdziu 22.08.11, 20:19
            Ale w Odessie to nam było super. I kwatera świetna i miejsce piękne tylko plaża "miejska". Tylko, że nam nie o wakacje w mieście, nawet tak pięknym, chodziło.
    • becik_l79 Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 22.08.11, 21:30
      Brawo! Za odwagę (taka podróż) i za cudny tekst, który czytałam z zapartym tchem. Miałam wrażenie jakbym oglądała film!!!
    • motylek1407 Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 22.08.11, 22:01
      Przeczytalam z zapartym tchem :)
      • joasia83m Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 23.08.11, 09:11
        a my z m. baardzo Wam kibicowaliśmy:)
        sama niedaleko granicy mieszkałam, ale do dziś nie odważyłam sie na Ukrainę... tyle opowieści niepochlebnych usłyszałam. i własnym samochodem chyba bym się nie wybrała... kiedyś, kiedys byłam na Białorusi, ale to też inne czasy były.
        Dobrze, ze jestescie w domu :)
        • gismol77 Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 23.08.11, 09:13
          Klarysko opis super, wrażenia pewnie mimo wszystko bezcenne, podziwiam determinację.
          • uczula Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 23.08.11, 14:11
            tez przeczytalam :)
            spodobal mi sie opis.
            Sama bym sie nie wybrala w taka podroz :) no ale ja ciagle mysle o tym moim alergiku ktory tego nie moze, a tego tez nie i reaguje tez inaczej...pomijajac fakt, ze podroz z nim tez nie jest latwa :D
    • lipiec_2007 Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 23.08.11, 15:03
      przeczytalam z prawdziwa przyjemnoscia. lekkosc piora, chwile grozy dostarczane w duzych dawkach oraz twoje poczucie humoru - to naprawde fajna lektura.

      klimaty, o ktorych piszesz sa mi nieobce. choc na ukrainie goscilam tylko w kijowie. a te historie z papierem toaletowym i dziwnymi toaletami znajdziesz chocby w grecji, czy turcji:)
      • gapix Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 23.08.11, 15:22
        ale hardcore ....
    • szalona_wielorybica Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 23.08.11, 19:42
      Klarysko, pióro masz lekkie, czytało się z wielką przyjemnością :)

      A przeżycia, normalne, bo Wschód nas bardzo zaskakuje, ale ja akurat lubię takie zaskoczenia i powiew przeszłości ;) Aż mi się zamarzyła Ukraina, bo tam mnie jeszcze nie było , ale na takie wojaże będę musiała chyba jeszcze długo poczekać, ale pomarzyć zawsze można :)
    • lucy_cu Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 24.08.11, 09:01
      Klarysko, świetny opis, czyta się z przyjemnością. Właśnie mój syn zaczął też czytać i mąż, robisz furrorę. :)

      Powiem tak- zadroszczę Wam tego wyjazdu, bardzo. Mnie na wschód ciągnie od dawna. Mam takich kilka wymarzonych celów, chciałabym trochę tam zobaczyć. I to z takiej własnie perspektywy jak Wy. Pewnie, że trochę hardkor- ale, umówmy się, klika czy kilkanaście dni życia w innym standardzie to nie jakaś tam znowu katastrofa. Ja zawsze jeżdżę na wakacje w ciemno, bez rezerwacji, bo charakter pracy mojego męża uniemożliwia jakiekolwiek planowanie. Zdarzało się, że lądowaliśmy różnie, ale, kurczę, to się własnie potem wspomina ze śmiechem- wakacje w luksusie i all inclusive są fajne, ale ja chyba wolę element zaskoczenia. I to, co Wy przeżyliście- czyli podróż na własną rękę, bez biura podrózy i przewodnika. To jest bezcenne.

      Kurczę, no. No nie wiem, czy za rok nie obierzemy kursu na wschód- zaostrzyłaś mi apetyt.

      Ach, i jeszcze o najważniejszym zapomniałam- dzieci macie CUDNE!
    • katx1 Super 24.08.11, 09:25
      Kolejny raz się potwierdziło że jesteś moją idolką. Przeczytałam z zapartym tchem. Już cię chyba kiedyś prosiłam: obiecaj że kiedyś napiszesz książkę, musisz.
      Po Twoim opisie mój aktualnie odbywający się urlop nad Bałtykiem, pomimo średniej pogody i cholernej drożyzny wiele zyskał:)
      Całuję i mimo wszystko uważam, że najważniejsze że spełniłaś swoje marzenie. I niech Ci się spełniają kolejne, bo Ty jak mało kto na to zasługujesz.
      • lilka.k Re: Super 24.08.11, 09:53
        Przeczytałam i czuję niedosyt. Chcę jeszcze! Genialnie się czytało. Aż miałam ciary :)

        Mój mąż zazdrości, bo On Ukrainę planuje od dawna, ale z przyjacielem. Będą spać gdzie popadnie, pić pewnie z kim popadnie i poznawac nowych ludzi. To nasz sens zycia, poznawanie nowych ludzi, jedzeie lokalnych potraw. Tutaj nie ograniczamy swojej swobody, bo to jest piękne.
        Nie umiem dobrać w słowa tego co teraz czuję, ale się tak podekscytowałam tym waszym wyjazdem, ze szok.
        My sami zwiedzieliśmy kawał Europy bez zadnego biura podrozy, ktore dla nas jest nie do przyjęcia, nuda na całego ;). Z dziećmi też mam zamiaru korzystać, zawsze sami, na własną rękę jechaliśmy.
        Wy trochę mieliście pecha, nie ta pora szukania noclegu i to wszystko nie było pewnie do konca takie.
        Nie zrażajcie się jednak, podróżujcie dalej, poznawajcie. Będę czekać na relacje :)
    • klarysa007 Dzięki dziewczyny 24.08.11, 09:47
      za te wszystkie miłe słowa dotyczące mojej grafomanii :)
    • zabka11 Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 24.08.11, 19:04
      No w końcu poczytałam:)...bardzo mi się podobał Twój humor w tekście, świetnie się Ciebie czyta Monia:)
      Byłaś widziałaś i więcej nie pojedziesz;)...ale świetnie , że byliście, bo teraz Wasze długo-czasowe marzenia mają już swój realny kształt:)
      Pozdrawiam
      • ewlinp Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 26.08.11, 11:24
        wciagająca lektura, dopiero dotarłam do końca i chyba przekroczyłam czas na rozrywkę bo szefo sie na mnie dziwnie patrzy. Mimo wszystko było warto doczytać do końca, świetna przygoda zazdroszcze bo takie wyprawy mimo tylu niemiłych przygód na zawsze zostają w pamięci. Pozdrawiam Waszą rodzinkę, miło się czyta, chyba powinnaś pisać co najmniej przewodniki turystyczne :D
        • alcea3 Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 04.12.13, 21:03
          Jakoś strasznie chciałam to jeszcze raz przeczytać :)))
          • klarysa007 :D 04.12.13, 21:49

    • spodnica_w_kratke Re: Powyjazdowe Klaryskowe reflaksje :) 06.12.13, 09:48
      nie widziałam tego w 2011, dzięki za wyciągnięcie wątku:) bardzo dobrze sie czytało Klarysko:)

      na Ukrainie byłam 10 lat temu i z pewnym lękiem czytam, że nic sie nie zmieniło;) mój wyjazd był fajny, cieszę się, że tam byłam, ale jednocześnie czułam wielka ulgę, ze wracam do Polski. Sławojki z dziurą, brak ciepłej wody, i jakis tumiwisizm. Choć jedna rzecz się zmieniła- wynajmowanie pokoi na kilka dni:) ja nie mogłam takich znaleźć, chcieli na min. tydzien a najpiej 2, mimo, że miałysmy śpiwory. Bardzo sie namęczyłyśmy, zanim taki znalazłysmy.
      Mój mąż bardzo chce tam pojechać na wakacje, ja mam duże opory, a po twoim tekście sprzed 2 lat, będę jeszcze bardziej sceptyczna;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka