Dodaj do ulubionych

inglisz ti

01.11.11, 09:22
co tu kawki ani herbatki nie ma?
no to serwujemy z Coventry, kolebki brytyjskiej motoryzacji. dzis nasz ostatni dzien tutaj, jutro bladym switem na lotnisko. mam jeszcze nadzieje na kawke z Lilka w Birimngham.
juz raz sie widzialysmy, bylo smacznie i bosko (niemal jak na koncercie w royal albert hall), Lilka to perfekcyjna Pani domu.
no wstawac na te napoje
Obserwuj wątek
    • zabka11 Re: inglisz ti and polisz ti;) 01.11.11, 09:36
      Smacznie ten dzień się u Was zapowiada, światowo i egzotycznie:)
      Stawiam do tej inglisz ti, polisz ti, dla równowagi:)
      I mam nadzieje, że za waszymi "inglisz widołami", tak cudnie i słonecznie, jak za naszymi "polisz windołami";)...choć wątpie czy nasze wrocławskie 15st w cieniu i 20 w słońcu!, o 9tej rano, przebije wasza "inglisz weder wit fog;)"...hihihi
      Ale wariactwo:)
      Miłego dnia kochane.
      • klarysa007 Re: inglisz ti and polisz ti;) 01.11.11, 09:44
        Poproszę inglisz, a nie polisz, bo palenie szkodzi :D
        Marta od rana układa puzle, Starszak lewą nogą wstał i marudzi, m. jeszcze w łóżku się kisi, a ja kawkuję z Wami. W planach późnowieczornych cmentarz, a poza tym spokojny dzień.
        • kamamama2 Re: inglisz ti and polisz ti;) 01.11.11, 09:48
          ja dziś tylko z Rozalką, Rupert z ojcem i babcią pojechali na cmentarze
          a my tylko pójdziemy zapalić znicz pod tablicą pamiątkową dziadka ciotecznego
          najbardziej lubię cmentarze wieczorem, tylu moich bliskich mogę w łunach nad cmentarzami znaleźć...

          gismol weź Ty już wracaj, bo tęsknię.....
          • lilka.k Re: inglisz ti and polisz ti;) 01.11.11, 09:54
            ta ram tam tam ;)

            Gismol jak wyskoczyła z auta w szpilkach, to moje jedzenie Jej nawet nie przebiło :))
            I do zobaczenia na kawce, jeśłi chcesz swoją zgubę ;))

            dzieci właśnie zostały oddelegowane do szkoły, zwaliłam to na Piotrka, bo Antek już ryczał w domu. Bez sensu takie ferie, bo wybijają wszystko z rytmu ;).
            No nic, zaraz zakupy, angielski, obiad a potem w pociąg i do Birmingham.
    • fassollka Re: inglisz ti 01.11.11, 09:45
      tu ti tu rum tu plis :-)

      gościnność Lilki znam i podzielam Twój entuzjazm i słabość :-)

      Miłego dnia i buziaki tam dla wszystkich.
      • ankas4 Re: inglisz ti 01.11.11, 11:33
        No to się dosiadam:) pije z Wami te pyszności, my już po pierwszej wizycie na cmentarzu, ale w tym roku musze przyznać,że to prawdziwa przyjemność, pogoda cudna, ciepło, i jakoś mniej ludzi mam wrażenie, może z powodu pogody rodziny postanowiły wyjechac na jakieś odleglejsze cmentarze?
        O 13 obiad u mojej mamy, potem spacer na cmentarz, spotkanie z teściami i pojscie do nich na popoludniowa kawkę, a wieczorem... najbardziej niesamowita wizyta na cmentarzu, lubie ten blask,który widać z daleka.
        Pozdrawiam
        • alcea3 Re: inglisz ti 01.11.11, 11:50
          Witam się i ja, najchętniej schowałąbym się pod kołdrę, nie lubię 1 listopada;/
          Kawa z mlekiem i z cukierkiem truflowym.
    • metanira Re: inglisz ti 01.11.11, 16:57
      Właśnie piję popołudniową herbatkę :)
      Ja dzisiaj sama byłam na cmentarzach, bo zepsuło nam się dziecko i piecyk w łazience. Konrad kaszle od sobotniej nocy i gorączkuje wysoko od wczoraj. M też niewyraźny, zakatarzony, próbował piecyk naprawić, usterkę zlokalizował, ale zepsutą część dopiero jutro kupi, a dzisiaj kąpiel w misce nas czeka :/ Włosy umyłam w zlewie w kuchni wodą z czajnika.
      Muszę się pochwalić, że przeszłam pierwszolistopadowy chrzest samochodowy ;) Sama objechałam trzy cmentarze w pierwszolistopadowych korkach (prawo jazdy mam od 4 miesięcy). Nie stuknęłam nikogo, samochodu nie uszkodziłam i żadnego mandatu nie dostałam :)
      Martwię się trochę chorobą Konrada, bo muszę iść z nim jutro do lekarki, która mi nie pasuje :( Nasza odeszła miesiąc temu, nowa na jej miejsce będzie od 20 listopada. Miałam nadzieję, że Konrad uchowa się zdrowy do tego czasu, ale nic z tego :/ Pewnie dostanie antybiotyk i to na mnie spocznie decyzja, czy go podać, czy nie...
      Zaraz idę na jeszcze jeden cmentarz, blisko domu, już po zmroku, uwielbiam to, ten nastrój i światło...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka