herbata

07.12.11, 08:13
kwa juz byla. Dzis praca z domu. w przedszkolu robia wlasnie zdjecia. wyslalam Grete ktora wyglada dzis jak 7 nieszczesc i spodziewam sie lada chwila tefefonu z przedszkola ze mam ja sobie wziasc :) Mialam ja zatrzymac w domu ale Ida sie wygadala ze dzis zdjecia no i Greta wpadla w szal ze koniecznie chce do przedszkola..
To niech ma. Maz w drodze do Brukseli- 2 dni z nieletnimi i zwierzyna. Wraca w czwartek w nocy, w piatek mam przyjecie bozonarodzeniowe z uniwerka a w sobote z roboty wiec nie wiem czy sobie uniwerkowego nie podaruje bo troche za duzo rozjazdow. Silownia narazie zawieszona z powodow zdrowotnych ale w piatek jak odwolam popijawe to obiecuje isc..
    • mama_ditte Re: herbata 07.12.11, 09:10
      moja kawa też juz była ,narttu u ciebie zawsze pełne obroty ,zimno mi bo zapomniałyśmy na noc w biurze odkręcić grzejnik i czekamy jak sie nagrzeje
      miłego dnia
      • aga_junior Re: herbata 07.12.11, 09:24
        zielona z cytryną bo kawka też już była.
        Dziś zwalniamy :-) Maciuś został w domu jedziemy do lekarza. Dzień bez jakiś większych planów: pranie, obiad może uda nam się wieczorem wyskoczyć na basen.
        miłego dnia dziewczynki ;-)
    • lucy_cu Re: herbata 07.12.11, 09:33
      Zaraz się biorę za smażenie naleśników na obiad (u nas to jest przedsięwzięcie, dla tylu osób- z dwóch litrów mleka ;p), bo dalszy ciąg dnia to próby, próby, próby. Do wieczora. Nie jest dobrze być matką trojga muzyków w okresie okołoświątecznym- kolędy wyłażą nawet z lodówki...

      Miłego!
    • lucy_cu Re: herbata 07.12.11, 09:35
      Zapomniałam- zdrowia dla Grety i Maciusia!
    • klaudia020707 Re: herbata 07.12.11, 09:50

      Ja tez wypije w waszym towarzystwie herbate, moze mnie naprawi...bo dzisiaj w nocy jak bralam mlodego do karmienia cos mi chrupnelo w kregoslupie i boli ajc....
      poza tym swiateczny nastroj, zima w pelni, snieg sypie, sypie, sypie......tylko koled brak, wiec lucy podeslij mi swoje dzieciaczki, niech pocwicza chwilke u mnie
      • hapie Re: herbata 07.12.11, 10:27
        Ja zasiadam w pracy do zimnej już herbaty. Nadal urwanie głowy. Rano miało być luźniej bo Paweł odwozi w środy dzieci ale młody zwymiotował więc Tośkę do przedszkola na jednej nodze żeby zdążyć przed pracą a młody został z sąsiadką. Pytanie kiedy Tośka zacznie wymiotować? Czy to się kiedyś skończy?
        • ankas4 Re: herbata 07.12.11, 14:40
          Jezu, biedy Tymek, jestem bliska zabrania mojego Tymka z przedszkola i zatrzymania go w domu do świąt! mam schizę zeby się nie pochorował na święta, bo robimy wigilię! a slyszałam właśnie,że w przedszkolu panuje jelitówka... mam nadzieje jednak,ze nasze dzieci oszczędzi!!!
          Wszystkim chorym zatem zdrowia! my jeszcze się kurujemy z Pawłem, ale Paweł ciągle na prochach, chce już wiosny!!!!
          No i co dziś na obiad... co?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja