ajila32
04.09.12, 13:53
Nie z wyboru, a z racji przeprowadzki moja Ada poszła do 5 latków w szkole - podekscytowana przed wyjściem, ja też.
Teraz siedzę i mam ochotę ją zabrać do domu - niech będzie ze mną i Malwiną przez rok - bo w przedszkolach miejsc brak.. Bo to lepsze niż dziecko w grupie 25 osobowej pod opieką jednej nauczycielki. Zostawiłam ją płaczącą (do wtóru 5 innych dzieci plus 2 uciekających z sali) i nie mam spokoju. Może się ułoży..
Obiad już wyszedł do bani i nie wiem jak go uratować..
Aha - zmiana 2ga do końca listopada - 12.30-17.30 a potem od 7.00 na 5 godzin..