fassollka
08.12.12, 22:11
...to jednak nie to samo. Fajnie, że polska firma tak się rozwija i stanowi rosnącą konkurencję dla bardzo drogich klocków Lego, daleko im jednak do duńskiej precyzji.
Bruno od Mikołaja dostał komisariat policji Lego (jeden prezent, składkowy od połowy rodziny). Od A do Z złożył go wczoraj zupełnie sam. Dzisiaj dostał od chrzestnego trzy komplety Cobi z BP. Złożył razem z nim stację, potem ze mną myjnię. Sam ni hu hu nie dałby rady. Większość klocków naprawdę jest ok, ale są pojedyncze elementy (jak szczotki w myjni, czy półokrągłe zwieńczenia wjazdów), których ni hu hu inaczej jak gwałtem złożyć się nie da. Ja wspomagałam się zębami, złamałam też dwa paznokcie :-( Brak precyzji widać bardzo na ceglanych słupach - klocki nie licują się, są między nimi mikro szparki.
Plus za rodzimą produkcję i pomysł oraz kompatybilność z lego (świetne wykorzystanie wygasłego patentu).
Minusy za brak doskonałej (jak w Lego... chyba trochę "rozpuszczona" jestem) precyzji, kosmicznie trudne w montażu pojedyncze elementy, nie do końca czytelne instrukcje, brak zapasowych części (tych najdrobniejszych), nieekologiczne użycie wielu plastikowych worków (a klocki i tak potrzebne są wszystkie na raz).