metanira
21.03.14, 10:35
Jako że budowa stoi, a ziemia odłogiem leży, postanowiliśmy użyć jej fragmentu pod uprawę warzywek. Ma to być coś na jeden-dwa sezony i raczej nie w docelowym miejscu. Docelowo marzy mi się malutki warzywniaczek, ale dopóki budowa nie zostanie ukończona i działka uprzątnięta nie mam żadnej wizji, gdzie i jak miałoby to wyglądać.
Teraz chciałabym po prostu kilka grządek z podstawowymi warzywami (marchewka, pietruszka, seler, rzodkiewka, jakieś sałaty itp.). Ale obawiam się, że jak zerwiemy darń, to pod spodem będzie piach.
Jak się za to zabrać? Czy to ma w ogóle sens?
Jest jakiś podręcznik w stylu "nauka warzywnictwa w weekend"? ;)
Nakierujcie mnie troszkę, plisss...