Dodaj do ulubionych

Spóźniona kawa

03.07.14, 08:37
Wstałam jak zawsze, robiłam co zawsze, jechałam jak zawsze, a do pracy wpadłam lekko spóźniona jak nigdy :)
Niby tylko 4 minuty, ale nie lubię tego bardzo.
Od rana zaaplikowane 2x ibuprom zatoki, 1 x solpadeina, czekam na efekty.

Dziś odbieram zdjęcie RTG zatok, zobaczymy co tam siedzi.

Kawa dopiero zaparzona, więc zgłaszać się której co zalać póki woda gorąca :)
Obserwuj wątek
    • cui Re: Spóźniona kawa 03.07.14, 08:43
      Trzymaj się Pati!!!!
      Juz po śniadaniu, ale jeszcze przed kawą. Mikołaj pojechał właśnie do dziadków na 5 dni a my z Helen ruszamy jutro do szpitala. Sakramencko się boję, choc kardiolog uspokaja, że "nasze" leczenie jest dobrze tolerowane przez dzieci...
      Teraz grzejemy się we własnym ciepełku, dziś sprawy prozaiczne idą w odstawkę.
      Miłego dnia Dziewczynki!
    • metanira Re: Spóźniona kawa 03.07.14, 08:49
      Ja poproszę :)
      W pracy młyn od rana, zaległe sprawy się piętrzą i nie ma kiedy ich zrobić.
      Coś u nas ostatnio stresowo/urazowo :( najpierw wypadki Konrada na weselu i poprawinach, potem przewrócił się wychodząc z wanny, a wczoraj wiozłam M na SOR, bo coś mu się stało w oko.
      Dobra, zmykam, bo czas ucieka.
      Miłego :)
      • joasia83m Re: Spóźniona kawa 03.07.14, 10:21
        I u mnie młyn, aż mi się ręce zaczęły trząść. Bo posadzki w domu mają być w sobotę, a styropian na podłodze nawet w połowie nie rozłożony, do jutra musi być, bo trzeba podłogówkę rozłożyć. Do tego jutro beznadziejny egzamin i jeszcze Weronika, która jest u dziadka jakąś jelitówkę złapała, więc jeździłam 90km, żeby dziadkowi pomóc i wracałam w nocy dalej ten styro układać :(
        Ale już niebawem, jeszcze z 2 miesiące i będzie można mieszkać, ale chyba bez kuchni, bo zdecydowałam się, żeby firma ogrodnicza założyła mi kawał podwórka.
        Pati, co z tymi zatokami?! Strasznie dużo leków bierzesz...
        • joasia83m Re: Spóźniona kawa 03.07.14, 10:23
          cui, piękna Helen na pewno da radę!!! Trzymam za Was kciuki cały czas
    • lucy_cu Re: Spóźniona kawa 03.07.14, 10:22
      Cui, ten szpital na długo? Trzymam kciuki, żeby było niestresowo i skutecznie i sprawnie i żebyście o wszystkim szybko zapomnialy.

      Pracowo dziś, ale to po południu. Na razie dom i ogród może? Na blogu parę książek, zapraszam.

      I uciekam.

      Miłego!
      • cui Re: Spóźniona kawa 03.07.14, 12:55
        Planowo szpital 4 dni. A potem kilka długich miesięcy leczenia w domu (w międzyczasie wizyty w szpitalu w celu ustalenia nowych dawek leku, regularna kontrola ciśnienia, poziomu cukru i EKG).
        Będzie dobrze, musi być przecież! Prawda?
        • effka_81 Re: Spóźniona kawa 03.07.14, 13:04
          Cui trzymam kciuki będzie dobrze ;)
          Ja dzisiaj w domku z Błażkiem Oliwka w przedszkolu, sprzątanie gotowanie, prasowanie dzis w planach, już połowa zrobiona. Obiad się kończy, w końcu pogoda się robi słoneczko wychodzi ;) pózniej na spacerek pójdziemy jak młody się obudzi.
    • aurinko Re: Spóźniona kawa 03.07.14, 13:26
      Ja dopiero teraz z kawą, jakoś rano nie miałam ochoty, przeziębienie mnie dorwało, gardło paskudnie boli, do tego cieknący katar. Pewnie przez wczorajszą klimę w aucie, coś czułam że za mocno podkręcona :( ale mam też dobre wieści - mój syn przed chwilą wymienił klawiaturę w laptopie, kupiłam w serwisie za 139zł używaną, dziś przyjechała i okazało się, że nie ma śladu używania i działa bez zarzutu :) nowa w autoryzowanym serwisie 500zł z wymianą. Także wreszcie mogę normalnie pracować :)
      Pogoda w kratkę ale ponoć już w weekend będzie ładnie, nareszcie dzieciaki na plażę zagonię ;)
      • burdziaa Re: Spóźniona kawa 03.07.14, 20:03
        Przysiadam na chwilkę z chłodnikiem, znow zaczely sie upały i goraco na naszym pooddaszu. Cui niech szybko mijają te dni w szpitalu i wracajcie z Helą do domu juz z dobrym leczeniem. Mnie coś tez glowa dzis boli ale to chyba na ten upał

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka