Dodaj do ulubionych

bóle w dole brzucha...

27.02.07, 10:23
czesc dziewczyny,

wczoraj wieczorem poraz pierwszy pobolewał mnie trochę na dole brzuch, miałam
tez wrazenie, ze mam takie małe skurczyki macicy, bardzo słabe ale troszke je
odczuwałam,

dzis rano wstałam z ...bólem nóg, ból w górnych partiach nóg, jakos tak rwały
mnie uda i nie potrafiłam znalezc sobie dogodnej pozycji,

czy takie dolegliwosci sa normalne?
dzis zaczynam 6-ty miesiąc, wczesniej wszystko ok, wiec moze wkoncu jakies
dolegliwosci mnie dopadają,

kilka dni temu miałam USG 3D, wtedy lekarz powiedział mi, ze moje łozysko
jest roszke nisko ale ze powinno wrócic do normy,
za nastepnych kilka dni mam wizyte u swojego lekarza, wiec zapytam o to
wszystko ale moze Wy cos wiecie na ten temat?

kurcze..........nie chciałabym lezec do konca ciazy ;(
nie chciałabym tez urodzic o wiele wczesniej ;(

moze to parcie w dól ma cos wspolnego z tym, ze mój chłopczyk jest raczej
duzy, ma juz 500 gr,
do tego ciązgle latam do ubikacji tak mi naciska na pecherz ze szok,

poradzcie coś prosze bo się troche denerwuję...

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • sylpal13 Re: bóle w dole brzucha... 27.02.07, 10:49
      mam jedną radę - pójdź do lekarza i to jak najszybciej, mnie nie uspokoiłyby
      żadne rady dziewczyn z forum jeśli w grę chodziłoby zdrowie dziecka czy moje.
      Ja miałam małe skurcze i bóle i poszłam do lekarza, położyła mnie do szpitala
      na cztery dni, teraz wszystko w porządku ale muszę uważać. Być moż eu ciebie
      jest inna przyczyna ale czy warto ryzykować? A co do leżania, nikt by nie
      chciał, ale dla dobra dziecka nie zrobiłabys tego, myślę ż e c całą pewnościa
      tak, taka moja rada, zrobisz jak będziesz uważała. pozdrawiam
    • ridibunda Re: bóle w dole brzucha... 27.02.07, 11:11
      Ja tez tak miałam, oprócz tego inne dolegliwości, mój wątek jest gdzieś wyżej
      lub niżej:) U mnie podobno jest ok i nic się nie dzieje, byłam zbadana
      dokładnie, ale radziłabym Ci zapytać lekarza, tym bardziej że Ty też miałaś już
      trochę kłopotów. Mam nadzieje że wszystko będzie ok.
      • latortura Re: bóle w dole brzucha... 27.02.07, 11:15
        a ja Ci odpisałam w Twoim watku ;)

        no własnie ja nie miałąm zadnych kłopotów do tejpory (moze pomyliły Ci sie
        nicki ;)

        wszystko miałam ok,
        lekarz ostatnio tez stwierdził ze jest wszystko dobrze tylko to łozysko troche
        nisko,

        dzis mam takie małe parcie w dół, nie wiem czy to te wiązadła, czy to łozysko,
        cholera wie.....
        • aldi32 Re: bóle w dole brzucha... 27.02.07, 12:22
          Latortura-ja miałam podobną syt. W sb. chodziłąm z mężem po sklepach 9treba coś
          na siebie włóżyć!)i nagle zaczęła mionie tak kłóc, że syczałam. Dziś idę do
          lekarza i zastanów się czy nie zrobić tego samego. Tak jak pisała któraśmoich
          poprzedniczek-warto wymieniać się radami na formum-ale ciąża każdej z nas jest
          indywidualna i nie słuchałabym koleżanek (skądinąd) przesympatycznych z forum.
          • pipi_bipika Re: bóle w dole brzucha... 27.02.07, 12:51
            Latortura - ja miałam identycznie jak Ty, tyle że od wielu tygodni. Byłam z tym
            u 2 lekarzy. Żaden nie stwierdził nieprawidłowości. Moje bóle macicy wynikają z
            tego, że mam dużego synka (27 cm i 500 g - wiek ciąży dokładnie jak Twój), a
            malutką macicę i ona się bardzo rozciąga i napina. Muszę jeść magnez z wit B6 a
            w razie dużego bólu Spazmolinę. Czasem te dolegliwości są bardzo nieprzyjemne i
            dokuczliwe, ale cóż. Najważniejsze, że Gucio zdrów i szyjka ok. Skonsultuj
            jednak z lekarzem, bo każda ciąża jest inna. Trzymam kciuki! Pozdrawiam!
            • latortura Re: bóle w dole brzucha... 27.02.07, 15:48
              pipi...

              ja własnie tak czuję, jakby dziecko sie rozpychało, a ja nie mam miejsca,

              ło matko, jak ON mnie rozwali od srodka,
              tak bardzo chciałam miec drobne, małe dziecko a tu taki chłop sie zapowiada,

              tak jak myslałam, po tacie (wazył 4500 !!!!!!!!! jak sie urodził),
              mam nadzieje, ze u mnie nie bedzie tak zle i jakos tak przecietnie (ze 3 500),

              w kazdym razie byle zdrowe,

              pipi mi akurat zaden lekarz nie powiedział, ze to duze dziecko jak na swój
              wiek, a jak czytam "kalendarze" ciazy to 500 gram to duzo !!!

              eh.....

              wezme nospe (bo jeszcze nie wziełam) i połoze sie,
              jak do jutra nie przejdzie to ide do lekarza,

              dzieki dziewczyny,
              pozdrawiam
    • aldi32 Re: bóle w dole brzucha... 28.02.07, 14:37
      Cześć latortura!
      Wczoraj od lekarza prowadzącego dowiedziałam się, że moje bóle podbrzusza
      spowodowane są tym, że Młode póki co ułożonej est posladkowo i kopie mnie po
      pęcherzu i dole podbrzusza. Wiec jak widzisz wytłumaczeń jest wiele - ale
      ułożenie albo wzrost albo Bóg wie co.
      Pozdrawiam
      • latortura Re: bóle w dole brzucha... 28.02.07, 14:59
        aidi

        w piątek na USG lekarz mi powiedział, że ułozenie jet prawidłowe, główkowe, tak
        wiec u mnie to moze faktycznie waga dziecka + za mała macica, no...nie wiem...

        w kazdym razie dzis o wiele lepiej, nie mam tych "ciągnieć" w dół, nie mam juz
        takiego parcia na pecherz, nie czuje skurczy,

        te bóle zaczeły sie dokładnie z chwilą "wejscia" w 6-ty miesiąc, byc moze to
        jakis etap, czas na rozciąganie sie macicy, kto to wie ;)

        oszczedzam sie w kazdym razie, chciałam poodkurzac ale pieprze to ;)
        jak do tej pory starałam sie nie robic z ciazy niczego szczegolnego, tzn.
        robiłam nadal to co miałąm zrobic,
        czasem chciałabym zrobić wszystko na raz ! poodkurzac, zetrzec kurze, podłogi,
        umyc naczynia, powiesic pranie, codziennie pucować łazienkę, kafelki...

        a przeciez wcale nie ma takiej potrzeby aby to ciągle robic a ja mam jakąs
        manie, ze chce codziennie miec tak czysto,
        mieszkamy ze M we dwójkę sami, prawie nie ma nas w domu, jest czysto, nie
        gotuję codziennie, prania tez codziennie nie robię, wiec nie wiem czemu tak sie
        zachowuję,
        eh... przyjdzie na swiat dziecko to napewno mi przejdzie ;)

        pozdrowionka
        • sylpal13 do latortura 28.02.07, 15:12
          mam tego samego hopla ze sprzątaniem. A teraz mam lezec i sie nie przemęczać,
          mężuś sprząta, ale tak że mi sie serce kraje! nic mu nie mówię oczywiscie,
          stara sie i to bardzo, ale ja sprzątałam codziennie a on raz w tygodniu i już
          mnie trafia jak widzę pyłek na podłodze, a nic nie mogę robić, ciężko mi z tym,
          że nie wspomnę o oknach, które są takie brudne, ze szkoda słów, mama obiecała
          że mi je umyje, jak zrobi się cieplej, ciężko mi!
          • latortura Re: do latortura 28.02.07, 15:33
            ;)

            no i widzisz, my to takie wariatki jestesmy baby ;)

            zamiast lezec do góry brzuchem to jeszcze myslimy o sprzataniu,

            ja to tak mam, że aż lepiej sie czuje jak wszystko jest zrobione, wtedy
            spokojnie siadam dokomputerka albo oglądam TV, czytam książke,

            ale dopiero wtedy gdy jest juz czysciutko,

            ja to z domu wyniosłam, moja mam miała takiego bzika,
            dajmy sobie spokój teraz, posprzatamy jak .....no własnie jak...
            jak dziecko bedzie spało ;)))
            • sysiajaw bo to syndrom wicia gniazda:D 28.02.07, 15:52
              ja tez tak miałam ;)
              • sylpal13 Re: bo to syndrom wicia gniazda:D 28.02.07, 16:38
                ale jak tak zawsze miałam, nie tylko teraz w ciąży, juz jestem taka zboczona i
                koniec, ale pracuję nad sobą
                • dari10 a jak długo bolało cię? 28.02.07, 18:54
                  • dari10 Re: a jak długo bolało cię? 28.02.07, 18:56
                    ja własnie wchodze w 6m-c i umieram z niepokoju bo cały dół brzuch mnie boli.
                    szczególnie jak ide do wc :( jutro ide do lekarza az sie boje co mi powiem.
                    Pociszyłas mnie mnie ze Ci juz przeszło, ja oczywiscie tez przykładna zonka
                    pranie koszul obiadki sprzatanko ach ach :)
                    • latortura Re: a jak długo bolało cię? 01.03.07, 13:15
                      dari,

                      tak, przeszło mi,
                      trwało 2-3 dni,

                      dół brzucha + takie naciskanie na pęcherz własnie,
                      jakby dziecko chciało się juz przeciskac,

                      chyba rozpychał sie w macicy, bo mam wrazenie, ze brzuszek ciut mi sie
                      powiększył,

                      w kazdym razie wzięłam nospe, polezałam ze 2 dni, nie przemeczałam sie (w
                      kazdym razie starałam sie bardzo ;) i jest dobrze,

                      6-go mam wizyte u lekarza, wiec wszystkiego sie dowiem,
                      najlepsze bo mój M......boi sie ze mną ochac, mądry facet a ja wariatka mam
                      teraz akurat zwiększone chęci, nie wiem....moze z tą macicą faktycznie cos mi
                      sie dzieje, wrazliwa jakoas czy co ? ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka