a.l.a.s.k.a77
02.07.07, 15:26
W środę wieczorem przeszłam się na spacer i potem pograbiłam trochę ogródek,
żeby pomóc mężowi. Przyszłam do domu i poczułam jakiś dziwny ból brzucha.
(około 20.00).W toalecie odkryłam gęsta kulkę śluzu na bieliźnie. Bóle
zaczeły pojawiać się dość często co jakieś 6-8 min. Doprawdy nie miałam
pojęcia czy już może się coś zaczyna. Razem z mężem zastanawialiśmy się czy
może trzeba już jechać do szpitala ale jakoś nam się to nie uśmiechało.
Baliśmy się, że przyjedziemy tam dużo za wcześnie i całą noc będziemy czekać
na poród. Za radą koleżanki poleżałam w ciepłej wodzie, powiedziała że jak
nic nie przejdzie to lepiej już jechać. Nic nie przeszło więc zapakowaliśmy
się i wio do szpitala. W samochodzie skurcze były już co 4 min. Na porodówkę
przyjęli nas po 23. Potem wypełnianie tych wszystkich papierków, golenie ,
lewatywka:). Rozwarcie na początku miałam 4 cm. Położyłam się na Sali
porodowej i podłączyli mnie do ktg. Mąż masował mi plecki i miedzy skurczami
rozładowywał atmosferę. Obok rodziła jakaś dziewczyna i jak ona krzyczała to
mi robiło się aż słabo (zamiast przejmować się własnym bólem). Skurcze miałam
krzyżowe i myślałam w pewnym momencie, że wypale sobie dziurę w plecach od
masowania. Poskakałam na piłce i rozwarcie stopniowo powiększało się. Czas
wlókł się okropnie. Kiedy już kończył się pierwszy etap miałam ochotę pójść
do toalety bo myślałam że zaraz zrobię „wiecie co”:) Panie położne śmiały się
ze mnie jak prosiłam, że nie mogę przeć bo zaraz popuszczę:) Strasznie mnie
to krępowało. Mąż mówił, żebym się nie przejmowała bo to normalne i wszyscy
tak mają (ale ściemniał). Po chwili z impetem odeszły mi wody. Zrobiłyśmy
próbę parcia i czekały tylko na pełne rozwarcie. Potem wszystko poszło szybko
i po kilku parciach wydałam chyba najgłośniejszy wrzask w swoim życiu. Na
świat przyszło moje dziecię:) Urodziłam o 2.2o. Trzymam za Was kciuki i
czekam codziennie na nowo narodzone dzieciatka. Wkrótce napiszę Wam jak sobie
radzę z moim pierwszym dzieciątkiem i powklejam jakieś zdjęcia. Cłauski