lee_a
09.07.07, 10:47
Piszecie o przyspieszeniu porodu a ja będę czekać do terminu i tyle. Ma być
mała Lwica a nie Rak. Pogoda już mnie nie wykańcza, leże sobie na kanapie i
czytam książki, mąż się martwi, czy się aby nie przemęczam, żyć nie umierać.
A mała niech jeszcze posiedzi w brzuchu, urodzi się większa to łatwiej będzie
ją ubierać w te śpiochy i bodziaki. A do problemów ze spaniem już się
przyzwyczaiłam, odrabiam w dzień. Czasem mi się już nudzi chodzić z tym
brzuchem i dlatego troche narzekam, ale ogolnie jest ok.