Dodaj do ulubionych

Przeterminowałam sie.... pozostaje czekanie

17.07.07, 10:59
Witam dziewczyny,
Własnie wczoraj minął mój termin przydatności, maleństwo sie narazie na świet
nieśpieszy, lekarz stwierdził że szyjka krótka ale nadal zamknięta.
Nie pozostaje nic tylko czekać aż sie mojemu skarbowi zechce wyjsc.
Mąż twierdzi że małe ma racje co sie bedzie śpieszyć, zawsze jest nakarmione,
noszone cały czas, cieplutko mu tam i wogóle...

Do tej pory jakoś jak myślałam o porodzie to strach mnie ogarniał, ale teraz
z upływem czasu, to sie nie martwie wogóle jak to bedzie tylko chcę juz być
po wszystkim, juz niemam siły dzwigać tego brzuchala mojego i chciałabym żeby
maleństwo juz sobie leżało w łóżeczku w pokoiku...
Obserwuj wątek
    • jutka7 Re: Przeterminowałam sie.... pozostaje czekanie 17.07.07, 11:06
      Anulka- ja też miałam termin na wczoraj i czuję podobnie do Ciebie. Tylko dziś
      jakoś mi smutno, bo NIC nie zapowiada porodu. Wczoraj jeszcze luzacko
      stwierdziłam, ze w końcu i tak urodzę już niedługo bo nie ma innego wyjścia,
      ale dziś mnie to wkurza :(
      a jak u Ciebie z ruchami? bo moja mała od 3 dni w dzień praktycznie w ogóle się
      nie rusza, kilka razy przekręci w czasie kilku godzin, za to w nocy szał. i nie
      wiem czy t powód do niepokoju?
      trzymaj się ciepło :)
      • anulka-m6 Re: jutka7 17.07.07, 11:14
        U mnie z ruchami podobnie, w dzień, dość sporadycznie, za to wieczorem pełny
        ful wypas, normalnie kilka dni temu to az sie przestraszyłam, brzuch mi skakał
        na boki denerwowałam sie że cos jest nie tak a mąż tylko pytał czy chce jechać
        do szpitala,wkońcu po 20 minutach ciagłego skakania maleństwa uspokoiło sie. W
        nocy nienarzekam, maleństwo daje mi spać i jest grzeczne.
        A co do samopoczucia to ja dziś, też mam jakiegos dołą , chwilami to az sie
        boje co sie ze mną dzieje, normalnie zadnych chęci do zycia, nawet do
        dzidziusia ;(
        Oby to szybko przeszło, bo niechciałabym mieć depresji poporodowej, boje sie
        tego...
        • jutka7 Re: jutka7 17.07.07, 11:37
          takie złe samopoczucie na pewno minie, nie bój się :) dobremu teraz nic nie
          sprzyja, no bo kto by się cieszył z czekania, z upałów, z fizycznej niemocy
          itp.- ale to wszystko minie, zobaczysz :)
          byle tylko nasze dzieci zapragnęły przyjść na ten świat i nie kazały za długo
          na siebie czekac :)
    • kasiakaszuba Re: Przeterminowałam sie.... pozostaje czekanie 17.07.07, 13:27
      hej! mój termin OM minął 12.07 i też na początku, na myśl o porodzie umierałam
      ze strachu, ale teraz jestem już bardzo niespokojna...ktg nie wykazuje skórczy
      i odsyłają mnie do domu...martwię się, ale co robić...? pozdrawiam Was
      serdecznie!
      • margaritka27 Re: Przeterminowałam sie.... pozostaje czekanie 17.07.07, 13:36
        Witam ja tez od soboty czekam...i nic
        bylam na badaniu w sobote i ok
        w poniedzialek tez w miare
        a dzis poszlam i tak mnie babka wkurzyla -znowu zaczela gadac ze strajk i ktg
        robia po 7 dniach!!!!
        a ze lekarz z tego szpitala kazala mi przyjsc dzis to jej nie interesowalo
        kazala liczyc rychy w domu i lezec bo upal -jakbym niezauwazyla!
        I jak tu zachowac spokuj
    • kamamama2 Re: Przeterminowałam sie.... pozostaje czekanie 17.07.07, 13:55
      ja jestem 8 dni po terminie... A rodzić miałam 5 tyg temu, jak odstawiłam
      fenoterol i nospę.I do tego nie oszczędzam się szczególnie, bo nie mam takiej
      możliwości... Mam rozwarcie 3 cm od tygodnia, trochę pobolewa, ale
      nieregularnie i nic. Juz zaczynam się denerwowac. Do szpitala przyjmą mnie znów
      dopiero w czwartek.
      Zaczynam mieć podejrzenie, że urodze dziecko co chodzi i mówi :)
    • jutka7 Re: Przeterminowałam sie.... pozostaje czekanie 18.07.07, 10:39
      jak tam dziewczyny u Was na froncie? u mnie nadal kompletnie nic się nie
      dzieje, może za dużo odpoczywam ostatnio? ale odpoczywać zaczęłam dopiero od
      kilku dni, a poza tym w takie upały nie da się nic robić. Zaraz pójdę na
      spacer, może mi Mała wypadnie gdzieś po drodze? he he taki głupkowaty żart :((
      • bubunia1 Re: Przeterminowałam sie.... pozostaje czekanie 18.07.07, 12:06
        Ja właśnie wróciłam znowu z ktg. Nudne to badanie. Ruchy są, tętno ok i tak cały
        czas... Wczoraj minął termin. Po godz. 16 rozbolał mnie brzuch a dokładnie to
        mega ból w szyjce, trwało to do północy i cisza... Kolejne ktg w piątek. Położna
        cały czas zaleca: masować sutki i współżyć... jakie to romantyczne tak na siłę
        codziennie ;)) Pocieszam się że ogólnie czuję się gorzej - może to oznaka
        zbliżającej się godziny "0" ;)
        • anulka-m6 Re:bubunia 18.07.07, 12:28
          Wiesz co bubunia,ja też coraz gorzej z dnia na dzien sie czuję, ktg u mnie tez
          jak narazie beż żadnych oznak i jakos w taki upał niewyobrażam sobie nic
          robić, a tym bardziej współżyć na siłę jak radzi Twoja położna żeby
          przyspieszyc poród, zresztą jak brzuch boli i przynajmniej u mnie skurcze są
          głównie wieczorem to co za przyjemność z takiego seksu na siłę, etam jakos mnie
          to niebawi...
          • bubunia1 Re:Anulka 18.07.07, 13:01
            Dokładnie, chociaż mężowi takie zalecenia bardzo się podobają ;)
            • enya81 Re:Przeterminowane 18.07.07, 14:03
              Ja od dzisiaj jestem w waszej drużynie :( Wczoraj byłam u gina, nie pocieszył mnie, zero rozwarcia, szyja długaśna, tak jak bym miała rodzic za miesiąc a nie już. Dzieciak na dodatek rośnie w oszalalym tempie i juz jest ponad 4 kg, wiec jak pochodze jeszcze tydzień to urodzę słoniątko a ze mnie zostana tylko strzepy, zwłaszcza, że to mój pierworodny hehe. Chyba musze dzisiaj ostro sie wziąć za mnojego chłopa żeby cos przyspieszyć.
    • olgakw Re: Przeterminowałam sie.... pozostaje czekanie 18.07.07, 14:55
      hej dziewczyny i ja dołączam do Waszego grona, termin miałam na wczoraj.
      Osobiście cieszyłam się, że nie rodzę w najgorętszym dniu roku,i teraz to już
      mi się jakoś przestało śpieszyć. Przecież to się musi kiedyś skończyć:) A z tym
      współżyciem to troszkę lipka, tak próbowałam przyśpieszyć poprzedni poród i
      urodziłam w 42tyg ciąży:) Moim zdaniem nic na siłę, a co to za radocha ze
      współżycia z obowiązku, gdy coś nas boli i mamy już wszystkiego dość. Oby tylko
      prognozy ze strony Gazety były najbardziej wiarygodne- według nich czeka nas
      teraz przyjemne, a nie aborygeńskie lato. A może by tak pokusić się na noc z
      niedzieli na poniedziałek? hihi Jaki dzień wybieracie?
      • margaritka27 Re: Przeterminowałam sie.... pozostaje czekanie 18.07.07, 15:14
        Witam ja juz 5 dni po na dodatek dostalam jakiejs swędzącej wysypki na brzuchu
        i udach-lekarka nie potrafila nic mi na to poradzic-
        Moze Wy tez mialyscie cos takiego????
        Rano bylo calkiem przyjemnie na zewnatrz nawet deszczyk u mnie troche pokropil-
        ale terza znowu gorąc
        a u mnie bez postepow pije napar z malin moze przyspieszy...
        • patrice7 do margaritka27!!!!!!!! 18.07.07, 16:16
          jak wyglada ta wysypka???? takie czerwone male jakby bable??? tez cos takiego mam! na poczatku myslalam ze komar mnie uzarl ale tego coraz wiecej:(
          • patrice7 Re: do margaritka27!!!!!!!! 19.07.07, 12:47
            a mi moja nic nie powiedzoiala poza tym "prosze isc do dermatologa moze jeszzce go pani zlapie:) masakra.
            no takie bable tez mam zauwazylam ze nasilaja sie gdy jest straszny upal, tez swedza masakrycznie ale nie drapie zeby nie daj boze rozsiac,wieczorem przemywam tylko spirytusem ,trochce wysusza:)
    • kamamama2 Re: 9 dni po... 18.07.07, 16:11
      Ja jutro do szpitala, bo będzie 10 dni po terminie... chodzę po tych schodach,
      wczoraj pomyłam podłogi, brzuch pobolewa i nic...
      • margaritka27 Re: patrice7 18.07.07, 16:49
        tak wlasnie babelki i tez ich przybywa wiesz moze od czego?
        • margaritka27 Re: patrice7 18.07.07, 16:50
          Lekarka spytala tylko czy nie zmienialam kremu lub proszku do prania-innych
          pomyslow na to nie miala
          a mnie to swedzi...
          • jutka7 ktg 19.07.07, 12:31
            dziewczyny, a te częste ktg to z jakiego powodu? tylko dlatego, ze jesteście po
            terminie? bo ja ani razu nie robiłam, lekarz mi powiedział,żeby się zgłosić
            jeśli mnie coś zaniepokoi, więc na razie się nie zgłosiłam
    • meniaaa Re: Przeterminowałam sie.... pozostaje czekanie 19.07.07, 12:40
      jutka, ja robie ktg dla wlasnego spokoju wewnetrznego, zbada tetno i skurcze
      ktorych niekiedy nawet mozna nie czuc, poza tym oswojenie sie ze szpitalem,
      mysla o porodzie a i polozna mozna poznac i poogladac sale porodowe, ja tak
      wole i lepiej sie z tym czuje...
    • meniaaa Re: Przeterminowałam sie.... pozostaje czekanie 19.07.07, 12:41
      choc dodam ze nie jestem przeterminowana a ktg zaczelam robic juz na 2 tyg
      przed terminem
      • jutka7 Re: Przeterminowałam sie.... pozostaje czekanie 19.07.07, 13:02
        pewnie to i dobry powód, może i ja się wybiorę? na pewno w poniedziałek mam się
        zgłosić do szpitala jeśli nie urodzę, a sądzę, że nie urodzę :(
        • bubunia1 Re: Przeterminowałam sie.... pozostaje czekanie 19.07.07, 13:11
          a u nas w szpitalu trzeba robić ktg po przeterminowaniu. Pierwsze w dniu
          planowego porodu a potem co 2 lub 1 dzień. Lekarz od ktg sam mówi po badaniu
          kiedy następnym razem przyjść. Mimo że to nudne badanie to myślę że warto. Pozdr.
          • olgakw Re: Przeterminowałam sie.... pozostaje czekanie 19.07.07, 15:19
            niestety w niektórych szpitalach w ramach strajku ( np. szpital Bródnowski w
            Warszawie) nie robi się ktg nawet po terminie,jeśli nie ma dodatkowych
            niepokojących objawów. Mnie kazano co drugi dzień narazie od daty spodziewanego
            porodu. Uspokaja to z pewnością jak się posłucha serduszka maluszka.
            Pozdrówka
    • jutka7 Anulka 20.07.07, 09:33
      Ty może już w szpitalu? przestałaś się odzywać
      u mnie 4 dzień po terminie i jestem potwornie zawiedziona, ze moja córka nie
      chce się urodzić
      dziś to chce mi się wyć :(
      • anulka-m6 Jeszvcze jestem w domku......do poniedziałku. 20.07.07, 14:10
        Witam witam, nie skądże ja nadal w domku jestem, w srode na KTg byłam dziś
        też , następne w niedziele . A jak do niedzieli nie urodze to w pon na 7 mam
        sie na oddział zgłosić i juz mnie nie wypuszczą stamtąd samej.Martwie sie ze to
        moje maleństwo sie tak ociąga i niechce isc do tego szpitala , no ale tak czy
        owak bym sie tam musiała zgłosić wiec ten weekend to bedzie nasz ostatni
        weekendzik we dwoje z mężem...
        • jutka7 Re: Jeszvcze jestem w domku......do poniedziałku. 20.07.07, 16:19
          oo to pojedziemy w tym samym czasie do szpitala :) bo ja też mam się stawić w
          poniedziałek, przy czym sądzę, ze jeśli patologia będzie załadowana pacjentkami
          to mnie zbadają i odeślą jeszcze na 2-3 dni.
          trzymam kciuki w poniedziałek, ale jeszcze bardziej podczas weekendu- żeby
          akcja sama ruszyła :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka