anulka-m6
17.07.07, 10:59
Witam dziewczyny,
Własnie wczoraj minął mój termin przydatności, maleństwo sie narazie na świet
nieśpieszy, lekarz stwierdził że szyjka krótka ale nadal zamknięta.
Nie pozostaje nic tylko czekać aż sie mojemu skarbowi zechce wyjsc.
Mąż twierdzi że małe ma racje co sie bedzie śpieszyć, zawsze jest nakarmione,
noszone cały czas, cieplutko mu tam i wogóle...
Do tej pory jakoś jak myślałam o porodzie to strach mnie ogarniał, ale teraz
z upływem czasu, to sie nie martwie wogóle jak to bedzie tylko chcę juz być
po wszystkim, juz niemam siły dzwigać tego brzuchala mojego i chciałabym żeby
maleństwo juz sobie leżało w łóżeczku w pokoiku...