Dodaj do ulubionych

upały i spacery

23.08.07, 08:15
Dziewczyny, czy wychodzicie na spacery w tak upalne dni, gdy od 9 do
20 jest prawie 30 stopni na zewnątrz? w domu mamy jakieś 26 i jest
bardzo przyjemnie. A jeśli wychodzicie, to jak ubierać maluszka?
mała ma 4 tygodnie i nie wiem, czy zakładać pajacyka czy tylko body
i skarpetki?
Wczoraj wogóle nie wyszłyszmy na spacer, bo było strasznie gorąco.
Obserwuj wątek
    • katx1 Re: upały i spacery 23.08.07, 08:39
      Ty wczoraj siedziałaś w domu bo był upał ja bo lało, pediatra mwiła
      że najbezpieczniej latem wychodzić na spacery przed 11 i po 17,
      staram się tego trzymać ale nie zawsze się da, dziś bez względu na
      pogodę jaka będzie muszę iść na zakupy, a że jestemn sama to mały ze
      mną.
      Wiktor kończy dziś 2 miesiące i ja już od dłuższego czasu jak
      wychodzę w upał to zakładam samo body, jak jest mega gorąco to nawet
      bez skarpetek i przykrywam pieluszką, naciągam budę i staram się
      chodzić z nim w cieniu.
    • asia19813 Re: upały i spacery 23.08.07, 10:34
      moja Zuzia tydzień temu skończyła miesiąc, ubieram ją w body i
      skarpetki, przykrywam pielucha flanelową. Wychodzimy ok. 14 i
      siedzimy w cieniu. Mamy mieszkanie na poddaszu u tesciów w domu i
      latem jest gorąco nawet 30 st, więc wolę wyjśc na dwór.
    • lee_a Re: upały i spacery 23.08.07, 11:19
      my wychodzimy po 15. Jak jest bardzo gorąco to samo body i
      przykrywam pieluszką, jak chłodniej to kocykiem a jak zimno to w
      rożku. Wychodzimy codziennie bo robimy zakupy ;)
    • olcia.kaktus Re: upały i spacery 23.08.07, 13:05
      no my dziś siedzimy w innym pokoju, ja sobie oglądam zaległe nagrane
      filny z tv, tu jest cieplej, mała w rampersie, troche sie
      przystosuje do ciepła, to po 15 pójdziemy na spacerek, troche w
      cieniu posiedzimy.
      A swoją drogą, w szkole rodzenia nam mówili, zeby unikac budy na
      wózku gdy jest upał, bo dziecko ma bardzo duszno, wiec od kilku dni
      próbuje rozgryźć tajemnice montowania parasolki (mam wózek
      emaljunga, a parasolka dokupiona)jak ktoś mi się przyjrzy na
      spacerze, jak zmieniam kąt spaceru wobec słońca, to ma niezły ubaw
      jak walczę z tym "urządzonkiem"
    • ja-goda1 Re: upały i spacery 23.08.07, 15:14
      My wychodzimy rano - tzn około 10, Mikołaj bawi się z kolegami, a Filip śpi w
      cieniu. Zwykle zwijamy się przed 12. Mam wrażenie, ze popoludniu jest jeszcze
      gorzej - przyjemnie jest dopiero po 19, a to dla nas za późno na spacery.
      Od początku w takie dni ubieram body i skarpetki. Nawet pieluchą nie przykrywam,
      bo za ciepło.
      Pozdrawiam, A.
    • aga_n20 Re: upały i spacery 23.08.07, 15:27
      ja ubieram małego w upał rampers i skarpetki bez czapki ja nie wieje wiatr bo
      pod buda duchota i budę staram się spuszczać a jak wieje wiatr to albo pajacyk
      bawełniany na gołe ciałko albo bluzka i spodenki
    • dagi.ww Re: upały i spacery 23.08.07, 16:41
      Spacery to raczej przy takich strasznych upałach sobie darowujemy,
      po prostu wystawiam małą w wózeczku na ogród, leży sobie w samych
      body i skarpetkach, a ja się murzynkuję obok na leżaczku... Czasem
      się z nią przejdę do sklepu, ale zawsze, jak wracamy, to słońce
      świeci mi prosto do środka wózka (krem z faktorem 30 Nivea Baby nie
      chciał się zmyć przez 2tyg, więc używam zwykłego pielęgnacyjnego),
      to wolę ją mieć w cieniu na ogrodzie.
      • becik_l79 Olcia, u mnie też walka z parasolką -:)) 23.08.07, 21:18
        Olcia, też mam emmaljunge i parasolkę za 15 zl:))) i też walczę codziennie:) A na spacery chodzę jak Mała jest najedzona, czyli jak tylko zaśnie koło 10-11. Zazwyczaj o 13 już jestem w domu i się "werandujemy" ma balkonie.
        Ubieram w body bez skarpet, albo w koszulkę i spodenki (podwójnie ją pieluszkuję, więc cos na dole musi podtrzymać pieluchę...).
        pozdrawiam:) beata
        • olcia.kaktus Re: Olcia, u mnie też walka z parasolką -:)) 24.08.07, 09:37
          no ta parasolka to przebój ;)zanim ją zamocowałam, to mąż miał ze
          mnie ubaw, ale odkryłam, że można ją wysunąć w dwóch miejscach - tuż
          przy mocowaniu i można też wysunąć rurkę z rączki. W wózku jest taki
          pręt wzdłuż boków, więc jak się rączkę parasolki przez
          to "przewlecze" i dopiero wtedy wepnie do zatrzasku, to jest
          bardziej stabilna i nie lata na wietrze... no i w tej wersji
          wysuniętej rurki można ją pomiędzy bude a wózek wcisnąć i nie trzeba
          uchwytu przenosić i się nawet nieźle trzyma. Ech wynalazki ;)
          • becik_l79 Re: Olcia, u mnie też walka z parasolką -:)) 24.08.07, 22:29
            trza będzie wypróbować Twojego patentu przy kolejnej okazji. Dzisiaj jak sobie spacerowałyśmy z rańca, parasolka się nie przydała, ale przy najbliższej okazji zobaczymy jak działa ten mechanizm, hihihi:))))
            Dzięki
            Buźka
            B,.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka