patrice7 19.12.07, 20:28 jesli ktos szuka okazji prosze allegro.pl/item285730955_chusta_didymos_tom_przepiekna.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lucy_cu Re: do hustowych mam 19.12.07, 20:36 O, to ja też przy okazji zareklamuję chustowe zakupy, o, tu (ciągle coś nowego, kupiłam tu m.in. przecudowne Indio z lnem na lato): chuscianyzakatek.blogspot.com/ Odpowiedz Link
burda3 Re: do hustowych mam 19.12.07, 20:38 Pati czyli masz juz swoja mam nadzieje !!!! Odpowiedz Link
patrice7 burda 19.12.07, 20:43 asiu mialam pisac wlasnie jak u lekarza? nie mam swojej jeszcze:( ta poczta... Odpowiedz Link
burda3 Re: burda 19.12.07, 20:53 www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/40fd33fc8b2e0935.html Ło Matko, ożesz....ale bym sie wkurzyła na poczte! Ja tez jestem zła, bo jakies awizo od tygodnia mam(oczywiscie listonoszaowi nie chciało sie wejsc na góre ) no i wyobraz sobie,ze na poczcie nie moga znalezc przesyłki! A nie wiem co to, to nie list i do mnie...no wez sie człowieku nie wkurz. A u lekarza- mamy zalecenie dalej syropkowac, obserwowac, wsłuchiwac się, unikac "skupisk ludzkich", wszystko zeby do piatku Julek dał rade na podróz do Zamoscia całkiem wydobrzeć. Odpowiedz Link
zorkaa Re: burda 19.12.07, 21:34 ale julcio ma cudne buciorki!!! i tak rozkosznie "sflaczał" w chuście;) Odpowiedz Link
lucy_cu Burdzia :-) 19.12.07, 21:47 Cudna chusta, cudnie wyglądacie. Gratuluję nowego nabytku. :-) Asiu, a mogę coś podpowiedzieć? Wiem, że debiutujesz- i to nie jest absolutnie krytyka, tylko pomoc. :-) Przede wszystkim, dopóki Julek nie siedzi sam, łapki muszą być pod chustą. Materiał rozciągaj od jednego dołu podkolanowego do drugiego- na zdjęciu Mały wisi dokładnie tak, jak w sztywnym nosidle. Chusta pokręcona i zawiązana zbyt luźno. Jeśli wiążesz zwykły węzeł, to ZAWSZE podwójny. Jeszcze ze dwie próby i będzie pięknie na pewno! :-) Buziaki Odpowiedz Link
burda3 Lucy! 19.12.07, 23:02 Szczerze mówiąc to liczyłam na Twoją korektę :-) dlatego zamiesciłam zdjecie- opornie mi to na razie wychodzi, a szczerze mowiac to nasza pierwsza próba- cos tak czułam,ze nie tak zawiązałam bo bolał mnie kregosłup, a nie powinien, prawda? Zapisałam sie na styczniowe małe warszaty chuściarskie i mam nadzieje na łopatologiczną instrukcję dla opornych :-) Ale chusta ładna prawda :-)? Parice mi znalazła ...a bidulka na swoja czeka juz chyba drugi tydzień, Buziaki, bede Cie jeszcze męczyć w tym temacie! Odpowiedz Link
lucy_cu Re: Lucy! 19.12.07, 23:30 Chusta wcale nie jest ładna- jest śliczna! :-) Spokojnie, po warsztatach to ja się będę uczyć od Ciebie- sama mam ochotę kilka rzeczy skonsutować z fachurami, tylko czasu brak, żeby pójść się poduczyć. Z tym kręgosłupem to jest tak, że faktycznie przy prawidłowym wiązaniu nic boleć nie powinno, ale jednocześnie trzeba pamiętać o tym, że już przy tak ciężkim dziecku musisz powoli przyzwyczajać się do noszenia- żeby Ci się organizm dostosował do wysiłku, a aparat ruchu przyzwyczaił do zmienionych wymagań ;-) Ja się naprawdę dziwię, że nic mnie nie boli (miałam swego czasu dosyć poważne kłopoty z kregosłupem, parę lat rehabilitacji)- dziś byłam u ogrodnika, bo mi się zachciało kwatki przesadzać, w grudniu, ekstra- w każdym bądź razie przytachałam 15 litrów ziemi plus ponadośmiokilogramową Tereskę na zupełnym luzie, aż mi sie wierzyć nie chce. Chyba mi się kondycja poprawiła przez to noszenie, naprawdę. Burdzia, jak na pierwszy raz było ok- najważniejsze, że się przełamałaś i okiełznałaś te kilometry szmaty. Ale wrażenie przegłupie na początku, prawda? Tyyyyle materiału! Teraz już będzie z górki. :-) Chusta do Ciebie pasuje idealnie, no i sama idea noszenia jakoś też tak do Ciebie pasuje ogromnie :-) A Julek jest absolutnie przesłodki, taki przytulony. :-) Ćwicz wytrwale, powodzenia, za parę dni będziesz profi! Odpowiedz Link