Dodaj do ulubionych

Marchewka- premiera :-)

15.02.08, 09:32
Troszkę spoźniona ta premiera ale się odbyła :-)Ugotowałam piekna,
ekologiczna marcheweczkę na parze, miodzio - pluł dalej niz widział -
pół kuchni do mycia. Nie poddałam się- otworzyłam słoiczek Hippa-
dynia z ziemniakiem, troche polizał - a na deser ze smakiem sam
dziubek otwierał dynia z jabłuszkiem bobovita.Oj troche czasu minie
nim Was dogonimy kulinarnie ....
Jedno wiem- potrzebuje krzesełka - na lezaczku Pan Julian se siedzi
jak król a matka na kolanach, chyba wygodniej karmic w krzesełku- no
i nie spodziewałam się,ze to jest takie trudne . Ale ta jedna
połknięta łyzeczka jak cieszy :)
No a jak sie dorwał cycka to był taki szczesliwy- w koncu przestała
się mama wygłupiac i dała cos konkretnego- głaskał cyca i smiał
sie,ze aż miło!
Obserwuj wątek
    • chanastel Re: Marchewka- premiera :-) 15.02.08, 09:36
      No i pięknie. U nas na początku też było bardzo kolorowo:) a wczoraj pierwszy
      raz dostałażywego, ugotowanego ziemniaczka( z garka gotowanego dla nas na obiad
      a nie ze słoiczka) i zjadła ze smakiem. Trudno uwierzyć że te nasze dzieci za
      czas jakiś będą jadły kanapki;) niezły post o Julianku przemieszczającym się:)
      uśmiałam się z Tośką:)
      • burdziaa Hania! 15.02.08, 09:49
        Jak to brzmi - żywy ziemniak :-) no tak..nie wiadomo ile w tych
        słoiczkach te biedne warzywka juz czasu spedziły- tez bym wolała
        świeze podac- ale niech się chłopak wprawi do łyzeczki i nowosci to
        mu potem bedę gotowac.
        Do zobaczenia jutro!
        • patrice7 Re: Hania! 15.02.08, 09:53
          nioo to chlopak nie był zachwycony;)) mamie sie cos pomylilo:P
          Super pierwsze koty za ploty
      • m_k8 przemieszczający się Julek. 15.02.08, 20:26
        A gdzie ten post? Nie widzę buuu....
    • maryjka60 Re: Marchewka- premiera :-) 15.02.08, 09:43
      cześć Burdzia, ja też się poddałam i zaczęłam wprowadzać jedzonko
      słoiczkowe bo wszyscy mnie straszyli, że potem Mała nic nie będzie
      chciała jeść. My wystartowałyśmy z jabłuszkiem, bo podobno marchewka
      może powodować zaparcia, jabłuszko jest pycha, zajadała aż miło
      popatrzeć, brzoswkinia z jabłkiem była wczoraj ale niechętnie,
      dzisiaj drugie podejście. Krzesełko zakupiłam (coneco) i nawet się
      Małej podoba ale trochę w nim tonie, mi dość dobrze karmi się ją w
      leżaczku.
      • burdziaa Maryjka! 15.02.08, 09:47
        Jakby nie dosyc słabe wyniki krwi ( niska hemoglobina) to bym pewnie
        dalej nic nie podawała- jednak najlepiej dostarczyc zelaza z warzyw
        i mięsa- ale sporo jeszcze plucia przed nami nim dojdziemy do tych
        produktów bogatych w żelazo( jak brokuły, szpinak czy żołtko )
        Bedziesz w sobote na spotkaniu?
    • lucy_cu Re: Marchewka- premiera :-) 15.02.08, 10:01
      Pierwsze koty za płoty, Burdzia! :-)
      Ja jestem zdziwiona Tereskowym apetytem- przy starszakach wolniutko
      nam szło, po łyżeczce, i dużo później zaczynałam, bo dopiero w
      9.miesiącu.
      Mała je "niemleko" od dwóch tygodni. Bilans: desery niechętnie,
      soków nie daję w ogóle, herbatek też, kaszę sobie też daruję na
      razie, zaczynałyśmy od dyni z ziemniakiem, potem była zupa
      jarzynowa, a potem, jakoś po tygodniu, dałam eksperymetalnie zupę z
      mięsem. I to jest hit. Mięcho rulez. Słoik 125g to za mało. :-)
      No i nie mam pomysłu, czym ją karmić. Słoiki pewnie na razie. Sklep
      z ekożarełkiem mam daleko, w warzywniaku parchata marchewka, która
      pewnie świeci w nocy (taką to my sami jemy, niemowlakowi się boję
      dać). Swoje warzywa będę miała, ale to jeszcze przecież pół roku.
      Kurczę, przy starszakach miałam fajnie- mieszkaliśmy na wsi, obok
      sąsiadka miała "bezchemiczny" ogródek, ech.
      Juleczkowi życzę miłych jedzeniowych wrażeń!!!!!! :-)
      • lucy_cu Re: Marchewka- premiera :-) 15.02.08, 10:19
        Acha, i jeszcze gadałam o jedzeniu z naszym dokiem. On teraz u mnie
        robi za autorytet, więc się dzielę wieściami. ;-) Mówi, że tak można
        ciągnąć parę adnych tygodni spokojnie, tzn. właśnie zupa z mięsem
        raz dziennie i pierś. Co ciekawe, powiedział, żebym po obiedzie
        dawała jej wodę, i w ogóle, żeby próbować poić ją wodą kilka razy
        dziennie- bo podobno w momencie wprowadzenia niemlecznych pokarmów
        te całe procesy przyswajania składników odżywczych zmieniają się na
        tyle, że sama pierś nie wystarczy. To dla mnie nowość zupełna,
        przyznam- myślałam, że mleko będzie ok za cały popitek. Będę
        próbować, zresztą i tak bym chciała, żeby wodę piła, nie soki. Na
        razie woda to wróg. ;-)
        I poza tym za jakiś czas mogę dawać powoli żółtko, dodawać do owoców
        albo jarzyn czy zup, żółtko przepiórcze najlepiej.
        Jak mnie facet jeszcze kiedyś oświeci czymś ciekawym, jak z tą wodą,
        napiszę.
        • beetaa Re: Marchewka- premiera :-) 15.02.08, 10:28
          lucy_cu, a dlaczego zoltko przepiorcze? przeciez to straszny alergen.
          • lucy_cu Re: Marchewka- premiera :-) 15.02.08, 10:52
            Dlatego :
            www.osesek.pl/nabial-jajka/jaja-przepiorcze.html
            Uchodzi za dużo mniej alergizujące niż kurze. :-)
            Moje starsze dzieci tez zaczynały od przepiórczych.
            Czemu uważasz, że mocno uczula?
            • beetaa Lucy 15.02.08, 14:51
              znalam kilka doroslych osob, ktore mialy alergie na jajka
              przepiorcze, dlatego tez bylabym dosyc ostrozna.
              ale ja wogole jesli chodzi o alergie mam troche stracha od czasu,
              kiedy spuchl mi jezyk...
              • burdziaa Beetaa! 15.02.08, 14:53
                Kochana od przepiórczych jaj Ci spuchł ????nie strasz !
                • beetaa Re: Burdziaa... 15.02.08, 20:10
                  Asiu, szczerze to nie wiem, moze od, moze od orzechow laskowych,
                  moze od zupelnie czegos innego, albo sie wszystko zmieszalo i razem
                  zadzialalo wybuchowo.
                  a zreszta jak napisala lucy, trzeba wszystkiego sprobowac, a droga
                  do zoltka i tak jest jeszcze daleka

                  apropos pierwszych warzywek u nas bardzo sie sprawdzil pasternak, ma
                  bardzo delikatny smak i Jonasowi bardzo smakowal, chociaz on i tak
                  wciaz bardziej lubi jablka, banany, brzoskwinie niz te wszystkie
                  warzywa (no chyba, ze z dodatkiem mieska, bardzo pasuje mu
                  cielecina, a dzisiaj udalo mi sie skarmic wlasnorecznie ugotowany
                  obiadek... ale niestety zmieszany ze sloiczkiem, u mnie chyba jednak
                  bylo za duzo grudek)
                  • burdziaa Beetaa! 15.02.08, 20:34
                    Pasternak mówisz- ciekawe, a jak przygotowałaś Jonaskowi? Ugotowałaś
                    sam, czy zmieszałas z innymi warzywami?
                    • beetaa Re: Beetaa! 19.02.08, 12:08
                      dlugo mnie nie bylo, bo niestety komputer nam wysiadl, wiec
                      odpowiadam dopiero teraz
                      Asiu, kupowalam sloiczki, sam pasternak (zamiast marchewki), ale
                      mlodemu smakowal rowniez z ziemniakiem, przebojem okazal sie
                      pasternak z ziemniakiem i cielecina.
                      mi tez smakuje pasternak, chociaz wczesniej w zasadzie go nie znalam
                      niestety moje pierwsze gotowanie wyladowalo w koszu (cukinia z
                      ziemniakiem, chociaz Jonas zajada sie cukinia z ryzem). Kolejne
                      danie juz sie lepiej przyjelo, ale wymieszalam je z gotowym
                      sloiczkiem :( Wydaje mi sie, ze moje przeciery sa jednak za bardzo
                      grudkowate dla delikatnego podniebienia naszego synka ;)
                      Owoce sa jednak ciagle hitem, chociaz wczoraj byl strajk- gruszka z
                      jablkiem juz nie smakuje (trudno sie dziwic, jak sprobowal jagod i
                      malin ;)
                      • burdziaa Beetaa! 19.02.08, 21:17
                        Wiedziałam,ze mi odpiszesz :-) fajnie,ze jestes !
                        U nas nie widziałam pasternaka w słoiczkach, najwyzej jak zacznie
                        jesc moje gotowanie ( kiedy to bedzie?) to kupie i sama ugotuje.
                        Poki co to juz 3 składnikowe zupki mu podaję :-)))hehehe
                        • beetaa Re: Burdziaa 19.02.08, 22:33
                          u nas za to nie ma dyni w takim wyborze (tylko dynia z ryzem :(, ale
                          jak pojade do mamy to sie Jonas obje polskich przysmakow :)
                          Bedzie jadl, napewno, mi sie wydaje, ze jednak domowym sposobem nie
                          przetrze sie tak jak przemyslowo i wlasnie te grudki stanowia
                          problem na poczatku. Jak marchewke przetarlam przez sitko to byla
                          pyszna, tyle, ze mi sie nie chce trzec ;(
                          A zupki ze sloiczka sa pyszne... hehe, tyle, ze dzisiaj Mlody dostal
                          wysypki na buzi i do konca nie wiem po czym, bo niby sklad, ktory mu
                          pasowal, a nic nowego nie dostal, poza tym sloiczkiem
              • lucy_cu Re: Lucy 15.02.08, 15:04
                Wiesz, ja znam kilkoro dzieci silnie uczulonych na jabłko, marchewkę
                i dynię- alergię można mieć na wszystko przecież, co tu się będę
                mądrzyć. ;-) Te przepiórcze są delikatniejsze niż kurze, jakoś
                bardziej im ufam na początek. Prawda jest taka, że wszystko
                wychodzi "w praniu" i nie przewidzi się, co akurat dla naszego
                dziecka będzie trefne, a co nie, niestety...Ja z dietą nie szaleję,
                glutenu, mleka, miodu i innych mocnych uczulaczy Mała długo jeszcze
                nie skosztuje. Żółtko też dopiero za jakis czas. Na razie niech się
                cieszy z tych paru jarzynek i mięska. ;-))))
        • burdziaa Lucy! 15.02.08, 10:59
          Rak wiem,ze przepiórcze żółtko- jak byłan na "odtruciu" cisnieniowym
          to tez od tego zaczynałam, nie dało sie najesc- ale nie o to szło:-)
          co do wody- to cos mi swita, zadzwonie do moich lekarzy i podpytam
          buzka
    • zumali Re: Marchewka- premiera :-) 15.02.08, 10:11
      Prawdziwy mezczyzna :-) Nie da sie tak szybko "oszukac" jakimis tam
      warzywami. Nie ma jak piers - wie co dobre :)My probujemy drugi
      tydzien i slabo jakos nam to idzie. Jak ma dobry humor, to wszamie
      pol sloiczka, ale marchewka musi w nim byc obowiazkowo :-)
      • lilka.k Re: Marchewka- premiera :-) 15.02.08, 10:14
        Początki u mnie też niełatwe były, myślałam, że już do końca życia tędzie mleko
        z butli..ale wytrwałam i się opłaciło...:)
        Super Julian!
        ps. czy ja ci już mówiłam, że twoje dziecko ma piękne imię...sama chciałam
        kiedyś Julka :)
        • asia19813 Re: Marchewka- premiera :-) 15.02.08, 10:22
          koniecznie krzesełko, ja pod koniec miesiąca kupie, bo leżak mnie wkurza, Zuzia
          nogi podnosi do góry i nie moge trafic do buzi ;)
        • burdziaa Lilka! 15.02.08, 11:00
          Wszytkie Antki i Franki to fajne chłopaki :-) a Julian - fakt- tak
          ładnie brzmi :-) dzięki!
    • pysiulek_79 Re: Marchewka- premiera :-) 15.02.08, 10:44
      No to gratulujemy! U mnie chwilowo jedzeniowy kryzys - na poczatku
      jedzenie sie malej strasznie podobalo - cos nowego, ale sie niestety
      znudzilo - sa dni kiedy je pieknie a czasami nic poza cyckiem....
      Tylko cierpliwosc moze nas uratowac:)))
      • ankas4 Re:Nasz pediatra tez kazal dopajac woda lub czyms 19.02.08, 21:40
        Lucy nasz pediatra rowniez kazal dopajac woda lub czyms innym, bo podobno przy
        wprowadzeniu innych psilkow sama piers nie wystacza i dziecku chce sie pic!
        Burdzia zobaczysz jak Julian zacznie jesc - tak jak nasz maly dziczek, na
        oczatku myslalam ,ze nigdy to nie nastapi a teraz zaczynam juz dawac te duze
        słoiczki na jedno posiedzenie( pediatra nawet kazala jesli dziecko wykazuje chęc
        na zjedzenie wiekszej ilosci), ja tez daje słoiczkowe jedzenie, za okolo miesiac
        zaczne juz cos sama gotowac, Tymek najbardziej lubi obiadki /zupki z Gerbera a
        deserki z kazdej firmy.

        Nasze chlopaki musza jesc zeby miec sile mamy nosic:) co nie Burdzia?:)))))

        Do jutra :)
        • lucy_cu Re:Nasz pediatra tez kazal dopajac woda lub czyms 19.02.08, 22:15
          Człowiek się całe życie uczy- teraz już mądra jestem. :-)
          Mała się w międzyczasie nauczyła pić- popija obiad aż miło. I w
          ciągu dnia też trochę wody dostaje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka