06.03.08, 10:19
o tych gryzakach wspominalam

www.allegro.pl/item308276551_308276551.html
Obserwuj wątek
    • chanastel Re: chanastel 06.03.08, 10:29
      Dzięki że pamiętałaś:) my przeżyliśmy wczoraj masakrę wracająć. Tośĸa po raz
      drugi już zrobiła mi jazdę samochodową. W drodze do auta zasnęła, przełożyłam ją
      do fotelika i się obudziła. Zaczęła kwękać a potem już było tylko gorzej. Łzy
      jak grochy. Zatrzymywałyśµy się z Aśką w drodze do Trzebnicy chyba z cztery
      razy. Wyciągałam z auta na ręce, spokój, wkładałam do fotelika znowu płacz.
      Zgrzana wyciem i niemal dusząca się od płaczu. Już drugi raz coś takiego. Ja
      pitolę. Nie wiadomo co robić w takich sytuacjach. Miałaś kiedyś coś takiego?
      • blanka0 Re: chanastel 06.03.08, 10:35
        buahahaha mam zawsze, Lena nie cierpi jezdzic autem, w
        przeciwienstwie do innych dzieci, zawsze wyje, juz czasem jezdzimy z
        mezem trzymajac ja na rekach / wiem wiem źle/

        ale znalazlam sposob, chrupki kukurydziane, jak tylko zaczyne kwilic
        to ja jej chrupke do buzi i tak po kilku zazwyczaj sie uspokaja :-)
        generalnie te chrupki to nie raz mi zycie uratowaly :)))
        • chanastel Re: chanastel 06.03.08, 10:41
          Dzięki:) na chrupka wpadłam dopiero w Trzebnicy jak już aśkę odstawiłam i
          musiałam jeszcze dojechać kawałek do domu. Tylko że po jakimś czasie wypadł jej
          z łapki i znowu była awaria. A siedziała z tyłu bo z przodu mamy poduszkę w
          skodzie i się jej nie da wyłączyć. Ona normalnie nie robi takich scen. Ale już
          drugi raz jej się zdażyło. Ale myślę że to z niewyspania- bo spała tylko w
          drodze do kina, potem nic aż do 16 więc miała prawo być zmęczona. Ja też jestem
          zmęczona więc chyba też zacznę wyć. Wczoraj klęłam jak szewc, może nawet gorzej:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka