dagi.ww
13.03.08, 23:07
A właściwie to wypiła! Po licznych nieudanych i zakończonych niesamowitym wrzaskiem próbach, moja córusia-mamincycusia łaskawie pociągnęła z butelki. Najgorsze było to, że nie chciała nic z butli; ani herbatki, ani wody, ani mleczka, ani kaszki. A teraz już wchłonęła i mleczko i kaszkę. Cieszę się, bo powolutku chcę ją odstawiać, a poza tym nareszcie mogę się gdzieś wyrwać i zostawić Bąbla z tatą ;)) Normalnie musiałam się pochwalić!