Dodaj do ulubionych

uważajcie proszę

20.03.08, 20:56
na maluchy. Dzisiaj rano Kubuś obudził mnie o 7.00. Spojrzałam na zegarek i
sie ucieszyłam , że tak długo pospaliśmy. Wydaje mi sie , że byłam nawet
wyspana. Ale przysnęłam... nie wiem , tak nieświadomie. Nagle bum... i
straszny płacz. Zerwałam sie, nie było Kubulka, przeczołgał sie w nogi i spadł
z łóżka. Popłakał chwilkę . W sumie szybko sie uspokoił. Zachowywał się cały
dzień jak zwykle. Tylko bródkę ma obtartą od wykładziny. Przepłakałam chyba z
godzinę , nie mogłam sie uspokoić jak pomyślałam co mogło się stać. Mojego
taty kolegi z pracy roczny synek zabił się spadając z wersalki. Mój Boże... Od
dzisiaj Kubuś śpi tylko w łóżeczku , nawet gdybym miała go i pół nocy lulać.
Obserwuj wątek
    • borowka78 Re: uważajcie proszę 20.03.08, 21:08
      dobrze, ze nic sie Kubusiowi nie stalo.
      Ostatnio Szym tez mi zlecial z łóżka;/ ehhh
      buziaki dla rowiesnika Szymcia;-)
    • zorkaa Re: uważajcie proszę 20.03.08, 21:11
      przeraziaś mnie. a trymek też od kiedy spadł mi z łóżka (bo
      przysnęłam:() już śpi w swoim łóżeczku. szkoda, że musiał spaść z
      łóżka, żeby matka zmądrzała. (to o sobie)
      • moni_30 Re: uważajcie proszę 20.03.08, 21:19
        ja też niestety mam za sobą to niemiłe doświadczenie. Julkowi się nic nie stało,
        ale co najadłam się strachu to moje. Niech inne mamy czerpią naukę z naszych
        przypadków!
        • moni_30 Re: uważajcie proszę 20.03.08, 21:35
          a tak swoją drogą to dzięki Wam dziewczyny, że na naszym forum nie spotyka się
          takich dyskusji:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=77146039&v=2&s=0
        • aga415 Re: uważajcie proszę 20.03.08, 21:50
          o kurcze:)
          trzeba uważać, ja myślę że czasem los (lub ktoś z góry) daje nam
          takie znaki ostrzegawcze, jeśli je zlekceważymy to niestety mamy
          potem za swoje, taka moja teoria a w życiu..... różnie bywa.
          Ja ostatnio bardzo przeżyłam jak Adaś zaczął się krztusić piciem nie
          mógł złapać oddechu, na szczęście wszystko skończyło się ok. ale
          cały dzień się trzęsłam i płakałam tak się zestresowałam. szok.
    • 27agnes72 Re: uważajcie proszę 20.03.08, 21:54
      Ja też z tych debilek co im dziecko spadło ;-)Mój starszy syn spadł
      z łóżka w drugiej dobie pobytu w domu bo nie wiedziałam że się nie
      karmi z brzegu łóżka jak się jest tragicznie niedospanym...
      A Staś...od ośmiu miesięcy budzi się z każdej drzemki z rykiem.A że
      nie mogłam Go położyć tam gdzie zawsze-małe przemeblowanie i
      sprzątanie-to wylądował po obiadku na łóżku brata-z barierką.Jak
      weszłam tam po dwudziestu minutach to Staś leżał cały poza tapczanem
      (doznałam SZOKU)Ale nie spadł-przeczołgał się przez barierkę i
      spełzł po kartonach z zabawkami.Byłam tak wysoce nieetyczna że
      zrobiłam nawet rekonstrukcję wydarzeń...
      • 27agnes72 obudził się i nie zapłakał 20.03.08, 22:03
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1121332,2,1.html
    • joasia83m Re: uważajcie proszę 20.03.08, 22:39
      ejs, mozna uwazac, patrzec, miec oczy z przodu i z tylu, a ten i tak sie wywali,
      ze az serce w gardle staje... juz mi tyle razy sie wywrocil, ze gorsze mi sie to
      wydaje niz upadek z lozka..
      dzis siedzial sobie grzecznie na miekkim wlochatym dywanie i nagle buuum do tylu
      sie przewrocil i walnal glowka o kant mebla://///
      chwilke poplakal moj maly zolnierz.
      wczoraj nie wiem jakim cudem sie wywalil i krew mu troche pociekla z wargi:///
      no ale on wstaje przy czym kolwiek sie zlapie, noga od stolu, krzesla, moja,
      taboret, nie sposob czasem go dogonic..
      staram sie nie obwiniac, no ale serce sie kraja..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka