m_k8
26.06.08, 14:41
Dziewczyny co robić?
Właśnie dzwoniła Pani ze żłobka, że Hania ma brzydki, mokry kaszel. Ani
wczoraj ani dziś rano, nic na to nie wskazywało.
Ja w pracy, M. na drugim końcu Polski.
Do lekarza dzisiaj nie ma szans się dostać, miejsca są na jutro po południu.
Nie mam jej z kim jutro zostawić, a zapewne dostanę dziś przykaz, żeby do
żłobka jej nie przyprowadzać.
Co mogę jej podać, by choroba się nie rozwinęła? Może po prostu coś jej na
gardle "siedzi" i jej przejdzie?