joaska_29
24.07.08, 23:07
Lubię te poranki kiedy Ola jeszcze śpi, Mąż już na terningu, a ja
krzątam się po kuchni przed pracą, popijam gorącą kawę z mlekiem i
celebruję tę chwilę każdego poranka. Taki mały relaksik przed
nadchodzącym dniem i tzw. kieratem :)
Tak jak teraz zresztą. Ola już od 21.00 śpi, Mąż też, a ja przy
lampce wina (trzeciej juz dzisiaj) siedzę po dłuuugim czasie przed
kompem, podczytuę forum i zastanawiam się czy rano nie zaśpię do
pracy :-)
Jak Wy kochane spędzacie czas, tak na sam z sobą tylko i jak często
to się Wam zdarza?