lilianak1
13.10.08, 13:18
Dziewczyny dziś koleżanka która jest na allegro od kilku lat
powiedziała mi, że nie muszę przyjmować reklamacji od kupującej bo
nie jestem firmą tylko osobą prywatną. Jak to właściwie jest, czy
jako prywatny allegrowicz mam jakiś prawny obowiązek przyjąć
reklamację od kupującej?
Dla mnie to chore, bo co ona mi odeśle zabawkę, którą uszkodziła
(sama przyznaje, że stało się to w jej ręku) ja uznam, że wyrwała
siłą nogę zabawce i odeślę jej zabawkę spowrotem. I obie stracimy po
8zł na przesyłkę. Albo ja stracę, bo jeśli wyśle mi paczkę za
pobraniem to będę musiała zapłacić listonoszowi tylko po to żeby jej
odesłać z pisemną odmową przyjęcia reklamacji.
Reklamacji na pewno nie rozpatrzę na jej korzyść, bo po pierwsze
napisała że paczka doszła w idealnym stanie a zabawka rozpadła się
jej w rękach (noga odpadła dokładnie). Przesłała na moją prośbę
zdjęcia i wyglądają makabrycznie, jakby siłą wyłamała przegub.
Zarzuca mi że widać klej, no ale cóż ja zabawki nie produkowałam,
być może była klejona przez producenta. Nie wiem, bo sama nigdy
żadnego przegubu nie wyrwałam, nie wiem jak jest w środku zrobiona.
Ale wiem że wysyłałam jej fajną zabawkę, a ona teraz chce mi oddać
popsutą i rząda zwrotu wszystkich kosztów.
Jak jest z tą reklamacją, czy wystarczy że napiszę jej maila że nie
widzę w tym mojej winy i że nie oddam jej kasy. Czy muszę bawić się
w te ceregiele z wysyłaniem i odsyłaniem towaru. I kto ma za to
płacić?
Doświadczone allegrowiczki pomocy.